Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Długowłosy

Czy kobiety lecą na pieniądze - obserwacja 14 lat życia pewnego samca...

242 postów w tym temacie

Jak myślicie ile miał kasy i jaki status? 

 

A tak poważnie skoro wiemy że kobiety lecą na kase i status ale jeszcze go nie mamy(bo przecież nie będziemy specjalnie tyrać pod kobiety) to jak możemy to wykorzystać na swoją korzyść? Wiadomo rozwijamy się dla siebie, nie stawiamy kobiet na piedestale i nie wierzymy w ich kłamstwa tylko ile można tak żyć w takiej izolacji, jak wykorzystujecie ten fakt na swoją korzyść?

 

16712008_1210861162374204_34654305981777

 

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Mamy XXI w. a nie połowę ubiegłego.

Troszkę się pozmieniało. W każdej dziedzinie życia - również społecznego.

Zauważyłeś to?

5 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
56 minut temu, Testoviron napisał:

 

Jak myślicie ile miał kasy i jaki status?

 

 

Jak myślisz ilu jest tych z kasą i statusem, 99% loszek musi obejść się smakiem. 

 

Kilka % wyłapie jakiegoś mężczyznę z grupy, którą kiedyś uważano za klasę średnią typu lekarz, menager średniego szczebla, inżynier, specjalista pracujący na własny rachunek.

 

Dla większości loszek zostaje zwykły Janusz czy Seba, taka prawda. Tak to działa wszędzie na świecie. 

 

Oczywiście wśród Januszów i Sebów też będzie rozróżnienie przecież karyny muszą się dowartościować.

 

Więc lepszy będzie Janusz, który jest kierownikiem zmiany w fabryce niż ten, który zapierdala przy taśmie w tej samej fabryce.

 

Lepszy będzie majster na budowie niż Seba pomocnik murarza. Itd itp.

 

 

- 1 % loszek upoluje "księcia"

 

- 4 % wbije w klasę średnią

 

- 10 % upoluje aspirującego do klasy średniej jeśli nie bezpośrednio to z taką zdolnością zarobkową iż będzie go stać na zapewnienie dobrego startu dla dzieci, które już mają np. dzięki opłaconej przez Sebę czy Janusza edukacji wbić do średniaków, oczywiście jak bozia rozumem potomstwo obdarzy. Bo wiadomo z ułomka nie zrobi się lekarza, menadżera czy wykładowcy. I niestety tutaj zazwyczaj na marzeniach się kończy, bo plany mamusi jednym, a plany potomstwa mogą być inne, nawet jak zdolności są.

 

Generalnie z tej grupy do wyższej grupy przejdzie mały % Seb lub mały % ich potomstwa. Więc ta grupa 10% to dla loszki i tak loteria. Janusz albo w skoczy albo nie, gówniaki awansują społecznie albo nie. 

 

 

Tak więc większość loszek dostaje mocno przeciętnego faceta, wynika to zwyczajnie ze statystyki,  górnej i średniej półki nie starczy dla wszystkich, nawet tej aspirującej do średniej będzie niewielu.

 

 

A i jeszcze jedno, tak naprawdę loszki z poza danej grupy mają nikłe szanse na przeskoczenie do grupy wyższej. Bo ludzie w swoich grupach się wiążą najczęściej, materialnych, zawodowych itp. więc bieda loszka musi mieć mega fart w życiu lub wybitną urodę + trochę ogarnięcia umysłowego żeby skoczyła choć o szczebel.  

 

 

 

11 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Testoviron napisał:

jak wykorzystujecie ten fakt na swoją korzyść?

Ja osobiście nie jestem zainteresowany manipulowaniem kimkolwiek w celu otrzymania tego co chcę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Mamy XXI w. a nie połowę ubiegłego.

Troszkę się pozmieniało. W każdej dziedzinie życia - również społecznego.

Zauważyłeś to?

 

A nie pomyślałeś że wstawiłem ten obrazek dla beki? Dla bólu sam wiesz czego naszych wspaniałych rodaków? Mój nick to nie przypadek :)

 

Zadam może moje pytanie inaczej. Po prostu interesuje mnie jaki obieracie kierunek znając "prawde" o kasie i statusie:

 

A.) Robicie kariery, dbacie o siebie na maksa trochę dla siebie trochę pod kobiety żeby jednak mieć jakiś ONS /FF albo związek

B.) Rozwijacie się ale dla siebie, rozwijacie swoje pasje więc automatycznie kasa i status niekoniecznie jest waszym priorytetem i zainteresowanie dziewczyn jest mniejsze.

C.) Stosujecie jakieś sztuczki które sztucznie podbijają SMV (niekoniecznie PUŁASOWE)

D.) Macie w dupie kobiety i już nie chcecie od nich niczego wybieracie życie pustelnika.

 

Po prostu jestem ciekawy bo z tego co widzę że przez cały wątek trwają wojenki jak bardzo kobiety lecą na kasę i status a nikt nie napisał co z tym fantem zrobić i jak go możemy najlepiej wykorzystać. 

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Testoviron napisał:

Zadam może moje pytanie inaczej. Po prostu interesuje mnie jaki obieracie kierunek znając "prawde" o kasie i statusie:

 

Mianowicie taki jaki komu wygodniej, ilu ludzi tyle celów indywidualnych.

 

 

 

4 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)

57 minut temu, Testoviron napisał:

Zadam może moje pytanie inaczej. Po prostu interesuje mnie jaki obieracie kierunek znając "prawde" o kasie i statusie:

 

A.) Robicie kariery, dbacie o siebie na maksa trochę dla siebie trochę pod kobiety żeby jednak mieć jakiś ONS /FF albo związek

B.) Rozwijacie się ale dla siebie, rozwijacie swoje pasje więc automatycznie kasa i status niekoniecznie jest waszym priorytetem i zainteresowanie dziewczyn jest mniejsze.

C.) Stosujecie jakieś sztuczki które sztucznie podbijają SMV (niekoniecznie PUŁASOWE)

D.) Macie w dupie kobiety i już nie chcecie od nich niczego wybieracie życie pustelnika.

 

Po prostu jestem ciekawy bo z tego co widzę że przez cały wątek trwają wojenki jak bardzo kobiety lecą na kasę i status a nikt nie napisał co z tym fantem zrobić i jak go możemy najlepiej wykorzystać. 

Do pogrubionego - trafne spostrzeżenie, stary. Aż dziwię się samemu sobie, że na to nie wpadłem i nie napisałem tego ^^.

 

Będąc w trakcie czytania książek Marka, jednej książki "Seksualna atrakcyjność" od Kamila (Orety.pl) i przeczytaniu kilku bardzo ważnych, obowiązkowych tematów w relacjach damsko-męskich, osobiście, mając na karku 20 lat(jak to napisał Subiektywny - z czasem 20-latkom, może się to jeszcze kilka razy zmienić, choć wątpię aby u mnie tak było) interpretuje to w następujący sposób.

 

Nie trać czasu na pochłaniacze czasu - tylko w chwilach relaksu. Rozwijaj się w każdym kierunku - zawodowym, prywatnym, pasje, zainteresowania. Poszerzaj horyzonty, nie zamykaj się na wiedzę i zbieraj i jeszcze raz zbieraj doświadczenie. Nic nie oczekuj od kobiet - są tylko miłym dodatkiem do Twojego życia. Pogódź się z samym sobą, zaakceptuj siebie. Gdy osiągniesz najwyższy pułap swojego smv, czy tam przekroczysz 30-tkę, co jest równoznaczne z wysokim smv przy zrealizowanych powyższych założeniach - zbieraj plony owej, długotrwałej pracy. Karol Wojtyła powiedział kiedyś zajebiście pasujące do tego kontekstu słowa, a mianowicie "Wymagajcie od siebie, choćby inni od Was nie wymagali".

 

#wychowanyprzezbraciasamcy

Edytowane przez Eliteq
2 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ok, widzę że jaja sobie robisz, ale nic mi nie szkodzi wyłożyć kawę na ławę metodą łopatologiczną. W końcu to lubię i sam pewne rzeczy też sobie układam.

2 godziny temu, Testoviron napisał:

 

Jak myślicie ile miał kasy i jaki status?

 

Zakładając, że to zwykły koleś a nie syn milionera: dokładnie tyle, ile w 1944 r. było potrzeba żeby być atrakcyjnym dla panny ze zdjęcia ;)

Status też przyzwoity: za mundurem panny sznurem, a na wojnie zawsze można szybko awansować. Potencjał był. Dziwisz się, że młody marynarz z II WŚ mógł mieć kobietę? :D

To że przez 70 lat utrzymał i wytrzymał? Jak dla mnie - wielki szacun. Widać facet miał jaja i potrafił ustawić babę. W tamtych czasach było zresztą łatwiej: społeczeństwo się zmienia, jak wiesz to temat rzeka...

57 minut temu, Testoviron napisał:

A nie pomyślałeś że wstawiłem ten obrazek dla beki? Dla bólu sam wiesz czego naszych wspaniałych rodaków?

Nie rozumiem Twojego poczucia humoru. Trolling nieudany. Co Tobie rodacy zrobili? Z KODu żeś się urwał?

 

57 minut temu, Testoviron napisał:

Po prostu jestem ciekawy bo z tego co widzę że przez cały wątek trwają wojenki jak bardzo kobiety lecą na kasę i status a nikt nie napisał co z tym fantem zrobić i jak go możemy najlepiej wykorzystać.

Ja to widzę w ten sposób:

To że wiesz na co tak naprawdę lecą panie, daje Ci korzyść w tej grze - znasz już jej zasady. Pozbywasz się złudzeń, przez które możesz wejść na minę. Lepiej wiesz jak to działa i masz większe szanse osiągnąć swoje cele. Jakie one są? Sam musisz określić...

 

Co do konkretów, to @Mosze Red napisał już wszystko.

Może trochę rozwinę: z jednej strony zależy jakie kto ma priorytety w życiu, a z drugiej - możliwości.

W przypadku kiedy Twoim najwyższym celem jest związek i rodzina albo liczba kobietek na liczniku, to możliwości są dwie:

1) Jeżeli jesteś bogaty albo super przystojny, to nie zawracasz sobie głowy punktami A-D, tylko po prostu ruchasz najlepsze sztuki ;)

2) Jeśli nie wygrałeś na loterii genowej ani żadnej innej i jesteś zwykłym Januszem, to pewnie A i C.

Jeżeli interakcje z kobietami nie są dla Ciebie sensem życia ani miarą Twojej wartości jako człowieka, to raczej B albo D.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Testoviron napisał:

Po prostu jestem ciekawy bo z tego co widzę że przez cały wątek trwają wojenki jak bardzo kobiety lecą na kasę i status a nikt nie napisał co z tym fantem zrobić i jak go możemy najlepiej wykorzystać. 

 

A po co z tym fantem cokolwiek robić? Źle zrozumiałeś posty braci - my nie narzekamy, że kobiety lecą na hajs, tylko to dostrzegamy i zauważamy, co jest istotne z punktu widzenia wszechobecnej obłudy na ten temat. Większość z nas rozumie i akceptuje fakt, że $$$ mają znaczenie dla kobiet i rozumiemy, że taka jest biologia i nie można za to ganić kobiet.

 

To normalne i naturalne, jako kobieta też byś leciał na hajs, bo która matka chciałaby, żeby jej dzieci wychowywały się w biedzie? A że sama nie zarobi? Świat jest jaki jest, faceci lecą na cycki, to babki to wykorzystują - po co się rozwijać i zarabiać, skoro może to za nie zrobić mężczyzna? (tekst jednej z moich koleżanek).

 

W życiu za wszystko się płaci, pamiętaj o tym. Chcesz mieć ładną i atrakcyjna dziewczynę, to musisz jej coś dać w zamian. Miłość bezinteresowna nie istnieje. Osobiście nie mam problemu z tym, że dziewczyny zwracają uwagę na posag mężczyzny póki same dbają o nich i dają im to czego chcą. Facet ma ogarnięty dom, miłą pannę, świetny seks, a w perspektywie czasu ładne potomstwo, a dziewczyna żyje na poziomie - jak dla mnie całkiem sprawiedliwy układ. 

2 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Testoviron napisał:

A nie pomyślałeś że wstawiłem ten obrazek dla beki?

Cuchnie strategią samiczek, które po nieudanej próbie np. tyranizowania samca, próbują obrócić swoje postępowanie w żart.

11 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Cuchnie strategią samiczek, które po nieudanej próbie np. tyranizowania samca, próbują obrócić swoje postępowanie w żart

 

Wpisz sobie na youtube testoviron, pooglądaj może zrozumiesz. Jeśli nie to przykro mi, nie chce mi się tłumaczyć postępowania mojego guru, testovirona.

 

Co do konkretów, to @Mosze Red napisał już wszystko.

Może trochę rozwinę: z jednej strony zależy jakie kto ma priorytety w życiu, a z drugiej - możliwości.

W przypadku kiedy Twoim najwyższym celem jest związek i rodzina albo liczba kobietek na liczniku, to możliwości są dwie:

1) Jeżeli jesteś bogaty albo super przystojny, to nie zawracasz sobie głowy punktami A-D, tylko po prostu ruchasz najlepsze sztuki 

2) Jeśli nie wygrałeś na loterii genowej ani żadnej innej i jesteś zwykłym Januszem, to pewnie A i C.

Jeżeli interakcje z kobietami nie są dla Ciebie sensem życia ani miarą Twojej wartości jako człowieka, to raczej B albo D.

 

Na pewno nie najwyższym ale nie mam zamiaru spędzić całego życia sam. Chciałbym spełnić swoją role w społeczeństwie jako mężczyzna tzn wydać potomstwo ale przedtem chciałbym też pozaliczać kilka dziewczyn wiadomo nie 1000 tylko kilka, moje potomstwo a nie kochanka mojej przyszłej dziewczyny. Wiem że to będzie trudne no ale nie wyobrażam sobie przeżyć życia w izolacji, nie muszę mieć tego teraz odrazu czy za 2 miesiące. Ja jestem cierpliwy tylko zastawiam się czy warto czekać do 30 aż SMV będzie wysokie? Przecież jutro wychodząc z domu może mnie potrącić tir albo kometa przywalić w dom.

 

Nic nie oczekuj od kobiet - są tylko miłym dodatkiem do Twojego życia. Pogódź się z samym sobą, zaakceptuj siebie. Gdy osiągniesz najwyższy pułap swojego smv, czy tam przekroczysz 30-tki

 

Zaakceptowałem siebie, to że kobiety są dodatkiem wiedziałem już kilka lat temu gdy zacząłem się interesować podrywem i PUA. To są banały tylko mnie zastanawia jedno. Jutro teoretycznie moge wyjść z domu i może mnie potrącić tir, spaść kometa albo moge dostać raka. Nikt z nas nie wie czy dożyje tej 30 nikt z nas nie wie czy dożyje jutra. A jestem pewny że każdy pomimo świadomości iż kobiety szczęścia nie dają i trzeba na nie bardzo uważać chciałby coś z nimi przeżyć, poznać je itp. Niektórzy czekając do 30 mogą sobie zrobić kuku a potem będą sobie pluć w brodę że nie wykorzystali okazji. 

 

To normalne i naturalne, jako kobieta też byś leciał na hajs, bo która matka chciałaby, żeby jej dzieci wychowywały się w biedzie? A że sama nie zarobi? Świat jest jaki jest, faceci lecą na cycki, to babki to wykorzystują - po co się rozwijać i zarabiać, skoro może to za nie zrobić mężczyzna? (tekst jednej z moich koleżanek).

 

W życiu za wszystko się płaci, pamiętaj o tym. Chcesz mieć ładną i atrakcyjna dziewczynę, to musisz jej coś dać w zamian. Miłość bezinteresowna nie istnieje. Osobiście nie mam problemu z tym, że dziewczyny zwracają uwagę na posag mężczyzny póki same dbają o nich i dają im to czego chcą. Facet ma ogarnięty dom, miłą pannę, świetny seks, a w perspektywie czasu ładne potomstwo, a dziewczyna żyje na poziomie - jak dla mnie całkiem sprawiedliwy układ. 

 

 

Dla mnie też to sprawiedliwe i zacne. 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)

@Testaviron czyli rozumiem, że już na gwałt mamy porzucić wszystko i szybko szukać sobie kobiety z którą chcemy spędzić życie bo... może jutro umrzemy. Dobra stary, jutro jadę w teren szukać tej jednej jedynej, bo jeszcze nie daj Boże zginę pojutrze i lipa będzie. Cholera ale mnie nastraszyłeś teraz... normalnie... wow. Codziennie będę myślał, że mogę zejść następnego dnia i nie spotkać odpowiedniej kobiety na swojej drodze. Cholera tyle czasu zmarnować na jakieś durne pasje i rozwój siebie zamiast na kobiety... teraz wiem jak to jest przegrać życie. Aż mi się tak smutnawo zrobiło no :(

Edytowane przez HORACIOU5
1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Testoviron napisał:

Chciałbym spełnić swoją role w społeczeństwie jako mężczyzna tzn wydać potomstwo ale przedtem chciałbym też pozaliczać kilka dziewczyn wiadomo nie 1000 tylko kilka

 

Programowanie społeczne jest w tobie silne młody padawanie :P 

 

 

13 minut temu, Testoviron napisał:

Ja jestem cierpliwy tylko zastawiam się czy warto czekać do 30 aż SMV będzie wysokie? Przecież jutro wychodząc z domu może mnie potrącić tir albo kometa przywalić w dom.

 

Ale na co masz czekać, nikt ci nie broni korzystać z wdzięków pań czy cieszyć się ich towarzystwem. Zwyczajnie nie musisz kupować sklepu, żeby opierdolić cukierka.

 

Co do tira to typowa loszkologika, bardzo wiele małżeństw kończy się rozwodem z bonusem wielu około związkowych nieszczęść, a bardzo mało ludzi w porównaniu do tego ginie w wypadkach. Jajka do góry, statystyka jest po twojej stronie. 

 

 

8 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Cytuj

Nikt z nas nie wie czy dożyje tej 30 nikt z nas nie wie czy dożyje jutra.

 

Dlatego nikt z nas (a przynajmniej nie ja) nie chce spełniać czyichś celów, tylko swoje własne, żeby w momencie śmierci (albo chwilę przed) niczego nie żałować. 

2 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)

Godzinę temu, Testoviron napisał:

Chciałbym spełnić swoją role w społeczeństwie jako mężczyzna tzn wydać potomstwo

Zapłodnić czy wydać na świat? Taka gra słów ;)

 

Godzinę temu, Testoviron napisał:

Przecież jutro wychodząc z domu może mnie potrącić tir albo kometa przywalić w dom.

Dam ci wirtualnie gwarancję, że akurat w Twój nie przywali - prawdopodobieństwo graniczące z pewnością :P.

 

Tu nikt nie każe Ci żyć w izolacji - wręcz przeciwnie.

Poza tym tu nikt nic Ci nie każe. 

Edytowane przez Normalny

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)

2 godziny temu, Testoviron napisał:

1.Ja jestem cierpliwy tylko zastawiam się czy warto czekać do 30 aż SMV będzie wysokie? Przecież jutro wychodząc z domu może mnie potrącić tir albo kometa przywalić w dom.

 

2.Jutro teoretycznie moge wyjść z domu i może mnie potrącić tir, spaść kometa albo moge dostać raka. Nikt z nas nie wie czy dożyje tej 30 nikt z nas nie wie czy dożyje jutra. A jestem pewny że każdy pomimo świadomości iż kobiety szczęścia nie dają i trzeba na nie bardzo uważać chciałby coś z nimi przeżyć, poznać je itp. Niektórzy czekając do 30 mogą sobie zrobić kuku a potem będą sobie pluć w brodę że nie wykorzystali okazji. 

 

1. Zadaj sobie, zajebiście ważne pytanie - czego Ty oczekujesz i jakie masz priorytety, a potem tylko działaj. Jedni chcą mieć rodzinę i dzieci, jedni konia na biegunach a jeszcze inni prowadzić życie pustelnika. Z tym wiekiem chodzi o to, bynajmniej ja tak wywnioskowałem z postów @Subiektywny że w przedziale wiekowym 20-30 wraz z upływem czasu, myślenie na różne tematy, a szczególnie w relacjach damsko-męskich zmienia się diametralnie. M.in Twoi rówieśnicy, znajomi z reguły, dawno już po ślubie, budują się, mają dzieci. Wychodzą ich problemy, konflikty i sytuacje życiowe a Ty patrzysz na to inaczej w wieku 30 lat aniżeli przez pryzmat 20-tki na karku. Widzisz coś, czego wcześniej nie byłeś w stanie dostrzec z różnych względów - "dojrzałość", doświadczenie życiowe i tak dalej.

 

2. Dlatego napisałem Ci wyżej najlepsze co mogłem dodać od siebie - zbieraj doświadczenie, przygody z kobietami, a tym bardziej jeśli zna się zasady gry. Życie to taka gra MMORPG. Nikt z nas nie wie czy jutro będzie żył, tak więc staraj się każdego dnia dociskać w miarę możliwości swoje życie i być najlepszą wersją.

 

#Jak zaczynałem na forum to miałem podobne podejście do Ciebie. Chciałem dostać w 1h cały szablon na tacy "Jak żyć" - Subiektywny sprowadził mnie na ziemię, za co mu dziękuje, bo lepszego "opierdolu" dający taki pozytywny efekt jeszcze nie dostałem w życiu. Czytaj UWAŻNIE.

 

"Są dwie kategorie forumowiczów, które szukają dróg na skróty i 'instant odpowiedzi' na pytania - są to zawsze przewijające się przez forum kobiety oraz w większości młodzi mężczyźni. Z reguły oczekiwania krystalizują się wokół odpowiedzi jednozdaniowej, krótkiej oraz takiej, która da rozwiązanie bądź od razu bądź w krótkim okresie czasu. Dostaje liczne wiadomości na PW od świeżych, generalnie młodych wiekiem forumowiczów z pytaniami.

Jedno co łączy wszystkie te osoby to chęć uzyskania odpowiedzi krótkiej (bo czytanie dłuższego tekstu męczy i nuży) oraz błyskawicznie rozwiązującej kwestie. Gdy dostają zwrotną odpowiedź, że czeka ich dość długi proces zmian wewnętrznych i kształtowania swojego charakteru 'w ogniu walki' - są generalnie jak jeden mąż są rozczarowani. No bo przecież oni już mają zajebisty charakter i podejście do życia ... Owszem, mają. Dwudziestoparoletnie, który zdąży się jeszcze wielokrotnie zmienić i otrzaskać. Tak jak wspomniałem - nic nie daje takiej satysfakcji jak własne odkrywanie zgromadzonej tu wiedzy.  Jesteś w dobrym miejscu, masz szansę mocno poszerzyć swoją wiedzę a później bazując na niej oraz własnych działaniach - nabyć mnóstwo cennych umiejętności i postaw, które będą procentować w przyszłości" - @Subiektywny

 

#wychowanyprzezbraciasamcy

Edytowane przez Eliteq
1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)

Ludzie, którzy już w młodym wieku są nauczeni wiązać przyjemność łączącą się z tak złożonym fenomenem jak życie wyłącznie z ,,hajsem'' i zaliczaniem panienek na ogół kończą bez pieniędzy i dostępu do atrakcyjnych kobiet. A to dlatego, że zarówno w biznesie jak i w relacjach między płciami o skuteczności decyduje pewien patos dystansu, poczucie, że ,,niczego nie muszę''. Tak w jednym jak i drugim przypadku szczególnie istotne są dwie umiejętności - negocjacji i wyczekiwania. Matrix, któremu uległeś młody padawanie uczy czegoś przeciwnego. Zresztą nawet te Twoje obsesje stłumił już do czegoś akceptowalnie przeciętnego, bo przecież:

5 godzin temu, Testoviron napisał:

Na pewno nie najwyższym ale nie mam zamiaru spędzić całego życia sam. Chciałbym spełnić swoją role w społeczeństwie jako mężczyzna tzn wydać potomstwo ale przedtem chciałbym też pozaliczać kilka dziewczyn wiadomo nie 1000 tylko kilka.

 

:)

Edytowane przez Herbu Mizogin
1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Podobna zawartość

    • Przez Qaikwow
      Ostatnio często spotykam się z tak zwaną "motywacją", która jest robiona generalnie przez osoby, które są łase na pieniądze, bądź są zwykłymi cwaniakami. O ile Karmowskiego nie neguję, bo stara się ruszyć tyłek ludzi ku siłowni, to jednak reszta motywacji wydaje się być wątpliwa. Niedawno była afera, jakoby wysportowani ludzie z fitnessu opowiadali jak to jest im ciężko odnosić sukcesy i motywowali innych jadąc samemu na soku. Ludzie, którzy ćwiczą naturalnie trudno jest zdobyć wymarzoną masę czy ograniczyć BF do minimum, jednak często osobom z fitnessu to się w magiczny sposób udaje i zarazem pisząc o ciężkiej pracy...
       
       
       

       
       
      A co jeśli chcesz osiągnąć sukces w życiu?? Tu sprawa jest prostsza, bo wystarczy, że ktoś Ci powie, że musisz iść do przodu... Nieważne, że masz problemy... Musisz osiągnąć sukces!!!
       
       
       
    • Przez Assasyn
      Cze!
      Panowie, zawsze chcialem byc oszczedny, a mam z tym problem, i to dość spory...Teraz jak przypomne sobie ile wydalem pieniedzy na rzeczy "z dupy" to az mi wstyd...
      Co zainwestuje to przewale...:)
      Pieniadze zaoszczedzone z pracy na wyspach uciekaja w szybkim tempie...:) No ale...przyjemnosci muszą być :)
       
      Oszczędzacie? Macie na to jakies sposoby, sprawdzone?
    • Przez Normalny
      Ostatnio w prasie (Gazeta Prawna) pojawiła się informacja dot. prac koncepcyjnych prowadzonych w Ministerstwie Sprawiedliwości nad tabelami alimentacyjnymi. Na wzór działających w Niemczech. Nie mają mieć one charakteru wiążącego ale stanowić wskazówkę dla Sędziów:
       
      „Obecnie w Ministerstwie Sprawiedliwości nie prowadzi się prac zmierzających do odstąpienia od ustalania zakresu obowiązku alimentacyjnego według wypadkowej potrzeb dziecka oraz możliwości majątkowych i zarobkowych rodziców, określonej w art. 135 ustawy z 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy” – czytamy w odpowiedzi na interpelację poselską udzieloną przez dr Marcina Warchoła, wiceministra sprawiedliwości. Przedstawiciel ministerstwa wskazuje jednak, że pojawiły się prace koncepcyjne właśnie nad tabelami. Szczegółów jednak nie podaje."
       
      Wg mnie pomimo nie obligatoryjnego stosowania tej tabeli (jeśli wejdą) to i tak można spodziewać się, że Sędziowie będą próbowali wstrzelić się w kwoty które byłyby w tabeli. Dlaczego? Oczywiście nie dlatego, że żal im ojca lub chcą szukać sprawiedliwej kwoty. Tylko dlatego że nie chcą odwołań, długich procesów, ponownego rozpatrywania spraw. Po ludzku...mają to w dupie, chcą mieć święty spokój, klepnąć sprawę i iść do domu. Tym bardziej, że jak twierdzi Stowarzyszenie Sędziów Rodzinnych liczba spraw o alimenty w Polsce stale rośnie. Faceci mają też większą świadomość swoich praw - odwoła się taki od wyroku i trzeba będzie się tłumaczyć przełożonej że z iluś tam spraw ma kilka odwołań. Tak, sędziowie też są rozliczni. 
       
      Zarabiasz netto tyle, tabela mówi tyle to dostaniesz tyle - ewentualne odstępstwa gdy dziecko ma szczególne potrzeby (np stałe drogie leki). Ponadto np. w DE powyżej kwoty 5000 EUR zarobków alimenty ustalane są już indywidualnie. 
       
      Wiadomo, że dopracowania wymagałby by kwestie np ukrywania dochodów, ale też nie może być tak że facet zarabiał 10000 zł, dostał ogromne alimenty i gdy traci taką pracę lub znajduje gorzej płatną alimenty mu zostają, bo przecież posiada osławione "możliwości zarobkowe".   
       
       
       
       
       
    • Przez Stulejman Wspaniały
      Proszę was o wzięcie udziału w dyskusji na temat mojego dołączenia do patronite.pl - żeby nie było że mówię tylko o sobie, wy też skorzystacie. Jeśli będą pieniądze, ruszymy z czasopismem realnym, o czym w innym wątku rozmawiamy, a wy będziecie tam pisać - konieczne są także filmy, to musi być zrobione gdyż najwięcej ludzi przyciąga się filmami, ludzie nie lubią czytać i myśleć :> Może zarobicie, może staniecie się znani, a może się dobrze zabawicie i spełnicie marzenia.
       
      Pieniądze mogą to wszystko umożliwić.
       
      Teraz tak. Jak chcę zainteresować ludzi? Chcę im napisać, że nasza wiedza wprowadzona w świat dzięki ich pieniądzom:
       
      1. Ocali młodych i starszych przed nieszczęściem, złymi wyborami w życiu, alkoholizmem, bankructwem itd.
       
      2. Przypierdoli w nos ludzkim drapieżnikom i pasożytom wszelkiej maści, a chyba każda zna osobę, która żywiła się ludzkim nieszczęściem.
       
      Oni biorą 5% z tego co dostajesz, sporo. Ale nawet jak nic nie dostanę, to będzie w jakiś sposób reklama dla forum, więc zysk będzie tak czy siak.
       
      Co o tym wszystkim sądzicie?
       
       
    • Przez Dziemies
      Witam, jestem tutaj nowy i nie wiem czy na pewno trafiłem w dobry dział. Jeśli nie, przepraszam.
       
      Postaram się zaoszczędzić wam moich wypocin, i opiszę to krótko.
      Aktualnie mam 20 lat i czeka mnie wybór studiów. I tutaj pojawia się problem, bo nigdy tak naprawdę niczym się nie interesowałem.
      Matura zdana, nie najlepiej ale jakoś zdana. No totalnie nie mam pomysłów, zacząłem myśleć o ekonomii ale z drugiej strony nie jestem najlepszy z matematyki. Tragedii nie ma ale potrzebuje włożyć wiele pracy żeby coś z tego przedmiotu osiągnąć.
       
       
      Macie jakieś doświadczenia, lub kierunek który wam się spodobał? Czy wybór ekonomii to dobry pomysł?
      Nawet najgłupsza rada mi może w czymś pomóc. 
      Nie mogę zrobić sobie też roku przerwy żeby ogarnąć to co będzie mnie interesować.
       
      Dzięki
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.