Jump to content

Inna perspektywa


Recommended Posts

Cześć i siema Bracia !

 

Ten wpis będzie pewnie z jednej strony podobny do tych które są tu regularnie zamieszczane, z drugiej będzie trochę indywidualnego spojrzenia. Postaram się pisać krótko i na temat, chociaż lojalnie uprzedzam, że pewnie lać za dużo wody też mi się zdarzy. Do rzeczy:

 

Lat obecnie 37, Po rozwodzie. 

Na samym początku postaram się opisać lekko siebie i swoje życie.

 

Od najmłodszych lat dziewczyny na mnie przychylnie patrzyły, w podstawówce mega dużo walentynkowych laurek, gimnazjum to już rola króla z racji przeprowadzki z z miasta do mniejszej miejscowości, liceum pomimo większej konkurencji również czuć było zainteresowanie dziewczyn wyraźnie. I teraz również jak zdarzało mi się bywać na apkach łapie setki par na luzie. Brzmi jak chwalenie, to fakt, ale piszę to po to aby, wskazać, że nie jestem tak jak tu piszecie tym przysłowiowym Chadem, mam coś koło 179 cm wzrostu. Ani specjalna siłka, ani pokazywanie majątku które owszem mam ( obecnie ponad milion oszczędności, własne mieszkanie w dobrym mieście, i skoda :D - tak, skoda ) - nigdy nie pokazywałem kobietom, że mam pieniądze. Z zewnątrz, jak na moje oko, można by rzec - normlany typek - takim właśnie się czuje. Z pewnością do opisywanego Chada mi daleko. Pomimo to, w swoim życiu miałem na krócej albo dłużej coś blisko 100 kobiet, różnych różnistych. Młodych, starych, ładnych i mniej ładnych i właśnie o kobietach ten post ma głównie być. 

 

Dziele się tylko własnym doświadczeniem, może to komuś pomoże, może nie. Ogólnie rzecz ujmując, nie wchodząc w poszczególne relacje, co by zajeło za dużo czasu, z mojej perspektywy kobiety są bardzo do siebie podobne. Podobne są też do mężczyzn, ale o tym dalej. Co więc jest podobnego w kobietach ?

 

Każda lubi seks, - każda jedna, a te które wyglądają najbardziej niewinnie, lubią rzeczy których logika by w życiu nie podpowiedziała 

Każda lubi humor

Każda prędzej czy później zaczyna marudzić 

Każda toczy z czasem walkę o władzę w związku, niektóre nawet jak przegrają potrafią odejść. Nie jest więc prawdą, że rama jest sposobem na wszystko. 

Każda manipuluje - lżej albo mocniej 

Każda gra na początku 

Każda uważa, że jest wyjątkowa 

Każda jest zboczona - tak, każda jedna 

Każda karmi się emocjami 

Każda kłamie 

Każda jak jest dziecko, zaczyna traktować faceta w inny sposób 

Każda chce mądrzejszego 

Każda robi kanapki do pracy :D o dziwo ! 

Każda lubi być opieprzona i ukarana 

To tak na szybko co mi przyszło do głowy. 

 

Po co to piszę - po to, aby wskazać ( o ile tutaj już tego nie było, nie, czytałem wszystkiego ) , że kobieta sama nie potrafi się często ogarnąć psychicznie i emocjonalnie - zrzuca to na faceta. Uważa, że jej emocje są skutkiem zachowania faceta, co oczywiście jest bzdurą. Uważam, że nie ma absolutnie złotego środka na kobietę, nie ma sposobu aby nie toczyć z nią walk i aby czasami po prostu nie odeszła. Bawiąc się z kobietą trzeba mieć zawsze w głownie, że to może się skończyć. Zawsze. Sposobem jedynym jest niezależność męska zawsze i wszędzie i branie wszystkiego na lekko - tak jak one często - just for fun. Wiem, że jak poważny jest związek, to ciężko o to, ale to nie zmienia tej reguły. Wielokrotnie testowałem podejście - ona wkurw... jedzie ze swoimi poglądami - a odbijanie z humorem piłeczki totalnie je rozwala. Na wszystkie kobiety tylko jedna nie chciała związku po spotkaniach, mitem jest że kobiety się sypią dla samego sypania - nie, one rzeczywiście to chcą dawać jednemu i brawo im za to. Być może potem jak się znudzi innemu, ale co do zasady uważam, że kobieta chce sypiać z jednym.  Ogólnie rzecz ujmując, kobiety są tak samo cudowne, jak i potrafią być tego przeciwieństwem. 

 

Wiele tutaj narzekań, że kobiety są cwane, kręcą itd. A czym faceci nie są podobni ? Moim zdaniem tak, to cecha człowieka, nie kobiety. Mało znajduje cech kobiecych, których nie ma mężczyzna, kwestia skali. Winić kobietę, że w sumie ma trochę taką naturę zmienną to jak kłócić się z bogiem, że czasami pada, a czasami jest słońce. My też jak czujemy wstręt do kogoś, to go unikamy, one działają tak samo na poziomie emocjonalnym, i choćby chciały to zmienić - nie da się. Będąc mężczyzną powinno się zatem dążyć do szczęścia własnego - ono jest stabilniejsze, chodź nie ma rzeczy stałych. Kobietę zawsze traktować jako dodatek, nigdy cel i fundament życia. 

 

Dąż do własnego szczęścia, nie kobiety - one nigdy nie dają stałego szczęścia, a wierząc w to wchodzi się w postrzeganie kobiece jakoby mężczyzna odpowiedzialny był za szczecie kobiety. Stanowi tylko mały udział. 

 

Tyle ode mnie, opisałem po krótce swoje doświadczanie zgodnie z prośbą forum, może się komuś przyda, a może kogoś wkurw.. 

 

 

 

 

  • Like 5
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, jedwab napisał(a):

Wiele tutaj narzekań, że kobiety są cwane, kręcą itd. A czym faceci nie są podobni ? Moim zdaniem tak, to cecha człowieka, nie kobiety. Mało znajduje cech kobiecych, których nie ma mężczyzna

Facet nie ma takich instrumentów prawnych w rękawie, no i podstawowej karty przetargowej.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, Kiroviets napisał(a):

Facet nie ma takich instrumentów prawnych w rękawie, no i podstawowej karty przetargowej.

 

Może on pomylił fora? Ja bym się skłaniał na miejscu autora inne forum, np. jakieś od uwodzenia albo nie wiem wędkarskie? A ten przyszedł na forum pełne nas, inceli opisać pokrótce koło. Do tego miał ponad 100 cip... i dalej kręci karuzele. Szacunku trochę kierwa! 😂

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, Kiroviets napisał(a):

Facet nie ma takich instrumentów prawnych w rękawie, no i podstawowej karty przetargowej.

Pełna zgoda. Dokładnie tak jest, prawo stoi po stronie kobiety zdecydowanie. Jak już jest małżeństwo i dzieci zwlaszcza, rozwód z reguły będzie bardzo ciężkim, ale i wybijającym z matrixa doświadczeniem.

6 minut temu, Alejandro Sosa napisał(a):

 

Może on pomylił fora? Ja bym się skłaniał na miejscu autora inne forum, np. jakieś od uwodzenia albo nie wiem wędkarskie? A ten przyszedł na forum pełne nas, inceli opisać pokrótce koło. Do tego miał ponad 100 cip... i dalej kręci karuzele. Szacunku trochę kierwa! 😂

Wskazuje tylko, że pomimo, że jestem normalnym typkiem można się pobawić z wieloma kobietami, ale w dużej mierze ona są bardzo do siebie podobne, grają tak jak mogą, jak kazdy człowiek :) Szacunek pełny do każdego 💪 

Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, Kiroviets napisał(a):

Nie do końca.

 

Wystarczy oskarżenie i możesz mieć problemy.

Ostrożności nigdy za wiele. Z drugiej strony nie można przeginać bo życie w takim podjerzliwym środowisku też nie wpływa pozytywnie. Ale tak, warto mieć ograniczone zaufanie.

Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, Magos Dominus napisał(a):

Wybierz jedno. 

 

Może kolejny bajkopisarz, których było tu już wielu? Może ma super rysy twarzy tylko sam o tym nie wie? Jak nie zobaczę, to nie uwierze. Bo taki przerób żeby mieć trzeba po prostu coś mieć. Albo wygląd, albo mega bajere, status, pieniądze. Pracę fotografa? Ekstremalnie dobry emocjonalny dobry vibe z babkami? Biegać po imprezach non stop? 

 

Normik przerabiający ponad 100 kobiet... Wielu blackpillowców powinno powiesić autora za takie słowa :D 

No i szczerze mówiąc mam już przygotowany sznur jak cuś

 

 

Link to comment
Share on other sites

8 minut temu, Magos Dominus napisał(a):

 

Wybierz jedno. 

Nie jestem zgodnie z definicją jaka gdzie tutaj ktoś wskazywał. Wzrost mam 179 cm chyba więc daleko mi do wysokiego mezczyzny, średni. Nie chodzę w jakiś super markowych ciuchach, są oryginalne ale to typu new balance, ogólnie nigdy nie pokazywałem pieniędzy. Twarz mam pewnie atrakcyjna, ale to nie jest jakiś look z Instagrama więc ciężko mi to ocenić. Z pewnością niegdy nie traktowalem kobiety jako lepszej od siebie, wręcz odwrotnie. I uważam, po to też napisałem ten wpis, że wpajanie sobie do głowy, że nie mam tego czy tamtego jest tylko wyniszczające i to potem emanuje na zewnątrz. Zachowuje się normalnie, nie podpisuje, ale stawiam na swoim, i przez to też nie raz przegrywalem. 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

7 minut temu, Alejandro Sosa napisał(a):

 

Może kolejny bajkopisarz, których było tu już wielu? Może ma super rysy twarzy tylko sam o tym nie wie? Jak nie zobaczę, to nie uwierze. Bo taki przerób żeby mieć trzeba po prostu coś mieć. Albo wygląd, albo mega bajere, status, pieniądze. Pracę fotografa? Ekstremalnie dobry emocjonalny dobry vibe z babkami? Biegać po imprezach non stop? 

 

Normik przerabiający ponad 100 kobiet... Wielu blackpillowców powinno powiesić autora za takie słowa :D 

No i szczerze mówiąc mam już przygotowany sznur jak cuś

Plus setki par na tinderze bez problemu.

Link to comment
Share on other sites

7 minut temu, Alejandro Sosa napisał(a):

 

Może kolejny bajkopisarz, których było tu już wielu? Może ma super rysy twarzy tylko sam o tym nie wie? Jak nie zobaczę, to nie uwierze. Bo taki przerób żeby mieć trzeba po prostu coś mieć. Albo wygląd, albo mega bajere, status, pieniądze. Pracę fotografa? Ekstremalnie dobry emocjonalny dobry vibe z babkami? Biegać po imprezach non stop? 

 

Normik przerabiający ponad 100 kobiet... Wielu blackpillowców powinno powiesić autora za takie słowa :D 

No i szczerze mówiąc mam już przygotowany sznur jak cuś

 

 

Nikt nie musi wierzyć, mówię jak jest. Pokazywać to raczej wiadomo ... Nie będę się upubliczniał. Z pewnością odpowiedni mindset, jak był zły i czułem to, to bezruch. Z resztą ilość o niczym nie świadczy, doświadczenie ciekawe.

4 minuty temu, Pocztowy napisał(a):

Plus setki par na tinderze bez problemu.

To mogę akurat pokazać bo zalozylem Tindera tydzień temu i mam golda więc widać z ilu można wybierać. 

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, jedwab napisał(a):

Cześć i siema Bracia !

 

Ten wpis będzie pewnie z jednej strony podobny do tych które są tu regularnie zamieszczane, z drugiej będzie trochę indywidualnego spojrzenia. Postaram się pisać krótko i na temat, chociaż lojalnie uprzedzam, że pewnie lać za dużo wody też mi się zdarzy. Do rzeczy:

 

Lat obecnie 37, Po rozwodzie. 

Na samym początku postaram się opisać lekko siebie i swoje życie.

 

Od najmłodszych lat dziewczyny na mnie przychylnie patrzyły, w podstawówce mega dużo walentynkowych laurek, gimnazjum to już rola króla z racji przeprowadzki z z miasta do mniejszej miejscowości, liceum pomimo większej konkurencji również czuć było zainteresowanie dziewczyn wyraźnie. I teraz również jak zdarzało mi się bywać na apkach łapie setki par na luzie. Brzmi jak chwalenie, to fakt, ale piszę to po to aby, wskazać, że nie jestem tak jak tu piszecie tym przysłowiowym Chadem, mam coś koło 179 cm wzrostu. Ani specjalna siłka, ani pokazywanie majątku które owszem mam ( obecnie ponad milion oszczędności, własne mieszkanie w dobrym mieście, i skoda :D - tak, skoda ) - nigdy nie pokazywałem kobietom, że mam pieniądze. Z zewnątrz, jak na moje oko, można by rzec - normlany typek - takim właśnie się czuje. Z pewnością do opisywanego Chada mi daleko. Pomimo to, w swoim życiu miałem na krócej albo dłużej coś blisko 100 kobiet, różnych różnistych. Młodych, starych, ładnych i mniej ładnych i właśnie o kobietach ten post ma głównie być. 

 

Dziele się tylko własnym doświadczeniem, może to komuś pomoże, może nie. Ogólnie rzecz ujmując, nie wchodząc w poszczególne relacje, co by zajeło za dużo czasu, z mojej perspektywy kobiety są bardzo do siebie podobne. Podobne są też do mężczyzn, ale o tym dalej. Co więc jest podobnego w kobietach ?

 

Każda lubi seks, - każda jedna, a te które wyglądają najbardziej niewinnie, lubią rzeczy których logika by w życiu nie podpowiedziała 

Każda lubi humor

Każda prędzej czy później zaczyna marudzić 

Każda toczy z czasem walkę o władzę w związku, niektóre nawet jak przegrają potrafią odejść. Nie jest więc prawdą, że rama jest sposobem na wszystko. 

Każda manipuluje - lżej albo mocniej 

Każda gra na początku 

Każda uważa, że jest wyjątkowa 

Każda jest zboczona - tak, każda jedna 

Każda karmi się emocjami 

Każda kłamie 

Każda jak jest dziecko, zaczyna traktować faceta w inny sposób 

Każda chce mądrzejszego 

Każda robi kanapki do pracy :D o dziwo ! 

Każda lubi być opieprzona i ukarana 

To tak na szybko co mi przyszło do głowy. 

 

Po co to piszę - po to, aby wskazać ( o ile tutaj już tego nie było, nie, czytałem wszystkiego ) , że kobieta sama nie potrafi się często ogarnąć psychicznie i emocjonalnie - zrzuca to na faceta. Uważa, że jej emocje są skutkiem zachowania faceta, co oczywiście jest bzdurą. Uważam, że nie ma absolutnie złotego środka na kobietę, nie ma sposobu aby nie toczyć z nią walk i aby czasami po prostu nie odeszła. Bawiąc się z kobietą trzeba mieć zawsze w głownie, że to może się skończyć. Zawsze. Sposobem jedynym jest niezależność męska zawsze i wszędzie i branie wszystkiego na lekko - tak jak one często - just for fun. Wiem, że jak poważny jest związek, to ciężko o to, ale to nie zmienia tej reguły. Wielokrotnie testowałem podejście - ona wkurw... jedzie ze swoimi poglądami - a odbijanie z humorem piłeczki totalnie je rozwala. Na wszystkie kobiety tylko jedna nie chciała związku po spotkaniach, mitem jest że kobiety się sypią dla samego sypania - nie, one rzeczywiście to chcą dawać jednemu i brawo im za to. Być może potem jak się znudzi innemu, ale co do zasady uważam, że kobieta chce sypiać z jednym.  Ogólnie rzecz ujmując, kobiety są tak samo cudowne, jak i potrafią być tego przeciwieństwem. 

 

Wiele tutaj narzekań, że kobiety są cwane, kręcą itd. A czym faceci nie są podobni ? Moim zdaniem tak, to cecha człowieka, nie kobiety. Mało znajduje cech kobiecych, których nie ma mężczyzna, kwestia skali. Winić kobietę, że w sumie ma trochę taką naturę zmienną to jak kłócić się z bogiem, że czasami pada, a czasami jest słońce. My też jak czujemy wstręt do kogoś, to go unikamy, one działają tak samo na poziomie emocjonalnym, i choćby chciały to zmienić - nie da się. Będąc mężczyzną powinno się zatem dążyć do szczęścia własnego - ono jest stabilniejsze, chodź nie ma rzeczy stałych. Kobietę zawsze traktować jako dodatek, nigdy cel i fundament życia. 

 

Dąż do własnego szczęścia, nie kobiety - one nigdy nie dają stałego szczęścia, a wierząc w to wchodzi się w postrzeganie kobiece jakoby mężczyzna odpowiedzialny był za szczecie kobiety. Stanowi tylko mały udział. 

 

Tyle ode mnie, opisałem po krótce swoje doświadczanie zgodnie z prośbą forum, może się komuś przyda, a może kogoś wkurw.. 

 

 

 

 

 

A weź ty się od....ol! ;) Mizgognie!  Une są inne niż wszystkie! Każda z osobna jest inna niż wszystkie, wbij sobie to do łeba!

Edited by Zatarra
Link to comment
Share on other sites

Nie neguje tego co piszesz na 100%, moje wątpliwości osiągają tak powiedzmy 98% ;) 

Nawet profilowe zdjęcie które sobie ustawiasz coś tam subkomunikuje. 

 

Dobra, załóżmy teoretycznie że jesteś super luzak i masz naturalny flow. Tak czy inaczej przerobić tyle towaru to jest bardzo dużo pracy.

To jest jedyna rzecz, która Cie trzyma na powierzchni jeszcze.

Link to comment
Share on other sites

50 minut temu, Alejandro Sosa napisał(a):

... Wielu blackpillowców powinno powiesić autora za takie słowa :D 

To chyba o mnie. Niespecjalnie. Bardziej skłaniam się ku

 

51 minut temu, Alejandro Sosa napisał(a):

Może ma super rysy twarzy tylko sam o tym nie wie?

 

44 minuty temu, jedwab napisał(a):

. Wzrost mam 179 cm chyba więc daleko mi do wysokiego mezczyzny, średni.

Ale wzrost, wbrew obiegowym utaj opiniom - nie ma aż takiego wpływu na interakcje.

 

Bardziej skłaniam  się ku twarzy. Co zresztą widać po opisywanym interakcjach Opa z płcią przeciwną już w czasach szkolnych.

 

 

11 minut temu, Alejandro Sosa napisał(a):

. Tak czy inaczej przerobić tyle towaru to jest bardzo dużo pracy.

Nie przesadzałbym. 

Dla mnie dużo, owszem. 

Średnio 5-6 rocznie, co nie jest aż tak dużym wynikiem dla typa z twarzą chada. Wystarczy do tego pochodzić trochę po klubach, mieć dużo pań w swoim otoczeniu.

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, jedwab napisał(a):

Każda lubi być opieprzona i ukarana

Czarny pik habituacji.

Nie zakoniecznie w początkowej fazie.

Zatem Panie kierownik około 100 dzielim przez 4.

ONE na kwartał.

Daje to statystyczne 25 lat LOVE KROWĘ PIASŁ BYK.

......jechałeś każda inna na dzień tygodnia czy opisujesz znajomości WC.....

Chyba, że trójkąty i czworokąty to zmienię state.

Troszkę dziwnie mieszasz FAZY PODJAZDOWE do relacji aż demo nie wyparuje.

No czytało się fajnie.

....szparki sekretarki.

💩

Link to comment
Share on other sites

36 minut temu, Tornado napisał(a):

Czarny pik habituacji.

Nie zakoniecznie w początkowej fazie.

Zatem Panie kierownik około 100 dzielim przez 4.

ONE na kwartał.

Daje to statystyczne 25 lat LOVE KROWĘ PIASŁ BYK.

......jechałeś każda inna na dzień tygodnia czy opisujesz znajomości WC.....

Chyba, że trójkąty i czworokąty to zmienię state.

Troszkę dziwnie mieszasz FAZY PODJAZDOWE do relacji aż demo nie wyparuje.

No czytało się fajnie.

....szparki sekretarki.

💩

20 lat mniej więcej to wychodzi 5 rocznie, nie mowie też że było ich rowno, mniej czy więcej, kiedyś liczyłem potem przestałem. Nie chodzi też o dokładana, ilość a o to, że można można. Można też wierzyć, że nie można, kazdy sam wybiera :)

Godzinę temu, Kiroviets napisał(a):

To chyba o mnie. Niespecjalnie. Bardziej skłaniam się ku

 

 

Ale wzrost, wbrew obiegowym utaj opiniom - nie ma aż takiego wpływu na interakcje.

 

Bardziej skłaniam  się ku twarzy. Co zresztą widać po opisywanym interakcjach Opa z płcią przeciwną już w czasach szkolnych.

 

 

Nie przesadzałbym. 

Dla mnie dużo, owszem. 

Średnio 5-6 rocznie, co nie jest aż tak dużym wynikiem dla typa z twarzą chada. Wystarczy do tego pochodzić trochę po klubach, mieć dużo pań w swoim otoczeniu.

 

Dokładnie, to nie jest jakiś wynik nad którym trzeba się spuszczać ),  resztą bywaly okresy gdy szalałem i wtedy to szybko zabawa się nakręcała. Bywały też totalnie spokojne, związki etc.  

Godzinę temu, Alejandro Sosa napisał(a):

 

To jest jedyna rzecz, która Cie trzyma na powierzchni jeszcze.

Nie rozumiem szczerze mówiąc co masz na myśli. Luzakiem jakimś super nie jestem, umiem się wkrecic na odpowiednie emocje, ale to nie jest mój stały styl.

8 minut temu, Brat Jan napisał(a):

Moja nie robiła i nie robi.

Coś źle zorganizowałes 😅

Link to comment
Share on other sites

15 minut temu, jedwab napisał(a):

Coś źle zorganizowałes

Nie.

Bo moja to Himalajka, inna niż wszystkie.;):D

 

 

 

A tak poważniej teściowa nie robiła mężowi to i ich córka nie robi, proste...

Edited by Brat Jan
Link to comment
Share on other sites

Jak dla 

2 minuty temu, jedwab napisał(a):

20 lat mniej więcej to wychodzi 5 rocznie, nie mowie też że było ich rowno, mniej czy więcej, kiedyś liczyłem potem przestałem. Nie chodzi też o dokładana, ilość a o to, że można można. Można też wierzyć, że nie można, kazdy sam wybiera :)

Wielu chłopaków nie może i wiara niema tu nic wspólnego. Możesz sobie wierzyć w co chcesz ale jak nie masz genów to wója ugrasz. Jak dla mnie to jest chwali post na podbudowę ego. Przerzuciłem wagon towaru i udzielę wam życiowych rad... Bracia z forum w dużej mierze znają te odkrywcze zasady, o których napisałeś. Parafrazując: prawdziwe jebaki nie szukają poklasku, bo ruchają i nie potrzebują dodatkowej walidacji. 

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.