Jump to content

Jestem przegrywem, lamusem i nieudacznikiem życiowym


davidzior08

Recommended Posts

Bo jak nazwać kogoś innego, kto nie ma pracy, stracił jedno jądro, po lekach psychotropowych stał się impotentem, w dodatku po miesiącu znajomości odpula go kobieta, która nagle z dupy wali tekstem "Mam do Ciebie sentyment ale...zainwestuj swój czas w kogoś co ma sens i się fajnie rozwinie"

 

Z samym kursem uwo udało się odzyskać dane logowania, ale do niczego już mi się raczej nie przyda, tym bardziej, że mimo odstawienia tych leków nadal jestem kaleką seksualną. Moje życie to jedna wielka porażka i zawsze mnie musi wyruchać...

 

Ja już szczerze nie widzę sensu życia, tym bardziej po tej akcji z impotencją od spierdolonych leków, których działania niepożądane są nawet na internecie, a lekarz konował by tego nie wiedział...

 

Czy tak nie wygląda życie typowego lamusa i przegrywa, którego życie zawsze kopie w dupę? Komu by się chciało żyć w ogóle dalej będąc impotentem w wieku 33 lat? Nie mam już siły do tego wszystkiego, tego już naprawdę za wiele...

Link to comment
Share on other sites

Posłuchaj podcastów Jordana Petersona albo kup sobie jego książkę "12 Zasad". W skrócie: życie jest takie, że będziesz cierpiał, ale możesz znaleźć sens. Leki psychotropowe faktycznie tak działają, że tracisz potencję, ale po ich odstawieniu - albo zmianie - ona może wrócić. Spokojnie. Nie rób sobie z ruchania celu swojego życia i wartości. Jest pewnie sporo rzeczy, które możesz zrobić. Nie nastawiaj się tylko, że będziesz jakimś mistrzem. Rób co możesz, na tyle ile możesz i bądź tutaj dumny z tego, co pomnożyłeś, a nie co masz względem innych.

Edited by I1ariusz
  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

Ale co to za leki, o co chodzi z tą impotencją dokładnie. Konował zapisywał psychotropy w jakim celu, po operacji jakiejś tak? Trochę więcej danych potrzeba.

 

Miałem kiedyś znajomego który uległ wypadkowi, miał mechaniczne uszkodzenie i teoretycznie stał się impotentem. Operacje i jakoś to wróciło do "normy". Później konował mu zaczął przypisywać leki na erekcje i on mu uwierzył na tyle, że mimo operacji i naprawy tego mechanicznego uszkodzenia bez tabletek nie był w stanie jej osiągnąć.

Link to comment
Share on other sites

A co Ci da takie gadanie? Też choruję przewlekle i wiem, co to za gówno, bo żyjemy w piekle, tylko można ze swojego życia uczynić strajk i pokonać całe to gówno rozumem i tym się zajmij.

 

Pracę można znaleźć, leki zmienić, lekarzy również, a i impotencję leczyć, nawet jednorazowym strzałem jakiegoś koksu farmakologicznego. Każdy ma problemy w tej rzeczywistości. Nie musisz się czuć przegrywem, bo to nie jest Twoja wina. Masz takie, a nie inne okoliczności, z którymi wygrasz wyłącznie rozumem i wyjebaniem kompletnym. Trzeba lachę wyłożyć w sposób skrajny i dosłownie się niczym nie przejmować, nawet najgorszym gównem. Nic nie jest tego warte.

 

Życie ludzi wygląda jeszcze gorzej, bo w Afryce dają dzieciom gdzieś broń, zjadają się, kartele obdzierają niewinnych ze skóry i nagrywają spektakl masakry ciągnący się w nieskończoność. Śmierci z głodu, piekielnie bolesne i tak dalej. Twoje problemy w skali piekła to tylko jeden z kręgów i to nawet nie taki zły, bo jakoś żyjesz bez pracy, masz dostęp do internetu, więc ktoś Cię utrzymuje, a to już jakiś przywilej. Nie każdy ma tyle szczęścia.

 

Można zawsze bardziej cierpieć niż stan obecny :)

 

Pierdol to stary, uczyń z tego wszystkiego strajk i sobie żyj. Drugiego losowania i tak nie będzie, więc czym się tutaj przejmować.

Edited by mac
  • Like 9
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Skąd czerpiesz wiedzę o świecie? 

Proponuję książki. Treści internetowe oraz filmowe są w chuj toksyczne i pogłębiając stany otępieńcze oraz depresyjne. 

W innym dziale polecałem serię "Demony" Adama Przechrzta. 

Tam jeden z dowódców pionu wajennej rozwiedki po walce wręcz w upadającej twierdzy Breslau stracił jądro oraz stał się impotentem. 

Nie przeszkodziło mu to w tym, że kobiety same do niego ciągnęły. 

Silny charakter nie wziął się z nikąd. Oblężenie Leningradu oraz okrucieństwa walki frontowej sprawiły, że facet stał się twardy i zahartowany. Charakter mężczyzny nie tworzy się sam tylko przez mierzenie się z przeciwnościami losu. 

Zgłoś się na jakieś szkolenie wojskowe. Może służba przygotowawcza. Strzelanie dynamiczne na strzelnicy z profesjonalistami. Zajęcia surwiwalowe w zimie. Samotna wędrówka 3 dniowa po górach na jesień albo wczesną wiosnę. 

Zajęcia górskie z byłymi operatora i Gromu w Bieszczadach. 

Jest tego cała masa.

Na PW mogę Ci podrzucić kontakty i pomysły. 

Jeśli brak środków na coś wymagającego to podróż pociągiem do szklarskiej Poręby, później z buta idziesz w sudety. Tam szlakami wędrujesz sobie i śpisz w specjalnych chatach. Opierdolisz konserwę. Walniesz setkę whisky. Poczujesz ducha przyrody. Tylko w tygodniu takie wypady wtedy jesteś sam. 

Zapomnisz o wszelkich problemach naszego pokurwionego życia w cywilizowanym pseudo świecie. 

Pozdrawiam i głowa do góry. 

Po powrocie do domu będziesz jak nowo narodzony. 

Jak chcesz mogę iść z Tobą. 

Tylko taki wypierdol psychiczny i fizyczny sprawia, że człowiek wraca na właściwe tory. Oczywiście każdy ma inny sposób na radzenie sobie z negatywnymi swoimi myślami. 

Poza tym takie przygody w męskim towarzystwie dobrze działa na nasze męskie cechy. 

 

 

Edited by Dowódca plutonu
  • Like 3
  • Thanks 2
Link to comment
Share on other sites

Za każdym razem gdy widzę bądź słyszę podobne narzekanie, i żeby było jasne... nie neguję że zasadne, i nie mnie to oceniać. Staje mi przed oczami Nick Vujicic.

 

Nie ma rzeczy niemożliwych panowie, wszystko jest w naszej głowie. No dobra, on sam po tyłku się nie podrapie, ale spełnia się w innych formach i chyba odnalazł swoją drogę i szczęście. 

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, davidzior08 napisał(a):

kto nie ma pracy

Praca " rzecz " nabyta szczególnie w dzisiejszych czasach.

 

Godzinę temu, davidzior08 napisał(a):

Mam do Ciebie sentyment ale...zainwestuj swój czas w kogoś co ma sens i się fajnie rozwinie"

Poczytaj sobie historię w świeżakowni i zobaczysz, że wielu tutaj zazdrości Ci takiego zakończenia znajomości.

 

 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

 

1 hour ago, davidzior08 said:

Bo jak nazwać kogoś innego, kto nie ma pracy, stracił jedno jądro, po lekach psychotropowych stał się impotentem, w dodatku po miesiącu znajomości odpula go kobieta, która nagle z dupy wali tekstem "Mam do Ciebie sentyment ale...zainwestuj swój czas w kogoś co ma sens i się fajnie rozwinie"

Z samym kursem uwo udało się odzyskać dane logowania, ale do niczego już mi się raczej nie przyda, tym bardziej, że mimo odstawienia tych leków nadal jestem kaleką seksualną. Moje życie to jedna wielka porażka i zawsze mnie musi wyruchać...

Ja już szczerze nie widzę sensu życia, tym bardziej po tej akcji z impotencją od spierdolonych leków, których działania niepożądane są nawet na internecie, a lekarz konował by tego nie wiedział...

Czy tak nie wygląda życie typowego lamusa i przegrywa, którego życie zawsze kopie w dupę? Komu by się chciało żyć w ogóle dalej będąc impotentem w wieku 33 lat? Nie mam już siły do tego wszystkiego, tego już naprawdę za wiele...

Myslisz, ze jestes jedynym czlowiekiem co ma problem z erekcja. A jak myslisz, po co codziennie ok. godz. 23 00 prawie na kazdym kanale w telewizorku reklamuja leki na erekcje? Wlasnie dlatego bo na ten problem cierpi wielu mezczyzn. Nie tylko ty.

 

Po drugie nie wydaje mi sie zeby problemy z erekcja byly od lekow na depresje. Ja raczej mysle, ze to wina ozieblych seksualnie, chamskich, stawiajacych warunki nawet w lozku, dominujacych, karzacych mezczyznom sie kapac przed kazdym stosunkiem bo widocznie w jej oczach jest smierdzacy, ponizajacych mezczyzn wrednych bab. Jesli to trwa latami to wplywa to na psychike meska i efektem jest ze organizm odmawia posluszenstwa. A ze wszystkie wymienione wyzej problemy sa wynaturzeniem to i organizm meski reaguje zaburzeniem.

 

A po trzecie ptaszek to sluzy do robienia siusiu oraz do robienia dzieci. Do niczego innego. Jak sie go uzywa nie zgodnie z przeznaczeniem to sa marne efekty. 😂

Link to comment
Share on other sites

Zobacz na aktualny temat o wibratorach i mężczyznach w sąsiednim wątku i tak większość facetów ma marne szanse w konkurencji z dildo jak się okazuje 😉 Wiec może niepotrzebnie się zamartwiasz

  • Like 1
  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

Tego czego brakuje współczesnym, młodym mężczyznom to wzorca w postaci ojca, odpowiedniej socjalizacji, wychowania, wyrobienia w sobie charakteru czyli przysłowiowych jaj.

 

Przegrywizm to stan umysłu, to błędna mapa postrzegania świata a skonfrontowana z brutalną rzeczywistością powoduje dysonans poznawczy.

 

Cierpisz bo pragniesz, bo uzależniasz szczęście od kobiet, miejsc, przedmiotów, patrzysz na innych, których uważasz za wyznacznik celu, sukcesów.

 

To teraz powiem Ci jaki to sukces oni osiągają😏

 

W większości to biedni, smutni ludzie, żebracy pragnący szczęścia, spełnienia, którego nie otrzymają bo to wszystko mogą tylko i wyłącznie wytworzyć sobie sami poprzez nawyk

cieszenia się i wdzięczności.

 

To osoby, których życie to koszmar w zamkniętych czterech ścianach gdzie tylko na zewnątrz przed społeczeństwem odgrywają teatr by każdy wokoło widział jaka to jest sielanka.

 

Usprawiedliwieniem nie jest również strata pracy lub jej brak czy choroba bo wierz lub nie ludzie mocno cierpiący nie wylewają żali na zewnątrz by kogoś obciążać swoim złym

samopoczuciem tylko akceptują daną sytuację, próbują walczyć, coś osiągnąć, wyrwać ten przysłowiowy kawałek tortu dla siebie.

 

Dlatego biadolenie na swój los, popadanie w apatię, depresję, bezradność nic dobrego tobie nie przyniesie.

 

Działaj bo to jedyne sensowne rozwiązanie, które realnie doprowadzi cię w miejsce, w którym chcesz być.

 

 

 

 

 

 

 

  • Like 6
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, RealLife napisał(a):

Co złego jest w byciu impotentem? Znaczy że ci się nie chce seksu (błogosławienstwo) czy chce ale nie ci nie staje? 

 

Impotent nie ma, lub nie może utrzymać erekcji i doznać spełnienia. Jeśli rzeczywiście nie wiesz to mam nadzieję, że pomogłem. Jak to miał być żart to nieśmieszny. 

 

Działaj jak piszą koledzy wyżej. Jest cieplej więc i nastrojem powinno być lepiej. Wyjdź na powietrze, na słońce, zmień lekarza. Krok po kroku. Kiedy odstawiłeś leki. Psychotropy działają długo na organizm, to nie jest tak, że łyka się i odstawia je doraźnie, wręcz przeciwnie. 

 

 

 

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

10 minut temu, Iceman84PL napisał(a):

Cierpisz bo pragniesz

 

To jest cała wiedza tak naprawdę. A pragnienia nawet nie są nasze (poza podstawowymi, które masz), tylko wpojone. Poza tym seks dla organizmu jest bardzo negatywnym biologicznym procesem jak się temu bardziej przyjrzeć, to człowiek za pomocą zmysłów uczynił z tego przyjemność, opakował i sprzedał.

 

Martwienie się na zapas to jak spłacanie długu, którego nie masz. No, motywacyjnie wyszło.

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, davidzior08 napisał(a):

Bo jak nazwać kogoś innego, kto nie ma pracy, stracił jedno jądro, po lekach psychotropowych stał się impotentem, w dodatku po miesiącu znajomości odpula go kobieta, która nagle z dupy wali tekstem "Mam do Ciebie sentyment ale...zainwestuj swój czas w kogoś co ma sens i się fajnie rozwinie"

 

Brzmi jak bardzo ciężka chandra, albo wręcz depresja. Nie lekceważ tego i idź z tym do specjalisty.  To po pierwsze. 

 

Poza tym; 

 

1. Jedno jądro to nie jest żaden dramat. Zdarza się. Sporo chłopaków lata z jednym po usunięciu  za dzieciaka bo rozwojowo nie zstąpiło i trzeba było usunąć. Zdarzają się też nowotwory- jeśli to tak przypadek to znaczy że pokonałeś chorobę. To nie jest byle co.

 

2. Impotencję się leczy. Najlepiej zrobisz jeśli pójdziesz z tym do swojego lekarza, który prowadzi Twoją terapię (psychotropy).  Być może da się leki zmienić, dostosować skoro pojawiają się takie skutki uboczne. Ewentualnie zapytaj o możliwość stosowania sildenafilu albo innego inhibitora fostodiesterazy. Te są w Polsce w mniejszych dawkach dostępne bez recepty obecnie- zaznaczam jednak, że warto obgadać to z lekarzem i sprawdzić czy to nie koreluje jakoś negatywnie z Twoimi lekami. No i ulotkę przeczytaj. 

 

Jak to nie pomoże to do urologa. 
Jest mało prawdopodobne, żeby w Twoim wieku problem był nieodwracalny- podłoże jest albo psychiczne (w depresji nie ma libido i nie myśli się o ruchaniu) albo jako działanie uboczne leków, co da się wyregulować. Względnie kombinacja jednego i drugiego- tym bardziej trzeba coś z tym zrobić. 

Jeśli pompa działała dobrze wcześniej to raczej mało prawdopodobne żebyś miał organiczne, trwałe zmiany. 

 

3. Po miesiącu zakończenie relacji jest nieprzyjemne ale nie ma jeszcze przywiązania więc szybko Ci przejdzie. 

Ogarnij tematy najważniejsze, zdrowotne. Potem znajdzie się niejedna dupa jescze. 

 

Twoje problemy są przytłaczające, ale nie są nie do rozwiązania. 

 

4. Piszesz „komu by się chciało żyć / to za wiele” - to bardzo mocne słowa i trzeba ne potraktować poważnie. 

Jakby było naprawdę źle to znów- im szybciej pogadasz ze specjalistą tym lepiej, a w kryzysie jest też opcja pogadania z kimś przez telefon.  Infolinie dla ludzie w kryzysie albo z myślami samobójczymi są czynne całą dobę i łatwo je znaleźć. Dużo jest tego w sieci- znalazłem takie coś: 

 

https://www.fundacjaipw.org/mezczyzni?fbclid=IwAR27dzKFZoJIU4gumgq9bMIFcNZB7QyPuC16h0dDgDnXWqz8-CdCIp0Ij0A

 

 

PS. Temat jest poważny i proszę go nie lekceważyć. Braciom, którzy noszą się z zamiarem opierdalania w tym temacie mądrości życiowych w klimatach blackpillowych i innego dołującego szajsu sugeruję grzecznie zamknàć mordę i wypierdalać. Zaszkodzicie tylko. 

Edited by Albert Neri
  • Like 3
  • Thanks 1
  • Confused 1
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Albert Neri napisał(a):

w klimatach blackpillowych i innego dołującego szajsu sugeruję grzecznie zamknàć mordę i wypierdalać

 

Coraz lepiej Ci się odkleja widzę.

Czyżby przeskoczyła jakąś zapadka jak w CHAD czy schizofrenii?🤔

Link to comment
Share on other sites

@davidzior08 na 90% masz źle dobrane leki, jeśli mówimy o SSRI. Bo towar typu Xanax to może powodować impotencję, ale leków z tej grupy nie przyjmuje się długoterminowo, bo łatwo można się od nich uzależnić. Każdy lek psychotropowy w ulotce ma napisane możliwe skutki uboczne i większość z nich ma też impotencję, nie znaczy to jednak, że każdy będzie ja powodował. Jak zgłaszałem temat psychiatrze i nic sobie z tego nie zrobił to go zmień. Naprawę stanu obecnego zacząłbym, właśnie od zmiany leków/lekarza. 

 

Po drugie nie sprowadzał bym poczucie męskiego jestestwa tylko do braku wzodu, jest to niekomfortowe nie ulega wątpliwości, że to sprawa ważna i fundamentalna dla każdego mężczyzny, ale o ile nie masz partnerki, nie panikowalbym przez to, a postarał się w pierwszej kolejności lepiej dobrać leki. I popracować nad przepracowaniem demonów które Cię męczą, a jest nad czym jak mniemam bo piszesz, że żyć Ci się nie chce.

 

Powiesz łatwo Ci pisać, powiem, dwa lata temu leżałem na podłodze w pokoju 2x3 nie mając siły wstać, choroba mnie dojechała tak, że przez 2 lata nie byłem w stanie pracować nigdzie. Problemy zdrowotne, rodzinne, mieszkaniowe i finansowe, nieźle kombo. Brałem różny towar i też miałem podobne problemy do Twoich, ale krok po kroku działałem w kierunku poprawienia sytuacji.

 

Jeżeli traktujesz jakąkolwiek przypadłość w kategorii czemu ja, albo w kategorii użalania się nad sobą i nazywania lamusem to wydłużasz sobie drogę do wyjścia na prostą.

 

Ja podszedłem do mojej choroby myśląc, że ktoś dał mi znak, los, Bóg czy w co tam wierzysz, że jestem na złej ścieżce i życie krzyczy, aby ją zmienić. Dziś już wiem, dziwnie to zabrzmi, że ta choroba to było jedno z lepszych rzeczy które mnie w życiu spotkała. Zweryfikowała wiele spraw, pokazała kto jest kto z najbliższego otoczenia i przymusila do zmiany torów zawodowych i zmiany priorytetów, zastanowienia się nad swoją dalszą nowa droga. 

 

Przemyśl to i co by się nie działo, nie wolno Ci złożyć broni.

  • Like 3
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, Kiroviets napisał(a):

Coraz lepiej Ci się odkleja widzę.

Czyżby przeskoczyła jakąś zapadka jak w CHAD czy schizofrenii?🤔

 

 

Czego nie rozumiesz?

Temat jest poważny, a częstowanie tak rozchwianego człowieka treściami smętnymi i dołującymi może zrobić bardzo wiele złego. 

 

Bredni o schizofrenii czy chad nie chce mi się nawet komentować- jak widzę nie masz pojęcia  o czym piszesz.

 

Ciekawa jest maniera wrzucania różnych odmian słowa „klej” w niemal każdą wypowiedź. To brzmi trochę kiepsko. 

 

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Albert Neri napisał(a):

nie masz pojęcia

 

1 godzinę temu, Albert Neri napisał(a):

. To brzmi trochę kiepsko. 

Na szczęście jesteś tu ty, żeby mnie sprostować - profesor Miodek od polonistyki, zaocznie skończonej medycyny i c..j wie czego jeszcze.😉

 

2 godziny temu, Albert Neri napisał(a):

Ciekawa jest maniera

Jeszcze ciekawsze jest twoje prucie się ( nie pierwszy raz zresztą) o stosowanie niektórych zwrotów czy określeń pomimo dwumiesięcznego (?) stażu tutaj.

 

Cytując Tajlandczyka- beka z typa.

Link to comment
Share on other sites

Na pewno Twoja sytuacja nie jest łatwa, ale tak jak pisali koledzy wyżej spróbój krok po kroku rozwiązywać swoje problemy. Zacznij od najprostszego według ciebie do rozwiązania. Jeśli się uda, da Ci to pozytywny impuls żeby rozwiązać kolejny problem.

Nie porównuj siebie i swojej sytuacji do innych bo to może pogłębiać dołek. Może Ci się wydawać, że masz o wiele gorszą sytuację od osób do których się porównujesz, ale uwierz mi, że to tylko złudzenie. Tak na prawdę nie wiesz kto jakie ma problemy i z czym się zmaga.

Wiem, że to tylko teoria i łatwo się mówi ale jesteś w dużo lepszej sytuacji życiowej niż większość ludzi na tej planecie. Masz tylko chwilowe problemy które da się stopniowo rozwiązać. Pooglądaj na YT filmy z podróży do jakiś krajów trzeciego świata i porównaj swoją sytuację do ich.

Życie to ciągła walka, raz się bronisz a raz atakujesz, dopóki walczysz nie przegrałeś.

Edited by elon
Link to comment
Share on other sites

 

 

2 godziny temu, Kiroviets napisał(a):

Jeszcze ciekawsze jest twoje prucie się ( nie pierwszy raz zresztą) o stosowanie niektórych zwrotów czy określeń

 

Typie, sam zacząłeś.

W dodatku słabo, bo od jakiegoś pieprzenia o schizofrenii. 
Nie dziw się więc, że jest reakcja. 

 

2 godziny temu, Kiroviets napisał(a):

pomimo dwumiesięcznego (?) stażu tutaj.

 

Chłopie, to jest forum dyskusyjne, a nie loża masońska albo korporacja, żeby staż decydował.

 

Gość jest w desperacji / psychicznie zdekompensowany, a ja mam akurat wiedzę w tematach które go gryzą, więc próbuję mu pomóc. 

 

Poza tym byłem na tym forum mniej więcej rok przed tym jak założyłeś swoje konto i byłem aktywny mniej więcej do połowy 21. 

Ale się pożegnałem, bo miałem dość pieprzenia Analcondy i klimatu jaki robił w każdym wątku. 

 

 

2 godziny temu, Kiroviets napisał(a):

Cytując Tajlandczyka- beka z typa.

 

A coś swojego nie umiesz wymyślić? 

Edited by Albert Neri
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

20 minut temu, Albert Neri napisał(a):

dyskusyjne

Kazanie wypier*** ać komuś z odmiennym punktem widzenia idealnie wpisuje się w definicję " merytoryczną dyskusja".

 

20 minut temu, Albert Neri napisał(a):

Ale się pożegnałem, bo miałem dość pieprzenia Analcondy

Przecież całkiem niedawno nie wiedziałeś o kogo chodzi jak w innym wątku coś wspomniałem o nim.🤔🤔

Coś tu się ewidentnie nie klei.*

 

 

Uważam, że bardziej dostalem od życia w pi..ę, stąd nie do  końca rozumiem jak można aż tak ryć sobie głowę rozstaniem czy ED.

 

 

 

20 minut temu, Albert Neri napisał(a):

swojego nie umiesz wymyślić

😉

15 godzin temu, Albert Neri napisał(a):

opierdalania w tym temacie mądrości życiowych

W sumie niegłupie, bo ktoś faktycznie z D Peną mógł wyskoczyć. Nie kleje tylko po raz kolejny pojazdu po BP tylko.

Edited by Kiroviets
Link to comment
Share on other sites

44 minuty temu, Kiroviets napisał(a):

Kazanie wypier*** ać komuś z odmiennym punktem widzenia idealnie wpisuje się w definicję " merytoryczną dyskusja".

 

To nie jest kwestia dyskusji o ideologii czy przekonaniach.

Na takie dyskusje jest czas i miejsce. Toczyliśmy już takie dyskusje przecież. Czy kazałem Ci kiedykolwiek wypierdalać albo pocisnąłem Ci ad personam bo masz inne pogląfy? Nigdy

 

Ty natomiast zacząłeś próbować mnie obrażać, bo oburzyłeś się na mocniejsze słowo, które nie było nawet do Ciebie skierowane. 

 

 A sens był następuący:

Jak ktoś pisze: 

 

„ Ja już szczerze nie widzę sensu życia, (…) Komu by się chciało żyć (…) Nie mam już siły do tego wszystkiego, tego już naprawdę za wiele... „

 

to znaczy, że jest naprawdę źle i trzeba ostrożnie, bo można sprawy pogorszyć i przy odrobinie pecha nawet popchnąć człowieka np do samobójstwa. 

 

44 minuty temu, Kiroviets napisał(a):

Przecież całkiem niedawno nie wiedziałeś o kogo chodzi jak w innym wątku coś wspomniałem o nim.🤔🤔

Coś tu się ewidentnie nie klei.*

 

Faktycznie nie wiedziałem o kogo chodzi na wzmiankę o niemieckim profesorze.

Później byłem ciekaw jak teraz są widziane takie poglądy i dlatego grałem głupa. 

 

44 minuty temu, Kiroviets napisał(a):

Uważam, że bardziej dostalem od życia w pi..ę, stąd nie do  końca rozumiem jak można aż tak ryć sobie głowę rozstaniem czy ED.

 

Więc zrozum, że po pierwsze ludzie mają bardzo różną tolerancję na wpierdol życiowy, a po drugie: w trakcie trwania i zaraz po otrzymaniu życiowego wpierdolu człowiek jest bardzo wrażliwy, leży na łopatkach. 

Po latach może się nawet śmiać, ale w tym momencie  problemy wydają się przytłaczające i niemożliwe do sklejenia 😉

 

44 minuty temu, Kiroviets napisał(a):

 

 

😉

W sumie niegłupie, bo ktoś faktycznie z D Peną mógł wyskoczyć. Nie kleje tylko po raz kolejny pojazdu po BP tylko.

 

Nie wiem kto to/ co to D Pena. 

Edited by Albert Neri
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

22 godziny temu, Albert Neri napisał(a):

Braciom, którzy noszą się z zamiarem opierdalania w tym temacie mądrości życiowych w klimatach blackpillowych i innego dołującego szajsu sugeruję grzecznie zamknàć mordę i wypierdalać. Zaszkodzicie tylko

 

Każdy ma prawo do wypowiedzi, uzewnętrzniania się w ramach panujących tutaj zasad, regulaminu.

Jak treści kogokolwiek się nie podobają to jest opcja ignoruj lub omijanie danych wypowiedzi.

Pozwolisz, że od sugerowania co można na forum a co nie jest moderacja a nie ty😏

 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

No cóż, nie powiem "jesteś przegrywem bo chcesz nim być" bo nie znam Twojego życia, ale poradzę tyle byś trzymał się z daleka od innych przegrywów czy to bezpośrednio (wdawanie się z nimi w dyskusje) czy to pośrednio (czytanie ich wysrywów) bo ich determinizm i przekonanie że się z tego nie da wyjść (a jak da, to nigdy się nie  było przegrywem, lol) naprawdę ciągnie ludzi w dół i zniechęca do działania

Link to comment
Share on other sites

Co do leków to na 90% dostał SSRI, żaden normalny psychiatra nie daje Xanaxu i innych benzodiazepin do leczenia, je się przypisuje niewielką ilość tak awaryjnie żeby mieć w szafce, doraźnie. Także nasz autor ma problemy po SSRI, ja mam doświadczenie w tej materii bo sam je brałem. Faktycznie dosyć dziwnie działają na potencje, bo różnie. Raz pała stoi ale nie można dojść, innym razem pała znieczulona. Te efekty uboczne mijają po kilku miesiącach po rzuceniu leku, czasami dłużej. Natomiast wydaje mi się, że autor tematu może mieć problemy z masturbacją (mam takie przeczucie) i pewnie nie wie do czego prowadzi, wieloletnia masturbacja. Właśnie do impotencji ( oczywiście na niektóre osoby) także całkiem możliwe, że to jest główną przyczyną, a nie leki, bo często osoby z problemami psychicznymi nadużywają masturbacji

Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.