Jump to content

Absurdalne zarobki na spermiarzach


Recommended Posts

  • Replies 82
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Cześć,  możecie mnie zwyzywać od głupków, ale muszę się wygadać.   Kiedyś byłem zadowolony ze swoich osiągnięć życiowych, ale pod naporem informacji o life style i zarobkach moich znajomych

Racja, ale nie wszystkie dziewczyny uprawiają sex working, są kobiety, które w życiu tego nie zrobią.   Jesteś lekarzem, jeżeli dobrym i autentycznie pragniesz czynić dobro ludziom, to twoje

W USA około pandemii były fale epizodów z "gejmerkami" i "strimerkami", promującymi przy okazji swoje OF. Laskom odwalała palma, publicznie zawstydzały gości, którzy wpłacali im "tylko" po $10, c

10 hours ago, Pocztowy said:

ale pod naporem informacji o life style i zarobkach moich znajomych

To też im opowiadaj bajki...

10 hours ago, Pocztowy said:

zarabiają więcej, niż ja będę kiedykolwiek

Na kilkudziesięciu lekarzy w pobliskim szpitalu, jeden ordynator niedawno postawił sobie biurowiec... a kilkunastu, nie stać nawet na nowy samochód.

Nigdy nie wiesz, co przyniesie przyszłość.

10 hours ago, Pocztowy said:

Przykładowo koleś płaci 1000 dolarów za możliwość rozmowy na kamerce z dziewczyną przez 45 minut

Mało prawdopodobne, by była to wyłącznie rozmowa.

Może w cenę wliczone jest szycie odbytu po, albo coś w tym stylu...

11 hours ago, Pocztowy said:

Siedzę wbity w fotel i nic mi się nie chce.

Żyjesz dla siebie, nie dla innych.

Jedynie swoje oczekiwania powinieneś brać pod uwagę - bo nie można swego poczucia wartości opierać na potrzebach/opiniach/wartościach INNYCH LUDZI.

11 hours ago, Pocztowy said:

Kilkanaście lat mojego kształcenia jest mniej warte, niż urodzenie się z pipą.

Gdy oboje macie 20-25 lat, to tak. Za następne 10, Ty nadal będziesz miał wiedzę, a ona - ścianę.

1 minute ago, SzatanK said:

Zgadnij do kogo pójdę gdy będę w potrzebie, do laski by mi wysłała cipkę czy do kolesia, który mnie poskleja.

Ciekawe do kogo pójdzie pokazująca się na OF laska, jak będzie potrzebować przeszczepu? Bo wtedy, wszystko co zarobiła przyniesie w zębach...

Naprawdę nieliczni widzą wartość tam, gdzie ona jest. Reszta widzi pieniądze... do czasu.

 

A tak na marginesie - dzisiaj rano ten obrazek wpadł mi w oko. Świat działa w niezwykłe sposoby... pierwsza część - być może - wyjaśnia "problem".

etrJmvv09pcm54gZiK3VWuoDNbL6ISJP.jpg

 

  • Like 4
Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Pocztowy napisał:

Całe życie ciężko pracowałem na to co aktualnie mam. Ze wsi, z biedy, z patoli udało mi się wydostać dzięki samozaparciu. Chciałem w życiu zostać kimś, dużo się uczyłem, dostałem się na jeden z najbardziej prestiżowych wydziałów lekarskich w Polsce. Rodzice nie zapewniali mi nawet takiego minimum finansowego, żeby jakoś przetrwać rok akademicki. Wziąłem się do pracy i nawet nieźle mi wyszło. 

 

Jak na studenta zarabiam nieźle (a przynajmniej tak do niedawna myślałem) po wszystkich wydatkach zostaje mi ponad 3k PLN nadmiaru na koncie. Nie mam praktycznie w ogóle czasu dla siebie. Teraz wróciłem z silowni spocony jak koń i zaraz do spania, bo jutro znowu od rana do nocy obowiązki.

 

Tymczasem para moich znajomych,  którzy nigdy w życiu ciężko nie pracowali zarabiają więcej, niż ja będę kiedykolwiek. Mają trochę ponad 20 lat i w tym miesiącu dobijają do prawie 100k PLN brutto za seks working. Wysyłanie spermiarzom filmów i zdjęć, możliwość porozmawiania na czacie i inne gówno. Przykładowo koleś płaci 1000 dolarów za możliwość rozmowy na kamerce z dziewczyną przez 45 minut. Mi to się w głowie nie mieści.

Aż strach iść do lekarza z takim mindsetem.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
33 minuty temu, Baca1980 napisał:

Tylko że jak będzie się porównywał z ludźmi z np. układu którzy już na studiach mają z górki. Bo często i gęsto wykładowcami są znajomi rodziców z czasów studenckich.  To zawsze będzie w czarnej dupie.

 

To prawda, ale idąc tym tokiem rozumowania to każdy może się porównywać do kogoś innego i wiecznie być nieszczęśliwym. Jak nie do kolegów ze studiów to do piłkarzy albo gwiazd mediów, a później do miliarderów. Trzeba samemu sobie zdefiniować, czego się chce. Pieniądze są istotne, ale do jakiegoś momentu. 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Zapominacie o jednym drobnym aspekcie: szczuciu na sukces. 

 

Szczucie na sukces jest powszechne i wyskakuje z każdej dziury. I w teorii to niby nic złego, zachęca przecież do rozwoju i konkurowania, prawda? 

 

Jednak w praktyce wygląda to tak, że mamy z jednej strony stada Osrajtków, a z drugiej rzesze mniej lub bardziej przedsiębiorczych ludzi, którzy co najwyżej się garba dorobią, a nawet nie 1/10 majątku Osrajtków zdobytego kradzieżą i szwindlami. 

 

Według mnie nie jest straszne, że jakaś dziunia dostaje hajs od spermiarzy, tylko straszne jest, że w dzisiejszym świecie są znikome szanse konkurowania, a największych pieniędzy dorabiają się nie najlepsi, ale najbardziej "umocowani". I to najbardziej zniechęca i demotywuje. 

 

Poniekąd widać to w podejściu młodego pokolenia: tu i teraz, roszczeniowość. Bo oni wiedzą, że z tyrki nic nie będą mieć. Podobnie trend wycofywania się z aktywności milenialsów - lepiej przysłowiowe kozy na zadupiu hodować czy podróżować całe życie niż konkurować z lokalnym "baronem", czy tyrać w korpo, które i tak cię wywali jak skończysz 50 lat. Itp., itd. 

 

 

Edited by maroon
  • Like 7
Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, Pocztowy napisał:

Cześć,  możecie mnie zwyzywać od głupków, ale muszę się wygadać.

 

Kiedyś byłem zadowolony ze swoich osiągnięć życiowych, ale pod naporem informacji o life style i zarobkach moich znajomych coś we mnie pękło.

@Pocztowy To oznacza, że coś złego się dzieje z Twoim mindsetem.

 

Lekarz, zawód wartościowy dla społeczeństwa od czasów P R E H I S T O R Y C Z N Y C H. Zielarz, Szaman, Szeptucha, Felczer, Weterynarz. 

W KAŻDEJ ODMIANIE leczenie ludzi jest niesamowicie wartościowe. Daje Ci mnóstwo możliwości przeżycia swojego życia w chwale, poczuciu swojej wartości, szacunku innych ludzi.

 

NIE POZWÓL SOBIE ODEBRAĆ TEGO!!!

 

W żadnej epoce historycznej nikt nigdy nie odebrał wartości i szacunku zawodowi lekarza.

 

Nigdy bycie żigolakiem, utrzymankiem, dziwką portową czy kurtyzaną, gejszą nie mogło się równać zawodowi lekarza.

 

 

Jeżeli teraz poddajesz się presji typu "KASA i SUKCES" to masz chłopie problem.

 

I teraz. Co oni powiedzą swoim dzieciom w przyszłości? Czym zaimponują w swoim otoczeniu?

Chcesz schodzić do ich poziomu? Chcesz nadać wartość ich zachowaniu?

 

Dlaczego zgadzasz się, by tacy ludzie byli w Twoim otoczeniu? Zabijali w Tobie to, co dla Ciebie zawsze było ważne?

 

Ci ludzie ściągają Cię w dół. Powinieneś ich odrzucić bo się w ich obecności źle czujesz. 

***********************************************************************************************

 

Opowiem Ci coś z mojego podwórka.

Studia inżynierskie/magisterskie. Rok 1995. Przedmiot "Maszyny elektryczne". Wykład prowadzi dr inż Jerzy Zieniuk.

https://www.nekrologi.net/nekrologi/jerzy-zieniuk/45618819

Cudowny człowiek. 100% haryzmy, 200% poczciwości, ogromna wiedza i MEGA SZACUNEK u studentów.

 

Pierwszy wykład:

 

- Panowie. Powiedzcie mi: "Po co przyszliście na studia? Po co studiujecie? Dlaczego chcecie zostać inżynierami?"

 

Z sali padają wesołe odpowiedzi:

- Chcemy mieć dobrą pracę

- Chcemy coś osiągnąć w życiu

- Chcemy być szanowani

- Chcemy zarabiać i podrywać dziewczyny

 

On wesoło kiwa głową, uśmiecha się... Zna te odpowiedzi... słucha ich co roku. Pewnie brzmią tak samo od lat.

 

Odpowiedź z jego strony:

 

- Panowie. Jesteście tutaj, bo chcecie zostać Inżynierami. I robicie to... żeby za ludzi MYŚLEĆ.

 

Dla mnie było to tak odkrywcze, że nie sposób się wtedy było z tym nie zgodzić i jednocześnie po latach nadal pamiętam te słowa.

Co więcej. Zgadzam się z nimi w 100%. Kiedy miałem dość swojej pracy, odpowiedzialności, stresu. Kiedy byłem zły na to, że napotykam ludzi miałkich, niekompetentnych, z którymi trudno mi się współpracuje, egzekwuje obowiązki od nich, coś po nich poprawia, ratuje im skórę, rozwiązuje problemy w pracy. ZAWSZE przychodziło mi do głowy:

 

Idioto... przecież właśnie to jest to.

 

Zostałeś inżynierem po to, żeby za ludzi myśleć.

 

Twoja praca to obowiązki, odpowiedzialność, niejednokrotnie jedna decyzja może w bardzo poważny sposób wpłynąć na czyjeś życie. Wiąże się z tym prestiż, szacunek ale i ogromna odpowiedzialność. W pewnych okolicznościach może też przyjść status materialny. Poczucie bezpieczeństwa.

 

Nie pozwól sobie tego odebrać!!!

 

 

Edited by Miszka
  • Like 5
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Libertyn napisał:

Stręczycielstwo i kuplerstwo jest nielegalne. 

Fiskus nie może czerpać korzyści materialnych z nierządu. 

Wsadzanie sobie ogórasa w doope to nie stręczycielstwo. Podobnie jak pokazywanie tego na kamerkach.

Jeśli ma zarejestrowana działalność to ciekawi mnie PKD

Link to post
Share on other sites
19 minut temu, Baca1980 napisał:

 

Sporo się zmieniło przez ostatnie dwa lata. 

@Baca1980 W dobie powszechnego dostępu do informacji jedyne co ludzie osiągnęli, to chaos.

 

Poczucie, że już nie wiadomo w co wierzyć a w co nie.

 

Dla mnie lekarz zawsze zostanie lekarzem. Dla mnie to co się dziś dzieje, to rodzaj odsiewania ziarna od plew.

Wśród osób zajmujących się tą profesją (jak zresztą każdą inną) są również sprzedajne kurwy gotowe sprzedać się za parę złociszy korporacjom medycznym.

Tak jest w każdej dziedzinie. Nie każdy zajmujący się mechaniką samochodową jest godzien nazywać się mechanikiem. Nie każdy, zajmujący się elektrycznością jest wart by nazywać go elektrykiem. Nie każdy, kto wykonuje zawód nauczyciela jest godzien, by nazywać się nauczycielem.

3 minuty temu, BumTrarara napisał:

Mało który lekarz zarabia 1mln USD miesięcznie. ;)

 

Tylko czy to może komuś imponować? Mi nie. Bez względu na $$$

 

Pamiętasz ten film?

 

Jeżeli jesteś jedną z osób, które zastanawiają się "co by zrobili na ich/jej miejscu" to znaczy, że system Cię przekupił.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, Pocztowy napisał:

Tymczasem para moich znajomych,  którzy nigdy w życiu ciężko nie pracowali zarabiają więcej, niż ja będę kiedykolwiek. Mają trochę ponad 20 lat i w tym miesiącu dobijają do prawie 100k PLN brutto za seks working. Wysyłanie spermiarzom filmów i zdjęć, możliwość porozmawiania na czacie i inne gówno. Przykładowo koleś płaci 1000 dolarów za możliwość rozmowy na kamerce z dziewczyną przez 45 minut. Mi to się w głowie nie mieści.

 

No ale co nam zazdrościsz i jeszcze to rozpowiadasz, porozmawiamy sobie o tym zatem!

Link to post
Share on other sites
6 minut temu, BumTrarara napisał:

Mało który lekarz zarabia 1mln USD miesięcznie. ;)

 

To jest taki sam ścisk doopy jak u kobiet, że nie są Lewandowskim. No nie są i tyle. Autor nie ma kobiecych walorów, nie ma odwagi błaźnić się publicznie, do tego miał trudny start w życie, więc musi zdobyć dobry zawód i kaska dobra poleci. A, że nie miliony to trudno. Z resztą miliony to kolejny ból głowy.

Link to post
Share on other sites

@Miszka

 

Sam jestem magistrem inżynierem po Politechnice Warszawskiej z podyplomówką z Zarządzania Projektami i dla mnie 10k netto to jest szklany sufit którego najprawdopodobniej nigdy w branży technicznej nie osiągnę - z całym szacunkiem ale ja nie daję wiary w "prestiż" tego zawodu..

 

Dlatego jestem jedną nogą w IT i cisnę dalej 😊

Edited by rkons
  • Like 3
Link to post
Share on other sites

Nie zazdroszczę i nie chciałbym się zamienić, bo kręcenie filmów dla spermiarzy, to nie jest to, co chciałbym robić w życiu. Jeszcze bycie uwiązanym do kobiety odpada kompletnie.

 

Mimo wszystko dupa boli, że będą mijały kolejne lata, a ja będę myślał, że nie mogę sobie pozwolić na tego nowego merca, bo zajmuje się operowaniem ludzi, a nie ściągniem stanika przed kamerką. Będę patrzył na o ile wyższym poziomie ode mnie żyją ludzie za filmiki ze zmiany bielizny.

 

I mi wcale nie chodzi o ten samochód, ale o sam fakt, że moja całomiesięczna tyrka będzie mniej warta, niż taki gówno kontent. 

 

Nic nie mam do piłkarzy. Chcą ich oglądać miliony ludzi, to zarabiają miliony, ale czuję się frajerem, że mój obecny cały miesiąc pracy jest tyle warty, co napiwek od programisty incela.

 

Dużo osób mówi tutaj, że kobiety szukają u mężczyzn zasobów, ale przecież nikt inny jak młode kobiety ma tak duży potencjał zarobkowy. Młode laski wożą się w sportowych autach kupionych za zdjęcia stóp i żaden mężczyzna im do życia nie jest potrzebny.

 

To jest kobiecy mgtow. Ogromna kasa i brak zależności. Nawet jak ktoś z Was bierze młodą dziewczynę na przejażdżkę swoją szpan bryką, to musi mieć świadomość, że ona by na to auto zarobiła w dwa miesiące gdyby chciała.

Edited by Pocztowy
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, tmr napisał:

Wsadzanie sobie ogórasa w doope to nie stręczycielstwo. Podobnie jak pokazywanie tego na kamerkach.

Jeśli ma zarejestrowana działalność to ciekawi mnie PKD

To jest sekswork. 
Jak wynajmiesz dziwkę i będzie ona sobie wkładał butelkę w odbyt to opodatkowanie jej dochodów z tego tytułu będzie czerpaniem korzysci z cudzego nierządu czy nie?

Link to post
Share on other sites

@Pocztowy kolego, nie ma co się denerwować, ten świat na chuju postawiony jest od dawna i w tej materii raczej nic się nie zmieni 😊

 

Rozwijaj się w zawodzie który jednocześnie jest Twoje pasją i jak będziesz dobry w tym co robisz to $ sam przyjdzie, innej drogi nie ma - ja też nie zazdroszczę kobietom z onlyfans że zarabiają niesamowite pieniądze, taki wybrały sobie sposób na życie, gdyby nie kukoldy to by nie miały co do gara włożyć, to do nich powinieneś zgłaszać pretensje że jest jak jest

Edited by rkons
Link to post
Share on other sites
12 minut temu, Libertyn napisał:

To jest sekswork. 
Jak wynajmiesz dziwkę i będzie ona sobie wkładał butelkę w odbyt to opodatkowanie jej dochodów z tego tytułu będzie czerpaniem korzysci z cudzego nierządu czy nie?

Załamujesz mnie.

Nie ma zetknięcia z ciałem. 

Amen

Doczytaj.

I wróć we wrześniu....

2036

 

Link to post
Share on other sites

Przecież nic nie trwa wiecznie. 

Rozpierdolą i tak ten hajs na ciuchy, samochody i nowe iphony. 

Dopóki są młode to są oglądane, potem już się pewnie to urwie więc i tak skończą w Biedrze, albo w przytułku.

Ty jako lekarz, biedny nie będziesz raczej.

Ludzie teraz patrzą tylko przez pryzmat pieniędzy na świat - też tak mam.

Taki doktor Judym, czy filmowy "Znachor" czy mogliby by zaistnieć w dzisiejszym świecie? Wątpię - dziś wychowanie jest kierowane na podziw do pieniądza i pogoń zanim. Niestety.

Pamiętam w podstawówce już niektórzy byli nastawiani na lukratywne zawody, pamiętam, że ten to będzie dentystą, bo dobrze zarabia etc. Dziecko raczej powinno kierować się w kierunku zamiłowań i rozwijania swoich naturalnych predyspozycji.

Cejrowski mówił, że jak szedł na studia to szedł, żeby się uczyć, rozwijać w tym co go ciekawi, a zawód to się wybiera później. Dzisiaj nie, ale mam podejrzenie, że z 90% jak nie więcej osób na medycynie jest po to, żeby trzaskać hajs za parę lat, a nie pomagać ludziom. 

 

To jest jedno wielkie skurwienie, możliwe nawet że poszło to od kościoła. Żeby za pogrzeb wyciągać łapy od ewidentnie biednych ludzi to trzeba być ludzką kurwą i robakiem.

 

Sam nie jestem święty. Też liczy się dla mnie głównie kasa, w rodzinie mnie tego nauczyli. Nie liczyło się dla nich, że dobrze grałem w piłkę nożną, czy przeczytałem kilka mądrych książek. Słyszałem najczęściej: Marcin to jest kierowcą i ma 200 euro za kurs, a Ty książki czytasz. Co z tego będziesz miał?

 

Tak to jest. Ten świat jest zjebany zewsząd, ale też i piękny.

 

Pamiętaj @Pocztowy i tak umrzemy wszyscy. I ta królowa życia z only fans i ja i Ty.

Ostatnio na wszystkich świętych 1 listopada byłem na cmentarzu. Dobrze daje do myślenia taka wizyta.

Człowiek zdaje sobie momentalnie sprawę z kilu rzeczy:

- nie marznę, stać mnie na ogrzewanie i dach nad głową

- nie głoduję, mam co jeść

- mam pracę, z której coś mogę odłożyć

- mam w co się ubrać

- mam dziewczynę, przez co zdałem sobie sprawę z wielu rzeczy i pojąłem w końcu, że związek to nie jest wszystko, że szczęścia nie daje, a zakochanie i hormony mijają szybko

Więc o co się martwię?

Wszyscy obok siebie płyta w płytę, grób w grób, trumna w trumnę spoczniemy 2 metry pod ziemią, więc kurwa mać ja sobie chcę żyć na lajciku tak jak teraz żyję, mieć wszystko co do wygodnego życia trzeba i tyle.

  • Like 3
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.