Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Recommended Posts

Posted (edited)

Poznałem jakiś czas temu kolejną kobietę wychowaną bez ojca, czyli z różnymi zaburzeniami psychicznymi. Bezdzietna singielka zbliżająca się do 30-stki, czyli za stara na związek ale jeszcze opcja na luźną relację. Pozornie wszystko z nią ok, praca, ogarnięcie życiowe, potrafi posprzątać, ugotować, ma hobby, nie trzyma jeszcze kotów, było o czym porozmawiać. Jednak przy bliższym poznaniu wychodzi na wierzch jej prawdziwe oblicze. Ojciec odszedł gdy była mała, wychowana przez matkę i babcię wraz z młodszą siostrą. Sama przyznała że to jej były z nią zerwał (miał widocznie dość).

 

Cechy, które zauważyłem:

  • Brak szacunku do mężczyzn. Wroga postawa wobec ojca, z którym praktycznie nie utrzymuje kontaktu, ale czasami widzą się na mieście przypadkiem. Śmianie się z byłego i wrogość do niego.
  • Nie ma wzorców relacji z domu. O to jak ma się zachowywać w relacji przyjacielskiej a nawet w związku pyta znajomych, nawet kolegów w pracy.
  • Oziębłość, brak typowej kobiecości, uległości. Choć z wyglądu tego nie widać, zadbana.   
  • Bardzo duża niestabilność emocjonalna. Częste kręcenie dramatów, kłótnie z matką, babcią.
  • Brak głębszych uczuć, liczy się głównie kasa, hobby, kariera. Jej własna matka stwierdziła, że jest pustą materialistką. 
  • Nie zrealizowane pragnienie posiadania dziecka i miotanie się w tej kwestii. Potrafi wyskoczyć nagle z tym tematem, żeby po jakimś czasie stwierdzić że się nie nadaje do dzieci (próba wyparcia i racjonalizacji).
  • Brak głębszych więzi rodzinnych, siostra mieszka za granicą a matka pracuje w innym mieście.
  • Brak szacunku do czyjegoś czasu. Odwoływanie spotkania w ostatniej chwili z różnych powodów. Urywanie kontaktu i odzywanie się kiedy brakuje jej atencji. 

 

Nowi Bracia na forum piszę w ramach przestrogi, bo to kolejna kobieta wpisująca się w schemat opisywany także przez Marka.

Liczba takich kobiet wychowanych bez ojca z różnymi zaburzaniami rośnie, bo rozwodów w większych miastach jest już ok. 50%.

 

Bracia ciekawi mnie czy komuś z Was udało się zbudować relację przypominającą normalną, z kobietą wychowaną przez samotną matkę?

Edited by Morfeusz
  • Like 14
  • Thanks 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem podobne doświadczenie. Jedna z moich ex też wychowywała się bez ojca. Który po prostu umarł. A jej matka nie związała się już z innym mężczyzną. Brak męskiego wzorca w wychowaniu kobiety skutkuje ciężką relacją z nią.Sam to przerabiałem i nie polecam. Większość cech się nakłada z postem @Morfeusz. Zresztą w którejś audycji p. Marek też przestrzegał przed kobietami wychowanymi bez ojca. I to bez względu  na to jak go straciły.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
27 minut temu, Morfeusz napisał:

 

Bracia ciekawi mnie czy komuś z Was udało się zbudować relację przypominającą normalną, z kobietą wychowaną przez samotną matkę?

Mi się nie udało i wątpię aby była taka możliwość.

 

Pozwól, że do twojej listy, dodam coś od siebie, z doświadczenia.

-  Wszelkiego typu uzależnienia od alkoholu lub narkotyków.

- Bardzo dobry sex.

- Ogromna chęć atencji.

 

Edited by Still
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja Panna wychowała się bez ojca, ojciec żyje za granicą ma kilka dzieci w różnych miejscach na świecie. 

 

I tak jak na początku budowania relacji było źle, ja zaburzony i zakompleksiony, ona to samo. Dużo zerwań i powrotów. Dziecinny związek. 

 

Kiedyś wierzyłem w to że kobieta wychowywana bez ojca musi być zaburzona i pasowało to bardzo do mojej kobiety. Kręcenie dram, brak szacunku do moich potrzeb, wstyd przed okazywaniem uczuć publicznie.

 

Gdy jechaliśmy na wspólną wycieczkę to potrafiła ominąć mnie, nie powiedzieć nic słowem i podejść do koleżanek i się z nimi przywitać.

Nie było wtedy żadnych fochow na poprzedni dzień, dobranoc kochanie itd. 

 

Duża blokada na seks, spotegowana moim głupim zachowaniem w przeszłości. Naciskanie obrażanie się itd. 

 

Trudności w nawiązywaniu znajomości, problemem było dla niej znaleźć temat z obcymi ludźmi, np moimi znajomymi.

 

24 na dobe myślenie o tym co o niej pomyślą.

 

Ukrywanie problemów które sie namnazaly i strzelanie fochow o to dzień tydzień miesiąc później. 

 

 

Po 4 latach w związku wszystkie te zachowania utemperowałem, sam nad sobą pracując. Przepracowalismy bardzo dużo własnych kompleksów i problemów. Dziś oceniłbym satysfakcję ze związku na 8/10 (9 to ideał, 10 nie istnieje, chyba że nie z kobietą :D

 

Prawda jest taka ze znam wiele więcej dziewczyn które odpierdalają mających ojców niż nie mających. I nie, nie mówię że samotnie wychowująca dziecko kobieta to coś normalnego i dobrego. :)

 

Nie ocenialbym kobiety tylko po tym ze nie ma ojca. Pozdrawiam.

17 minut temu, Still napisał:

 

- Bardzo dobry sex.

- Ogromna chęć atencji.

 

O tak. To pasuje, moja Panna akurat jest taka cichą atencjuszką, nie okazuje ze jej potrzebuje, ale widzę jak rośnie w piórka jak ją dostaje. :)

 

 

I tak, można zbudować zdrową relacje z taką kobietą.

  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kobieta, która nie miała ojca według mojej na wstępie będzie mieć jakąś chorobę psychiczną.

A dlaczego? Bo była wychowywana przez dzisiejsze kobiety więc musi być spaczona.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
18 minut temu, ZamaskowanyKarmazyn napisał:

Po 4 latach w związku wszystkie te zachowania utemperowałem, sam nad sobą pracując. Przepracowalismy bardzo dużo własnych kompleksów i problemów.

Tylko czy to zdrowa relacja, jeżeli robi się w niej za psychologa, terapeutę dla kobiety wychowanej bez ojca? Gratuluję jeżeli udało Ci się ją naprostować, ja nie wiem czym bym podołał. 

35 minut temu, Still napisał:

Wszelkiego typu uzależnienia od alkoholu lub narkotyków.

Uzależnień nie zaobserwowałem, alkohol czasami, trawkę chyba kiedyś spróbowała. Jednak to tylko jej wersja i może dobrze się maskować. 

 

@Still @ZamaskowanyKarmazyn Z atencją potwierdzam, nie miała tego w domu ze strony mężczyzny i teraz szuka potwierdzenia swojej wartości. Domaganie się uwagi, smsów, komplementów, przysłanie roznegliżowanego zdjęcia żeby usłyszeć czy mi się podoba, itd.

 

Edited by Morfeusz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Facet wchodzący w relacje z taką kobietą musi sam wchodzić nieraz w rolę ojca. Wydaje mi się że pomocne jest wtrącenie klimatu do relacji i tatusiowanie  zarówno pod kątem  czułości jak i dyscyplinowania.

Ale przede wszystkim stałości.

Jak się adoptuje starsze dziecko to ono często odwala większą manianę. Bo chce być pewne stabilności, tego że nie będzie samo. Podobnie taka kobieta.

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Morfeusz napisał:

Tylko czy to zdrowa relacja, jeżeli robi się w niej za psychologa, terapeutę dla kobiety wychowanej bez ojca? Gratuluję jeżeli udało Ci się ją naprostować, ja nie wiem czym bym podołał.

@Still

 

Ja bym nie powiedział ze robiłem za terapeutę i psychologa. Bardziej bym powiedział że byłem chujem któremu zdarzało się być romantycznym misiem. Dużo rozmów i komunikacja w związku od podstaw

Ogolnie bardzo nakłoniła mnie do tego jej atrakcyjność która z roku na rok jest coraz większa, oraz to jak mnie wspierała w ciężkich chwilach, gdy była po mojej stronie w konfliktach z rodzicami. 

 

Sam jestem pewnie w dużym stopniu zaburzony z powodu nadopiekuńczej matki. 

 

Dzisiaj uważam ze było warto i zrobiłbym to jeszcze raz. 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Prawie jakbym czytał o mojej ostatniej nałożnicy :) 
 

@Morfeusz

  • Brak szacunku do mężczyzn. Wroga postawa wobec ojca, z którym praktycznie nie utrzymuje kontaktu, ale czasami widzą się na mieście przypadkiem. Śmianie się z byłego i wrogość do niego.
  •  Nie ma wzorców relacji z domu. O to jak ma się zachowywać w relacji przyjacielskiej a nawet w związku pyta znajomych, nawet kolegów w pracy.
  •  Oziębłość, brak typowej kobiecości, uległości. Choć z wyglądu tego nie widać, zadbana.   
  • Bardzo duża niestabilność emocjonalna. Częste kręcenie dramatów, kłótnie z matką, babcią.
  • Brak głębszych uczuć, liczy się głównie kasa, hobby, kariera. Jej własna matka stwierdziła, że jest pustą materialistką. 
  •  Nie zrealizowane pragnienie posiadania dziecka i miotanie się w tej kwestii. Potrafi wyskoczyć nagle z tym tematem, żeby po jakimś czasie stwierdzić że się nie nadaje do dzieci (próba wyparcia i racjonalizacji).
  • Brak głębszych więzi rodzinnych, siostra mieszka za granicą a matka pracuje w innym mieście.
  •  Brak szacunku do czyjegoś czasu. Odwoływanie spotkania w ostatniej chwili z różnych powodów. Urywanie kontaktu i odzywanie się kiedy brakuje jej atencji
    Te wytłuszczone cechy to te, które u swojej zauważyłem, jeśli chodzi o kwestię SEXu @Still dobrze prawi :) 
    W moim mniemaniu dobrym sposobem na poznanie przyszłej partnerki jest poznanie jej środowiska, taka infiltracja dużo może o niej nam powiedzieć

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
41 minut temu, Morfeusz napisał:

Z atencją potwierdzam, nie miała tego w domu ze strony mężczyzny i teraz szuka potwierdzenia swojej wartości.

W moim przypadku, było to tak, że pani sama prosiła abym okazywał atencję.

Teksty typu: powiedz mi coś miłego, zauważ we mnie dobre strony, poproś mnie o sex etc. Aż raził po oczach, głód agencji.

Edited by Still
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
56 minutes ago, ZamaskowanyKarmazyn said:

I tak, można zbudować zdrową relacje z ta kobietą.

Jakim kosztem? 4 lata pracy, rozmów, nerwów, poniżania.

 

Złamałeś jedną z najważniejszych zasad w związku. Zainwestowałeś dużo więcej niż ona. Naprawiłeś ją. Zgoda, teraz może jest spoko kobietą... która może być zgarnięta przez innego bardziej wartościowego samca niż ty. Nie będzie sentymentów z jej strony.

  • Like 4
  • Thanks 1
  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, misUszatek napisał:

Jakim kosztem? 4 lata pracy, rozmów, nerwów, poniżania.

No i? 

Cytat

Złamałeś jedną z najważniejszych zasad w związku. Zainwestowałeś dużo więcej niż ona. Naprawiłeś ją. Zgoda, teraz może jest spoko kobietą... która może być zgarnięta przez innego bardziej wartościowego samca niż ty. Nie będzie sentymentów z jej strony.

Tego nie wiesz. A ta zasada w związku to jakaś dziwna jest. Rozumiem że jak zachorujesz na raka i myszka ją przypomni to będzie cacy? W końcu nie będzie inwestować krocie w Twoje życie ponadto ile Ty w nią włożyłeś.Bo jak wyzdrowiejesz i znajdziesz lepszą to będzie bez sentymentów. 

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

@misUszatek Ale Panie kolego,  podczas ten inwestycji dostałem masę wsparcia,  obiadów,  seksu,  czułości i tej mistycznej miłości. Przy okazji samemu się rozwijając i badając kobiecą psychikę. Poza tym mamy wspólną pasję, mamy wspólne tematy, plany.

 

Jak się puści to trudno, mam kilka opcji na seks, a innych związków juz nie chcę.

 

Poza tym nie ma bardziej wartościowego samca niż brata samca, a w okolicy ich nie widzę. :D

Pan @Marek Kotoński mieszka niedaleko wiec tylko on może mi zagrozić. :)

 

 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Morfeusz napisał:

Cechy, które zauważyłem:

  • Brak szacunku do mężczyzn. Wroga postawa wobec ojca, z którym praktycznie nie utrzymuje kontaktu, ale czasami widzą się na mieście przypadkiem. Śmianie się z byłego i wrogość do niego.
  • Nie ma wzorców relacji z domu. O to jak ma się zachowywać w relacji przyjacielskiej a nawet w związku pyta znajomych, nawet kolegów w pracy.
  • Oziębłość, brak typowej kobiecości, uległości. Choć z wyglądu tego nie widać, zadbana.   
  • Bardzo duża niestabilność emocjonalna. Częste kręcenie dramatów, kłótnie z matką, babcią.
  • Brak głębszych uczuć, liczy się głównie kasa, hobby, kariera. Jej własna matka stwierdziła, że jest pustą materialistką. 
  • Nie zrealizowane pragnienie posiadania dziecka i miotanie się w tej kwestii. Potrafi wyskoczyć nagle z tym tematem, żeby po jakimś czasie stwierdzić że się nie nadaje do dzieci (próba wyparcia i racjonalizacji).
  • Brak głębszych więzi rodzinnych, siostra mieszka za granicą a matka pracuje w innym mieście.
  • Brak szacunku do czyjegoś czasu. Odwoływanie spotkania w ostatniej chwili z różnych powodów. Urywanie kontaktu i odzywanie się kiedy brakuje jej atencji. 

Mam wrażenie, jakbyś pisał o mojej ex sprzed 2 lat. Czy ona nie ma czasem imienia na literę "I"?

Share this post


Link to post
Share on other sites
27 minutes ago, Libertyn said:
37 minutes ago, misUszatek said:

Jakim kosztem? 4 lata pracy, rozmów, nerwów, poniżania.

No i?

No i... szanuj się. Dasz się poniżać, dasz się rozgrywać komuś?

27 minutes ago, Libertyn said:

A ta zasada w związku to jakaś dziwna jest. Rozumiem że jak zachorujesz na raka i myszka ją przypomni to będzie cacy?

Dla mnie jest to święta zasada. Jak zachoruje na raka to Myszka skróci moje męki albo odejdzie chyba, że będę miał na nią lewar - coś co skłoni ją do tego aby zadbać abym żył - np. jeszcze nie przepisałem jej nieruchomości w testamencie :) Myślisz, że twoja żona (?) kocha cię taką miłością bezwarunkowa jak ty ją?

20 minutes ago, ZamaskowanyKarmazyn said:

Ale Panie kolego,  podczas ten inwestycji dostałem masę wsparcia,  obiadów,  seksu,  czułości i tej mistycznej miłości. Przy okazji samemu się rozwijając i badając kobiecą psychikę.

Okej, jeżeli tak wyceniasz jej wkład i uznajesz, że jest równy z twoim. Po prostu z twojej opisu wyglądało, że ona tobą pomiatała itp.

20 minutes ago, ZamaskowanyKarmazyn said:

Poza tym mamy wspólną pasję, mamy wspólne tematy, plany.

Hm... to brzmi białorycersko.

20 minutes ago, ZamaskowanyKarmazyn said:

Poza tym nie ma bardziej wartościowego samca niż brata samca, a w okolicy ich nie widzę.

Po raz kolejny przypomina mi się historia Freda. Ale może ujmę to inaczej: duma kroczy przed upadkiem.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Bracia, byłem w związku z osobą wychowywaną bez ojca. Ojciec odszedł bo matula "lubiła sobie wypić". 

Związek ten można podsumować- MASAKRA!!

 

A teraz wyszczególnie to co mi się przypomniało na szybko co wyczyniała-

- manipulacje 

- patologiczne kłamstwa ( trzem osobom potrafiła powiedzieć trzy różne wersje )

- skrajna potrzeba atencji

- kontrola

- zaborczość

- niestabilność emocjonalna

- kłamstwa w "żywe oczy" 

- straszne kompleksy

- mówienie  o samobójstwie ( sugerowanie że może to zrobić) 

i znalazło by się jeszcze więcej.

 

Z dobrych rzeczy- zajebisty sex oraz słowność ( choć nie zawsze ale jednak )

 

Szczerze? Choć rzadko używam brzydkich wyrazów, tu powiem dosadnie- SPIERDALAĆ OD TAKIEJ KOBIETY JAK NAJDALEJ!!!

Edited by trop
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mialem też łaskę wychowaną bez ojca i miała praktycznie przeciwne cechy do tych które wymieniłeś, z tym że ma 20 lat, ale to raczej nie ma aż tak dużego znaczenia.

 

Jedyne z czym się mogę zgodzić to kręcenie dramatów, ciągle jakiś problem, nie pewność jutra. Zawsze wszystko musiało iść po jej myśli a jak coś szło choć trochę nie tak to już wielki dramat. 

Mialem też łaskę wychowaną bez ojca i miała praktycznie przeciwne cechy do tych które wymieniłeś, z tym że ma 20 lat, ale to raczej nie ma aż tak dużego znaczenia.

 

Jedyne z czym się mogę zgodzić to kręcenie dramatów, ciągle jakiś problem, nie pewność jutra. Zawsze wszystko musiało iść po jej myśli a jak coś szło choć trochę nie tak to już wielki dramat. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bez zbędnego pitolenia, pierwsza miłość, laska bez ojca, puściła się z innym. Ostatnia miłość, ex żona, podobnie tylko bardziej wyrachowanie, też wychowywana bez ojca, spierdalać jak najdalej od takich lasek:)

 

Miłej niedzieli;)

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najgorsze jest to że za kilka pokoleń jeśli nic się nie zmieni to większość będzie wychowana bez ojca albo o zgrozo w rodzinach homosi...

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Takie laski są idealne na raz na dwa, broń Boże wchodzić z nimi w coś poważniejszego.

 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
49 minut temu, PatZz napisał:

Takie laski są idealne na raz na dwa,

Święta prawda...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ogólnie to przeraża mnie to, co czytam, ale jedno pytanie nie daje mi spokoju - co z facetami wychowanymi bez ojca? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.