Jump to content

Zmiana koloru włosów u dziewczyny


Recommended Posts

Jak reagujecie/zareagowaliście na metamorfozę swojej Pani, gdy ta zmieniła kolor włosów? Czy byliście z nią szczerzy gdy Wam się nowa fryzura nie spodobała? Czy miało to wpływ i jaki na dalsze losy Waszej relacji? Pomińmy przypadki, gdy było to spowodowane sprawami wyższymi (ciężka choroba, wypadek)

 

Ja miałem dwa takie przypadki:

Perwszy z jedną z byłych dziewczyn - miała włosy koloru szatynowego, przefarbowała na blond - wyszło sztucznie i dziwnie. Byliśmy wtedy już około roku razem i zdecydowanie odradzałem jej ten zabieg. Można powiedzieć, że fryzjerka zepsuła jej włosy. Jej samej się też nie podobało i zaczęła nosić je zawsze spięte. Cóż, wg mnie dziewczyna straciła sporo na atrakcyjności i mniej mi się podobała. Rozstaliśmy się jakieś pół roku później - oczywiście włosy nie były tego przyczyną, ale myślę, że mogły dołożyć do tego cegiełkę, bo przypominały mi za każdym razem o tym jak nierozważnie postąpiła (wybór tańszego fryzjera, mimo że dawałem $ na droższego, sztuczny kolor)

 

Druga sytuacja (aktualna) - spotykam się od 3msc z dziewczyną, jeszcze nie związek, ale relacja prowadzi w tym kierunku. Jak ją poznałem miała włosy czarne. Bardzo mi się spodobał jej typ urody. Wczoraj dowiedziałem się przez telefon, że przefarbowała je henną (jakaś naturalna glinka, co sprawia, że włosy są grubsze i odżywione) na kolor rudy. Dodam, że jeszcze przed tym zanim mi powiedziała, że się przefarbowała, to zapytała mnie co w sytuacji gdyby sobie zmieniła kolor włosów na rudy. Odpowiedziałem jej, że rudy to "wredne" i że lubię jak dziewczyna ma naturalny kolor włosów. Odpowiedziała, że w takim razie możemy się spotykać dopiero za 2 lata, kiedy jej zejdzie.

Myślałem, że żartuje, nie żartowała, bo przesłała mi zdjęcie. Zapytała się czy mi się jej nowy kolor podoba, powiedziałem, że jestem zaskoczony i że muszę zobaczyć na żywo. Powiedziała mi, że w sumie moja reakcja na jej metamorfozę była najgorszą ze wszystkich jej znajomych:d Widzimy się w najbliższy weekend i zastanawiam się czy powiedzieć jej prawdę, że bardziej podobała mi się w swoim naturalnym kolorze (nawet jeśli w tej też okaże się, że w tym też jest jej dobrze), czy udawać że wszystko w porządku i że jest jej w tym pięknie?

 

Pewnie wielu zapyta o to jaki efekt chcę osiągnąć: chcę być z nią szczery, żeby wiedziała, że mi się bardziej podobała w czarnych, ale w tym też jest ok (co do tego zobaczymy w weekend XD). Domyślam się tylko, że jak tak powiem, to później (pewnie dopóki jej nie zejdzie) będzie to siedziało jej w głowie i może być pożywką do pytań w stylu "czy Ci się podobam itp..", "czemu chcesz się ze mną spotykać" oraz po prostu będzie jej przykro co z pewnością wpłynie na naszą relację:(

 

 

Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, Kowalski napisał(a):

Odpowiedziałem jej, że rudy to "wredne" i że lubię jak dziewczyna ma naturalny kolor włosów. Odpowiedziała, że w takim razie możemy się spotykać dopiero za 2 lata, kiedy jej zejdzie.

Dobrze Ci odpowiedziała. 

 

Czytam i mam poczucie, że na siłę szukasz problemu

 

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, icman napisał(a):

Kobiety zmieniają fryzury jak są niezadowolone ze swojego życia seksualnego.

Tu jest jakieś 6msc po rozstaniu i wydaje mi się, że chce się odciąć od tego co było kiedyś.

Seks dopiero zaczęliśmy uprawiać (pierwszy raz dopiero w zeszłym tygodniu), mieszkamy kawałek od sb, wcześniej miała różne obawy oraz niepokojące wyniki badań, które siedziały jej na głowie i właśnie dostała zielone światło od ginekologa, że wszystko ok.

 

4 minuty temu, Atanda napisał(a):

Dobrze Ci odpowiedziała. 

 

Czytam i mam poczucie, że na siłę szukasz problemu

 

Rozwiń pls.

Link to comment
Share on other sites

Jeśli kobiecie zależy facecie to ustawia się pod to co on lubi/toleruje. Napisz jej że teraz na zastępstwo znajdziesz sobie na dwa lata inna dziewczynę o czarnych włosach. To była by prawidłowa rekcja z twojej strony. Tak nie masz u niej szacunku i zmianą koloru zasugerowała zróbmy sobie przerwę/nie jestem tobą zainteresowana. 

Edited by smerf
  • Like 8
Link to comment
Share on other sites

Jak moja kilka razy miała dziwne pomysły z kolorem to zjebałem ją wprost jak szmaciarz konia i dałem do zrozumienia żeby sobie to odpuściła.

Jak do tej pory działało, mam na myśli częściowo robienie włosów na czerwono czy niebiesko albo tego typu wymysły.

 

 

I tłumaczenie jej wprost że robienie sobie takich akcji z włosami to efekt jakiś braków w samej sobie.

Edited by bassfreak
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, Kowalski napisał(a):

że fryzjerka zepsuła jej włosy

trochę offtop,

ale gdzieś czytałem jakieś badania, że fryzjerki są skłonne zepsuć włosy (wygląd, zdrowie włosa) kobietom które są na ich poziomie urody i wyższym

ciekawe dlaczego xd

  • Like 2
  • Sad 2
Link to comment
Share on other sites

22 minuty temu, smerf napisał(a):

Jeśli kobiecie zależy facecie to ustawia się pod to co on lubi/toleruje. Napisz jej że teraz na zastępstwo znajdziesz sobie na dwa lata inna dziewczynę o czarnych włosach. To była by prawidłowa rekcja z twojej strony. Tak nie masz u niej szacunku i zmianą koloru zasugerowała zróbmy sobie przerwę/nie jestem tobą zainteresowana. 

 

Moją poprzednią w tej kwestii też powstrzymywałem, miała przez chwilę pomysł by ściąć do ramion. Potem mi dziękowała, i mówiła, że się sugerowała jakąś aktorką ;d

 

Ale z tą jeszcze nie jesteśmy razem, ani nie informowała o takim zamiarze tylko bum się wydarzyło:D Może to test z jej strony...

9 minut temu, krzy_siek napisał(a):

trochę offtop,

ale gdzieś czytałem jakieś badania, że fryzjerki są skłonne zepsuć włosy (wygląd, zdrowie włosa) kobietom które są na ich poziomie urody i wyższym

ciekawe dlaczego xd

kobieta kobiecie kobietą

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Kowalski napisał(a):

Seks dopiero zaczęliśmy uprawiać (pierwszy raz dopiero w zeszłym tygodniu), mieszkamy kawałek od sb, wcześniej miała różne obawy oraz niepokojące wyniki badań, które siedziały jej na głowie i właśnie dostała zielone światło od ginekologa, że wszystko ok.

 

Czad dał kopa w dupe i to ty dostałeś zielone światło... Chciałbym w to wierzyć, ale ile razy ja się takich bajeczek nasłuchałem.. to aż wstyd sobie przypominać

  • Like 7
Link to comment
Share on other sites

 

21 minut temu, Alejandro Sosa napisał(a):

 

Czad dał kopa w dupe i to ty dostałeś zielone światło... Chciałbym w to wierzyć, ale ile razy ja się takich bajeczek nasłuchałem.. to aż wstyd sobie przypominać

@Alejandro Sosachyba ma rację

 

Może tą zmianą koloru włosów zasugerowała Ci że w najbliższy weekend zerżnie Cię jak pluszowego misia. Trochę się chyba czepiasz przecież jeszcze nie wiesz czy to ta " jedyna"

Link to comment
Share on other sites

Beka z tego wszystkiego.Przypomniało mi się jak moja była sobie farbowała i jej fryzjerka spalilła włosy i wyglądała jak siedem nieszczęść.Najlepsze jest to,że one nie zdają sobie sprawy,że takimi głupimi decyzjami sobie psują włosy i wygladają co raz gorzej.

  • Like 3
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Żadna moja dziewczyna nie pomalowała włosów, niektóre miały takie pomysły i zawsze odradzałem. To samo z antykoncepcją hormonalną.

 

Skąd moje restrykcyjne podejście do malowania włosów? 

 

Jak wiemy kolor który widzimy, jest wynikiem odbicia fali światła o konkretnej długości.

Czarne włosy pochłaniają całe spektrum widzialne światła

Białe włosy odbijają całe widzialne spektrum światła

Brązowe odbijają fale o długości odpowiadającej kolorowi brązowemu. 

 

Jak wiemy światło/fala jest energią, więc myślę że ma to wpływ na danego człowieka i zmiana tego koloru może "odbić" się na jego byciu.

 

 

https://michalxl600.blogspot.com/2022/06/wosy-i-ich-znaczenie.html?m=1

 

"Wszyscy uczyliśmy się fizyki w szkole i znany jest nam fakt, że kolor powstaje głównie w procesie absorpcji fal. Czerwone naczynie wygląda na czerwone dlatego, że absorbuje wszystkie pozostałe kolory i odbija tylko czerwony. Kiedy mówimy: ta filiżanka jest czerwona, mamy na myśli, że skład molekularny powierzchni filiżanki jest taki, że absorbuje wszystkie promienie świetlne, oprócz czerwonych. Tak więc wasze włosy mają określony kolor, jak wiemy czystych kolorów nie ma, odcienie włosów są różnorodne i bardzo złożone. Włosy absorbują strumienie niezbędnej dla nas energii z określonej długości fali. Kiedy farbujemy włosy, organizm zaczyna otrzymywać obcą dla niego energię, co skutkuje zaburzeniami i chorobą. Dobrze więc pomyślmy, zanim pofarbujemy siwiznę. A przy okazji, Francuzki uchodzące za ideał stylu i smaku nigdy nie farbowały siwizny. Praktycznie wszystkie farby zawierają bardzo silnie działającą chemię, która niszczy strukturę włosów sprawiając, że stają się one martwe, po czym przestają spełniać swoje funkcje związane z gromadzeniem energii."

 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Bumber napisał(a):

 

@Alejandro Sosachyba ma rację

 

Może tą zmianą koloru włosów zasugerowała Ci że w najbliższy weekend zerżnie Cię jak pluszowego misia. Trochę się chyba czepiasz przecież jeszcze nie wiesz czy to ta " jedyna"

Może tak. Jest akcja to i z mojej strony reakcja;) Jak widać opinie są tu różne, a ja nie chcę bez powodu narobić przykrości dziewczynie bądź popsuć relacji.

 

Godzinę temu, Bumber napisał(a):

Czad dał kopa w dupe i to ty dostałeś zielone światło... Chciałbym w to wierzyć, ale ile razy ja się takich bajeczek nasłuchałem.. to aż wstyd sobie przypominać

No i teraz moja kolej, taka naturalna kolej rzeczy.

Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, Kowalski napisał(a):

Wczoraj dowiedziałem się przez telefon, że przefarbowała je henną (jakaś naturalna glinka, co sprawia, że włosy są grubsze i odżywione) na kolor rudy. Dodam, że jeszcze przed tym zanim mi powiedziała, że się przefarbowała, to zapytała mnie co w sytuacji gdyby sobie zmieniła kolor włosów na rudy. Odpowiedziałem jej, że rudy to "wredne" i że lubię jak dziewczyna ma naturalny kolor włosów. Odpowiedziała, że w takim razie możemy się spotykać dopiero za 2 lata, kiedy jej zejdzie.

To się nazywa shit test.

 

9 godzin temu, Kowalski napisał(a):

Powiedziała mi, że w sumie moja reakcja na jej metamorfozę była najgorszą ze wszystkich jej znajomych:d

Pierwszą fazę zdałeś.

 

9 godzin temu, Kowalski napisał(a):

Widzimy się w najbliższy weekend i zastanawiam się czy powiedzieć jej prawdę, że bardziej podobała mi się w swoim naturalnym kolorze (nawet jeśli w tej też okaże się, że w tym też jest jej dobrze), czy udawać że wszystko w porządku i że jest jej w tym pięknie?

 

Powiedzieć dokładnie tak, jak uważasz.

 

Jeżeli jest chujowo - powiedz, że jest chujowo.

Jeżeli wyglądała poprzednio lepiej - powiedzieć, że poprzednio lepiej.

Jeżeli koloryzacja została zrobiona chujowo technicznie - powiedzieć jasno, że "ale ktoś to spierdolił".

Jeżeli uznajesz, że jest OK - powiedzieć, że jest OK.

 

Żadnych cielęcych zachwytów. Żadnych cmokań. Żadnych objaśnień i uzasadnień swojej opinii. Krótki przekaz. A już w ogóle najlepiej nawet nie zauważyć, że cokolwiek się zmieniło. Niech się styki palą.

 

Jeżeli pani obróci się na pięcie i pójdzie -> no trudno. Nie jesteś tam aby potakiwać.

 

Nie dostosowujemy swoich poglądów celem obłaskawienia posiadaczki norki. To jest kontrproduktywne i osuszające śluzówki.

  • Like 7
  • Thanks 2
Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, Albert Neri napisał(a):

 

Co za bzdura. Skąd to wziąłeś? 

 

Nie takie to dalekie od prawdy. Są niezadowolone z życia generalnie. A jak wiadomo, seks z czadem dla lasek jest ich życiem i jego sensem. Wszystkie, tak, wszystkie osoby które znam tej płci, dawały jasny sygnał że mają nie równo pod kopułą gdy miały kolorowe włosy na łbie. To widać z kilometra, ale oczywiście musiałem pare razy sam sprawdzić, wynik zawsze ten sam.

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

23 godziny temu, icman napisał(a):

Kobiety zmieniają fryzury jak są niezadowolone ze swojego życia seksualnego.

 

Ja słyszałem o wersji, że "potrzebują/chcą zmian", zaznaczenie nowego (mniejszego lub większego) rozdziału w życiu np zmiana partnera, miejsca zamieszkania, albo tego kim ona w swojej głowie jest. 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Jaskrawe, wręcz krzykliwe kolory w świecie przyrody to od zawsze był jasny sygnał dla innych zwierząt, żeby nie zaczepiać tego kolorowego gówna, bo się łatwo można zatruć. Wychodzi na to, że z babami jest podobnie.

  • Like 2
  • Thanks 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

20 godzin temu, smerf napisał(a):

Jeśli kobiecie zależy facecie to ustawia się pod to co on lubi/toleruje. Napisz jej że teraz na zastępstwo znajdziesz sobie na dwa lata inna dziewczynę o czarnych włosach. To była by prawidłowa rekcja z twojej strony. Tak nie masz u niej szacunku i zmianą koloru zasugerowała zróbmy sobie przerwę/nie jestem tobą zainteresowana. 

Taaa..."prawdziwy alfa" wybiera kolor włosów swojej samicy 😅 lakier do paznokci też opiniujecie, Panowie?

Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.