Jump to content

Żony na osiedlu - wiedźmy


Recommended Posts

Post pisze nie po radę ale jak to pisze się w firmowych emailach - FYI, dla młodych. 

 

Mieszkamy w zabudowie szeregowej. Kilka segmentów. W każdym segmencie rodzina w zbliżonym wieku (po 40) i statusie, dzieci, czyli jesteśmy sąsiadami. Skłóconymi sąsiadami dodam. 

 

Kto nas skłócił i poróżnił? Nasze żony. Parafrazując Tolkiena:

 

"W języku elfów, entów, a także w żadnym z narzeczy ludzkich nie ma słowa odpowiednio ciężkiego, aby nazwać to zjebanie umysłowe naszych żon".

 

Ponumeruje żony 1, 2 (moja), 3, 4. 

 

1 trzyma sztamę z 3, 2jce woli nie wchodzić w drogę a z 4 kłóci się i godzi co kilka miesięcy. 

 

2 nienawidzi 3, z 1 i 4

jest neutralna, czasem zamieni dwa zdania. 

 

3 nienawidzi 2 i 4, koleżanka 1. 

 

4 jakiś czas temu musiała się przejechać na tych babskich "przyjaźniach", zajęła się pracą i rodziną, unika interakcji. Nie wychodzi na osiedle. Boi się 3. 

 

Na czym polega ich zjebanie umysłowe:

 

- tworzą sytuację konfliktowe między sobą, są kłótliwe i zapalczywe, rozemocjonawane. 

 

- tworzą własne historie oparte na przypuszczeniach, dopowiedzeniach i urojeniach. 

 

- platkują i obgadują się wzajemnie. 

 

- potrafią pierdolić pół dnia jak to jedna na drugą spojrzała pod dziwnym kątem i na tej podstawie budują historię co się stało. 

 

- siedzą w oknach i jedna drugą obserwuje. 

 

- nam, mężom zatruwają życie bo przecież musi się jedną z drugą wyżalić. Powtarzam mojej żonie - "nie jestem twoją koleżanką. Nie chcę cię wysłuchiwać bo masz zjebany charakter. Odwal się odemnie. Zadzwoń sobie do matki i się wyżal. To jest nie poważne co robicie", ale to średnio pomaga. Zawsze jakieś parę zdań jej się uleje. 

 

- naturalnie próbują nas, mężów wciągnąć w swoje gierki i konflikty. Jak się jedną z drugą pokłóci to natychmiast leci do swojego misia - "zrób coś, wstaw się za mną."

 

- każda z nich czuje się niewinna i nic złego nie widzi w swoim zachowaniu. Moja żona wprost przyznaje, że kobiety mają paskudne charaktery ale nic z tym nie robi. 

 

Przez te lata jak mieszamy razem to ani razu, powtarzam, ani razu nie było konfliktu pomiędzy mężczyźni. Nie tylko konfliktu ale i problemu, który taki konflikt by wywołał. Napisać, że my mężczyźni zachowujemy się inaczej to jakby nic nie napisać.

 

My, mężowie musi zawsze te konflikty łagodzić. 

 

A będzie jeszcze gorzej. Kobiety się nie słuchają. Czują, że im wszystko wolno. Przywłaszczają sobie decydują rolę w sprawach dzieci. Są zawistne, pamiętliwe, kłótliwe i już wyzwolene bez, jak to mówią, "patriarchalnego kagańca", więc pokazują swoje charaktery w całej okazałości. 

 

Ale o co się kłócą? Zapewne zapytacie. Zdaje się, o to że istnieją. 

 

I co ważne - obiad ugotować to nie ma siły ale wzajemne kłótnie zdają się ich nie męczyć a wręcz nakręcać. 

Edited by RealLife
  • Like 13
  • Thanks 2
  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

Kto mieszkał z kobietą, ten się w cyrku nie śmieje. Sam widzę wokół, jak synowe i teściowe skaczą sobie do gardeł. Sąsiadki wokół też w 90% przypadków skłócenie z sobą.

 

Żony potrafią skłócić nawet braci bliźniaków, co w tym dokumencie przyznał ich ojciec. Po czym, gdy są sami dogadują się znów dobrze.

"Dzień, w którym pojawiła się forsa"

23478437_778641411_large.jpg

  • Like 8
Link to comment
Share on other sites

 

1 godzinę temu, RealLife napisał(a):

Ale o co się kłócą? Zapewne zapytacie. Zdaje się, o to że istnieją. 

 

Otóż nie.

To nie są kłótnie, tylko zwalczanie konkurencji.

Jakiej konkurencji? - zapytasz zapewne.

 

Ano takiej:

 

1 godzinę temu, RealLife napisał(a):

W każdym segmencie rodzina w zbliżonym wieku (po 40) i statusie, dzieci,

 

Skoro są na zbliżonym poziomie wiekowym, statusowym itd, to jedyne co pozostaje by ustalić "hierarchię dziobania" to wziąć się za łby.

I dokładnie to robią.

 

  • Like 14
Link to comment
Share on other sites

Ssaki są wszystkie takie same.

Jak masz psa to bierzesz go na spacer i będzie się mijał innymi bez większych tarć.

Jak masz sukę, to tylko na smyczy, bo będzie obszczekiwać wszystkie inne suki, szczególnie jak któraś ma cieczkę. 

P.S. pies zaczyna się od 0.5m wzrostu w zwyż, wszytko poniżej to drące się i gryzące po kostkach szczury 😋

Edited by bzgqdn
  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

16 hours ago, RealLife said:

Moja żona wprost przyznaje, że kobiety mają paskudne charaktery ale nic z tym nie robi. 

Syndrom "myszki innej niż wszystkie".

Znajoma psycholog dziecięca wprost mówi, że rodzice to zjeby i niszczą swe dzieci - i tylko nie dostrzega, że sama jest równie niszczycielska wobec swego syna.

Znajoma nauczycielka wprost mówi, że dyrektorka w szkole to katastrofa, tylko mężczyzna - po czym sama głosuje na kobietę, bo ta... jest kobietą. Jedyny jej powód. I dalej może biadolić...

 

16 hours ago, RealLife said:

Mieszkamy w zabudowie szeregowej. Kilka segmentów.

Walnij remont generalny, ścieżkę z marmuru, ogródek z palmami, bramę z kutego żelaza, płot kompozyt-alu, jednym słowem - ma być czuć piniondz ;)

Wtedy 1, 3 i 4 się zjednoczą - przeciw wam... tak to działa. Równowaga oznacza brak trwałych sojuszy.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Jeszcze żony pragnąłbym dodać. U mnie już dominują kobiety 50+ i prawie wszystkie po rozwodach. Jest nawet typowa kociara. Jest też młodsza typiara mieszkająca z gościem bez ślubu. Ci są chyba najbardziej śmieszni. Nawet jak wynoszą śmieci to robią to w biegu. Jej mama też biega, nawet jak na święta przyjeżdża. Zdaje się, że wpadkę w młodości zaliczyła. Chyba tak wygląda współczesna polska rzeczywistość. Także rozwody dopiero przed Wami. :)

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

Pewnym problemem mogą być segmenty - ludzie to kupują bo wydaje im się, że będą mieli tanim kosztem dom, natomiast jest to raczej produkt domopodobny, charakteryzujący się niewielką prywatnością, pod pewnym względami nawet mniejszą niż w bloku, skoro widzisz i słyszysz ludzi wykonujących codzienne czynności, np. w ogródku. Gdyby był to blok, siedzenie w oknie nie miałoby tyle sensu, można by co najwyżej zobaczyć jak ktoś z zakupami idzie.

 

Wiem że nie prosisz o radę, ale dla mnie taka sytuacja jest świadectwem kryzysu mężczyzn. Kobiet są jakie są, tyle że dawniej mężczyźni porozumieliby się ze sobą, zorganizowali jakieś spotkanie i powiedzieli babom wspólnie "bitch, please...", np. prześmiewczo przy wspólnym grillu. Tyle że do tego potrzeba jaj, jak nie u wszystkich, to u większości, wtedy zmieni się dynamika grupy, bo pantoflarze staną się wyśmiewanym marginesem, a ich baby przy okazji stracą status jako sparowane z niepełnowartościowymi samcami.

 

 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Zrobię trochę off-top, ale wniosek będzie nawiązywał do tematu.
 

Dzisiaj zapytałem się współpracownicy czy pójdzie 15 października na wybory?
Na to ona odpowiedziała mi:
"Jeszcze się taki nie urodził który by mi dogodził".
 

Ona jest samotna matką, po dwóch rozwodach, 48 lat, z roszczeniowo-cwaniacko-pyskatym charakterem.
Gdzie jej 22-24 letnia córka też jest samotna matką po rozwodzie z małą kilkuletnia córeczką.
 

Wg. mnie, Jej tekst idealnie podsumowuje rynek matrymonialny od strony kobiet.
A także pokazuje jakie usprawiedliwienie sobie wmówi kobieta, żeby swoją toksyczność (wredotę) traktować jako "zaletę/doświadczenie życiowe/mądrość/dbanie o swoje, żeby ci nikt nie wszedł na głowę".

Edited by Dragonis
  • Like 8
  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

17 godzin temu, Stary_Niedzwiedz napisał(a):

Skoro są na zbliżonym poziomie wiekowym, statusowym itd, to jedyne co pozostaje by ustalić "hierarchię dziobania" to wziąć się za łby.

I dokładnie to robią.

Pozostaje jedynie zrobić im ring z kisielem...zamiast ogródka.:D

  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

19 godzin temu, RealLife napisał(a):

siedzą w oknach i jedna drugą obserwuje

Ciekawe spostrzeżenie, bo taki monitoring się aktywuje raczej przed 70-tką, nie w tak młodym wieku ;)

 

O co realnie chodzi? O to:

 

17 godzin temu, Stary_Niedzwiedz napisał(a):

Skoro są na zbliżonym poziomie wiekowym, statusowym itd, to jedyne co pozostaje by ustalić "hierarchię dziobania" to wziąć się za łby.

I dokładnie to robią.

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Klapaucjusz napisał(a):

Wiem że nie prosisz o radę, ale dla mnie taka sytuacja jest świadectwem kryzysu mężczyzn. Kobiet są jakie są, tyle że dawniej mężczyźni porozumieliby się ze sobą, zorganizowali jakieś spotkanie i powiedzieli babom wspólnie "bitch, please...", np. prześmiewczo przy wspólnym grillu. Tyle że do tego potrzeba jaj, jak nie u wszystkich, to u większości, wtedy zmieni się dynamika grupy, bo pantoflarze staną się wyśmiewanym marginesem, a ich baby przy okazji stracą status jako sparowane z niepełnowartościowymi samcami.

Nie wierze w to :) W hameryce w latach 2000 byl taki serial o kobietach gotowe na wszystko. Czyli dwadziescia lat temu. To jest dokladnie to samo co u kolegi wyzej.

 

Kobiety wiedza jak sterowac facetami, bo maja wrodzone narzedzie aby to robic. Malo ktory facet ogarnie własne pożądanie. Dobra zawodniczka zlamie prawie kazdy sojusz. Smiem twierdzic, ze dobrobyt prowadzi do tego co bylo pokazane w serialu wyzej, a co opisal autor tematu.

 

Czy kiedys bylo inaczej? Biologia byla taka sama. Dzis skala sie zmienila, bo wiecej kobiet ma dostep do medycyny estetycznej i ma szanse podwyzszyc swoje smv, a dzieki temu latwiej wplywac na samca.

2 godziny temu, Dragonis napisał(a):

 


Gdzie jej 22-24 letnia córka też jest samotna matką po rozwodzie z małą kilkuletnia córeczką.

Szybko zaczela. Ma szanse przegonic mamusie :) 

Link to comment
Share on other sites

25 minut temu, antyrefleks napisał(a):

Kobiety wiedza jak sterowac facetami, bo maja wrodzone narzedzie aby to robic. Malo ktory facet ogarnie własne pożądanie. Dobra zawodniczka zlamie prawie kazdy sojusz. Smiem twierdzic, ze dobrobyt prowadzi do tego co bylo pokazane w serialu wyzej, a co opisal autor tematu.

 

Czy kiedys bylo inaczej? Biologia byla taka sama. Dzis skala sie zmienila, bo wiecej kobiet ma dostep do medycyny estetycznej i ma szanse podwyzszyc swoje smv, a dzieki temu latwiej wplywac na samca.

Szybko zaczela. Ma szanse przegonic mamusie :) 

 

Wiedzą wszędzie, natomiast do takich sytuacji dochodzi głownie w obrębie zdegenerowanej cywilizacji Zachodu, gdzie od kilkudziesięciu lat męskość traktuje się jak chorobę. Nie mówię, że gdzie indziej nie, natomiast nadal jest to raczej wyjątkiem niż normą. Wyobraź sobie coś takiego w Afryce albo na Bliskim Wschodzie.

 

A co do medycyny estetycznej, to korzystają też z niej mężczyźni, np. przeszczepy włosów dzięki Turcji stają się nawet w stosunkowo biednej Polsce coraz bardziej popularne.

Edited by Klapaucjusz
Link to comment
Share on other sites

Niech się topią baby w nienawiści. Powinieneś wziąć sąsiadów i iść na piwo czy robić grilla. 

Te tworzenie sytuacji konfliktowych gdy jest spokojnie to też zauważyłem i strasznie mnie to wpienia. 

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

3 hours ago, Klapaucjusz said:

Pewnym problemem mogą być segmenty - ludzie to kupują bo wydaje im się, że będą mieli tanim kosztem dom, natomiast jest to raczej produkt domopodobny, charakteryzujący się niewielką prywatnością, pod pewnym względami nawet mniejszą niż w bloku, skoro widzisz i słyszysz ludzi wykonujących codzienne czynności, np. w ogródku. Gdyby był to blok, siedzenie w oknie nie miałoby tyle sensu, można by co najwyżej zobaczyć jak ktoś z zakupami idzie.

 

Podpisuje się pod tym. Szeregówki to niewypał. Lepsze już większe mieszkanie w bloku jak kogoś nie stać na dom. Nie polecam. Mieszkałem w swoim życiu w domu jednorodzinnym, bloku i szeregowce. Jakieś tam porównanie mam. Segmenty źle wpływają  na ludzi a jak jeszcze to ogrodzone jest płotem i bramą to jak getto. 

9 minutes ago, yrl said:

Niech się topią baby w nienawiści. Powinieneś wziąć sąsiadów i iść na piwo czy robić grilla. 

Te tworzenie sytuacji konfliktowych gdy jest spokojnie to też zauważyłem i strasznie mnie to wpienia. 

 

Czasem wypijemy jakieś piwo a nawet lufę wypalimy ale chodzi o to że przychodzisz po pracy to chcesz mieć spokój a nie wysłuchiwać baby co tam sąsiadka robiła i w jaki sposób krzywo spojrzała. Tyle razy jej mówię - "gówno mnie to obchodzi" ale jej się zawsze uleje. Podejrzewam, że u sąsiadów jest podobnie bo kiedyś słyszałem jak sąsiad mówił - mnie w to nie mieszaj, daj mi spokój :). 

 

A co do bab to racja - niech se nawet włosy powyrywają. 

Edited by RealLife
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, Kespert napisał(a):

Znajoma psycholog dziecięca wprost mówi, że rodzice to zjeby i niszczą swe dzieci - i tylko nie dostrzega, że sama jest równie niszczycielska wobec swego syna.

To klasyk jest. Nawet znana psycholog Alice Miller nie była dobrą matką dla swojego syna. 
 

 

Edited by t0rek
Link to comment
Share on other sites

W jednym z tematów wyczytałem, że inni ludzi wyczuwają aurę, stan danej osoby.

 

Po farmazonach jakie tu wklejasz @RealLife przypuszczam, że u ciebie 24/7 leci tvpis/ tvpsrinfo. Żonka pewnie łyknęła tą propagandę sukcesu, emanuje tym szczęściem z ekranu i stąd taka a nie inna reakcja sąsiadek.😅

 

 

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

12 godzin temu, bzgqdn napisał(a):

Ssaki są wszystkie takie same.

Jak masz psa to bierzesz go na spacer i będzie się mijał innymi bez większych tarć.

Jak masz sukę, to tylko na smyczy, bo będzie obszczekiwać wszystkie inne suki, szczególnie jak któraś ma cieczkę. 

P.S. pies zaczyna się od 0.5m wzrostu w zwyż, wszytko poniżej to drące się i gryzące po kostkach szczury 😋

Nie doceniasz szczurków... Ojciec mi za młodu mówił, że yorki to najlepsza rasa obronna. Czemu? Bo jak masz go na smyczy to jak dobrze zakręcisz to każdego oponenta powalisz.
A tak na serio. Jestem fanem yorków i proszę mi ich nie obrażać. Marzę, aby mieć ich watahę. Nie drą się jak odpowiednio go wytresujesz, czyli jak każdego psa. Problem z małymi psami jest taki, że ludzie nie mają do nich respektu bo są małe i przekraczają ich granice, stąd późniejsza agresja. Ale dużego już nie ruszycie bo wiecie, że mocniej ugryzie. Wine zwalajcie na właścicieli za wredne i szczekate yorki. 

Jeszcze raz mi ktoś na forum będzie się śmiał z yorków to ręczę, że powyższy patent przetestuje na nim XD

  • Like 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, Brat Jan napisał(a):

Pozostaje jedynie zrobić im ring z kisielem...zamiast ogródka.:D

 

Raczej skoro wiadomo, o co w tym chodzi, to wiadomo, że nie ma sensu w jakikolwiek sposób się angażować. To czysta strata zasobów. Krew w piach.

 

2 godziny temu, yrl napisał(a):

Powinieneś wziąć sąsiadów i iść na piwo czy robić grilla. 

Obawiam się, że żeby stworzyć "koalicję ponad podziałami", to trzebaby trafić na WYJĄTKOWO kumatych gości, którzy trzymają swoje myszki krótko przy ryju. Inaczej - "nie pójdę z wami na piwo. To była nasza wspólna decyzja!"

 

2 godziny temu, yrl napisał(a):

Te tworzenie sytuacji konfliktowych gdy jest spokojnie to też zauważyłem i strasznie mnie to wpienia. 

 

Najgorzej to pracować w sfeminizowanej firmie. A już takiej zarządzanej przez baby... Ojezu...

Przekształcenie fajnej, sprawnie działającej firmy o wysokiej kulturze w jebany januszeks to +/- 2 lata.

 

ALE - jeżeli "góra" ma mózg a sami stoimy trochę z boku, to jest to nieskończone pole do obserwacji tego, co baby potrafią odpierdalać puszczone samopas :)

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

11 hours ago, Kiroviets said:

W jednym z tematów wyczytałem, że inni ludzi wyczuwają aurę, stan danej osoby.

 

Po farmazonach jakie tu wklejasz @RealLife przypuszczam, że u ciebie 24/7 leci tvpis/ tvpsrinfo. Żonka pewnie łyknęła tą propagandę sukcesu, emanuje tym szczęściem z ekranu i stąd taka a nie inna reakcja sąsiadek.😅

 

 

 

Farmazony to piszą foliarze w wątku o wirusie, onuce w wątku o wojnie i młodzi oszukani od Mentzena w wątkach politycznych. 

Ja piszę prawdę o najlepszym rządzie po 89 r. 

Żona nie ogląda TV. Nawet telenoweli. 

  • Haha 4
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, RealLife napisał(a):

 

Farmazony to piszą foliarze w wątku o wirusie, onuce w wątku o wojnie i młodzi oszukani od Mentzena w wątkach politycznych

 

F6VM7mIXMAAxxAL?format=png&name=900x900

 

Godzinę temu, RealLife napisał(a):

Żona nie ogląda TV. Nawet telenoweli. 

No i pięknie :) Ale jak widzisz, miewa problemy z zagospodarowaniem wolnego czasu.

  • Like 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

Odpowiem przekornie, że to z dobrobytu.

Serio.

 

Jak ludzie nie muszą kierować większości uwagi.

Na zapewnianie sobie podstaw egzystencji.

Czyli pracy na michę, odzienie i jaskinię.

 

To nadmiar tej energii znajduje upus w zabawy w ustalanie statusu.

I durne gierki dominacyjne.

 

Duża część opisywanych na forum objawów 'dziwnych zachowań' pań.

Czy to mężatek czy panien na wydaniu.

To ewidentny objaw ujemnych stron egzystowania w, jako takim, dobrobycie.

Zaczyna się wybrzydzanie, wydziwianie i walka statusowo-dominacyjna.

 

Mało kto z ludzi jest aż tak świadomy.

By uwolniony od nadmiernej pracy.

Energię swoją życiową kierował w produktywne i pożyteczne rzeczy.

Rozwój, hobby, rozsądną pomoc innym ludziom.

 

Stąd też homo sapiens jako gatunek ssaka.

Musi zapierniczać.

Im mniej zapiernicza tym większe głupoty podpowiada mu gadzi mózg.

I efekty tego są opłakane.

 

Taka luźna dygresja.

  • Like 9
  • Thanks 4
Link to comment
Share on other sites

33 minutes ago, Margrabia.von.Ansbach said:

Odpowiem przekornie, że to z dobrobytu.

Serio.

 

Jak ludzie nie muszą kierować większości uwagi.

Na zapewnianie sobie podstaw egzystencji.

Czyli pracy na michę, odzienie i jaskinię.

 

To nadmiar tej energii znajduje upus w zabawy w ustalanie statusu.

I durne gierki dominacyjne.

 

Duża część opisywanych na forum objawów 'dziwnych zachowań' pań.

Czy to mężatek czy panien na wydaniu.

To ewidentny objaw ujemnych stron egzystowania w, jako takim, dobrobycie.

Zaczyna się wybrzydzanie, wydziwianie i walka statusowo-dominacyjna.

 

Mało kto z ludzi jest aż tak świadomy.

By uwolniony od nadmiernej pracy.

Energię swoją życiową kierował w produktywne i pożyteczne rzeczy.

Rozwój, hobby, rozsądną pomoc innym ludziom.

 

Stąd też homo sapiens jako gatunek ssaka.

Musi zapierniczać.

Im mniej zapiernicza tym większe głupoty podpowiada mu gadzi mózg.

I efekty tego są opłakane.

 

Taka luźna dygresja.

 

Też tak myślę. Moim zdaniem nasze żony nie mają problemów poza tymi które same sobie stworzą. Po jednym dziecku u każdej, w domu full AGD co pracuje za nich, trzeba tylko włączyć guzik żeby się uruchomiło, o kasę też się nie muszą jakoś martwić bo do 1 starcza wszystkim. Z pracą zawodową też bywa różnie u nich. Jedna pracuje 4 godziny, druga niby prowadzi biuro męża w domu, inna aktywnie poszukuje pracy 5 rok, ale tak aby nie znaleźć. 

 

Mają bardzo dużo wolnego czasu. 

Edited by RealLife
  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.