Content: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Background: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Pattern: Blank Waves Notes Sharp Wood Rockface Leather Honey Vertical Triangles
Długowłosy

Czy kobiety lecą na pieniądze - obserwacja 14 lat życia pewnego samca...

147 postów w tym temacie

56 minut temu, Aldi napisał:

Uuuuuuu panie... w necie nie, na mieście też nie... to gdzie w takim razie, bo chyba nie w bibliotece? :)

 

Kobiety same podchodzą do prawdziwych samców i od razu rozkładają nogi. Proste.

 

 

 

 

 

 

2 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Temat został chwilowo mocno strollowany, ale jest bardzo ciekawy: bo któż nigdy nie marzył żeby pójść taką drogą i mieć podobne wyniki?

 

Pierwsza rzecz to kasa i wygląd vs charakter. Wydaje mi się, że bracia którzy podkreślali rolę tego ostatniego mieli na myśli wpływ bycia mentalną pizdą na ogólne wyniki. Tu dobry przykład bliźniaków. Wiadomo, że jak ktoś jest milionerem albo wygląda jak model, to same się rozkładają. Ale to skrajne przypadki.

 

Średniakowi 5-7 charakter daje dużo w życiu: kiedy jest tzw. najlepszą wersją samego siebie to osiąga max swojego naturalnego SMV, nie wspomaganego zasobami. Mając charakter człowiek może po prostu w pełni wykorzystać swoje naturalne możliwości.

 

To mu pomoże znaleźć sobie najlepszą z dostępnych samic: czyli piątek lub szóstek. Podobnie jest z paniami, kiedy np. 6 odstawiona i w makijażu może przez jakiś czas robić za 7-8.

 

Schody się zaczynają przy górnej półce. Zgodnie z teorią (a ja nie @Długowłosy, teoretyk jestem - ale teoria smv jest dobra!) zwykły ziomuś żeby zaliczyć 8-10 musi mieć wymaxowaną stylówę i pewność siebie, ale żeby utrzymać z taką związek to mu charakter nie pomoże.

 

Dlatego też potrzebuje ekstra $$$ albo wyglądu modela. Ale jeśli to ma, to zwykłym ziomkiem już nie jest ;)

 

Druga rzecz to przekonanie, że posiadanie (dobre słowo) pięknych kobiet, pieniędzy i władzy daje szczęście. Trudno mi w to uwierzyć, ale jak widać koledze nie daje. Do tego dochodzi chyba jeszcze zawiedziona wiara w bezinteresowną i romantyczną miłość, która szczególnie go boli. W tym akapicie mamy więc cały zbiór toksycznych przekonań do pozbycia się.

 

Tyle w temacie. 

Edytowane przez Ziomisław
3 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

"Kochanie co zrobisz jak wygrasz milion w lotto? Rozwiodę się z tobą!" Ten żart znamy wszyscy.

 

Dziś @Subiektywny napisał jak zaczęła się zachowywać jego żona gdy dostała zastrzyk pieniędzy (i pewnie władzy). 

Moja zaczęła robic to samo - nagle pewne czynności domowe stały sie dla niej obce, żeby nie powiedzieć obrazliwe - na koniec się rozwiodła. 

 

Może bycie w cieniu cały czas powoduje u nich, że w momencie gdy wypływają finansowo i społecznie dostają "korby".

 

2 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Heh, parę miechów temu jedna znajoma została wyhaczona przez jakiegoś kolesia. Pierwsze spotkanko w restauracji niezbyt ekskluzywnej (taniej). Podjechał po nią jakimś tanim autem (na gaz?). Zasadniczo gdzieś tam jeszcze za niego zapłaciła, bo on niezamożny, w tanich ciuchach. Ale ogólnie fizycznie jej bardzo podszedł.

 

Kiedy jednak się okazało po (krótkim) czasie, że to była z jego strony gra pozorów i wyreżyserowane ubóstwo, bo podjechał najgorszym firmowym a nie swoim, że w zasadzie to koleś ma kupę hajsu, apartamenty po świecie - lovestory rozkwitło w pełni, przechodząc na wyższy level :D

 

Tak że, krótko mówiąc - absolutnie nie lecą na hajs :D

11 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Panowie, nie rozumiem tego tematu. Przeciez od zawsze wiadomo, ze kobiety leca na status spoleczny, status finansowy, inteligencje, poczucie humoru a na koncu fizycznosc. Tego sie nie przeskoczy. To tak jakby przytaczac przyklady, ze koles polecial na fajna laske z blond wlosami i doleczkami nad zgrabna dupa.

Kobiety zawsze sie wypieraja, ze nie, ze jak to i w ogole zeby nie wyjsc na materialistki. Tu nie trzeba badan spolecznych i naukowych robic. Hajs zawsze byl podniecajacy dla nich tak jak dla faceta zgrabne cialo.

Tendencja szczegolnie widoczna w slabych zawodach. Fryzjerki, sklepikarki, sprzataczki, pracownice biurowe. Zawsze beda cisnac na kolesia z kapucha. Kazda ma wmowione od dziecka, ze jest ksiezniczka i zasluguje na szczescie i milosc, wiec kurwa sie to budzi jak poczuja kapuche.

2 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Napisano (edytowane)

@Tomko, to oczywiście jedna sprawa.

Inna jest taka, że wielu facetów nie będzie długo z laską, tylko dlatego że jest ładna i paru spraw nie udźwignie jeśli ona będzie wywijać. Najwyżej postuka i spławi. Natomiast kobieta nie ma problemu, żeby być z facetem, mimo że czuje do niego niechęć, brak pożądania, gardzi itd. ale jest się w stanie sprzedawać za jego zasoby, nawet jeśli ma kochanki na boku. Będzie "kochała" jego zasoby i płynące z nich korzyści (a nie jego) a on ją jako "piękną osobę". W jednym przypadku mamy do czynienia z "miłością" do podmiotu a w drugim do przedmiotu.

 

p.s. upraszczam na potrzeby modelu

Edytowane przez Rnext
3 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A to jest wlasnie ta wyzszosc argumentow w kolejnosci co wspomnialem. Fizycznosc gdzies tam jest dalej.

Nawet z moja wczoraj na sofie mialem krotka dyskusje odnosnie serialu co ogladalismy, ze kobiety leca na kase generalnie. Ona, ze nie zawsze (no shit). Ja mowie, ze tendencja jest nieublagana. Kobieta potrafi byc ze starym, grubym kolesiem jesli tylko ten ma hajsu jak lodu. Mezczyzni rzadko z bogatymi brzydkimi kobietami sa, chociaz kazda z podstarzalych gwiazd ma jakis mlodych kochankow.

Zaczalem nawet na yt szukac meskich gold diggerow. I sa chlopaki! W wiekszosci sa to filmiki albo ustawione, ze az oczy bola albo przedstawiaja zupelnie inna sytuacje. O ile damskie gold diggery nie odpowiadaja na zaloty kolesi, ale jesli ci podejda do swojego auta to tamte nagle sie rozmyslaja, ich zwiazki nie sa juz "na serio", chlopak poczeka itp itd. Tutaj mamy ladne dupy, ktore pytaja sie kolesi czy nie chca sie przejechac z nimi wypasiona bryka. No kurwa nie wiem, kto by powiedzial "nie".

Jakies takie nedzne odbicie pileczki na nasza strone widze ale grubo na out.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kiedyś słyszałem taką receptę na 'szczęśliwy' związek:

"Ona ładna - on bogaty" 

 

No i weź tu zaprzecz :rolleyes:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Napisano (edytowane)

@Tomko pamiętam sytuacje w jakimś sklepiku, stoję przy kasie, za ladą młoda ekspedientka, na moje oko jakaś studentka, prawdopodobnie ze wsi, jako że byłem świeżo po wymianie walutowej bo wróciłem na urlop do Polski w portfelu miałem sporo ilość grubych banknotów, które bardzo widocznie rozpychały portfel, w momencie kiedy otworzyłem i płaciłem, laska delikatnie się uśmiechnęła i dała mi jakby z automatu  kilka sygnałów aby wyjść na atrakcyjniejszą w moich oczach :)

 

1. Delikatny uśmiech

2. Oblizała usta, usta błyszczące wydają się bardziej atrakcyjne:)

3. Przerzucenie włosów

4. Kontakt wzrokowy

5. Zastanawiający dotyk dłonią dłoni jak wydawała mi resztę w drobnych :)

 

To są sygnały które warto wyłapywać :)

Edytowane przez Assasyn

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No one potrafia. Coz pozostaje. Ja sie z hajsem wole raczej ukrywac, wspomne o nim rzadko i raczej jak ktos juz zapyta wprost. Generalnie nienawidze jak w towarzystwie siedze, pijemy sobie cos i ktorys z moich znajomych nagle wypala "A Tomko pracuje w Londynie i hajs sie zgadza". To takie uczucie chujowe, ze ktos mnie licytuje jak kurwa konia jakiegos. Niecierpie tego.

A w sklepie place karta :) Hajsu przy sobie mam zawsze moze 100zl max. Ale mam ochote isc do klubu w PL z plikiem banknotow tak zeby swinie sie zlecialy a pozniej tylko: ty nie masz szans, ty tez nie, ty jestes ok a ty - nie twoja liga. Dziekuje za uwage. :D

2 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@Assasyn, przebiję Cię.

Cumujemy na kei pod Niceą. Kameralna, wieczorna imprezka na rufie przy winku. Ciepło, gwiazdy... Jeden z załogantów pierdnął siarczyście i za chwilę jakieś laski ładują się na trap, bo myślały że ktoś z nas zawołał i je zapraszamy.

Inna sprawa że zagadywały z nabrzeża i bez pierdnięć. Jedną nawet pamiętam jak mi tańczyła (ale była wcięta albo słabo mnie widziała :D).

 

Na co patrzą ekspedientki w butikach? Na buty! Przyjrzyj(cie) się.

 

Wieczorna imprezka w marinie - laski obczajają jakie zegarki mają kolesie (zwarcia dostawały, bo miałem zapięciem "na wierzch"). 

 

I tak w kółko. Perpetuum mobile :D

3 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
32 minuty temu, Assasyn napisał:

5. Zastanawiający dotyk dłonią dłoni jak wydawała mi resztę w drobnych :)

Ależ podziwiam kobiety właśnie za takie subtelne gesty. Gdybym ja chciał tak delikatnie dotknąć "niechcący" dłoni kobiety to albo by mi się ręka zatrzęsła, albo faktycznie zrobiłbym to przez przypadek. Może kwestia wprawy, nie wiem. Kobiety mają naprawdę dużo takich zagrywek, których niestety nikt nas nie uczy jak je odczytywać. Nie jest to konieczne do przeżycia i owszem ale można sobie ciekawie urozmaicić kontakty z kobietami i w dodatku popełniać mniej gaf. 

 

32 minuty temu, Assasyn napisał:

To są sygnały które warto wyłapywać :)

Podkreślam! Wężykiem, wężykiem ;) 

 

@Rnext dobrze rozumiem? Koleś pierdnął a laski myślały, że ktoś je woła? :lol: Domyślam się, że szukały wszelkiej wymówki, żeby się do Was dostać no ale żeby aż tak :D 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@Artem moze to byly jakies japonki albo tajki. Koles puscil cichacza wysokotonowego a tam wszystkie maja imiona jak Tzing- Sin itp. A jesli pierdnal ciezko to pewnie jakies niemki zareagowaly.

3 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Z zegarkami i butami to stara metoda kupiecka.

Daleki znajomy ma komis samochodowy - zawsze zamożność potencjalnych sprzedajacych/kupujących mężczyzn ocenia po butach i zegarkach.

 

S.

 

5 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@Artem, ściślej mówiąc było to przeciągnięcie się przez niego z takim "sapnięciem" typowym dla tej czynności + wspomniany efekt w trakcie. Nie wiem co głośniejsze. W sumie miliśmy już trochę w czubach, więc poluzowanie obyczajowości murowane ;)

 

8 minut temu, Tomko napisał:

moze to byly jakies japonki albo tajki

Te to były akurat lokalne gold-diggerki. Ale zasadniczo kręci się wokół takich miejsc mnóstwo lasek z EU wschodniej i trochę Włoszek i Niemek. Azjatek za dużo nie zarejestrowałem. Tyle że ja na Azjatki to trochę ślepy jestem.

 

Jako ciekawostkę powiem, że ta co tańczyła dla mnie na nabrzeżu, widziała że nie jestem sam tylko z Blondi, bo sobie razem wcinaliśmy kolację. Nie wiem po co wciąż powtarzała "I love Egypt". Może wzięła mnie za jakiegoś kapłana - ogolony na zerówkę, osmalony słońcem :) Jakoś jej nie przeszkadzało że jest już laska na pokładzie. C'est la vie.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Napisano (edytowane)

Bardzo dobry poradnik.

Edytowane przez CalvinCandie

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 godziny temu, Normalny napisał:

Kiedyś słyszałem taką receptę na 'szczęśliwy' związek:

"Ona ładna - on bogaty" 

 

No i weź tu zaprzecz :rolleyes:

 

Przy obecnym stanie wiedzy dodałbym: "i potrafiący zapewnić jej "odpowiednie emocje", bo jeżeli będzie posucha to samiec zostanie zubożony o alimenty na dzieci, podział majątku przy rozwodzie i ewentualne alimenty na małżonkę".

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@Brat Jan A weź zachowaj non stop emocje np. w małżeństwie. 

Co do reszty masz rację co prowadzi do stwierdzenia że ... lecą na kasę (bo daje im poczucie bezpieczeństwa nawet po rozstaniu) 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Już widzę braci jak zapewniają emocje 50-letniej lub nawet 60-cio letniej żonie... na widok której od razu mają odruch wymiotny, bo się babsko roztyło, zamiast mówić krzyczy, zamiast pomagać tylko wymusza.... 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Napisano (edytowane)

Nawiązanie do 1 tematu z 1 strony ;) 

 

Opis bez żalu że ktoś miał kasę tylko spostrzeżenia 

 

Z moich obserwacji  od podstawówki do teraz 

 

Grupa 1 Znajomi którzy urodzili się w bogatszych rodzinach (Rodzice z zawodów Zamkniętych  lub pół-zamkniętych prawnicy,lekarze, geodeci ,zawody powiązane w jakimś sensie z administracją,szefowie firm/spółek Państwa  ,itp.) 

Tych co znam z bliska i widzenia mieli mniejsze  lub większe powodzenie u dziewczyn nawet jeżeli nie byli super przystojni a czasem przeciętni ,lub o manierach świnio-menela ;P (zachowanie warchlaka) . Ale ubranie markowe ,sprzęt,styl bycia, wycieczki .

Przez te etapy (szkolne,lica,studia)  mieli koleżanki-FF,dziewoje .Bardzo szybko się ożenili i wybudowali domy .

 

Grupa 2 Moja Grupa xD Znajomi bez bogatych rodziców , czyli różny mix ludzi  , duża cześć tej grupy miała styczność z fajnymi niuniami dopiero jak zdobywali zawód uznany w PL jako lepszy (lekarz,prawnik ;P) albo"dokonali" czegoś wyższe stanowisko w korpo  - też daje radę maja mieszkania lub mieszkają (wynajmują)  po 2-3 osoby. Ale niunie maja teraz. Kawalerowie z perspektywą na ożenek ;) 

 

Grupa 3 MIX  bardzo biedne normalne rodziny  mało koleżanek/wcale ,jeżeli gość miał stare "niemodne/obciachowe/z innej epoki" ciuchy rozciągnięte po braciach,fryzura na"chłopa"  to już podśmie..jki albo wyszydzenie/odtrącenie. Koleżanki traktowały gości jak trędowatych .  Na imprezach szkolnych nie chciały tańczyć z mniej zamożnymi kumplami .(wiem bo bywałem na dzamprezach ;P)    

Goście zapieprzali po szkole  w robocie czy to w mieście czy na wsi  żeby coś zarobić  i przeżyć (klimat typu arizona dream)  .  Kilku z nich dziś się wybiło kilku poszło w alko prawie menele. 

 

Grupa 4 Patologia -różne fifarafy ,gangsterka szkolna , zazwyczaj bez kasy ale wygadani i przypakowani ,powodzenie u ładnijszych na wczesnym etapie ;)

 

Na podstawie moich obserwacji ze szkół  , czasy podstawówki - grupa z dziewczynami z dobrych domów ,liceum mix, studia mix 

 

Dodam jeszcze te dziewczyny którym imponowali Gangsterzy,Fifarafy ;P ożeniły się z bogatszymi od siebie  providerami . 

 

Czyli Kasa ! 

 

 

 

 

Edytowane przez Voqlsky
6 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
20 godzin temu, Voqlsky napisał:

Dodam jeszcze te dziewczyny którym imponowali Gangsterzy,Fifarafy ;P ożeniły się z bogatszymi od siebie  providerami . 

 

Jak to mówią naukowcy - prawidłowość etologiczna wśród ssaków. 

 

Droga ex żono!!!! - wybaczam Ci :D - to było silniejsze od Ciebie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 27.08.2016 o 10:54, ThePowerOfNow napisał:

 

No to masz spoko sytuację, dosyć klarowną, bo masz opcje i przez to spokojny umysł.

Gorzej ma "mnich", który wie, że na FF, ONS, LTR nie ma szans i trochę z przymusu prowadzi takie życie, nie ma wyboru.

Jeżeli nie zaznało się obu opcji, to jest trudniej i można łatwo w alkoholizm popaść i inne problemy.

Chociaż 2 miesiące to mało, spróbuj tak żyć kilka-kilkanaście lat - bez seksu i kobiet.

 

 

 

   Ja już 3 rok nie miałem seksu (nie pytaj dlaczego). Nie licze loda od czasu do czasu bo to jest nic ... . Oczywiście nikt nie musi mi wierzyć. Na razie musi mi wystarczyć moja kochana pasja ,którą jest sport :) Oczywiście troche przymusu jest ale jakoś sobie radze bo jak zrobie porządne fbw (zapraszam do dziennika) to mi sie nawet myśleć o laskach nie chce .

 

   Jak to powiedział Mas Oyama (jakby ktoś nie wiedział to założyciel stylu Kyokushin) :

- Wszys­tkie egois­tyczne żądze po­win­ny zos­tać spa­lone w łagodzących płomieniach ciężkiego treningu. 

 

   Testoviron mówił ''bo ja mam hajs a nie puste słowa'' - hehe coś w tym jest .

Edytowane przez KevinMitnick
2 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Dodaj nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Podobna zawartość

    • Przez Qaikwow
      Ostatnio często spotykam się z tak zwaną "motywacją", która jest robiona generalnie przez osoby, które są łase na pieniądze, bądź są zwykłymi cwaniakami. O ile Karmowskiego nie neguję, bo stara się ruszyć tyłek ludzi ku siłowni, to jednak reszta motywacji wydaje się być wątpliwa. Niedawno była afera, jakoby wysportowani ludzie z fitnessu opowiadali jak to jest im ciężko odnosić sukcesy i motywowali innych jadąc samemu na soku. Ludzie, którzy ćwiczą naturalnie trudno jest zdobyć wymarzoną masę czy ograniczyć BF do minimum, jednak często osobom z fitnessu to się w magiczny sposób udaje i zarazem pisząc o ciężkiej pracy...
       
       
       

       
       
      A co jeśli chcesz osiągnąć sukces w życiu?? Tu sprawa jest prostsza, bo wystarczy, że ktoś Ci powie, że musisz iść do przodu... Nieważne, że masz problemy... Musisz osiągnąć sukces!!!
       
       
       
    • Przez Assasyn
      Cze!
      Panowie, zawsze chcialem byc oszczedny, a mam z tym problem, i to dość spory...Teraz jak przypomne sobie ile wydalem pieniedzy na rzeczy "z dupy" to az mi wstyd...
      Co zainwestuje to przewale...:)
      Pieniadze zaoszczedzone z pracy na wyspach uciekaja w szybkim tempie...:) No ale...przyjemnosci muszą być :)
       
      Oszczędzacie? Macie na to jakies sposoby, sprawdzone?
    • Przez Normalny
      Ostatnio w prasie (Gazeta Prawna) pojawiła się informacja dot. prac koncepcyjnych prowadzonych w Ministerstwie Sprawiedliwości nad tabelami alimentacyjnymi. Na wzór działających w Niemczech. Nie mają mieć one charakteru wiążącego ale stanowić wskazówkę dla Sędziów:
       
      „Obecnie w Ministerstwie Sprawiedliwości nie prowadzi się prac zmierzających do odstąpienia od ustalania zakresu obowiązku alimentacyjnego według wypadkowej potrzeb dziecka oraz możliwości majątkowych i zarobkowych rodziców, określonej w art. 135 ustawy z 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy” – czytamy w odpowiedzi na interpelację poselską udzieloną przez dr Marcina Warchoła, wiceministra sprawiedliwości. Przedstawiciel ministerstwa wskazuje jednak, że pojawiły się prace koncepcyjne właśnie nad tabelami. Szczegółów jednak nie podaje."
       
      Wg mnie pomimo nie obligatoryjnego stosowania tej tabeli (jeśli wejdą) to i tak można spodziewać się, że Sędziowie będą próbowali wstrzelić się w kwoty które byłyby w tabeli. Dlaczego? Oczywiście nie dlatego, że żal im ojca lub chcą szukać sprawiedliwej kwoty. Tylko dlatego że nie chcą odwołań, długich procesów, ponownego rozpatrywania spraw. Po ludzku...mają to w dupie, chcą mieć święty spokój, klepnąć sprawę i iść do domu. Tym bardziej, że jak twierdzi Stowarzyszenie Sędziów Rodzinnych liczba spraw o alimenty w Polsce stale rośnie. Faceci mają też większą świadomość swoich praw - odwoła się taki od wyroku i trzeba będzie się tłumaczyć przełożonej że z iluś tam spraw ma kilka odwołań. Tak, sędziowie też są rozliczni. 
       
      Zarabiasz netto tyle, tabela mówi tyle to dostaniesz tyle - ewentualne odstępstwa gdy dziecko ma szczególne potrzeby (np stałe drogie leki). Ponadto np. w DE powyżej kwoty 5000 EUR zarobków alimenty ustalane są już indywidualnie. 
       
      Wiadomo, że dopracowania wymagałby by kwestie np ukrywania dochodów, ale też nie może być tak że facet zarabiał 10000 zł, dostał ogromne alimenty i gdy traci taką pracę lub znajduje gorzej płatną alimenty mu zostają, bo przecież posiada osławione "możliwości zarobkowe".   
       
       
       
       
       
    • Przez Silny
      Proszę was o wzięcie udziału w dyskusji na temat mojego dołączenia do patronite.pl - żeby nie było że mówię tylko o sobie, wy też skorzystacie. Jeśli będą pieniądze, ruszymy z czasopismem realnym, o czym w innym wątku rozmawiamy, a wy będziecie tam pisać - konieczne są także filmy, to musi być zrobione gdyż najwięcej ludzi przyciąga się filmami, ludzie nie lubią czytać i myśleć :> Może zarobicie, może staniecie się znani, a może się dobrze zabawicie i spełnicie marzenia.
       
      Pieniądze mogą to wszystko umożliwić.
       
      Teraz tak. Jak chcę zainteresować ludzi? Chcę im napisać, że nasza wiedza wprowadzona w świat dzięki ich pieniądzom:
       
      1. Ocali młodych i starszych przed nieszczęściem, złymi wyborami w życiu, alkoholizmem, bankructwem itd.
       
      2. Przypierdoli w nos ludzkim drapieżnikom i pasożytom wszelkiej maści, a chyba każda zna osobę, która żywiła się ludzkim nieszczęściem.
       
      Oni biorą 5% z tego co dostajesz, sporo. Ale nawet jak nic nie dostanę, to będzie w jakiś sposób reklama dla forum, więc zysk będzie tak czy siak.
       
      Co o tym wszystkim sądzicie?
       
       
    • Przez Dziemies
      Witam, jestem tutaj nowy i nie wiem czy na pewno trafiłem w dobry dział. Jeśli nie, przepraszam.
       
      Postaram się zaoszczędzić wam moich wypocin, i opiszę to krótko.
      Aktualnie mam 20 lat i czeka mnie wybór studiów. I tutaj pojawia się problem, bo nigdy tak naprawdę niczym się nie interesowałem.
      Matura zdana, nie najlepiej ale jakoś zdana. No totalnie nie mam pomysłów, zacząłem myśleć o ekonomii ale z drugiej strony nie jestem najlepszy z matematyki. Tragedii nie ma ale potrzebuje włożyć wiele pracy żeby coś z tego przedmiotu osiągnąć.
       
       
      Macie jakieś doświadczenia, lub kierunek który wam się spodobał? Czy wybór ekonomii to dobry pomysł?
      Nawet najgłupsza rada mi może w czymś pomóc. 
      Nie mogę zrobić sobie też roku przerwy żeby ogarnąć to co będzie mnie interesować.
       
      Dzięki
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.