Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
MichaelLevitt

Dziewczyny kolegów, a seks z nimi

Polecane posty

Witajcie,

 

W ubiegłym tygodniu zostałem zaproszony przez koleżankę na imprezę, na którą przyszedłem. Ku mojemu zdziwieniu kiedy minąłem futryny drzwi, od razu rzuciło mi się coś w oczy. 

Byłem jednym facetem na tej imprezie, w trafiłem na babski wieczór. Hmm... kiedy zostałem otoczony kobietami, nie ukrywam odczułem mały dyskomfort (było ich 11), wszystkie na mnie patrzyły jak na striptizera, a umówmy się że daleko mi do tego zawodu :D .

Po przywitaniu się z miłymi Paniami (średnia ocen  7/10) zostałem poczęstowany drinkiem, i zaproszony do tańca. Oczywiście cały czas pytałem dlaczego zostałem zaproszony na tę imprezę, odpowiedzi nie dostałem, a że lubię otaczać się kobietami, to nie nurtowało mnie to aż tak bardzo, choć wiedziałem że mają jakiś cel, dlatego cały czas byłem czujny.

 

Nie będę przedłużał i przejdę do sedna sprawy.

 

Pod koniec imprezy zostałem zaciągnięty przez 3 kobiety do łóżka, dwie z nich to kobiety moich kumpli. Mimo tej świadomości, nie mogłem się powstrzymać i przeszedłem na całość.

Według mojego gustu to dwie oceniam na 8/10 i 9/10. Pragnienie było duże, a i alkohol podkręcił atmosferę . 

 

Seks nieziemski, wrażenia były nie do opisania.

 

Nie wiem teraz czy mówić chłopakom o całej sytuacji, czy raczej mieć to dla siebie? 

Dlaczego one to ze mną zrobiły? Rozumiem, że moja kariera zawodowa lepiej się rozwija, i może więcej zarabiam, ale czy to mogło być przesłanką do takiej głupoty? 

Osobiście nie mam nic sobie do zarzucenia, czuje się z tym dobrze. 

Edytowano przez MichaelLevitt
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Skoro nie masz nic sobie do zarzucenia to po co w ogóle zadajesz te pytania ? Nie znam Cię i trudno jest ocenić o co chodziło.

 

Pewnie o goniący schemat schematem zachowanie loszek pieniądze i emocje .

 

Jeśli powiesz to swoim kolegom wątpię byś pisał tutaj kolejne posty.

Edytowano przez Samiec Alfa
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@MichaelLevitt ciekawa sytuacja... U mnie zdarzało się, że podbijały dziewczyny znajomych ale zawsze robiły to solo, żeby "szydło nie wyszło z worka" :)

Tutaj w grupie... Ciekawe...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Samiec Alfa Własnie oto chodzi, że ja tych dziewczyn nie znam, a relacje miedzy kolegami są na neutralnym poziomie. Raczej rzadko się spotykamy. 

Stąd to moje pytanie, skąd ta decyzja, jakaś dywersja? 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mało masz lasek w Polsce, musisz pukać dziewczyny kumpli? Ja bym nie czuł się dobrze na Twoim miejscu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To się nazywa zonk. To było w Polsce? Pewien znajomy znajomej tuż przed swoim ślubem został zaciagnięty na imprezkę i tam coś zbyt łatwo poszło... i wpadł, sprawa wyszła, narzeczona odeszła, został z zaciążoną loszką, wszystko to bo... bogata firma i prosperita...

Edytowano przez AdamPogadam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@AdamPogadam Tak. Cała sytuacja jak z filmu, dlatego pytam bardziej doświadczonych "kochanków" o wyjaśnienie zachowania tych dziewczyn.

A na następny dzień czułem się jak na sytuacyjnym kacu :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co ja bym zrobił (ale to ja) kosztem nawet znajomości zebrał jakieś dowody i pokazał kolegom.
No i to co wynika, to także to, iż loszki jak się postarają lekko, to mają seks na zawołanie...
A w jakim to wieku kobiety?

Edytowano przez AdamPogadam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, AdamPogadam napisał:

A w jakim to wieku kobiety?

19-21

 

@AdamPogadam tutaj bardziej chodzi mi o zrozumienie tej całej sytuacji. Faceci tych kobiet to całkiem nieźle zapowiadająca się partie na męża. A i muszę podkreślić, że jeśli chodzi o wygląd(również budowę ciała) to chłopaki lepiej wyglądają ode mnie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I jeszcze jedno: nie chciał bym mieć kumpla, który odwala takie akcje... bo cipka.

  • Like 13
  • Dzięki 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na moje oko jesteś wykorzystany do jakiejś gry, być może posłużyły sie Toba aby się zemścić na swoich chłopakach za coś, a jak coś pierdolnie to zostaniesz kozłem ofiarnym, coś w stylu ''To On mnie uwiódł''...

Wtedy cała gama konsekwencji spłynie...zgadnij na kogo? :) Skoro loszki robią takie numery, to znaczy że ich faceciki nie są zbyt ogarnięci w te klocki, więc w razie ''W'' nie będzie żadnych konsekwencji, no bo kto je wyciągnie? jej facecik w rurkach? :) no właśnie...

 

Loszki nie dają dupki tak o sobie, zawsze jest w tym jakiś interes, zapamiętaj :)

 

A skoro wspominasz że goście to dobra partia, to pewnie ustawieni przez mamusie i tatusia...Bo nie uwierzę że koleś w wieku dajmy 25 lat w tym kraju, rozbudował sam swoja firme i zbija majątek, to takie same prawdopodobieństwo jak to ze modelki to dziewice :)

Tyły zabezpieczone, można się ruchać :)

 

A tak a propos, nie rucha się lasek swoich kumpli, potrzebowałeś seksu, intymności, żyłeś chwilą, więc to wykorzystały. Nie rób takich akcji na przyszłość...

 

Nie myśl chujem, bo z chujem nie ma żartów.

Moją sentencja sobie wytatuuj :P

Edytowano przez Assasyn
  • Like 15

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale... ale... ale cipka? Przecież to ważniejsze niż fakt, że ona ma kogoś i w ten sposób przyczynia się do dowaleniu innemu mężczyźnie rogów. A później pójdzie pochwalić się w internetach jak to przepukał gorące laseczki 9/10, które olały partnerów i ruchały się z nim. Jeżeli to Twój sposób @MichaelLevitt na podniesienie swojej wartości, to jesteś w niezłym bajzlu. Jakaś loszka zaciągnie Cię do łóżka i nagle zapominasz o jakichkolwiek zasadach? To nie powód do dumy.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Assasyn Dzień po zdarzeniu dostałem sms, z nieznajomego numeru, czy chcę powtórki, nie odpisałem .

A jeśli chodzi o moich kumpli, to raczej należą do tych zazdrosnych. Przeglądają ich fb, email, tak mi mówili. W sumie się nie dziwię, bo są na prawdę piękne . 

No ale nie ma tutaj żadnych dowodów na przelotny romans czy coś w tym deseń, bo przecież były na babskim wieczorku, a zaprosiła mnie ich koleżanka.

 

W sumie jak im o tym powiem, to może być gorącą. 

 

@HORACIOU5 Mam zasady, oni o tym wiedzą. Dlatego nie utrzymuje z nimi jakiś bliższych relacji . Raz na dwa tygodnie się spotkamy.  

Edytowano przez MichaelLevitt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
38 minut temu, Maynard napisał:

Mało masz lasek w Polsce, musisz pukać dziewczyny kumpli? Ja bym nie czuł się dobrze na Twoim miejscu.

Jeśli dziewczyny były takie jak mówi @MichaelLevitt to pewnie niejeden z nas bracia, by uległ, nie bądźmi hipokrytami. W każdym razie, zasady jakieś należałoby mieć, bo jeśli mam być szczery, takich rzeczy kumplom się nie robi, no chyba, że to nie są Twoi kumple, tylko osoby, które przelotnie widujesz ale nie masz z nimi bliskich więzi..

6 minut temu, HORACIOU5 napisał:

Jakaś loszka zaciągnie Cię do łóżka i nagle zapominasz o jakichkolwiek zasadach? To nie powód do dumy.

właśnie tu H5 sporo racji ;) 

15 minut temu, Assasyn napisał:

cała gama konsekwencji spłynie...zgadnij na kogo?

and game is over.

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mocno na mnie najechaliście, a to przecież one są s*kami, bo nie zleży im na ich facetach. Robią jakieś gierki, wciągają do tego mnie, a że ja lubię skorzystać z rozkładających się nóg... . 

Pomyślcie, gdyby to była prawdziwa miłość, to one nawet by na mnie nie spojrzały!

 

@HORACIOU5

Każdy ma swoje zasady, fakt może to moja wada.. Byłem trochę wypity, całkiem możliwe że to był prekursor do wejścia w brzoskwiniową jaskinię .

Edytowano przez MichaelLevitt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Prawdziwa miłość... :D
Ostatnio mam wątpliwości czy ta miłość to nie przypadkiem tylko "szaf hormonów" i kalkulacja, więc tak czy owak trzeba się pilnować.
19-21 to bardzo młody wiek. Dziewczęta zapewne chcą wszystkiego spróbować. 

Edytowano przez Moriarty
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To skoro są tacy zazdrośni, to znaczy że są już upolowani, czyli mamy kolejną kwintesencje babskiego zachowania, tyły zabezpieczone, ustawione, to teraz przejdźmy do wulgarnych czynów, a chłopak dostanie dupki raz na miesiąc żeby nie uciekł :)

 

Jak byli by to faktycznie kumple, to ja bym odpisał na ten ''nieznajomy'' numer , tak, chce powtórki, ustawiamy się tu i tu o tej godzinie, dalej dopisałbym, ostatnio było tak świetnie ze mam dla was prezenty, po czym zadzwoniłbym do kumpli(prezenty) i powiedział jak się sprawy mają, czyli krótko, po męsku, Panowie, wasze panny sie ze mną ustawiły na seks, chcą was zdradzić, z racji tego ze jesteśmy kumplami mowie wam o tym , chodźcie jedziemy, ja wejdę sam, zaczniemy sie rozbierać i wtedy dam wam sygnał i wejdziecie...Umiejętnie bym podkoloryzował stan rzeczy :) 

 

W takiej sytuacji masz szanse wyjść z twarzą, bo goście nie uwierzą( mam nadzieje) na wersje loszek że już coś miedzy wami było wcześniej, efekt złapania na gorącym uczynku wybije im takie myślenie :)

 

Wtedy masz szanse zachować ziomków i pogonić kurwy na szczaw...

Z babami masz postępować szybko, bezwzględnie i skutecznie...tak jak One z nami...:)

 

 

 

Edytowano przez Assasyn
  • Like 9

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, MichaelLevitt napisał:

 

 

@HORACIOU5 Mam zasady, oni o tym wiedzą. Dlatego nie utrzymuje z nimi jakiś bliższych relacji . Raz na dwa tygodnie się spotkamy.  

 

Ja też się spotykam z kumplami i ich damami raz na 2 tyg i nazwałbym to bliskimi relacjami. Przecież na tygodniu, praca... nie ma czasu a nie każdy weekend da się zgrać żeby się spotkać. Ostro tańcuje na domówkach, dyskotekach z ich dziewczynami ale kumple wiedzą, że mam zasady i mogliby dać mi swoje panny na przechowanie i nic by się nie działo. Trzeba myśleć o konsekwencjach i trzymać się przede wszystkim braterskiego kodeksu a nie, ze znajoma pokaże mi cipkę i podniecony jakbym nigdy nie widział. 

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Widać niektórzy przyswajają loszkologikę, skoro zrzucają winę na kobietę za to, że nie użyli mózgu tylko spuścili w kiblu zasady oraz lojalność wobec kumpli i ja przepukali. No ludzie, to że samica chce przyjebać rogi waszemu koledze to oznacza, że to jej wina a wy pomimo tego, że mogliście odmówić i nie wyruchać jej uważacie, iż jesteście czyści jak łza? No nie róbmy kurwy z logiki.

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Assasyn Teraz to już za późno na taką dywersję :D wtedy bardziej myślałem o powtórce, niż o ratowaniu relacji z kumplami. Oczy cipką mi zarosły. I to taką z której można by było jeść :D .

@HORACIOU5 Widzę, że za wszelką cenę chcesz mi dogryźć, wiem że uderzyłem w twój system wartości, co bardzo szanuję! 

Mówisz, że ja mówię o nich suki, a ja kim jestem? przecież ja do nich nie pisałem, nie umawiałem się na seks. To one mnie uwiodły.

Wiem, że jak im o tym powiem, to mogę stracić kilka zębów, a nie chcę. Dentysta jest drogi. 

Dzisiaj widziałem ich nowe zdjęcie na facebooku jak z uśmiechem się przytulają nad morzem. Nie chcę im mówić o tym, niech sobie jeszcze pociupciają . 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

  • Podobna zawartość

    • Przez Kilian
      Dzień Dobry, 
      z racji kończącego się lata, Tomasz Wasilewski napisał dziś na twiterze że dziś ostatni dzień gorącej pogody, zamierzam moją pannę zabrać gdzieś w plener. Czy są to faceci z Opola? Możecie polecić jakieś fajne miejsce? Pozdrawiam.
    • Przez SzatanKrieger
      Witajcie.
       
      Sytuacja z przed chwili...
       
      Mój sąsiad miał nie raz problemy za sprzedaż narkotyków - wiecie, policja i te sprawy.
      Jego syn poszedł w jego ślady, ponoć sprzedawał narkotyki nawet już w szkole (nie wiem czy już z tym skończył i nie wiem czy to prawda)
      Nie trudno zgadnąć, że kobiety uwielbiają bad boy, przecież oni są tacy męscy i świetni
      Piękna młoda dziewczyna dała się porwać no i poszła w tango z bad boyem. Kiedyś dziwiłem się, że on taki średniak a taką ładną dziewczynę wyrwał.
       
      Co tu dużo mówić - młoda dziewczyna jest zaginiona, nie odzywa się od ponad doby, rodzicie się pytali mojej mamy czy nie mamy czasem numeru do sąsiada. Matka z ojcem i siostrami jeżdżą w te i we wte, krzyczą wyzywają no ale niestety nikogo u moich sąsiadów akurat nie ma. Jest to bardzo dziwne, bo zawsze ktoś tam był o tej godzinie.
      Biedni rodzicie jeżdżą nerwowi i szukają wszędzie młodej dziewczyny, współczuję im  
       
      Tak się zastanawiam czy coś się jej stało, na przykład dziewczyna kitę odwaliła, jest w szpitalu, leży w rowie, została już zgwałcona w między czasie, czy sprzedana na części.
      Sąsiad pewno ma długi i miał kontakty z bandziorami więc wszystkiego bym się mógł spodziewać.
       
      A wy jak obstawiacie, stawi się jutro dziewczyna na pierwszy dzień w szkole ?  
      Żyje czy udusiła się wymiotami po narkotykach ? 🙂 
       
      Przestrzegam rodziców, byście zawracali uwagę z kim się wasze dzieci zadają. Historia zna nie jeden przypadek gdzie dziewczyna umarła bo brała narkotyki, nie bądźcie ślepi z kim wasze dzieci spędzają czas.
       
      Pozdrawiam.
       
    • Przez SzatanKrieger
      Samotne matki szukają seksu. Jakie są plusy łóżkowej przyjaźni?
      Współczesne samotne matki pracują, uczą się, prowadzą satysfakcjonujące życie towarzyskie. Skupiają się nie tylko na dzieciach, ale i na sobie – mają pasje, zainteresowania. To piękne zadbane kobiety, a nie zahukane matki – Polki. Czy czegoś może im brakować?
        1. Przyczyny samotnego macierzyństwa
      Czy samotnym matkom brakuje mężczyzny? Wiele z nich nie chce wchodzić w kolejny związek. Niektóre są po traumatycznych doświadczeniach. Relacje kończyły z poważnych powodów. Partnerzy zmagali się z nałogami, uzależnieniami behawioralnymi, zaburzeniami emocjonalnymi, notorycznie zdradzali. Niektóre dziewczyny zostały porzucone, czasem z dnia na dzień. Część przyznaje, że ojcowie dzieci nie kontaktują się z nimi od lat, nie płacą alimentów. Niektórzy mężczyźni stosowali przemoc lub nawet stosują do dzisiaj, zastraszając i awanturując się przy jakimkolwiek kontakcie. Walka w sądzie o majątek lub prawa opieki nad dziećmi czasem trwa całe lata, obnażając najgorsze oblicza pozwanych.
      2. Matki wolą zostać same
      Po złych doświadczeniach, wiele kobiet nie chce się już wiązać z mężczyzną. Boją się, że ktoś znowu okaże się wilkiem w owczej skórze. Martwią się, że ktoś może skrzywdzić je lub dzieci. Nie chcą mieszać dzieciom w głowie i sercu. Najmłodsi i tak często borykają się z problemami emocjonalnymiwskutek rozstania rodziców, wymagają współpracy z terapeutą, psychologiem.
      Wiele kobiet jest już przyzwyczajona do życia w pojedynkę. Na co dzień ze wszystkim sobie radzą, pracują, mają pieniądze, mieszkania. Nie wyobrażają sobie znowu dopasowywać się do kogoś, dzielić codzienne życie z innym człowiekiem.
      Z tych powodów wiele samotnych matek nie jest już zainteresowana życiem w związku.
      Przyznają jednak, że często doskwierają im niezaspokojone potrzeby seksualne.
      Dlatego wiele kobiet szuka kochanka, ”przyjaciela z korzyściami”.
      Zobacz też: Domy samotnej matki
      3. Kobiety szukają niezobowiązującego seksu
      Czasy się zmieniły i dziś już nikogo nie zniesmacza, że kobieta mówi otwarcie o swoich potrzebach seksualnych. Dziewczyny w grupach dla samotnych matek wymieniają adresy portali, na których można poznawać mężczyzn do niezobowiązującego seksu, podpowiadają sobie nawzajem, gdzie na żywo można spotkać interesującego mężczyznę do spotkań.
      - Kochanek to substytut chłopaka, męża, partnera. Wybór go jest równie trudny i czasochłonny co ”normalnego” partnera - często kryteria są te same. Ale taka forma znajomości ma więcej plusów niż zwykły związek - mówi 30-letnia Magdalena.
      Zobacz też: Prawa samotnej matki
      4. Plusy nieformalnych znajomości
      Magda: - Wie, że zawsze może być wymieniony, więc się stara. Nie ma presji, ciśnienia i zobowiązań, które są stresujące. Z kochankiem nie ma o co się pokłócić, bo każdy ma swoje życie.
      Agata zgadza się z koleżanką: - Kochanka nie trzeba prosić 20 razy, żeby w czymś pomógł w domu, zazwyczaj wystarczy tylko wspomnieć o problemie, a on chce się wykazać. To najwygodniejsza forma związku, pełna miło spędzonego czasu, szacunku i fajnego seksu, a to wszystko jest bez presji.
      Iza: - Mialam kiedyś związek bez zobowiazań i było to zaje...e! Seks perfect, kino, piwo, pizza, spacer itp. bez zobowiązań!
      Monika nie szuka związku, ale mówi, że chce mieć kogoś, z kim może spędzić czas, pogadać, "a jeśli przy tym jest dobrym kochankiem jest idealnie", przyznaje.
      Zobacz też: Macierzyństwo bez Photoshopa
      5. Wyższość kochanka nad związkiem
      Agnieszka podkreśla, że dotychczasowe doświadczenia zniechęciły ją do związku:
      - Dużo przeżyłam, dużo widziałam i moja walizka jest... moja... Nie mam ochoty nią nikogo obciążać, nie mam też ochoty przyjmować na klatę czyjejś.
      Dziewczyny czują się szczęśliwe i kompletne bez mężczyzny, w obecnym życiu nie mają miejsca na stały związek: - Jestem w takim wieku, że wiem, czego chcę i znam swoją wartość i swoje priorytety. Nie mam ochoty zmieniać swojego życia ani swoich przyzwyczajeń, hobby, przyjaciół, odruchów, schematów itp. Nie mam ochoty iść na kompromisy tylko dlatego, żeby ktoś chciał ze mną być. Nie potrzebuję tego. Nie mam potrzeby czuć się "czyjaś". Nie chcę dzielić z kimś życia pod jednym dachem. Nie chcę starć i gierek. Nie chcę słuchać słów krytyki, która prędzej czy później się pojawi. Nie chcę ryzykować uczuć i poczucia bezpieczeństwa mojego dziecka. Nic nie jest tego warte. A już nie mam najmniejszej ochoty, żeby ktokolwiek ingerował w sposób wychowaniamojego dziecka.
      Dorota jest realistką: - Niestety prawdopodobieństwo znalezienia osoby do związku, która by mnie nie wkurzała i akceptowała mnie i moje wartości jest na tyle niskie, że nie śmiałabym o tym marzyć. Ale też nie mam potrzeby o tym marzyć. Idealny facet to inteligentny, fajny kochanek.
      Tłumaczy, co ma na myśli: - Kochanek nie oznacza męskiej dziwki, z kochankiem można spędzać czas, oglądać filmy, chodzić na spacery, rozmawiać, uprawiać sport. Oczywiście uprawiać satysfakcjonujący seks również. Ale kochanek zawsze wychodzi. Wraca do siebie. Ma swoje życie i swoje sprawy. Nie żyje moim życiem Nie prowokuje kłótni, nie wypomina niedoskonałości. I przede wszystkim układ jest jasny i szczery. Dziś jest, jutro nie ma. Bez fochów i wyrzutów. Bez kłamstw i zdrad - bo nie ma takiej konieczności.
      Zobacz też: Macierzyństwo bez lukru
      6. Minusy przyjaźni z korzyściami
      Nie wszystkie samotne matki są orędowniczkami niezobowiązujących znajomości.
        Angelika: - Kochanka może mieć każdy, partnera niewielu. Dla mnie niestety jest to oznaka, że się w życiu nie powiodło i trzeba brać, co jest. Sama w każdym się zakochiwałam i próbowałam stworzyć związki.
      Dominika: - Ja też chciałabym mieć kogoś, po prostu - jak się trafi kochanek to też nie jest źle, ale gdyby miała wybierać? Hmmm... wolałabym mieć kogoś dla siebie na stałe...
      Dla niektórych kobiet niezobowiązujący romans jest to tylko substytut poważnej relacji, dopóki nie mają stałego związku.
      Czasem dziewczyny boją się, że zaangażują się emocjonalnie. Inne przyznają, że im się to zdarzyło, co gorsza - bez wzajemności. Mężczyźni łatwiej oddzielają strefę fizyczną od emocjonalnej.
      7. Samotne macierzyństwo daje siłę
      Jedno jest pewne: samotne matki doskonale sobie ze wszystkim radzą. Cenią się wysoko. Mają wymagania i nie zadowalają się byle kim. Z doświadczeń, nawet tych złych, wyciągają konstruktywne wnioski. Są odpowiedzialne za siebie i za dzieci, które chcą uczyć niezależności - także tej emocjonalnej.
      Dzisiejsza samotna matka nie potrzebuje mężczyzny, jako drugiej połówki, ponieważ sama czuje się kompletną całością. Szuka kogoś, kto będzie obok niej, jako równorzędny partner, towarzysz, kochanek. Nie czeka na zbawcę, który ją ocali i pomoże iść przez życie, ale też nie chce się opiekować niezaradnym lub uzależnionym mężczyzną. Niezależnie od tego, czy samotne matki decydują się na romans bez zobowiązań, na stały związek, czy życie singielki, są świadome siebie i swoich potrzeb.
      Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
      Autorka : Katarzyna Głuszak,   News został dodany przeze mnie na :
      https://samiecweb.pl/post/1023/samotne-matki-szukaja-seksu-jakie-sa-plusy-lozkowej-przyjazni
       
       
      Jestem ciekaw czy autorka tekstu też jest samotną matką.
      Obczajcie jaką propagandę sieją.
      Macie tu "tekst naukowy" - bierzcie i uczcie się  
       
      Pozdrawiam.
       
       
    • Przez dylugilu
      Witam, ostatnimi czasami bardzo dużo leciałem z masturbacją już w sumie do takiego stopnia, że się do tego zmuszałem a przy obecnej dziewczynie nawet nie chciał mi dobrze stanąć a o innych to już wgl nie wspomnę.
       
      Teraz pytanko do was, w sumie to troszkę pokopałem forum znalazłem takie coś jak NoFap challenge zainteresowałem się tematem, pooglądałem filmiki na YT zdecydowałem się zrobić przynajmniej 30 dniową przerwę od 1 Sierpnia, do czego zmierzam wczoraj uprawiałem seks minęło w sumie 4 dni a penis dużo bardziej twardy no i ewidentnie miałem na to parcie, jednak po wszystkim żałowałem czy jednak tego wyzwania nie zrobić w ten sposób żeby wykluczyć całkowicie seks, zabawy, orgazmy żeby uzyskać pełny efekt, mam na myśli to żeby uzyskać bardzo duży pociąg ogólnie do kobiet, żeby samymi myślami postawić penisa.
       
      Jak myślicie wyłączenie z życia masturbacji i zajęcie się w 100% seksem pomoże pompować dopaminę oraz przyzwyczai organizm do tego by dążył tylko do seksu (tak jak kiedyś tylko czekałem żeby się onanizować)? Czy lepiej zrobić 30-40 przerwy od tego wszystkiego? Dajcie znać może ktoś robił to wyzwanie, albo ma jakieś doświadczenia z tym związane jakieś pozytywne skutki czy nie. Śmiało można dołączać do wyzwania to nie takie proste jakby się wydawało nawet jak ma się seks na wyciągnięcie ręki. Pozdro!😎
    • Przez dylugilu
      Witam, jestem nowy na forum także nie wiem czy temat ulokowałem w dobry dział. 
       
      Mam pewien problem, otóż miałem partnerkę dosłownie mój ideał, byliśmy razem właściwie niecałe 4 lata wszystko co razem przeżyliśmy było pierwsze, w skrócie to od dzieciaka można powiedzieć do dorosłych ludzi bo kiedy się poznaliśmy ja miałem 17 ona 15 a po rozstaniu wiadomo ja szukałem pracy ona była w trakcie matur. Pierwsze 2 lata były bez zarzutu, ja miałem do niej pełne zaufanie a ona do mnie (ciężko było to zbudować bo zawsze byłem typem kobieciarza). Niestety czar prysł wystarczyło pare drobnych kłamstw w moją stronę i coś mi się poprzestawiało w głowie zaczęło się od olewania, zdrad, unikania, tratowania tylko jak rzecz jak, dużo kłótni, zakazów (ona wobec mnie też je zaczęła stosować więc robiłem tak samo) właściwie nasz ostatni rok związku opierał się na kłótniach i seksie. Co do mojej byłem kobiety nie mam nic do zarzucenia bardzo bardzo bardzo mnie kochała, czasami aż za bardzo była za mną głupia, groźby że jak ją zostawię to sie zabije itp itd. W okresie luty-kwiecień strasznie dała mi popalić swoim zachowaniem z jej strony dużo alkoholu, papierosy, imprezy (oczywiście mnie kłamała, że siedzi w domu się uczy do matury ja jej wierzyłem bo nigdy nie chodziła na imprezy) widać już było, że ma to wszystko w dupie próbowałem walczyć dostałem jeszcze większego kopa w dupę Oficjalnie to ona ze mną zerwała, coś tam jeszcze było prób z jej strony bo odpuściłem ale po 3 tyg dalszych kłamstw ja powiedziałem dość i zerwałem kontakt 15 maja 2016r, usunąłem ją z wszystkiego co było możliwe byle by nie mieć z nią kontaktu, bawiłem się imprezowałem, nawet poznałem dziewczynę w sierpniu, z którą jestem do dziś. Zakręciła mi w głowie, ale im dłużej z nią jestem tym badziej robię z niej moją ex bo jest do niej bardzo złudnie podobna i  z wyglądu i z charakteru... Z racji tego, że była dziewicą nie doszło szybko do seksu. 15 Wrzesień 2015r oczywiście jej urodziny tyle myśli napisać nie napisać, akurat siedziałem z ziomkami mówili olej, nie posłuchałem napisałem 4 dni później była już u mnie po długich namowach na początku spokojnie później trochę zaczęliśmy się przytulać aż wybuchło cała ta tęsknota złość najlepszy seks w moim życiu, w późniejszych dniach przespaliśmy się ze sobą 3-4 razy aż w grudniu stwierdziłem, że to jednak nie może tak trwać (pojawiająca się chora zazdrość i spiny z jej strony) ostatecznie zerwałem z nią ponownie kontakty po to by skupić się na obecnej dziewczynie. Powtórka z rozrywki obecna dziewczyna również mnie kłamała więc i mi odbiło, ostatnie miesiące są dla mnie jak jakaś kara tak strasznie tęsknie za moją byłą, śni mi się, chodzę przybity, masturbuje się oglądając jej zdjęcia wszystko po to by zaspokoić mój popęd, najbadziej w tym wszystkim cierpi moja dziewczyna która 100% zdaję sobie sprawę, że znowu myślę o ex, ale ja już tak dłużej nie potrafie. Powrót nie jest możliwy aktualnie ma chłopaka z którym jest ponad rok i mieszkają razem, nie miałem z nią kontaktu przez ponad 2 lata, nie spotkaliśmy się nawet na ulicy nic dosłownie nic. Nie wiem jak sobie z tym wszystkim radzić to uczucie to przyszło spowrotem tak nagle. Ja złudnie wszystko co sobie wyobrażam to właśnie z nią, nie mam wgl ochoty na seks bo chce jej. Gubię się w tym wszystkim i jestem nieszczęśliwy. Próbuje odżyć na nowo, wróciłem od miesiąca na siłownie, ograniczyłem wszelakie używki do minimum, a niektóre do zera, próbuje zająć się sobą ale to nie pomaga. Myślałem, żeby udać się do specjalisty który w końcu wpoi mi do głowy, że ona już nigdy nie wróci bo ja jednak mam nadzieje, że ona czasem też o mnie myśli i jak się znowu gdzieś spotkamy bo będzie jedno wielkie bum. Co jeszcze powinienem zrobić, może jest ktoś w stanie tutaj mi doradzić może ktoś ma podobną sytuacje, bo to wszystko nie jest normalne.. 
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.