Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć Bracia :D Od pewnego czasu zastanawiam się nad wzięciem psa obronnego. Przyznam najpierw, że nigdy wcześniej nie byłem właścicielem psa czy innego zwierzęcia. Miałem już do czynienia z dobermanami i uważam, że to dobre psy, jednak mi osobiście podoba się Rottweiler. Wiem też, że w Polsce posiadanie rottweilera wymaga zgody urzędu miasta lub gminy.

 

Uważacie, że wzięcie takiego psa na początek to dobry pomysł czy jednak zbyt duża poprzeczka jak dla niedoświadczonego posiadacza psa?

Jakiego psa obronnego sami byście mi polecili? 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Jak nie masz golda na szkoleniowca. czasu i cierpliwości to zdecydowanie nie. Pies też musi czuć, że jesteś przewodnikiem stada i jesteś stabilny psychicznie, bo inaczej pies będzie robił co chciał. Taka samowolka sprowadzi na Ciebie mnóstwo problemów. Te rasy psów mają skłonności do dominacji i nie tylko to dotyczy ras uznanych za niebezpieczne. Mam yorka suczkę, która potrafi być uparta i samowolna. :D

 

Poczytaj trochę o tym w internecie, poszukaj może materiałów na YT. Myślę, że jak zdobędziesz tą wiedzę, to będziesz miał wątpliwości co do posiadania takiego psa. 

Edytowane przez volcaniusch
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Hejtarzspaniel gończy Częstochowski, bardzo zaciekły i nigdy nie odpuszcza, jest także bezpieczny bo szczeka tylko zza Twojej nogi, a jak przychodzi co do czego to ucieka :>

  • Like 1
  • Haha 6

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Moim skromnym zdaniem trochę od razu na głęboką wodę skaczesz.

Jeżeli jednak masz czas i pieniądze na dobre wytresowanie takiej bestii no i jesteś zdeterminowany to spróbuj. Pamiętaj tylko że z takim psem nie ma miejsca na chwile słabości, to Ty musisz być alfą w domu. Jak z kobietami ;););) 

 

Na Twoim miejscu jako osoba niedoświadczona z psami zacząłbym od np Owczarka Niemieckiego. 

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
26 minut temu, MoszeKortuxy napisał:

Jakiego psa obronnego sami byście mi polecili? 

jamnik-krotkowlosy2035.jpg

;) To jest dobry pies na początek.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ze swojej strony polecam nowofundlandczyka. Charakter raczej łagodny, łatwy w miarę w prowadzeniu, ale wygląd odstrasza. Raczej kto nie zna się na psach nie będzie ryzykował konfrontacji. :D Większość ludzi pomyśli, że takie bydle to i użreć potrafi. :P 

 

shutterstock_34532893-864x575.jpg 

Edytowane przez volcaniusch

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A po co Ci pies obronny? Czujesz się zagrożony? Może lepiej jakiś gaz nosić.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
29 minut temu, Metody napisał:

To jest dobry pies na początek.

Jamnik to pies zaczepno-obronny, pies zaczepia, właściciel broni.

Edytowane przez Beckenbauer
  • Haha 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Owczarek niemiecki na początek powinien być ok. Inteligentny, piękny i posłuszny. Raczej nie powinno być też problemu z tresura.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Macie jakieś dobre kanały o psach na yt do polecenia? Nie mam tu na myśli Pet Collective ani Funny Dogos ani Diabetic Doggos :D

 

this-poor-dog-was-born-blind-but-thanks-

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Godzinę temu, Chrumkacz napisał:

Owczarka Niemieckiego. 

Myślałem nad tym i być może to dobry wybór na początek.

 

17 minut temu, Beckenbauer napisał:

Jamnik to pies zaczepno-obronny, pies zaczepia, właściciel broni.

Dokładnie :lol:

 

44 minuty temu, volcaniusch napisał:

Ze swojej strony polecam nowofundlandczyka. Charakter raczej łagodny, łatwy w miarę w prowadzeniu, ale wygląd odstrasza. Raczej kto nie zna się na psach nie będzie ryzykował konfrontacji.

Wygląd może odstraszyć, ale mi chodzi o psa, który w razie prawdziwej akcji np. włamanie czy coś podobnego będzie w stanie powalić przeciwnika lub poważnie go ugryźć.

 

Edytowane przez MoszeKortuxy

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja bym proponował połączenie siły i obronności z łagodnością charakteru - https://pl.wikipedia.org/wiki/Owczarek_podhalański

 

Środkowoazjatycki, kaukaz, rottweiler to psy do których trzeba umieć podejść, być zawsze alfą - te psy nie wybaczają słabości, zwłaszcza kaukaz, gdzie nawet profesjonalni policyjni ich tren(s)erzy nie dają rady ich okiełznać. Podhalańczyk jest dość łatwy w ułożeniu, a 60kg samiec samym wyglądem zgasi niejednemu dresowi zapał do walki - a i zaatakować potrafi.

 

Przy okazji będziesz miał wiernego psa, a z rasami agresywnymi jest znacznie trudniej coś podziałać, jak się nie ma wiedzy i wyszkolenia.

 

Rok temu chciałem środkowoazjatyckiego, ale pogadałem z ludźmi i zrezygnowałem, ponieważ oceniłem że się do takiego psa nie nadam - po prostu za mało wiem na temat psychiki psów, jestem niestabilny emocjonalnie a pies to wyczuwa.

 

@Quo Vadis? sporo owczarków ma dysplazję :<

 

Cytat

Owczarek podhalański jest typowym przedstawicielem dużych psów pastersko - stróżujących, których podstawowym zadaniem było pilnowanie stad przed drapieżnikami i rabusiami. Poza tym owczarki podhalańskie pracując przy wypasie zwierząt pomagały pasterzom przy poszukiwaniu zagubionych zwierząt, przy przepędzaniu stad oraz pilnowały szałasów pasterskich i domostw. Charakteryzują się przy tym zdolnością samodzielnej pracy. Powyższe zadania zdeterminowały psychikę owczarków podhalańskich, które są z reguły opanowane, ale i czujne, inteligentne, odważne i w razie potrzeby błyskawicznie podejmują akcję obronną. Broniąc swojego stada, terenu czy nawet człowieka są bezkompromisowe i nie znają lęku

 

  • Dzięki 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
14 minut temu, Stulejman Wspaniały napisał:

czy nawet człowieka są bezkompromisowe i nie znają lęku

Właśnie o takiego mi chodzi. Twardy zawodnik, który w razie czego mi pomoże lub pod moją nieobecność poradzi sobie z bandytą. 

Wysokość 60–65 (suki),
65–70 (psy) cm
Masa min. 50 kg (pies),

min. 45 kg (suka)

 

Dosyć spory pies :D 

Edytowane przez MoszeKortuxy

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Fajna opcja ten Podhalański.

Edytowane przez Chrumkacz

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Marku, ja mam mieszańca husky z wilczurem ale dużo w nich z husky, czyli raczej na obronę się nie nadadzą moje bestie :) ale wyglądem większość odstraszają :D co do owczarków nie wiem ale mi się zawsze podobały, no i chyba sporo ich mają w policji.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
53 minuty temu, Stulejman Wspaniały napisał:

Ja bym proponował połączenie siły i obronności z łagodnością charakteru - https://pl.wikipedia.org/wiki/Owczarek_podhalański

Miałem 2 owczarki podhalańskie. Wymagają odpowiedzielanego właściciela, który wie jak się z nimi. Inaczej będzie terror :D Ten pies nie boi się nikogo i niczego. Jak dasz mu jedzenie - zapomnij, że możesz mu je odebrać. Mój przegryzł mi dłoń na wylot :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Psy i szkolenie psów to moje oczko w głowie.

1) Ile czasu dziennie jesteś poświęcić swojemu psu? To jest pytanie zasadnicze - jeśli interesuje się pies obronny i taki który ma być pod tym względem szkolony. Do czego ma służyć Ci pies? Mieszkasz w domku, czy w bloku?

Wyszkolony pies do obrony musi mieć porządny spacer codziennie lub trening (pada, nie pada, wieje itd). Wyszkolony pozostawiony sam sobie, zrobi Tobie lub innym dużą krzywdę lub będzie niszczył kojec, mieszkanie. Musisz też wiedzieć, że psy które po szkoleniu nie trenują z czasem mogą zapomnieć tego co się nauczyły. Porównując z inteligencją człowieka, to bardzo inteligentny pies nie przeskoczy rozumu 3-4 letniego dziecka.  

2) Jeśli będziesz podchodził do psa porządnie to możesz sprawić sobie rottweilera, ale musisz mieć w okolicy bardzo dobrego szkoleniowca i pod jego okiem wychowywać swojego pupila. W rasach obronnych potrzebna jest od szczeniaka socjalizacja (poczytaj w necie). Napisz z jakich okolic pochodzisz może coś podpowiem do kogo się udać.

3) Zakup psa - to jest bardzo istotna rzecz. Hodowcy w obecnych czasach idą na wygląd, a nie charakter i użytkowość psa. Rozmnażają wygląd i bardzo ciężko nabyć psa do roboty.  Na placach szkoleniowych widziałem setki owczarków niemieckich (tu warto wiedzieć że jest podział na te z linii wystawowej i z linii użytkowej) rottweilerów, dobermanów, malinosów i innych które na strzał, krzyk lub inne zagrożenie z podkulonym ogonem uciekają. 

4) Owczarek podhalański to pies stróżujący, a nie obronny. Nie szkolony i tak będzie bronił terytoriom. 

 

Obecnie posiadam 4 letniego owczarka niemieckiego, mogę iść z nim na plażę, do centrum handlowego, przedszkola. Nie przejawia najmniejszej agresji, budzi postrach tylko swoją posturą, lecz po wydaniu komendy zamienia się w bestię. 

Chętnie odpowiem na Wasze pytania jeśli takowe się znajdą.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@MoszeKortuxy Dla mnie jakbym miał wziąć jeszcze raz to tylko Owczarek Niemiecki, suczka. Jest trochę do czyszczenia jak ma cieczkę ale jest ok. Wierna, posłuszna i bardzo inteligentna. Miałem dwie. Nie bały się petard, niczego. Wpatrzone we mnie jak w obrazek. Ten temat mocno mnie poruszył, przypomniał piękne czasy gdy miałem psa no i zaczynam również się zastanawiać razem z Tobą nad pieskiem.

@Stulejman Wspaniały Tak, niestety jest problem z dysplazją, bardzo ubolewam z tego powodu, że z tak świetnej rasy robią najgorszą, wystarczy popatrzeć na te najnowsze wystawy psów, jakieś kontowania, łapka pod kątem tylu i tylu stopni... 05.jpg

 

healtyhartmanpuppies.jpg

 

Bardzo jest mi przykro z tego powodu co odpierdzielają Ci hodowcy...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Niepowtarzalny napisał:

suczka

Nie chcę suczki. Wolę samca. Poza tym te psy jak sam wspominałeś mają dysplazję. Jak hodowla dalej tak pójdzie to te psy będą kalekami, a ja chcę zdrowego, silnego, dużego, posłusznego i w miarę łatwego do wychowania psa. Ten Owczarek Podhalański wydaje się być ciekawą opcją.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No niestety jest z tym problem. Owczarek Podhalański jest również bardzo ok, słyszałem o tej rasie dużo pozytywnych komentarzy, jednak do obrony skłaniałbym się w kierunku Owczarka Kaukaskiego, uwaga, może być problem z wychowaniem jak na pierwszy raz - bardzo charakterna rasa.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Bokser lub buldog angielski. 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Rozważ tego - Malinois:

Na pewno łatwiej będzie niż z Rottweilerem.
A dysplazję miewają wszystkie duże rasy :(

 

Edytowane przez Adams
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez EasyRider
      Witam.

                  Kilka lat temu kupiłem mojej kobiecie pieska - jednego z tych maleńkich pupilków o rozbrajającym wyglądzie i miłym w dotyku włosie. Nie spodziewałem się jednak takiego obrotu spraw. Pies stał się pełnoprawnym członkiem rodziny z wstępem do łóżka, przytulaniem i wysławianiem go ponad słońce. Taki obrót spraw powodował stałe kłótnie, bo kiedy się temu sprzeciwiałem, kobieta denerwowała się, protestowała i obrażała; jak mogę tak źle biedaka traktować i co mi zawinił. Ja chciałem tylko, żeby pies miał swoje miejsce a człowiek swoje... Poza takimi błahymi sprzecznościami (ta była wyjątkowo wkur*iająca i przewlekła), raczej nie kłócimy się i jesteśmy zgraną parą przez 7 lat. Po 2 latach życia piesek rozchorował się jednak na bardzo typową dla takich małych ras chorobę, która doprowadziła do jego ciężkiego kalectwa. Weterynarz sugerował uśpienie, na co jednak ona długo się nie zgadzała i tak nam wegetował i męczył siebie oraz nas przez kilka miesięcy, co niosło ze sobą dodatkowy bałagan w domu i żal kiedy się na niego patrzyło, ale "kobiecie przecież biednego pisaka zabić żal..." W pewnej chwili jego tragiczny stan zmusił nas do podjęcia tego kroku. Oczywiście ja musiałem psa zawieźć do weterynarza, uśpić obciążając jeszcze tym swoje sumienie i nerwy, bo mimo przesadnego podejścia kobiety do pieska, byłem z nim przecież bardzo zżyty.  Zapowiedziałem, że nie chcę słyszeć więcej o psie w domu, bo i tak ostatecznie wszystko spadło na mnie. Teraz relacje między nami nie są w głupkowaty sposób "marszczone" przez tę przesadną "miłość" do zwierzęcia. Mamy jeszcze jednego czworonoga, ale on na szczęście jest za duży do domu i bardzo dobrze mu się żyje na posesji wokół domu. Jest lepiej. Dzisiaj, po kilku miesiącach w sposób dość nachalny (histeryczny płacz i żal, jak mogę się nie zgadzać, obraza i nieodzywanie) ona znów porusza temat i chce wymusić zakup kolejnej małej "pociechy". Ja definitywnie na to zgody nie wyrażam i mamy lekki zgryz. Co Panowie na to? Ktoś zderzył się z podobnymi babskimi wizjami? Jakieś wnioski? Może Marek zechciałby zrobić na temat odchyłów naszych kobiet na temat zwierzaków audycję?

      PS: Nie jestem pewien, czy umieszczam tego posta we właściwej sekcji. W racie czego, proszę o korektę!

      Pozdrawiam!
    • Przez dreamliner
      Cześć wszystkim,
      Nie znalazłem na forum specjalnego działu poświęconego pomaganiu więc stwierdziłem, że tutaj to napisze.
      Jeśli jest do tego inne miejsce to proszę moderatorów o przeniesienie.
       
      Gdzieś w Dąbrowie Górniczej (dzielnica Ząbkowice, ul Sikorskiego) jest człowiek (wiek ok 65 lat), który został bezdomnym po tym jak żona go opuściła dla jego kolegi.
      Kiedyś pracował jako kierowca. Pozostał mu tylko pies, z którym zamieszkał w starej zdezelowanej przyczepie campingowej. Facet nie chce się zgodzić na pójście do przytułku bo nie pozwolą mu zabrać ze sobą psa. Powiedział, że to jego przyjaciel i go nie zostawi. Kilka osób pomaga przynosząc jedzenie dla niego i psa. I to wszystko co wiem na ten temat od mojego znajomego.
       
      Myślę, że są tutaj ludzie którzy mogą pomoc.
      Ja mieszkam poza krajem w Polsce będę na święta i mam zamiar wtedy spotkać się z tym człowiekiem ale uważam, że nie ma na co czekać dlatego poruszam temat pomocy już teraz.
      Czy jest tutaj ktoś z Dąbrowy Górniczej lub okolicy, kto mógłby podjechać i porozmawiać z tym człowiekiem, zobaczyć czy da mu się pomóc a potem napisać o tym na forum.
      Może po tym, jak mielibyśmy więcej informacji, znaleźlibyśmy jakieś rozwiązanie aby pomoc mu stanąć na nogi.
    • Przez Stulejman Wspaniały
      Fionusia (mastiff Tybetański) zaczyna kuleć na zimnie. W związku z tym zaordynuję jej zmielone skorupki jajek (Pan weterynarz się zgodził), i mam zamiar kupić jakieś dobre witaminy. Polecacie coś?
       
      Dziękuję z góry.
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×