Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Długowłosy

Czy kobiety lecą na pieniądze - obserwacja 14 lat życia pewnego samca...

242 postów w tym temacie

32 minuty temu, maVen napisał:

Analizując moje życie pod kontem zainteresowania ze strony kobiet to wiem jedno do 30 lat byłem dla 90% kobiet niewidoczny po 35 nagle wszystko się zmieniło ... dlaczego ?

Wynika to z tego, że samice z wiekiem stają się coraz bardziej zdesperowane.

Kiedyś z kolegą z pracy robiliśmy taki test na Sympatia.pl. On w wieku ok. 40 lat. Okazało się, że on miał wielokrotnie więcej zainteresowanych samic. Jego profil był znacznie częściej odwiedzany. Wielokrotnie podrywały go kobiety, które wprost chciały się umawiać na seks. Wszystkie były mężatkami! Mąż pracuje jako kierowca i do domu wraca na weekendy, a w tym czasie kochana żona baraszkuje z innymi.
Kolega z takich propozycji nigdy nie korzystał - przykładny mąż.


Po trzydziestce samice zaczynają się orientować, że większość koleżanek ma już męża, dzieci, dom, a one są nadal same. Dla nich to jest problem. Mężczyzna doskonale poradzi sobie sam, ale samica ma ból cipy.
W tym wieku zaczynają bardziej intensywnie poszukiwać wymarzonego księcia z bajki. Oczywiście niektórym odbija i chcą prawdziwego księcia. Myślą, że znajdą jakiegoś Ronaldo czy innego Lewandowskiego.

Z mężczyznami z kolei jest trochę inaczej.
- Wielu jest zajętych w związkach.

- Ci po nieudanych związkach nie mają większej ochoty na wiązanie się z nową samicą.

- Wielu zaczyna się bawić samicami

Trudno jest im znaleźć w tym wieku jakiegoś sensownego, rokującego mężczyznę.

6 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Dobi napisał:

Z mężczyznami z kolei jest trochę inaczej.
- Wielu jest zajętych w związkach.

- Ci po nieudanych związkach nie mają większej ochoty na wiązanie się z nową samicą.

- Wielu zaczyna się bawić samicami

Trudno jest im znaleźć w tym wieku jakiegoś sensownego, rokującego mężczyznę.

 

jeszcze bym dodał samców, którzy nie mieli w ogóle kontaktów z kobietami i są dla nich niewidoczni.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, ThePowerOfNow napisał:

jeszcze bym dodał samców, którzy nie mieli w ogóle kontaktów z kobietami i są dla nich niewidoczni

 

Większość kolegów jest niewidoczna dla kobiet na własne życzenie. Działając na zasadzie praca dom praca dom to raczej nikłe szanse na poznanie kogoś. Nawet taki portal randkowy to zawsze jakieś działanie.

2 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Doleję oliwy do ognia :)

Obejrzyjcie sobie na YT filmiki z gold-diggerkami. Wiem, wszystko może być wyreżyserowane, a laski tępe, ale przecież tępych jest akurat mało :) Czasami nawet są porównania: 1. laska spławia (jak to one mówią) 'biednego' kolesia; 2. ta sama laska wsiada do zajebistej fury z gościem, którego nie widziała wcześniej na oczy (albo tamten poprzedni jest przebrany). Oczywiście ich emocje działają i nieraz mówią na głos rzeczy typu: "No nie wiem", "Nigdy tak nie robiłam", "Boję się", ale przeważnie magia wozu i metroseksualnego ziomka z ajfonem i okularami Gucci działa  :)

Są też fajne pranki, gdzie koleś podrywa laskę obok jakiegoś powiedzmy Porsche (ona myśli, że to jego) i jak już idą do auta to on idzie trochę dalej i okazuje się, że jeździ np. Golfem III. Co robi lasia? "Nie, dzięki", "Na razie", "Muszę lecieć" albo odchodzi w milczeniu z uśmiechem na ustach albo bez :D

Takie życie, chłopaki :)

5 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli kobieta olała samca ten może przyjąć, iż:

1. Miała wodę na gazie / pogrzeb wujka / nie ma czasu popołudniami / nie pasuje jej do ciuchów / dużo pracuje / dużo się uczy / miała zły humor

albo

2. Samiec nie był dostatecznie urodziwy oraz nie reprezentował poziomu zasobów oczekiwanego przez samicę.

 

Każdy może wierzyć w to co chce :)

 

Żeby była w ogóle możliwość poznania samczego charakteru samica musi zainteresować się samcem i pozwolić mu na zaprezentowanie tego kim jest mentalnie.

2 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zawsze jeszcze może uslyszec z daleka(nieslyszalne dla samca) szczekanie szczeniaczkow z pobliskiego schroniska a jako wieloletnia aktywistka i milosniczka zwierzat musi im pomoc zlewajac samca

 

tak tez czasem bywa

Edytowane przez Tramal
1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Od pewnego czasu przestałem mówić o tym co robie zawodowo (zarząd) oraz jakie mam plany na przyszłość (rozwijam kilka biznesów). Nie mówię o tym dlatego, że zawsze w towarzystwie zdarzały się przypadki Pań, które tylko słysząc o tym, niekoniecznie bezpośrednio, zaczynały wyrażać nadmierne mną zainteresowanie. Nie potrzebuję takich pijawek na głowie więc dobrze się czuję udając, że generalnie jestem prostym kolesiem na niskim stanowsku. W ten sposób przynajmniej wiem, która z Pań po prostu chce ze mną rozmawiać, bo może choć trochę ją interesuje to co mówię. 

7 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja zawsze gram prostego chłopaka :)

 

Chociaż mam taki plan, aby przetestować Laski. Ubracie się w jakieś markowe ciuchy i w barze zamówić whisky - obrzydliwe cholerstwo, wolę czystą, ale wiadomo - człowiek na poziomie nie pije wódki ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja po prostu nie wnikam, nie zależy mi, nie staram się być kimś na pokaz. Żyje w małej mieścinie gdzie wcześniej czy później wiadomo z kim ma się do czynienia. Mam swoj styl i ubierania się i zachowania. Nie szukam kobiety. I dobrze mi jest ze samym sobą. Znam dużo kobiet. Dużo kobiet zwraca się do mnie o różne sprawy ... nawet niektóre kobiety zwierzają mi się co robiły na pierwszej randce, jak mają się ubrać etc etc. Generalnie szanuje kobiety choć tak jak wielokrotnie pisałem wkurzają mnie rzeczy na które w sumie nie mam wpływu. Wykazuje duzą empatie do kobiet z problemami, znudzonymi zyciem czy partnerami stad czasami lgną ale powiem szczerze na dłuższa metę to meczące bo każda z nich cos więcej później oczekuje bądź czuje sie przebywając z nimi ze ucieka ze mnie energia ktora sprawia ze jestem radosny i szczęśliwy.

 

W knajpach jak mam ochote siedze nie aby wyrywać tylko po prostu po ciezkim tygodniu napić się z kolegami czystej. Pare razy zdarzyło mi się zakochaći wówczas to był moj koniec bo nie bylem soba. Moj iloraz inteligencji byl chyba na poziomie wod gruntowych bo popełniałem takie głupoty ze wstyd pisac. Wiec staram sie panować nad popędem itp 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, Dobi napisał:

 w barze zamówić whisky - obrzydliwe cholerstwo, wolę czystą, ale wiadomo - człowiek na poziomie nie pije wódki ;)

Tak poza tematem :D

Whisky z spritem albo tonikiem imbirowym polecam ;) Czasami stwierdzam że ludzie w Polsce albo tak się przyzwyczaili do gorzały albo inne alkohole im niepodeszły że gdzie nie pójdzie człowiek to tylko piwo albo wóda :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Krzysiek1991 napisał:

Czasami stwierdzam że ludzie w Polsce albo tak się przyzwyczaili do gorzały albo inne alkohole im niepodeszły że gdzie nie pójdzie człowiek to tylko piwo albo wóda :D

Ja po prostu lubię czasami napić się dobrej wódki.

Nie ma to nic wspólnego z alkoholizmem, bo na wódkę ochotę miewam sporadycznie - raz na kilka miesięcy, ale lubię smak wódki. Oczywiście nie każda jest dobra. Najlepsza - Krakus. Niestety w barach tego nie podają. Podobno inne z tej wytwórni są jeszcze lepsze ( Akwawit - Polmos S.A., dawniej: Wratislavia, dawniej: Polmos Wrocław).

Lubię to, co polskie :)

Nie widzę niczego złego w piciu wódki. Whisky to też rodzaj wódki :)

 

20 minut temu, maVen napisał:

Ja po prostu nie wnikam, nie zależy mi, nie staram się być kimś na pokaz.

Ja też nie robię niczego na pokaz. Naprawdę mam wszystko gdzieś :) Nigdy nie chodzę na "polowania" na laski. Czasami dobrze jest wyjść z domu i tyle.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Faceci którzy poszukuja kobiet odwracaja naturalny porządek rzeczy, to babie zalezy bardziej, bez faceta nie zrealizuje swojego    biologicznego powołania...Tacy faceci, którzy pala sie do kobiet mimowolnie zaniżają w jej oczach swoja wartość, oczywiscie subtelne deliktanie danie do zrozumienia swojej wartości a bieganie po ulicy potykając sie o swój jezyk to wielka róznica...

Kobieta sama wyczuwa siłe(portfela) i adekwatnie do tej siły, przedstawia siebie jako produkt do wzięcia...Biały rycerz ma zabiegac, ganiac i całowac jej stopy, to działa bezposrednio na jej fejm, dzieki czemu zyskuje jako towar w swoim mniemaniu...Taki wychuchany przez biała armie chłopaków ''towar'' jest wystawiony na aukcje dla mocnych, bogatych facetów...I tu ktos powie, ale tu facet wybiera? absolutnie...

 

Tutaj Leo Di Caprio i modelki...To One go wybrały...

 

b72b28ba005e3524072ddc77da73cd02801bd41b

Edytowane przez Assasyn
5 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Assasyn napisał:

Faceci którzy poszukuja kobiet odwracaja naturalny porządek rzeczy, to babie zalezy bardziej, bez faceta nie zrealizuje swojego    biologicznego powołania...

Otóż to! O to właśnie chodzi! Kobiety powinny walczyć o mężczyzn. To jest naturalne.
Teraz wszystko jest poprzekręcane i samicom wydaje się, że to one powinny być zdobywane i mężczyźni powinni się o nie starać.
Owszem, można się starać, można walczyć o kobietę... ale najpierw trzeba mieć jakiś znak, sygnał, że warto. One chcą, aby mężczyzna robił wszystko od początku do końca, czyli inwestował swój czas i energię w zdobywanie jej, nie wiedząc o niej kompletnie nic. To nie jest naturalne.

Ja ze swoim "w dupie to mam" wychodzę z założenia, że owszem, można zrobić pierwszy krok, jednak muszę wiedzieć, że kobieta jest tym w ogóle zainteresowana. To widać. Czasami wystarczy spojrzenie, jakiś uśmiech...

Chodząc z kumplami po mieście (oni nie znają tego forum i nadal wierzą w księżniczki) często odradzam im zaczepianie różnych kobiet. Mówię wprost - to nie ma sensu. Jeśli nawet próbują, to i tak szybko wracają i mówią: "miałeś rację".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dnia 29.08.2016 o 18:58, Robson napisał:

Pamiętaj: Suka nie da, pies nie weźmie.

 

Dnia 29.08.2016 o 18:41, ThePowerOfNow napisał:

Jeżeli chciałbyś żeby ktoś Twoją żonę posuwał, proszę bardzo, działaj.

 

Tutaj jestem zdania, że nie należy zaczynać podchodów do mężatek o ile wie się ,że jest zamężna.

Ale jeżeli taka mężatka sama coś zaczyna sugerować to można to kontynuować do finału.

 

W 1 przypadku nie należy zachęcać samicy do skoku w bok czyli nie robić jelenia z jej samca, w 2 widać że sama zdecydowała skoczyć i zrobi to jak nie z jednym to z drugim.

 

 

3 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dnia 30.08.2016 o 21:06, Dobi napisał:

Nie ma to nic wspólnego z alkoholizmem, bo na wódkę ochotę miewam sporadycznie - raz na kilka miesięcy, ale lubię smak wódki. Oczywiście nie każda jest dobra. Najlepsza - Krakus. Niestety w barach tego nie podają. Podobno inne z tej wytwórni są jeszcze lepsze ( Akwawit - Polmos S.A., dawniej: Wratislavia, dawniej: Polmos Wrocław).

 

Koneser... :D

 

 

Dnia 31.08.2016 o 07:27, Brat Jan napisał:

Ale jeżeli taka mężatka sama coś zaczyna sugerować to można to kontynuować do finału.

 

Dnia 31.08.2016 o 07:27, Brat Jan napisał:

, w 2 widać że sama zdecydowała skoczyć i zrobi to jak nie z jednym to z drugim.

 

To właśnie o tym mówię. Jak nie ja to ktoś inny. A jak to mówią: "U mężatki nie ma wpadki" :D

 

 

Dnia 30.08.2016 o 22:03, Dobi napisał:

Chodząc z kumplami po mieście (oni nie znają tego forum i nadal wierzą w księżniczki) często odradzam im zaczepianie różnych kobiet. Mówię wprost - to nie ma sensu. Jeśli nawet próbują, to i tak szybko wracają i mówią: "miałeś rację".

 

Propsuję. Kobiet się nie "zaczepia". W najlepszym wypadku zignoruje, a w najgorszym ucieknie z krzykiem i wydzwoni Milicje.

Jak kobieta nie wysyła znaków-sygnałów, nie czuje się jej wzroku na plecach etc. to się zwyczajnie nie podchodzi.

Dobi, a powiedz mi: Oni tak z partyzanta uderzają, jak ulotkarze czy mają jakiś plan?

 

 

Dnia 30.08.2016 o 21:44, Assasyn napisał:

Faceci którzy poszukuja kobiet odwracaja naturalny porządek rzeczy, to babie zalezy bardziej, bez faceta nie zrealizuje swojego    biologicznego powołania...

 

Chyba Cię trochę poniosło... W przyrodzie to właśnie samiec zabiega o samicę ale... zabiega się do pewnego momentu (każdy wybiera właściwy z punktu widzenia samooceny od zwykłego uśmiechu do kupna mieszkania w Centrum Warszawy), a później to ona ma przejąć inicjatywę. Anunnaki Nas tak poskładali, że jednak to od mężczyzny ma wyjść inicjatywa. Ma to swoje plusy: Ja zaczynam, ja kończę. Minusy... No, może ta zaniżenie, o którym piszesz ale kurwa... Ilu tu jest DiCaprio? Ja jeden? hahahaha :D

 

Jedno zdjęcie niczego nie dowodzi. My mówimy o ogóle, a nie o typasku, który nie mieści się w ramach argumentu. Zresztą Leonardo, jest bardzo w porządku.

Uśredniajmy. Ja rozumiem, że rozkład Gaussa jest aktualny w każdej dziedzinie życia ale... proszę... nie te małe skrajności...

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dnia 31.08.2016 o 07:27, Brat Jan napisał:

Ale jeżeli taka mężatka sama coś zaczyna sugerować to można to kontynuować do finału.

 

16 minut temu, Robson napisał:

To właśnie o tym mówię. Jak nie ja to ktoś inny. A jak to mówią: "U mężatki nie ma wpadki" :D

 

A nie sądzicie, że żyło by się lepiej gdybyśmy byli wobec siebie lojalni i nie tykali mężatek tak dla zasady.

 

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Robson osobiscie do Di Caprio nie mam nic...:) lubie go jako aktora,  ale...inicjatywa ma wyjść od samca? i tak i nie, coś musi byc tym zapalnikiem Twojej inicjatywy, są to sygnały samicy wysłane do Ciebie abyś podszedł(inicjatywa) i zagadał...Ona wykonała pierwszy ruch :)

Wracając do Di Caprio, no ok, moze mnie troche poniosło, nie mniej jednak dobitnie chciałem ''okrasić'' swoj post :)

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, icman napisał:

 

 

A nie sądzicie, że żyło by się lepiej gdybyśmy byli wobec siebie lojalni i nie tykali mężatek tak dla zasady.

 

Byłoby, ale ilu samców podpisze taką deklarację?

Z 10%, cała reszta będzie cieszyć michę że się okazja trafiła.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Robson napisał:

Propsuję. Kobiet się nie "zaczepia". W najlepszym wypadku zignoruje, a w najgorszym ucieknie z krzykiem i wydzwoni Milicje.

Źle się wyraziłem. Chodziło o to, że wtedy byliśmy na mieście i w każdym klubie chciał zaczepiać jakieś "laski". Nic z tego nie wyszło i było wiadomo, że nie wyjdzie. W jednym przypadku widziałem w tej grupie jedną taką zrytą samicę z roboty, więc koleżanki z pewnością są identyczne.
Według mnie zrytą. Na jakiejś imprezie integracyjnej nie chciała ze mną zatańczyć ;-) Widocznie nie byłem godzien. Tańczyłem z wieloma innymi. Byłem trochę narąbany i jak laska nie chciała się zgodzić po dobroci, to sam zanosiłem ją na parkiet. Wtedy już nie odmawiały ;-)

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, Brat Jan napisał:

Z 10%, cała reszta będzie cieszyć michę że się okazja trafiła.

 

Tam zaraz cieszyła... Robisz co swoje, wycierasz w firankę i wychodzisz.

 

15 godzin temu, Assasyn napisał:

inicjatywa ma wyjść od samca? i tak i nie, coś musi byc tym zapalnikiem Twojej inicjatywy, są to sygnały samicy wysłane do Ciebie abyś podszedł(inicjatywa) i zagadał...Ona wykonała pierwszy ruch

 

O to, to! O to mi chodziło!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Załóżmy jednak, że kobiety lecą na kasę.

Bogaty koleś po odkryciu, że laska kocha tylko jego pieniądze, jest w ciemnej dupie, często depresja itp.

Przeciętniakowi źle, bo nie ma tej kasy, żeby one na niego leciały.

Dwie sytuacje prowadzą do pewnego rodzaju nieszczęścia.

3 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A czym tu się przejmować? "Kobietami"? To nie masz już zadnych problemów, że szukasz nowych?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Dobi napisał:

A czym tu się przejmować? "Kobietami"? To nie masz już zadnych problemów, że szukasz nowych?

 

Ja po prostu przyjmuję prawdę i to nie jest dla mnie kwestia problemów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dnia ‎2016‎-‎08‎-‎30 o 22:03, Dobi napisał:

Chodząc z kumplami po mieście (oni nie znają tego forum i nadal wierzą w księżniczki) często odradzam im zaczepianie różnych kobiet. Mówię wprost - to nie ma sensu. Jeśli nawet próbują, to i tak szybko wracają i mówią: "miałeś rację".

Uuuuuuu panie... w necie nie, na mieście też nie... to gdzie w takim razie, bo chyba nie w bibliotece? :)

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Podobna zawartość

    • Przez Beata
      Witajcie
       
      Zwracam się do Was o radę oraz o wnioski/relacje z ewentualnych doświadczeń.
       
      Sprawa wygląda następująco:
      Mój partner zaproponował, że może się "dorzucić " to mojego pierwszego w życiu projektu/inwestycji.
       
      Chcę zainwestować pieniądze - kupić małe mieszkanie do remontu w dobrej cenie/wyremontować i szybko sprzedać.
      Jestem na etapie poszukiwania okazji. Nie mam 100% wkładu na tą inwestycję więc miałam w planach zaprosić kogoś do projektu (znam sporo takich osób więc nie ma kłopotu). Do projektu brakuje mi ok. 50-40% wkładu.
      (Chciałabym temat wykonać w tym roku, a nie trzymać pieniędzy na lokacie - co mnie osobiście boli ...a nie wchodzę w nic czego nie rozumiem.)
       
      Nie proponowałam nigdy mojemu partnerowi tego, ponieważ:
      - on nigdy nie kupował nieruchomości (poza garażem w zeszłym roku- chciał spróbować...)
      - miał negatywne doświadczenia (jakieś 3lata temu) z byłym wspólnikiem(kuzynem) i stracił prawie całą kasę/do dziś nie odzywa się z kuzynem.
      - nie wpadłam na to ...My oddzielamy sprawy zawodowe i prywatne, nic nas nie łączy pod kontem finansowym.
       
      Fakt, że mi to zaproponował ...bardzo miłe ...ponieważ świadczy o tym że mi ufa po kilku latach (a bywało różnie).
       
      Zakładając, że wejdziemy wspólnie w projekt, należy ustalić  zasady korzystne dla dwóch stron.
       
      Pytanie, czy robić jakieś "fory" ? Czy potraktować temat czysto jako interes tzn:
      - on daje ok. 50% wkładu
      - ja daje ok. 50% wkładu + wiedza + czas- wyszukuję okazję, podejmuję decyzje/negocjuje + organizuje formalności + zajmuje się remontem+ wystawiam i szukam kupca ( mój partner będzie za granicą wiec technicznie nic nie pomoże)
      Biorę na siebie całą odpowiedzialność za projekt.
      Projekt jest dosyć prosty dla mnie, ponieważ pracuję w tym zawodowo, ale też mam możliwość uzyskania pomocy/rady od osób które już na tym zjadły zęby - ufam ich doświadczeniu i wiedzy.
      - najważniejsza kwestia - podział X dochodu. Uważam że podział 70/30% byłby uczciwy
      - Czy spisać jakąś umowę?/ jak tak to jaką?
      Jak uważacie ?
       
      Czy może lepiej dać sobie spokój...
       
      Z góry dziękuję za merytoryczne rady/opinie/ocenę
       
       
       
       
       
    • Przez Qaikwow
      Ostatnio często spotykam się z tak zwaną "motywacją", która jest robiona generalnie przez osoby, które są łase na pieniądze, bądź są zwykłymi cwaniakami. O ile Karmowskiego nie neguję, bo stara się ruszyć tyłek ludzi ku siłowni, to jednak reszta motywacji wydaje się być wątpliwa. Niedawno była afera, jakoby wysportowani ludzie z fitnessu opowiadali jak to jest im ciężko odnosić sukcesy i motywowali innych jadąc samemu na soku. Ludzie, którzy ćwiczą naturalnie trudno jest zdobyć wymarzoną masę czy ograniczyć BF do minimum, jednak często osobom z fitnessu to się w magiczny sposób udaje i zarazem pisząc o ciężkiej pracy...
       
       
       

       
       
      A co jeśli chcesz osiągnąć sukces w życiu?? Tu sprawa jest prostsza, bo wystarczy, że ktoś Ci powie, że musisz iść do przodu... Nieważne, że masz problemy... Musisz osiągnąć sukces!!!
       
       
       
    • Przez Assasyn
      Cze!
      Panowie, zawsze chcialem byc oszczedny, a mam z tym problem, i to dość spory...Teraz jak przypomne sobie ile wydalem pieniedzy na rzeczy "z dupy" to az mi wstyd...
      Co zainwestuje to przewale...:)
      Pieniadze zaoszczedzone z pracy na wyspach uciekaja w szybkim tempie...:) No ale...przyjemnosci muszą być :)
       
      Oszczędzacie? Macie na to jakies sposoby, sprawdzone?
    • Przez Normalny
      Ostatnio w prasie (Gazeta Prawna) pojawiła się informacja dot. prac koncepcyjnych prowadzonych w Ministerstwie Sprawiedliwości nad tabelami alimentacyjnymi. Na wzór działających w Niemczech. Nie mają mieć one charakteru wiążącego ale stanowić wskazówkę dla Sędziów:
       
      „Obecnie w Ministerstwie Sprawiedliwości nie prowadzi się prac zmierzających do odstąpienia od ustalania zakresu obowiązku alimentacyjnego według wypadkowej potrzeb dziecka oraz możliwości majątkowych i zarobkowych rodziców, określonej w art. 135 ustawy z 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy” – czytamy w odpowiedzi na interpelację poselską udzieloną przez dr Marcina Warchoła, wiceministra sprawiedliwości. Przedstawiciel ministerstwa wskazuje jednak, że pojawiły się prace koncepcyjne właśnie nad tabelami. Szczegółów jednak nie podaje."
       
      Wg mnie pomimo nie obligatoryjnego stosowania tej tabeli (jeśli wejdą) to i tak można spodziewać się, że Sędziowie będą próbowali wstrzelić się w kwoty które byłyby w tabeli. Dlaczego? Oczywiście nie dlatego, że żal im ojca lub chcą szukać sprawiedliwej kwoty. Tylko dlatego że nie chcą odwołań, długich procesów, ponownego rozpatrywania spraw. Po ludzku...mają to w dupie, chcą mieć święty spokój, klepnąć sprawę i iść do domu. Tym bardziej, że jak twierdzi Stowarzyszenie Sędziów Rodzinnych liczba spraw o alimenty w Polsce stale rośnie. Faceci mają też większą świadomość swoich praw - odwoła się taki od wyroku i trzeba będzie się tłumaczyć przełożonej że z iluś tam spraw ma kilka odwołań. Tak, sędziowie też są rozliczni. 
       
      Zarabiasz netto tyle, tabela mówi tyle to dostaniesz tyle - ewentualne odstępstwa gdy dziecko ma szczególne potrzeby (np stałe drogie leki). Ponadto np. w DE powyżej kwoty 5000 EUR zarobków alimenty ustalane są już indywidualnie. 
       
      Wiadomo, że dopracowania wymagałby by kwestie np ukrywania dochodów, ale też nie może być tak że facet zarabiał 10000 zł, dostał ogromne alimenty i gdy traci taką pracę lub znajduje gorzej płatną alimenty mu zostają, bo przecież posiada osławione "możliwości zarobkowe".   
       
       
       
       
       
    • Przez Stulejman Wspaniały
      Proszę was o wzięcie udziału w dyskusji na temat mojego dołączenia do patronite.pl - żeby nie było że mówię tylko o sobie, wy też skorzystacie. Jeśli będą pieniądze, ruszymy z czasopismem realnym, o czym w innym wątku rozmawiamy, a wy będziecie tam pisać - konieczne są także filmy, to musi być zrobione gdyż najwięcej ludzi przyciąga się filmami, ludzie nie lubią czytać i myśleć :> Może zarobicie, może staniecie się znani, a może się dobrze zabawicie i spełnicie marzenia.
       
      Pieniądze mogą to wszystko umożliwić.
       
      Teraz tak. Jak chcę zainteresować ludzi? Chcę im napisać, że nasza wiedza wprowadzona w świat dzięki ich pieniądzom:
       
      1. Ocali młodych i starszych przed nieszczęściem, złymi wyborami w życiu, alkoholizmem, bankructwem itd.
       
      2. Przypierdoli w nos ludzkim drapieżnikom i pasożytom wszelkiej maści, a chyba każda zna osobę, która żywiła się ludzkim nieszczęściem.
       
      Oni biorą 5% z tego co dostajesz, sporo. Ale nawet jak nic nie dostanę, to będzie w jakiś sposób reklama dla forum, więc zysk będzie tak czy siak.
       
      Co o tym wszystkim sądzicie?
       
       
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.