Jump to content

Recommended Posts

Jestem ciekaw jak to jest z kobietami i ich akceptacją spuszczenia się na twarz, cycki, tyłek itp. 

Ostatnio rozmawiałem z kumplem i jego dziewczyna absolutnie się nie zgadza na takie rzeczy. Natomiast w przypadku moim i mojej kobiety praktycznie każdy seks kończy się połykiem bądź finiszem na twarz bądź cycki. Dwie kobiety i dwa zupełnie inne podejścia. 

A jak to jest u Was? Akceptujecie, lubicie takie coś? Czy raczej unikacie? 

Link to post
Share on other sites
  • Replies 61
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Szczerze, nie wyobrażam sobie, żeby jakiś koleś chciał się spuścić mi na klatę, albo na twarz, nie mówiąc o połyku albo z dupy do ust. Takie pytanie, to prędzej kobiet się trzeba zapytać, kobie

Najlepiej na firankę! Krzyczy jeszcze godzinę po stosunku! 😆   A tak serio to lubię tego typu zabawę, poszerza wyobraźnię męską (moją, żeby tu zaraz nie było, że nie każdy taki zjebany jest)

@JudgeMe Bardziej intensywnie (odnośnie bodźców zewnętrznych) - podaj przykłady z życia codziennego (przykład arbuza, imbiru, nasienia mamy odhaczony), które wg Ciebie odzwierciedlają Twoją wrażliwo

Posted Images

W dniu 22.02.2021 o 07:49, mroczny.rycerz napisał:

A jak to jest u Was? Akceptujecie, lubicie takie coś? Czy raczej unikacie? 

Szczerze, nie wyobrażam sobie, żeby jakiś koleś chciał się spuścić mi na klatę, albo na twarz, nie mówiąc o połyku albo z dupy do ust.

W dniu 22.02.2021 o 07:49, mroczny.rycerz napisał:

A jak to jest u Was? Akceptujecie, lubicie takie coś? Czy raczej unikacie? 

Takie pytanie, to prędzej kobiet się trzeba zapytać, kobiety lubią, zresztą powinny lubić spusty, może niekoniecznie na twarz, albo z połykiem, wtedy jest mechanizm, że kobieta czuje się "pożądana" a jak się koleś nie spuści, to znaczy, ze nie jest na tyle atrakcyjna, żeby go podniecić.

  • Haha 7
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, JudgeMe napisał:

Obrzydliwe. Nie znoszę zapachu i smaku spermy. 🤢

 

I nie mam zamiaru zmieniać swoich upodobań.

 

Nawet jeśli chodzi o CHADa? :D

 

żartuję sobie jakby co

Edited by cst9191
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, JudgeMe napisał:

Nie znoszę zapachu

 

Ale w paszczy zapachu nie czuć... :) 

8 minut temu, GriTo napisał:

 

Ale w paszczy zapachu nie czuć... :) 

 

Za to z paszczy może zionąć zapach...

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
32 minuty temu, maggienovak napisał:

czym Ci się kojarzy sperma? Jej zapach, wygląd? 

Powiedz, co pierwsze przychodzi Ci na myśl.

 

Ale ja nawet jak myślę o tym, to mi niedobrze. 

Chyba mam jakieś zaburzenia sensoryczne... I jeśli chodzi o głos, smak i zapach, odczuwam to wszystko bardzo intensywnie. Zwłaszcza głos, zwykle zdarza się, że nie jestem w stanie słuchać profesjonalnego lektora, bo jego głos mi wadzi.

Podobnie z zapachem. Od razu nieprzyjemnych zapach wywołuje we mnie mdłości. 

Co mi przychodzi na myśl? Nic, czuję dosłownie ten zapach i smak jakby był ze mną aktualnie. 

Zwłaszcza na skutek przeczytania/usłyszenia słowa: nasienie. 

Nie potrafię tego wytłumaczyć. 

Mam tak, że nie jestem w stanie znieść niektórych zapachów i smaków. Np. imbir czy arbuz. 

Od razu mi niedobrze, i podobnie jest z nasieniem. 

Dla mnie zresztą jest to upokarzające. Zwłaszcza, kiedy facet tego wymaga. 

Tak mnie to wkurwia. Stawia siebie w roli jakiegoś władcy. 

 

Edited by JudgeMe
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

@JudgeMe
Bardziej intensywnie (odnośnie bodźców zewnętrznych) - podaj przykłady z życia codziennego (przykład arbuza, imbiru, nasienia mamy odhaczony), które wg Ciebie odzwierciedlają Twoją wrażliwość na bodźce, bo to ciekawy temat. 

Nie pamiętam, czy jesteś w związku, nie mogę skojarzyć Twoich wpisów, więc zadam kilka podstawowych pytań - proszę, odpowiadaj w taki sposób: co pierwsze przychodzi Ci na myśl, jakie sytuacje pierwsze przychodzą Ci w wspomnieniach; nawet jakie symbole, czy nawet banały Ci się pokazują odnośnie:
1. Kim jest dla Ciebie mężczyzna?:
2. Kim dla Ciebie jest ojciec?;
3. Z czym kojarzy Ci się seks?;
4. Perfekcyjni kochankowie robią.... (wymień ich cechy, zachowania, preferencje)


Nie jesteśmy w gabinecie psychoterapeutycznym, więc wymienię się z Tobą swoimi spostrzeżeniami. Nie zadam Ci serii takich konkretnych pytań. :) Popitolę se po prostu. ;) 

Dla ludzkiego mózgu - tak, gdy jesteś niżej od kogoś/pod kimś (w sensie położenia ciała) to oznacza, że jesteś zdominowani (czy nawet martwi). Dlatego w wielu kulturach masz coś takiego jak ukłon/pokłon/uklęknięcie/klęczenie, by pokazać, kto jest wyżej w hierarchii społecznej/sytuacyjnej. 
W seksie jest podobnie, ale..... Jak przeczytałaś tutaj, czy też w rozmowach ze znajomymi płci męskiej - dla wielu mężczyzn niektóry lodzik może być właśnie oznaką tego, że w danym momencie to kobieta przejęła inicjatywę i to ona kieruje męską fizjologią, a dalej idąc - przyjemnością, więc to ona kontroluje, włada sytuacją. Niektóre lodziki dla panów mogą mieć wymiar romantyczny (w określonym momencie dba się o to, by tylko mężczyzna osiągnął przyjemność, więc na nim jest skupiona wszelaka czynność seksualna). 
A co ze spustem po za miejscem docelowym? ;) Ok, jako neurofreak mogę Ci powiedzieć, że tak ma to wymiar zdominowania, czy też oznaczenia swojego! terytorium. :) Śmieszne, no ale tak mniej więcej działa. 
Wiadomo, jesteśmy ludźmi, mamy trochę bardziej podpicowany mózg, więc... jesteśmy kreatywni, uczuciowy (tzw.funkcje wyższe) i te spusty mogę mieć dla nas różny wymiar. A to raz chodzi o te zdominowanie, a to raz jest ostrzej, a to raz po prostu się tak jakoś wystrzeli :P . Faceci są też ciekawi swojej fizjologii, najczęściej chodzi o to, by nie mieć dzidzi, a jednocześnie by poseksić się bez gumy, więc trzeba wcześniej "wyjść" i coś ze "strzałem" zrobić z zachowaniem jakieś dozy romantyczności, fun'u i pragmatyzmu sytuacyjnego. :) 

Nie poruszam kwestii higieny intymnej, diet, czy też podejścia do własnego ciała - to zostawiam na potem (jako dalszy weryfikator). 

Ja niestety swoje pierwsze doświadczenie z lodem źle pamiętam, bo byłemu ta rekreacja erotyczna się podobała z powodu... nie byłam w jego typie, więc... Kumasz z jakim wzorcem/schematem myślowym muszę sobie sama popracować ("moje ciała jest beee, więc jedyna bliskość jaka mnie czeka z mężczną to : oralsex for him". 
Ze świadomego pułapu - tak, lubię robić lodzika, nie brzydzę się ejakulatem. :)

  • Like 2
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, maggienovak napisał:

W seksie jest podobnie, ale..... Jak przeczytałaś tutaj, czy też w rozmowach ze znajomymi płci męskiej - dla wielu mężczyzn niektóry lodzik może być właśnie oznaką tego, że w danym momencie to kobieta przejęła inicjatywę i to ona kieruje męską fizjologią, a dalej idąc - przyjemnością, więc to ona kontroluje, włada sytuacją. Niektóre lodziki dla panów mogą mieć wymiar romantyczny (w określonym momencie dba się o to, by tylko mężczyzna osiągnął przyjemność, więc na nim jest skupiona wszelaka czynność seksualna). 

Dokładnie też tak uważam. 

 

Przechodzę aktualnie przez swego rodzaju etap odcięcia się od płci męskiej. 

Idealnym przykładem mojej przemiany jest chłopak o którym zakładałam tu jakiś rok temu temat, że bardzo mi się podobał, a potem rozpaczałam, że nie będę miała z nim kontaktu. 

Aktualnie jesteśmy bardzo blisko siebie, widzę jak inne laski mają kisiel w majtkach na jego widok, i kiedyś też tak miałam, a aktualnie jest mi obojętny.  

To wszystko już minęło.

Umawiam się z jednym chłopakiem, jednak nie traktuję go jako partnera (jeszcze). Dostrzegam jak bardzo zmieniło się moje postrzeganie jakiejkolwiek relacji.  

To niesamowite, że dopiero wtedy, kiedy odpuszczasz ze wszystkim, bo jesteś zwyczajnie zmęczona, otwierają się przed Tobą możliwości. Mam na myśli zmęczenie relacją, ciągły niepokój i zastanawianie się, czy on mnie lubi, czemu mi nie odpisuje, dlaczego woli spędzać czas z kimś innym. Czy kogoś ma.  

Wcześniej patrzyłam na swoją przyszłość tylko przez pryzmat budowania jej z drugą osobą. 

Aktualnie sama "biorę życie za rogi". 

To było absurdalne. Dlatego tak często godziłam się na różne rzeczy, które mi się po prostu nie podobały. 

Nie czuję do mężczyzn nienawiści, może niewielką, ale nie do nich, lecz do siebie, że pozwoliłam siebie traktować jak zagubioną sierotkę Marysię.   

Teraz robię to na co mam ochotę, jeśli nie mam ochoty na robienie loda, to go po prostu nie robię.  

Dlatego też napisałam wyżej, że dla mnie to upokarzające, sugeruje jak zauważyłaś - posiadanie nad kimś władzy. 

Nie podoba mi się to. Chyba nigdy mi się to tak naprawdę nie podobało. Dlaczego to robiłam? Nie wiem, żeby partner był zadowolony? Teraz powiedziałabym po prostu: wypierdalaj. 

Dla mnie sfera seksualna była bardzo istotna, o czym też pisałam w odrębnym temacie, w oparciu o książkę: Kobiety, które kochają za bardzo, w której wszystko jest dobrze wyjaśnione. 

 

 

 

 

 

Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, maggienovak napisał:

Powiedz, co pierwsze przychodzi Ci na myśl.

Ze śmietaną, albo lukrem na pączkach, taki fetysz, lub z Szalonym Mleczarzem, który zawsze oblewał niewiasty mlekiem ;)

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
22 godziny temu, JudgeMe napisał:

Obrzydliwe. Nie znoszę zapachu i smaku spermy. 🤢

I nie mam zamiaru zmieniać swoich upodobań.

Zatem nie jesteś prawdziwą kobietą. Prawdziwa kobieta uwielbia przyjmować spermę na twarz.

Tak mówią starsi koledzy, a oni wiedzą, co mówią.

 

  • Like 2
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 22.02.2021 o 07:49, mroczny.rycerz napisał:

Ostatnio rozmawiałem z kumplem i jego dziewczyna absolutnie się nie zgadza na takie rzeczy.

 

Zapewne kolega to ma seks raz na miesiąc pod kołderką w ulubionej pozycji kobiet na misjonarza i najlepiej szybciutko bo kobitę zaczyna boleć głowa😁

Zainteresowana kobieta będzie robiła wszystko a nawet zgodzi się na dużo więcej widocznie twój koleżka jej nie pociąga.

 

W dniu 22.02.2021 o 07:49, mroczny.rycerz napisał:

Ostatnio rozmawiałem z kumplem i jego dziewczyna absolutnie się nie zgadza na takie rzeczy. Natomiast w przypadku moim i mojej kobiety praktycznie każdy seks kończy się połykiem bądź finiszem na twarz bądź cycki.

 

No to się ciesz bo twój ziomek może o tym pomarzyć i kto jest debeściak😀

 

23 godziny temu, JudgeMe napisał:

Obrzydliwe. Nie znoszę zapachu i smaku spermy. 🤢

 

I nie mam zamiaru zmieniać swoich upodobań.

 

Tak jasne a jak się pojawi atrakcyjny Czad, Mokembe czy Habibi to nie będziesz protestowała.

Od razu ci przejdzie i zmienisz upodobania były nawet feministki, które po dobrym dymaniu

zmieniały zdanie.

Matkę oszukasz, Ojca oszukasz, ale natury i biologii nie oszukasz.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
23 godziny temu, JudgeMe napisał:

Obrzydliwe. Nie znoszę zapachu i smaku spermy. 🤢

 

Najwyraźniej nie trafiłaś jeszcze w swoim życia na w 100% dopasowanego genetycznie CHADa, na którego sam widok miękną Ci nogi. Wszystko jeszcze przed Tobą.

 

23 godziny temu, JudgeMe napisał:

I nie mam zamiaru zmieniać swoich upodobań.

 

"women make rules for betas, and break rules for alphas" - tyle w temacie.

 

8 godzin temu, JudgeMe napisał:

Oczywiście, że nie . Jakie to ma znaczenie. 

 

Bardzo duże. Przy ~100% dopasowaniu genetycznym nagle wszystkie zasady przestają obowiązywać.

 

8 godzin temu, JudgeMe napisał:

Nie lubię, a wygląd tego nie zmieni. 

 

Mów nam jeszcze ;) 

 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Najlepiej na firankę! Krzyczy jeszcze godzinę po stosunku! 😆

 

A tak serio to lubię tego typu zabawę, poszerza wyobraźnię męską (moją, żeby tu zaraz nie było, że nie każdy taki zjebany jest), jest dodatkowym nakrecajacym bodźcem. Do dziś pamiętam letni gorący seks, wypięte, zgrabne, opalone, lekko  zroszone potem dziewczęce dupiszcze i na to biała struga napędzana spazmami rozkoszy! No niech ktoś powie, że takie coś nie nakręca, że w chusteczkę byłoby to samo 😉

Edited by Redbad
  • Like 2
  • Haha 3
Link to post
Share on other sites
26 minut temu, SamiecGamma napisał:

 

(...)

"women make rules for betas, and break rules for alphas" - tyle w temacie.

(...)

 

Choć jak posądzam że jesteś kobietą dobry cytat przytoczyłaś, wszak jako kobieta dobrze wierz że wiele w tym racji podobnie jak @RENGERS(to taka projekcja aka autorki 50 Twarzy Geja ;) ).

Zgodzę się że to zdanie jest prawdziwe ale na pewno nie co do 100% kobiet.

Pozdro ;) 

Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, Bohun napisał:

Choć jak posądzam że jesteś kobietą

 

LOL! No niestety, nie trafiłeś 😅

 

Cytat

Zgodzę się że to zdanie jest prawdziwe ale na pewno nie co do 100% kobiet.

 

Te pozostałe 1-2% to jakieś zagorzałe katoliczki, aseksualne i mające różnego typu zahamowania seksualne. Zawsze - jak się trafi Alpha 3 półki wyżej w SMV, to następuje złamanie reguł. 

 

 

Edited by SamiecGamma
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, zychu napisał:

Zatem nie jesteś prawdziwą kobietą. Prawdziwa kobieta uwielbia przyjmować spermę na twarz.

 

Białko, selen i  inne pierwiastki - dobrze wpływają na cerę. @JudgeMe Zaoszczędziła byś na tych wszystkich kremach przeciwzmarszczkowych.

 

Co do reszty - tak jak poprzednicy wspomnieli - tylko krowa nie zmienia poglądów :). Muhamad albo Mokebe szybko odmienili by Twoje gusta i preferencje :).

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
19 minut temu, SamiecGamma napisał:

 

Te pozostałe 1-2% to jakieś zagorzałe katoliczki, aseksualne i mające różnego typu zahamowania seksualne. Zawsze - jak się trafi Alpha 3 półki wyżej w SMV, to następuje złamanie reguł. 

 

No cóż, jak już mówiłem jako kobieta masz te info z pierwszej ręki i dobrze wiesz jak jest, jako samiec gamma takiego info byś nie mógł z definicji mieć, także ten... ;) 

21 minut temu, SamiecGamma napisał:

 

LOL! No niestety, nie trafiłeś 😅

 

No chyba jednak słabo udajesz tego samca gamma ;) 

Pozdro

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, JudgeMe napisał:

 

Ale ja nawet jak myślę o tym, to mi niedobrze. 

Chyba mam jakieś zaburzenia sensoryczne... I jeśli chodzi o głos, smak i zapach, odczuwam to wszystko bardzo intensywnie. Zwłaszcza głos, zwykle zdarza się, że nie jestem w stanie słuchać profesjonalnego lektora, bo jego głos mi wadzi.

Podobnie z zapachem. Od razu nieprzyjemnych zapach wywołuje we mnie mdłości. 

Co mi przychodzi na myśl? Nic, czuję dosłownie ten zapach i smak jakby był ze mną aktualnie. 

Zwłaszcza na skutek przeczytania/usłyszenia słowa: nasienie. 

Nie potrafię tego wytłumaczyć. 

Mam tak, że nie jestem w stanie znieść niektórych zapachów i smaków. Np. imbir czy arbuz. 

Od razu mi niedobrze, i podobnie jest z nasieniem. 

Dla mnie zresztą jest to upokarzające. Zwłaszcza, kiedy facet tego wymaga. 

Tak mnie to wkurwia. Stawia siebie w roli jakiegoś władcy. 

 

Ale jak nasienie Chada w cipce fajnie chlupocze to jest git! 

Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, PyrMen napisał:

jak nasienie Chada w cipce fajnie chlupocze to

Nie interesują mnie dzieci. 

Nigdy  za nimi nie przepadałam. 

I tak jest ich nadmiar. Dziecko to balast. 

Zobowiązanie. 

Nie chcę świadomie posiadać potomstwa. 

Jakiś czas temu jeszcze miałam parcie. Teraz już nie. Przeszło mi. 

Przestałam żyć potrzebami innych osób. Rodziców, którzy mają na to parcie. 

Ja tak naprawdę nigdy nie odczuwałam głębokiej potrzeby, zawsze wynikało to z presji społecznej. 

Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.