Jump to content

Koleżanka FwB, obrona własna, przemoc, co robić?


Recommended Posts

Miałem koleżankę FwB, znajomość od mniej więcej maja zeszłego roku.  Poznana na tinderze. Spotykaliśmy się na piwo/drinka+seks, u mnie, u niej. Jeździliśmy nad jezioro. Ogólnie spoko układ. Dzięki niemu nie wdepnąłem w chujowy związek. Opisałem historię w innym wątku. Od jakoś 1,5 mies. ochota na sex u tej koleżanki spadła. A to była chora a to miała jakieś tam problemy. Pomogłem jej załatwiając poradę medyczną od koleżanki lekarki, załatwiłem jej zioła(sam pije takie napary i wogóle nie choruje). Starałem się poradzić jej co ma zrobić ze swoimi problemami. W końcu w każdej relacji z laskami jakieś koszty trzeba ponosić. Tutaj wychodziło znacznie taniej niż legendarne 300PLN/h więc co mi szkodzi ale...

 

Zauważyłem że wymaga ode mnie coraz więcej atencji sama nie dając nic w zamian. Jednocześnie traktuje mnie jak tampon emocjonalny. Wycofałem się więc trochę. Na wiadomości odpisywałem zdawkowo i zajmowałem się swoimi sprawami. W końcu zaproponowała piwo. Akurat miałem wolny wieczór więc spotkaliśmy się u mnie w mieszkaniu. Postanowiłem że albo tego wieczoru będzie seks albo  czas zakończyć znajomość. Pijemy piwo, ona opowiada o swoich problemach, jednocześnie siedzi przy moim biurku czyta moje książki akademickie. Zaciekawiły ją na tyle że praktycznie nie zauważała że jestem obok. Stwierdziłem że tak nie może być. Wziąłem jej telefon leżący na biurku. Nie przeglądałem zdjęć ani wiadomości. Czasami tak robiłem żeby ożywić sytuacje. Ona wtedy zawsze wstawała i próbowała mi go zabrać. Tak się z nią bawiłem trochę jak z kotem ciągnąc po ziemi kawałek sznurka. 

 

Tym razem zareagowała agresywnie. Próbowała mnie kopnąć w jaja i uderzyć z liścia. Trenowałem krav magę 3 lata i umiem sobie w takich sytuacjach radzić. Blokowałem kopnięcia. Nie chciałem zrobić jej krzywdy tylko pokazać że nie można mnie tak atakować i jak poprosi to oddam jej tel. (nie planowałem jej ukraść i pobiec do najbliższego lombardu tylko miała niewinna zabawa być) Nie czytałem wiadomości ani nic nie grzebałem. Zbijałem uderzenia ale ona była strasznie agresywna w końcu powiedziałem że oddam jej telefon jak ładnie poprosi i przestanie mnie atakować. Ona jeszcze mocniej mnie atakowała. odwróciłem ją tyłem do mnie i założyłem delikatne duszenie żeby ją uspokoić, Ona odskoczyła(niby ją za mocno przydusiłem chociaż starałem się uważać. Raczej śladu żadnego nie będzie).  Oddałem jej tel. Ona do mnie że nie szanuje kobiet i trzeba będzie zakończyć znajomość. Ja jej powiedziałem że od jakiegoś czasu sama od siebie nic nie daje w tej znajomości i będzie bez żalu z mojej strony. Wyszła się ubierać. Powiedziałem że mimo wszystko szkoda i fajnie było ją znać, ale biegać za Tobą i Cię przepraszać nie będę.

 

Całą ta akcja trochę mnie zaabsorbowała. I naszły mnie pewne przemyślenia.

Czy zachowałem się właściwie?

Czy może powinienem ją przeprosić? 

Czy dobrze się stało że ta znajomość się zakończyła? Brak seksu mi przeszkadzał. A robienie za tampon emocjonalny to nie jest mój sens życia.

Mam trochę wyrzutów sumienia czy może coś nie tak zrobiłem, starałem się na maxa nie zrobić krzywdy i raczej nic jej się nie stało.

 

Co o tym sądzicie?

 

 

 

 

 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

No ja bym się nie bawił w takie fizyczne rzeczy, bo potem nagle znikąd dostaniesz pozew o naruszenie nietykalności cielesnej i będą jaja.

 

Trzeba było powiedzieć pannie, że jak chce sobie poczytać książki to niech sobie to porobi w domu. A jak nie chce z Tobą spędzać czasu to sam są drzwi, czasem dosadne i nagłe "wypierdalaj" potrafi zdziałać cuda.

 

Po co masz tracić czas na pannę, która nie przyszła dla Ciebie tylko do Ciebie. ;)

 

Lepsze wypierdalaj i zamknąć drzwi niż szarpanie się, bo sam dajesz jej argumenty czymś takim.

 

W sumie to mogłeś ją puścić od razu i powiedzieć właśnie, żeby opuściła mieszkanie, jeśli ma zamiar Cię atakować, oczywiście bez podnoszenia głosu i tyle. 

 

Opcji jest wiele, może skończył się okres demonstracyjny, a może po prostu pojawiła się lepsza opcja. Nie warto tego roztrząsać. Wyciągnij wnioski na przyszłość i tyle.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Zerwanie znajomości i zabezpieczenie się przed formami odwetu z jej strony. Panna ma wyraźne problemy z głową, co nie jest dziwne, bo złapałeś ją na Tinderze. Nie mówię, że będzie chciała Cię od razu oskarżyć o gwałt, albo przemoc, ale z takimi dziewczętami nigdy nie jesteś pewien. Kontynuowanie z nią znajomości to proszenie się o kłopoty.

  • Like 4
Link to post
Share on other sites

Z opisuje wnioskuję, że ostatni okres znajomości to ty wkładałeś więcej w tę relację. Jakieś ziółka, załatwiłeś wizytę u lekarza itd. Chciałeś pomóc a i tak ostatecznie wyszło, że ty jesteś ten zły.

 

Może za bardzo się zaangażowałeś w relację z tą dziewczyną? 

 

Jak dziewczyna w układzie nie zasługuję na nic więcej to jej tego nie dajesz. To nie jest związek partnerski tylko czysty biznes, układ. Czasami trzeba być zimnym i obojętnym. Dbać tylko o siebie.

 

Zaangażowanie się w taką relację nawet jeśli ją lubisz na dłuższą mete przyniesi ci więcej strat niż zysków. Oboje wiecie na co się piszecie. 

 

Wydaje mi, że ona chciała bym cię mieć w zwiazku bo sam seks to już dla niej za mało i chce iść krok dalej w tej znajomości. Ty za to ukryciłeś kontakt i może jej się to nie spodobało bo dałeś do zrozumienia, że spotykacie się tylko dla przyjemności.

 

W takich relacjach należy dość często podkreślać delikatnie, że spotykacje się tylko "biznesowo". Bo inaczej rodzą się róźne niesnaski.

 

Jak się już pytasz czy zachowałeś się właściwie to już jakieś poczucie winy w tobie jest i sam wiesz, że raczej źle się zachowałeś.

 

 

Jeśli dziewczyna nie umie się zachować, robi już jakieś funfy, zaczyna mieć humory, zaczyna więcej oczekiwać. Kończymy znajomość. Nie tłumaczymy się dlaczego. Każdy ma prawo w tej relacji czysto biznesowej zakończyć znajomość bez podawania przyczyny. Kończysz z klasą znajomość. Dziękujesz jej za ten czas we dwoje i pa pa. 

 

 

Po tym co zaszło z telefonem u ciebie w domu radzę zerwać kontakt z laską. Nie odpisujemy. Nie dzwonimy. Nie przepraszamy. Nie odzywamy się pierwsi. Dla mnie koniec relacji.

Szukaj sobie następnej dziewczyny na układ.

 

Link to post
Share on other sites

Laska zaburzona. 

I teraz najważniejsze  - laska nie ma nic na Ciebie.......chyba, że zaczniesz wysyłać wiadomości typu: "przepraszam za tamtą sytuację", "poniosło mnie", "to było nieporozumienie" etc.

Cokolwiek, co by sugerowało, że coś  zrobiłeś...kapisz? (Mam nadzieję, że w przypływie emocji tego nie zrobiłeś?)

 

Żadnych kontaktów.  Blokada. Temat zamknięty. 

Jak laska zacznie nekac to zapisuj i nagrywaj ale raczej są to przypadki rzadkie. 

 

Jeżeli masz korespondencję, że związek rozwijał się prawidłowo etc. to sobie zachowaj. 

 

Odnośnie tej pokazówki z krawmagą - no stary  - popracuj nad emocjami, bo coś nie teges. Zamiast grzecznie wyprosić z lokalu laskę, taka akcja....

 

 

Edited by RedChurchill
  • Like 3
Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, kaszalot napisał:

Tutaj wychodziło znacznie taniej niż legendarne 300PLN/h więc co mi szkodzi ale...

 

No i sam widzisz że taniej nie wyszło. Poruchałeś według siebie za bezdurno a teraz:

6 godzin temu, kaszalot napisał:

Całą ta akcja trochę mnie zaabsorbowała. I naszły mnie pewne przemyślenia.

Czy zachowałem się właściwie?

Czy może powinienem ją przeprosić? 

Czy dobrze się stało że ta znajomość się zakończyła? Brak seksu mi przeszkadzał. A robienie za tampon emocjonalny to nie jest mój sens życia.

Mam trochę wyrzutów sumienia czy może coś nie tak zrobiłem, starałem się na maxa nie zrobić krzywdy i raczej nic jej się nie stało.

 

Spokój ducha jest  ważniejszy od paru złotych.

 

Czego się teraz możesz spodziewać. Wszystkiego:

1. Panna przeprosi za swoje zachowanie.

2. Będzie Cię oczerniać w towarzystwie.

3. Dostaniesz w.pierdol od "kuzynów".

 

Rady:

1. Całkowite odcięcie od relacji.

2. Uważać na siebie.

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Po pierwsze, jeśli pani wyskoczyła do Ciebie z łapami to relacja jest do zakończenia i kontakt do zerwania, bez dwóch zdań. Pani za dużo sobie pozwala i to jest nie do zaakceptowania moim zdaniem.

 

Po drugie, popracuj nad emocjami. W sytuacji gdy laska Cię atakuje fizycznie powinieneś wykazać się spokojem, złapać ją za ręce żeby przestała się wierzgać i w ten sposób uspokoić sytuację. Facet powinien być opanowany. Ty natomiast uniosłeś się i zastosowałeś wariant siłowy z wykorzystaniem przewagi fizycznej i technik walki. To błąd. Powinieneś przemyśleć swoje zachowanie i wyciągnąć wnioski na przyszłość. 

 

Wychodzi na to, że  za bardzo zaangażowałeś w tą relację.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, kaszalot napisał:

Próbowała mnie kopnąć w jaja i uderzyć z liścia.

+

 

7 godzin temu, kaszalot napisał:

Ona jeszcze mocniej mnie atakowała. odwróciłem ją tyłem do mnie i założyłem delikatne duszenie żeby ją uspokoić, Ona odskoczyła(niby ją za mocno przydusiłem chociaż starałem się uważać.

comment_I8azRgIoWMXihDNmHfDg2EaEso3vNdPu

  • Like 2
  • Thanks 1
  • Haha 7
Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, kaszalot napisał:

Tym razem zareagowała agresywnie. Próbowała mnie kopnąć w jaja i uderzyć z liścia. Trenowałem krav magę 3 lata i umiem sobie w takich sytuacjach radzić.

Ty sobie nie racjonalizuj agresywnych zachowań dziewuchy tym, że jesteś Bruce Lee i zawsze się obronisz, bo tu akurat o krzywdę fizyczną najmniej chodzi. Takie zachowania zdradzają niestabilność emocjonalną i wróżą kłopoty. Jednego dnia możesz dostać po jajach, tydzień później wezwanie do prokuratury.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Jakby do ciebie coś czuła to by nie zdecydowała się na “bójkę” z tobą.  W takim momencie raczej by zaczęła prosić o oddanie telefonu, nawet płakać, ale nigdy nie na akcję.  Na początku korzystała z seksu, a potem zauważyła, że robisz jej przysługi; “awansowałeś” na kolegę do posług.  Seks z tobą zszedł na drugi plan.  Według mnie to już do ciebie się nie odezwie.

Na drugi raz jednak, uważaj z łapami.  Wszelkie próby (poza ringiem lub matą) walki z kobietami, niosą poważne ryzyko.
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Kamrat wali prosto z mostu, wybacz:

- zakończ relację, bo zmierza w złym kierunku

- nie używaj terminu FwB na coś co nim nie jest

- nie kompromituj Krav Magi

 

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

Rozumiem, że siłowa akcja może ci zostać w głowie. Ale panna już dawno odjechała z tego układu i znajomość należało zakończyć. Zatem nie ma sensu się zastanawiać co teraz. To już nie ma znaczenia. Panna do rejestru historia idzie i tyle.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

@kaszalot sprawa jest nadzwyczaj prosta.

 

Dystansowanie się od ciebie - zaczęła się z kimś spotykać.

 

Przejście z etapu wzajemnych profitów do etapu wyzysku czasowo/ finansowego - test ile da się z ciebie wyjąć i czy da się ciebie ustawić w friend zone.

 

Zamiana ciebie w poduszę emocjonalną - kolejny etap wprowadzania w friend zone. 

 

Agresywna reakcja na zabawę telefonem, odwracanie telefonu ekranem do dołu przy odkładaniu, przesadna dbałość żeby był pod ręką, "zostawianie" go w torebce (gdy wcześniej był kładziony byle gdzie lub w ulubione miejsce/a) świadczy o tym, że ma coś do ukrycia.

 

Jak kobieta chce ukryć co ma w telefonie zrobi dosłownie wszystko, historia najnowsza zna przypadki, że laska nago z telefonem w ręku uciekała przez miasto, bo narzeczony chciał sprawdzić z kim pisze xD  

 

Małżeństwem nie jesteście i wspólnego konta nie macie (z wydatkami nie przegięła), biznesu razem nie prowadzicie (nic nie sp....ła), auta twojego nie prowadzi (nic nie rozbiła i u blacharza nie stoi), jedyna rzecz jaką może mieć do ukrycia to to, że albo zaczęła jakiś związek, albo znalazła kogoś innego do relacji FWB, to jest jedyna rzecz, która tłumaczy jej agresywne zachowanie jak wziąłeś telefon do ręki. 

 

To, że kogoś ma nie znaczy, ze chce kończyć relację z tobą.

 

Ona po prostu chce zachować wszystkie korzyści jakie miała, przy jednoczesnym zakończeniu wątku seksualnego.

 

Mówiąc krótko, ma kogoś nowego, a ciebie chce zorbitować/ zfriendzonować.

 

 

Mogło być też tak, że na jakimś etapie zawaliłeś i przestałeś ją pociągać seksualnie, bo nie oszukujmy się FWB to nie żadne FRIENDS, tylko dwie osoby, które się wzajemnie pociągają seksualnie, które najczęściej wiedzą, że związku z tego nie będzie i chcą to robić bez zobowiązań. 

 

Gdyby jednak chodziło tylko o fakt, iż przestała sie tobą jarać i nie było drugiego dna, to nie byłoby takiej agresywnej reakcji na zabawę telefonem.

 

 

Btw. niepotrzebnie się z nią szarpałeś, jak zobaczyłeś, że zareagowała inaczej niż zwykle (nie chciała się bawić w kotkę) trzeba było oddać telefon i ją wyprosić. 

  • Like 7
Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, kaszalot napisał:

Zauważyłem że wymaga ode mnie coraz więcej atencji sama nie dając nic w zamian. Jednocześnie traktuje mnie jak tampon emocjonalny. Wycofałem się więc trochę. Na wiadomości odpisywałem zdawkowo i zajmowałem się swoimi sprawami. W końcu zaproponowała piwo. Akurat miałem wolny wieczór więc spotkaliśmy się u mnie w mieszkaniu. Postanowiłem że albo tego wieczoru będzie seks albo  czas zakończyć znajomość.

Jak dla mnie zaangażowała się co przy 1,5 roku takiego układu jest możliwe. Sam kiedyś wpadłem w sidła FwB i po 3 miesiącach zmieniliśmy układ na LTR.


Ale myślę że zrobiła sprawdzam czy Ty również się zaangażowałeś. Ponieważ zaczęło ją to męczyć założyła sobie Tindera i zobaczyła że inni mogą proponować coś więcej (więcej korzyści z LTR). A teraz pękła bo jednak coś czuje do Ciebie a Ty nie odwzajemniasz. Stąd agresja (liczyła na coś więcej z twojej strony). 

Na twoim miejscu bym się wycofał ale czuje że Ty nie podchodzisz zupełnie obojętnie do tematu. 
Niektórzy aby się nie zaangażować biorą 2 lub 3 FwB i obracają nimi jak talerzami (kobietami). Gdy jeden się stłucze biorą kolejne.   
 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Z twojej historii wynika, że ta koleżanka to od 1,5 miesiąca nie jest już tobą zainteresowana o czym świadczy lekceważący stosunek do twojej osoby, domagania się darmowej atencji i usługiwania oraz chora akcja z agresja w tle. Dodatkowo na przyszłość nie baw się z kobietą w takie gierki jak z telefonem bo później dochodzi do takich sytuacji czy szarpanin i kobieta może mieć podstawy do oskarżenia czy pomówienia ciebie o przemoc.

Po co ci to chłopie czasem jak widzisz, że kobieta nie jest już tak zaangażowana jak kiedyś to znaczy, że coś się dzieje i pora się ewakuować bez żadnych emocji, gier. Kolejna sprawa kobiety z tindera to tylko do ruchable do niczego więcej być może znalazła sobie kolejnego dlatego szukała pretekstu, który jej dałeś do zostawienia ciebie by nie miała wyrzutów sumienia. Ucz się na błędach i wyciągaj wnioski na przyszłość. 

Edited by Iceman84PL
Link to post
Share on other sites

Sprawa prosta jak drut. Jest już nowy popychacz. Stąd osłabienie kontaktu, mniejsze zaangażowanie (głowa myśli o nowym), no i bronienie telefonu. Bo a nuż byś coś przypadkiem zobaczył lub może na poziomie podświadomości, tel jest jej źródłem kontaktu z Nowym. Ty śmiałeś zabrać, stąd atak.

 

Nic już dobrego nie będzie. Starała się zrobić z ciebie orbitera i koło zapasowe, jakby nie wyszło z nowym. Zawsze by  było się z kim poruchać. Stąd podtrzymuje znajomość ale bardziej już zainteresowana książkami na biurku niż ruchaniem się z Tobą. To, że się z nią przepychałeś nie ma żadnego znaczenia. Jak lasce zależy, to żadne akcje fizyczne jej nie przeszkadzają. 

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Tak właśnie myślałem że na tym telefonie coś było, że bardzo nie chciała żebym to zobaczył. Inny bolec? Jakieś niecne plany wobec mnie? Chyba już nie istotne.

Nie jestem damskim bokserem. Takie przekomarzanki miały już miejsce i nie było żadnych chorych akcji. Szanuje cudzą własność, tak samo jak przemocy nie lubię. Mam do tej kwestii bardzo podobne podejście jak MK. 

 

Generalnie interesują mnie układy FwB. Chciałbym zdrowy LTR, ale każdy wie jak jest i jakie są na to szanse. Aktualnie mam inne sprawy na głowie(studia, nauka języków, sport) więc czas, anergia i środki mocno ograniczone. Poza tym zbyt mocno by mnie to odciągnęło od ważnych spraw. A ma się te 24 lata i potrzeby są. 

 

Akcja miała miejsce w piątek wieczorem, w niedzielę zadzwoniłem do niej ale nie odebrała. Chciałem zapytać jak się czuje + trochę załagodzić sytuację. Nic poza tym nie pisałem i poza tym połączeniem nieodebranym śladów nie ma. Generalnie chce być w porządku w stosunku do innych i może dlatego cała ta akcja trochę mnie ruszyła. Jestem zaznajomiony z treściami forum od ok. 2016r. Ale dawne nawyki bycia decent guy jeszcze we mnie są. Pracuję nad tym.

 

Dzięki za odpowiedzi. Ogólnie wnioski z tej całej akcji takie żeby nie doprowadzać do żadnych szarpanin, ani podobnych akcji z laskami.  Staram się unikać sytuacji typu bójki itp, Mam świadomość czym to grozi. Gdybym wiedział że reakcja będzie inna niż zwykle to bym nie ruszał tego telefonu. Trenowałem po to by mieć umiejętności i w razie konieczności potrafić zawalczyć o swoje. 

Link to post
Share on other sites

Swoją drogą pewne spostrzeżenie już wielokrotnie to pisane... Pani na FWB może mieć na pstryknięcie palcem.... Nawet grubasy i kaszaloty na portalach wybrzydzają... Inna sprawa że na FWB maja facetów, którzy nigdy publicznie by się z to wielorybami nie pokazali wśród znajomych... Ale potrzeba cipy silniejsza...

Edited by Mmario
Link to post
Share on other sites
37 minut temu, kaszalot napisał:

Aktualnie mam inne sprawy na głowie(studia, nauka języków, sport) więc czas, anergia i środki mocno ograniczone.

 

Na tym się teraz skup i ogarniaj swoje życie, status i finanse.

 

37 minut temu, kaszalot napisał:

A ma się te 24 lata i potrzeby są. 

 

Skoro masz potrzeby i jest to normalne to skorzystaj z usług div.

 

37 minut temu, kaszalot napisał:

Akcja miała miejsce w piątek wieczorem, w niedzielę zadzwoniłem do niej ale nie odebrała.

 

Po takiej akcji nie powinieneś w ogóle do niej dzwonić to już koniec.

 

37 minut temu, kaszalot napisał:

Chciałem zapytać jak się czuje + trochę załagodzić sytuację

 

Czyli szarpało cię poczucie winy ona na twoim miejscu miała by to tam gdzie nie dochodzi słońce zrób tak samo.

 

37 minut temu, kaszalot napisał:

Jestem zaznajomiony z treściami forum od ok. 2016r. Ale dawne nawyki bycia decent guy jeszcze we mnie są. Pracuję nad tym.

 

 

Czytaj regularnie forum, udzielaj się w dyskusjach, dziel się wiedzą z tymi co potrzebują a zobaczysz zmiany na lepsze.

 

37 minut temu, kaszalot napisał:

Dzięki za odpowiedzi. Ogólnie wnioski z tej całej akcji takie żeby nie doprowadzać do żadnych szarpanin, ani podobnych akcji z laskami.  Staram się unikać sytuacji typu bójki

 

Dokładnie tak bo kobieta odwróci kota ogonem by się zemścić i z ofiary staniesz się katem.

Edited by Iceman84PL
Link to post
Share on other sites

Co się tam odwaliło. No teraz to nie wyobrażam sobie jakiegokolwiek związku, który nie dokumentował bym na jakimś nośniku, czy to audio czy video. U mnie w domu mam monitoring który nagrywa non stop. Jakimś  perwersem nie jestem w sypialni kamerki nie ma ale kamera i tak wyłapuje audio w przedpokoju.

Przezorny - zabezpieczony.

 

W razie krzywych akcji zawsze jest coś na swoją obronę.

Słyszałem o historii gdzie babka szantażowała gościa że łupnie łepetyną we framugę i zadzwoni po policję. Jak by nie nagranie to wiecie jakie to by miało konsekwencje.

Link to post
Share on other sites

A tak na poważnie, czy czegoś można się z jej strony obawiać? Nie odzywam się do niej. Nasłuchałem i naczytałem się historii o oskarżeniach o przemoc to wolę dopytać i mieć przygotowaną ewentualną linię obrony. Akcja miała miejsce w jednym z większych miast akademickich. Nie planuję tam wracać do końca lutego. Aktualnie jestem w swojej miejscowości rodzinnej. Podczas treningów przy mocniejszych duszeniach nie było żadnych śladów. Niby powodów do obaw nie ma ale różnie to bywa. 

Link to post
Share on other sites

Jeśli zechcę się jej tobie dopierdolić, to to zrobi. 

 

Sam jestem w takiej sytuacji że normalnie nie wierzę. 

Kłamać, kłamać, kłamać.. papier i przesluchanko na prokuraturze a ja staram się udowodnić "że nie jestem wielbłądem". 

 

Link to post
Share on other sites
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.