Jump to content

Coraz mniej seksu w związku


Recommended Posts

Mojej kobiecie coś się poprzestawiało w głowie, z początku związku było normalnie z seksem ja inicjowałem, częściej ona a od kilku tygodni spada ilość zbliżeń. Często ma jakieś dziwne humorki, potrafi się cieszyć, za chwilę jest wkurzona, później płacz i potrafi znowu cieszyć. Mówi że jest zmęczona, nie ma siły, jak pytam o co chodzi nie potrafi tego racjonalnie wyjaśnić mówi że nie myśli seksie jakby zrobiła się aseksualna, libido jej spadło niemal do zera. Ona studentka, praktycznie nie ma życia studenckiego poza wyjściami z przyjaciółkami raz na kilka tygodni, masa projektów, kolokwiów i prac do zrobienia nad którymi siedzi po nocach i się nie wysypia, pije ciągle kawę i energetyki kartonami. 

 

Wcześniej seks niemal codziennie, po kilka razy albo pół nocy z przerwami, czasami miała po kilka orgazmów jeden za drugim, aż sama nalegała na seks kiedy już nie wyrabiałem. Dla przykładu wczoraj mówię że mam ochotkę, zaczynam rozbierać a ona że nie ma siły, mówię żeby zrobiła lodzika mówi nie da rady, odwróciłem się i próbowałem zasnąć, ona zaczęła mówić że nie widzi sensu życia, jest przytłoczona wszystkim a najbardziej studiami.

 

Zaczynam się zastanawiać czy mówić jej żeby poszła do jakiegoś specjalisty nie wygląda to za dobrze

Edited by Johnny1
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • Replies 57
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Z myszką wszystko ok. Czytaj forum, słuchaj audycji Marka, szarpanki, Demasta, obejrzyj Lalkę. Wywal do sedesu swoje przekonania na temat związków i relacji.

Jeszcze nie słyszałem o przypadku, żeby jakiś koleś po wygaszeniu pieca rozpalił ponownie ogień namiętności 😆   Typowe scenariusze:   - ma już innego chłopa na boku i tylko racjon

35 minut temu, Johnny1 napisał:

Mojej kobiecie coś się poprzestawiało w głowie,

 

Nic się jej nie poprzestawiało. To po prostu powrót do normalności. Byłeś czymś nowym to się podniecała, a teraz się opatrzyłeś, albo znalazła sobie inny obiekt westchnień. Do tego jeszcze niezdrowy tryb życia i zmęczenie. A to dopiero początek bo zakładam że nie ma więcej niż 20 kilka lat. Witamy w realnym świecie 🙂

  • Like 10
Link to post
Share on other sites

Czy ja dobrze czytam? Chcesz wysyłać laskę do specjalisty, ponieważ zachowuje się jak to na związek przystało zupełnie normalnie? Wraz z upływem czasu w związku ilość oraz jakość seksu spada, no chyba, że ona czegoś chce. Fachowo nazywa się to prostytucją związkową.

Edited by Krugerrand
  • Like 11
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Johnny1 napisał:

Ona studentka, praktycznie nie ma życia studenckiego poza wyjściami z przyjaciółkami raz na kilka tygodni, masa projektów, kolokwiów i prac do zrobienia nad którymi siedzi po nocach i się nie wysypia, pije ciągle kawę i energetyki kartonami. 

Ty wiesz że facet na jej miejscu też ma libido  na poziomie błędu statystycznego?

Laska ewidentnie jest zestresowana i przemęczona. 
 

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

Jeszcze nie słyszałem o przypadku, żeby jakiś koleś po wygaszeniu pieca rozpalił ponownie ogień namiętności 😆

 

Typowe scenariusze:

 

- ma już innego chłopa na boku i tylko racjonalizuje,

- nie podobasz się jej na tyle, żeby była gotowa cały czas

- nie rokujesz i szuka kolejnego, ale jeszcze cię utrzymuje na boku, w trakcie szukania nowej gałęzi

 

Inne scenariusze raczej nie istnieją, a jeżeli istnieją to marginalne.

 

Jak ma dziwne humorki to przypuszczam, że już z innym się rucha. Powiem, jak typowy janusz, ale nie znasz jeszcze życia chłopie :D

  • Like 4
  • Thanks 1
  • Haha 7
Link to post
Share on other sites
15 minut temu, Libertyn napisał:

Laska ewidentnie jest zestresowana i przemęczona. 

 

Jeśli autentycznie podobasz się kobiecie to da Ci chętnie d.upy nawet po całodniowej szychcie w kopalni. Włączył się po prostu program pt. proza życia :). Czyli Miiśśśśś..... nie wiem co czuję :).

Edited by Baca1980
  • Like 9
Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Johnny1 napisał:

 

Wydaje mi się że jakieś stany depresyjne, albo początki depresji dlatego myślałem o specjaliście

Wiesz, stany depresyjne masz często przez to co sie dzieje dookoła. 
Jak masz presje, zapierdziel że nawet wysrać się nie możesz to masz stany depresyjne bez depresyjności. Ot wracasz do domu i nie myślisz o niczym innym jak o spaniu, ewentualnie obejrzeniu czegoś przed snem.

Na Twoim miejscu bym kupił jakiś olejek do masażu i pozwolił jej się odprężyć. Kto wie, może po masażu sama zacznie prosić o seks.
 

 

1 minutę temu, Baca1980 napisał:

 

Jeśli autentycznie podobasz się kobiecie to da Ci chętnie d.upy nawet po całodniowej szychcie w kopalni. Włączył się po prostu program pt. proza życia :). Czyli Miiśśśśś..... nie wiem co czuję :).

Prawdziwemu facetowi staje nawet po kontroli ze skarbówki podczas której dano mu mandat  i  nieopłaconych fakturach 

Link to post
Share on other sites
8 minut temu, Johnny1 napisał:

 

Wydaje mi się że jakieś stany depresyjne, albo początki depresji dlatego myślałem o specjaliście

Długo jesteście razem? Mieszkacie wspólnie?

 

Zima, ciemno, chłodno, brak energii, brak rozrywek. Stąd przemęczenie, stany depresyjne. Na to nakłada się sesja na studiach, wzmożony wysiłek, żeby pozdawać egzaminy, zdobyć zaliczenia... i tyle... 

Teraz, Libertyn napisał:

Prawdziwemu facetowi staje nawet po kontroli ze skarbówki podczas której dano mu mandat  i  nieopłaconych fakturach 

Jak przez pół roku trwa kontrola skarbowa w firmie, konto co chwila zablokowane, brak środków, klienci odchodzą i codziennie walczysz o przetrwanie to wierz mi... seks będzie ostatnią rzeczą, którą będziesz chciał od kobiety.

 

I tak... też miałem 25,30 lat i myślałem, że jestem niezniszczalny. Że cokolwiek się stanie i tak myślę o seksie...

 

Koło 40-tki już tak nie jest...

  • Like 5
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Jak dojdziesz do takiego momentu gdzie musisz sam sobie gotowac i “wygodniej” jest ci walic niemca po kasku to pora na ewakuacje .

Edited by thyr
  • Like 10
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Kacperski napisał:

Upewnij się, czy laska Cię nie roluje i czy nie kręci gdzieś na boku- jak tak to Run Forest,run! 

Sprawdź wszystko co możliwe :)

 

Przeczytałem przed edycją, własnie dogadujemy się świetnie i nadajemy na niemal tych samych falach. Pierwsza poważniejsza dziewczyna, wcześniejsze związki może i było zajebiście w łóżku ale dużo toksyczności. 

Link to post
Share on other sites
1 minute ago, Johnny1 said:

 

Przeczytałem przed edycją, własnie dogadujemy się świetnie i nadajemy na niemal tych samych falach. Pierwsza poważniejsza dziewczyna, wcześniejsze związki może i było zajebiście w łóżku ale dużo toksyczności. 

 

Tak świetnie nadajecie na tych samych falach że seksu nie ma. 

  • Like 6
  • Haha 2
Link to post
Share on other sites

Ja z kolei często słyszałem, że jestem ucieczką (czytaj seks) od zmęczenia, depresji, pracy, rutyny, studiów bla bla bla. Ty zostałeś po drugiej stronie lustra w samych gaciach. 

Dawałaby Ci dupy i udawała jak trzeba nawet na 1% baterii. Ale to już nie ma sensu. Reszta jak wyżej. Next bro.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
52 minuty temu, Miszka napisał:

Jak przez pół roku trwa kontrola skarbowa w firmie, konto co chwila zablokowane, brak środków, klienci odchodzą i codziennie walczysz o przetrwanie to wierz mi... seks będzie ostatnią rzeczą, którą będziesz chciał od kobiety.

Jak jesteś pizdeczką *

52 minuty temu, Miszka napisał:

I tak... też miałem 25,30 lat i myślałem, że jestem niezniszczalny. Że cokolwiek się stanie i tak myślę o seksie...

Widocznie nie miałeś ciężkich dni wtedy.

* cały ten komentarz był odpowiedzią na bzdurny tekst o tym ze napalona laska da dupy po całodobowej pracy w kopalnii ( kiedy to ona pracuje)

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

Nie tylko podejście do związków jest różne bazowo biologicznie, ale także do seksu.

Wiemy, że jest grana bajka typu "kobieta z takim samym libido do 60", głównie przez jakieś wyborcze, łonety, itp.

Ale to nie jest prawda.

Pierwsze z grubsza badania (koniecznie anonimowe) jasno pokazują, że faceci mają zdecydowanie jeden główny powód do seksu - instynkt.

U kobiet jest 99 powodów - od chęci zemsty (uwiedzenie chłopa koleżance); przez uzyskanie korzyści (cała afera Weinstaina i "me too" to zwykły skok na kasę i popularność starych kurewek, które za obwisłe cyce już żadnej roli nie mogą ugrać, jak kiedyś); różne rodzaje manipulacji ; ciekawość ; bycie pijaną ; lęk, przed tym, że partner znajdzie sobie lepszą, etc, itp, itd. Instynkt występuje okazyjnie.

Też ma to związek z większym uwrażliwieniem seksualnym (nagroda satysfakcji za wysiłek ciąży jest większa, proporcjonalnie do kosztów).

Ale z drugiej strony seksualność jest dosyć cykliczna i zmienna, często powiązana ze sferą emocjonalną.

 

Kiedyś dorwałem za 5 zł na targu "felietony zebrane" Lwa-Starowicza , gdzie odpowiadał na listy czytelników w tygodniku ITD.

Był to okres głębokiego PRL, wiele ludzi powielała na temat seksu różne chłopskie mity, ale nawet w tych listach widać "naturalne" podejście płci do seksu.

Nawet w wieku, gdzie u kobiet ten instynkt jest jeszcze silny, bo pisali tam głównie młodzi, liceum-studia-30.

 

Dla kobiet seks nigdy nie będzie tak ważny, jak dla facetów. Statystycznie uśredniając, bo skrajności się zdarzają.

 

Analogia stada szympansów - szympansice dają czasem dupki także słabszym osobnikom, żeby utrzymać spójność stada : ale tylko w dniach niepłodnych, i często za jakieś owoce, czy inne przysługi.

Ot, biologia.

  • Like 10
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Johnny1 napisał:

Mojej kobiecie coś się poprzestawiało w głowie, z początku związku było normalnie z seksem ja inicjowałem, częściej ona a od kilku tygodni spada ilość zbliżeń. Często ma jakieś dziwne humorki, potrafi się cieszyć, za chwilę jest wkurzona, później płacz i potrafi znowu cieszyć. Mówi że jest zmęczona, nie ma siły, jak pytam o co chodzi nie potrafi tego racjonalnie wyjaśnić mówi że nie myśli seksie jakby zrobiła się aseksualna, libido jej spadło niemal do zera. Ona studentka, praktycznie nie ma życia studenckiego poza wyjściami z przyjaciółkami raz na kilka tygodni, masa projektów, kolokwiów i prac do zrobienia nad którymi siedzi po nocach i się nie wysypia, pije ciągle kawę i energetyki kartonami. 

 

Wcześniej seks niemal codziennie, po kilka razy albo pół nocy z przerwami, czasami miała po kilka orgazmów jeden za drugim, aż sama nalegała na seks kiedy już nie wyrabiałem. Dla przykładu wczoraj mówię że mam ochotkę, zaczynam rozbierać a ona że nie ma siły, mówię żeby zrobiła lodzika mówi nie da rady, odwróciłem się i próbowałem zasnąć, ona zaczęła mówić że nie widzi sensu życia, jest przytłoczona wszystkim a najbardziej studiami.

 

Zaczynam się zastanawiać czy mówić jej żeby poszła do jakiegoś specjalisty nie wygląda to za dobrze

Co ona studiuje? 

Link to post
Share on other sites

Dla nas, którzy są na forum i liznęli trochę tego życia wszystko jest oczywiste i klarowne natomiast dla ciebie autorze to nowość i zarazem czarna magia. 

Wywal z głowy wszelkie bzdury i brednie na temat relacji damsko-męskich przedstawianych przez propagandę medialną, społeczeństwo, system bo ma to tyle z prawdą wspólnego co krzesło z krzesłem elektrycznym. 

To czego ty doświadczasz to koniec wersji demo i opadnięcie haju hormonalnego czytaj zakochania przez kobiete. 

Więc nie dziw się, że nie ma seksu bo kobieta nie da skoro nie ma już z ciebie przyjemności. 

Stałeś się dla niej słaby, przewidywalny, dostępny a kobiety tylko przed silnymi rozkładają nogi. 

Ucz się młody padawanie życia co to jest kobieta, jak działa i czego chce oraz jaka jest jej natura bo do końca nie pojmujesz tak prostych zależności. 

Czytaj regularnie forum, zdobywaj wiedzę i testuj w praktyce a zobaczysz to czego nie dostrzegałeś wcześniej bo oczy były zarośnięte cipka. 

Kolejna sprawa i zarazem skreślająca tą kobietę to uzależnienia co w przyszłości zamiast kawy czy energetyków przemieni się w grubsze używki czy negatywne zachowania. 

Bez skrupułów zostaw ja bo ona w drugą stronę by to zrobiła bez cienia zawahania czy moralności jak znajdzie się lepszy model. 

Z całą doza prawdopodobieństwa już zapewne kogoś ma i tylko kwestia czasu jest jak się o tym dowiesz.

Przewiduj, czytaj reakcje, zachowania kobiet a wcześniej będzie wiedział i miał pewność co do ich zamiarów, intencji. 

Życie realne kolego to nie jest bajka i sielanka rodem z komedii romantycznych a walka o władze, dominację i zasoby. 

 

PS. KOBIETY nie kochają mężczyzn tylko to co mogą dać, zapewnić, ogarnąć, załatwić. 

Gdy nie ma z ciebie pożytku to wtedy kobiety nie wiedzą co czują czytaj miłość się kończy a tak naprawdę jej tam nie było tylko chłodna kalkulacja zysków i strat w rozumieniu biznes, który chciała ugrać na tobie i zapewnić swoje potrzeby. 

 

  • Like 8
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Johnny1 napisał:

Mojej kobiecie coś się poprzestawiało w głowie, z początku związku było normalnie z seksem ja inicjowałem, częściej ona a od kilku tygodni spada ilość zbliżeń. Często ma jakieś dziwne humorki, potrafi się cieszyć, za chwilę jest wkurzona, później płacz i potrafi znowu cieszyć. Mówi że jest zmęczona, nie ma siły, jak pytam o co chodzi nie potrafi tego racjonalnie wyjaśnić mówi że nie myśli seksie jakby zrobiła się aseksualna, libido jej spadło niemal do zera. Ona studentka, praktycznie nie ma życia studenckiego poza wyjściami z przyjaciółkami raz na kilka tygodni, masa projektów, kolokwiów i prac do zrobienia nad którymi siedzi po nocach i się nie wysypia, pije ciągle kawę i energetyki kartonami. 

 

Wcześniej seks niemal codziennie, po kilka razy albo pół nocy z przerwami, czasami miała po kilka orgazmów jeden za drugim, aż sama nalegała na seks kiedy już nie wyrabiałem. Dla przykładu wczoraj mówię że mam ochotkę, zaczynam rozbierać a ona że nie ma siły, mówię żeby zrobiła lodzika mówi nie da rady, odwróciłem się i próbowałem zasnąć, ona zaczęła mówić że nie widzi sensu życia, jest przytłoczona wszystkim a najbardziej studiami.

 

Zaczynam się zastanawiać czy mówić jej żeby poszła do jakiegoś specjalisty nie wygląda to za dobrze

 

Nie może być witaminki w polszy zawsze dają dużo seksu w związku, to jakiś musi być wyjątek, błąd w matriksie!

20 minut temu, yrl napisał:

Czy w międzyczasie nie wzięliście ślubu? 

Jak możesz!

Kolega chciał się spytać czy już jesteście po pierwszym dziecku?

Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.