Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Recommended Posts

Witajcie.

To mój pierwszy post choć jestem słuchaczem Marka od dwóch lat.

Często komentuję jego audycje i nawet zostałem raz zbanowany gdyż lubię dowalić troszkę dowcipu do swoich wypowiedzi zwłaszcza, że wśród samców zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie chciał się wygłupić… ale do rzeczy.

Po takim czasie kibicowania Markowi jestem niemalże zobowiązany coś tu napisać.

Jestem ze swoją dziewczyną kilka naście lat i swoje opinie zawsze wypowiadałem na podstawie swoich i moich znajomych doświadczeń z wyciągnięciem wspólnego mianownika.

Dlatego poprzez moje kontrowersyjne wypowiedzi byłem często nielubiany i stawiany w roli „cwaniaka”, no bo tak najlepiej skrytykować kogoś na kogo nie ma argumentów.

Ja w tedy mówię  „prawda boli jak cholera?”

I tak doszło do tego czego Marek pewnie nie chciałby na tym forum słyszeć a mianowicie chciałbym poruszyć temat szacunku do kobiety.

Ja słyszałem wiele razy, że nie szanuję kobiet i tu pojawia się pytanie.. co to jest szacunek ? oraz czy faktycznie kobiety na ten szacunek zasługują..

Wywalę problematykę w punktach:

Po:

1.       Kobiety wymagają od mężczyzny szacunku i  nie cierpią jak im się w jakikolwiek sposób zwraca uwagę natomiast same od rana do wieczora o wszystko nas obwiniają i oczerniają  nie dając od siebie nic co mogłoby wskazywać na odrobinę szacunku z ich strony

- nawet jeżeli słownie nie obrażają to robią to czynami i gestami

- nie są słowne, dają obietnice bez pokrycia a w zamian oczekują od Ciebie tego wszystkiego czego same nie dają lub nie potrafią dać

 

2.       Jak można szanować kogoś, kto nie ma sam szacunku do siebie?

- uważam, że jeżeli kobieta nie dotrzymuje słowa, jeżeli sama wierzy w brednie, które wciska mężczyźnie to znaczy, że sama siebie oszukuje a co za tym idzie – nie ma szacunku też do siebie

 

3.       Kreuje się  na gwiazdę, bo chce być piękna.. nie mądra tylko piękna bo mądra to ona jest zawsze.. tylko, że jeżeli byłaby mądra to czy pompowałaby botoks w usta? Może po to żeby lepiej brzmiały słowa jej w ustach a potem zdziwiona i obrażona, że dostaje aluzje seksualne.

 

4.       W telewizji bombardują nas teledyskami dziewczyn, które pokazują pupy do kamery i robią to same, nikt ich nie zmusza do tego, to zatem, jak mają taki szacunek do swojego ciała to jaki my mamy mieć?

 

5.       Szacunek kobiet wobec siebie… One same się nie szanują i to widać na każdym kroku… Zostaw 5 kobiet w jednym pomieszczeniu na 4 godziny, to powstanie między nimi walka i to nie o przywództwo tylko o to kto jest większą szmatą…

 

Reasumując, skoro one same się nie szanują to jak my mamy je szanować. Marek sam wie, że na ich forum bylibyśmy spaleni a na „naszym" będzie kulturka.

Dodam, że moja kobieta ma kilka sióstr, każda z nich ma męża i.. ja nigdy z tymi chłopakami nie wszedłem w żaden  konflikt a te kobity.. non stop afery i jescze próbują wciągnąć innych . Wiecznie problemy, co kto powiedział albo jak się zachował. Ja idę w miasto .. napiję się z ziomkami i wracamy uśmiechnięci, ona pójdzie z psiapsiułami na miasto to pierwsze 2 godziny picia jest fajnie a potem afery.. i po takiej imprezie żyją tematami przez kilka dni która jak jest walnięta i ajk się zachowała..  Kiedyś trafiłem parę razy na lesbijskie imprezy i zawsze kończyły się te imprezy jakimiś akcjami, jak się odezwiesz do któreś to zaraz bykiem na Ciebie patrzą jakbyś przyszedł im wytykać że nie lubią facetów i że pewnie jesteś szowinistą a i tak po godzinie same się pozabijają… :) .

Także pytanie do Marka.. jak szanować kogoś? kto Ciebie nie szanuje i jak szanować kogoś kto sam siebie nie szanuje?  Czy to nie jest walka z wiatrakami? A może one chcą żebyśmy je nie szanowali żeby mogły być zawsze w stanie wojny bo one najwyraźniej tego potrzebują.

Dodam, że zawsze na sklepach pytam.. wolisz kobietę kierownika czy mężczyznę ? no zgadnijcie jaka jest odpowiedź ??

To moje pierwsze ale nie ostatnie pytanie.

Pozdrawiam Bartek.

  • Like 7

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wychodzę z założenia, że jak ktoś ma szacunek do mnie, to odzwdzieczam się tym samym. 

To też zauważ jest w nas pompowane od lat, że kobiecie należy się szczunek. Bez względu na wszystko. Śmieszne to jest. Kiedy nazwałem moja ex mianem kobiety lekkich obyczajów przy koleżance, ona zwróciła mi uwagę, że tak nie mogę mówi, bo ona jest kobieta I należy się jej szacunek. Pytam więc, za co, za to, że dawała dupy na lewo i prawo, będąc w związku? No to już koleżanka nie miała argumentów. Też tego nie rozumiem. Szacunek trzeba mieć dla kogoś, kto na niego zasługuje, a nie z automatu, bo tak. 

P. S. Nagrał byś jakiś nowy film, a nie 😁

Edited by typiarz
  • Like 6

Share this post


Link to post
Share on other sites

W tym co piszesz jest wiele prawdy. To, że ich psychika została ukształtowana dawno temu nic nie zmienia. Jakoś mężczyźni nie chodzą z maczugami po ulicach. Kobiecie w dzisiejszych czasach należy się dosłownie wszystko. Dodatkowo to ona stawia wymagania i żąda wszystkiego pierwsza. Smutny jest tylko fakt, że sobie na to pozwoliliśmy. 

Edited by Iranosh

Share this post


Link to post
Share on other sites
39 minut temu, Bartxxfull napisał:

jak szanować kogoś? kto Ciebie nie szanuje i jak szanować kogoś kto sam siebie nie szanuje?  Czy to nie jest walka z wiatrakami? A może one chcą żebyśmy je nie szanowali żeby mogły być zawsze w stanie wojny bo one najwyraźniej tego potrzebują.

 

Szanuj ludzi za to jacy są względem Ciebie i tyle. Jakieś odgórnie narzucone normy to pułapka bo jak zdradzisz sam siebie i będziesz szanował kogoś, kogo NAPRAWDĘ nie szanujesz... to zgadnij do kogo... no właśnie... możesz stracić szacunek? ;) No, chyba, że potrafisz sobie ładną schizofrenię w głowie zrobić i założyć piękną maskę i dobrze się z tym czuć, to też nie widzę w tym nic niepoprawnego. Ot, taki świat ;). Ludzie chodzą w maskach :lol: Przykłady są widoczne gołym okiem ! Ale tak czy siak wszelkie za i przeciw trzeba sobie indywidualnie ustalić ;) 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Bartxxfull

Żyjemy w kulturze zachodu, która jest bardzo ekstrawertyczna. Gdzie argumenty emocjonalne mają większą siłe niż logiczne. Gdzie żyje się bez refleksyjnie na pałę. To nie wina kobiet. One po prostu lepiej odnajdują się w tym systemie. A przynajmniej te o ekstrawertycznym ciele migdałowatym (gadzim mózgu). Arabska kultura też jest ekstrawertyczna ale tam panują silne i jasne zasady. Poza tym nie ma ogłupiających mass mediów a wszystko jest pod kontrolą. Żyjąc w kulturze zachodniej nie zapanujesz nad kobietą. Możesz się bawić w ramy ale jak kobieta będzie chciała puścić Cię z torbami to i tak nic nie zrobisz. Im kobieta bardziej introwertyczna tym mniej z nią problemów. Biorąc sobie ekstrawertyczke trzeba liczyć się z tym, że zwiazkiem będzie rządzić ona lub będzie partnerski, czyli na to samo wychodzi. To rządy emocji, nieważne czy negatywnych czy pozytywnych. Szacunek należy mieć po prostu wobec drugiego człowieka i nie oszukiwać.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiem Ci tak, że w grupkach facetów też zdarzają się plotkary i to takie że głowa mała. 

 

Natomiast szacunek to nie jest coś komuś się należy. Szacunek należy sobie wypracować. Jak ja słyszę, że mam komuś okazać szacunek ( nie znam go ) to mnie śmiech ogarnia. Swoim postępowaniem i tym co mówisz sobie zapracuj na niego a nie, że Ci ma to być dane tak o. 

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Bartxxfull

Poruszyłeś bardzo ważny temat.

Od siebie dodam tylko tyle żebyś nie przestawał szukać nowych rozwiązań/opinii. Konieczne jest też poznanie ,,psychiki" tego który to mówi (np: celów). 

 Szacunek wpływa na nasze całe życie więc jest niejako ,,podstawą egzystencji".

 

I najważniejsze - nie pozwól by emocje lub programowanie przysłoniło Ci prawdziwy obraz. 

Ale znasz tutejsze treści, odnośniki do innych stron, więc sobie poradzisz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, typiarz napisał:

P. S. Nagrał byś jakiś nowy film, a nie 😁 .. 

Odpowiedź dla Typiarza.. za dużo spraw wziąłem sobie na głowę i nie nagrywam nic nowego.. :( . Ale... cały czas walczę z urzędowym bezprawiem..

Ogólnie .. dziękuję za  świeże spojrzenie na sprawę. Zwróciliście uwagę np. na fakt, że na szacunek to trzeba zasłużyć.. i to prawda. Każdy dzień pracujemy na własna opinię i szacunek. Więc jakby punktację zrobić w związku to wyglądałoby to tak jak wykres kursów akcji na giełdzie bo szacunek oddajemy  tak jak nas się traktuje i powstaje taka spirala. Tylko, które ciągnie którego… Pewnie to, które uważa, że wszystko jej się należy. Kobiety czasem jak dzieci, nie dostanie czegoś ( w jakiej kol wiek formie) to focha i jesteś  pomiotłem a  szacunek już się skończył. Nadto , tak jak pisałem wcześniej, szacunek to nie tylko słowa ale i gesty. Puścisz kogoś przodem, wysłuchasz uważnie, podczas rozmowy patrzysz w oczy, mówisz proszę albo dziękuję.. tylko, czy ze strony kobiet nie wygląda to inaczej ??  Biorąc kobietę za żonę dostajesz niejako listę nakazów i obowiązków, kartki papieru by zabrakło a w zamian co ?? Pytam co ? Niekończąca się mania wyższości  i fala krytyki nad i wobec wszystkich, hejt do wysokości metraża swojego mieszkania bo na zewnątrz już ciu ciu ciu .. :)

Prowokuję Marka do audycji.. bo to dla niego może być  ciężki temat.

Pozdrawiam

Edited by Bartxxfull
zmiana odpowidzi dla innego użytkownika forum

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mówi się, że przed kobietami powinno się np drzwi otwierać tylko tu jest pewien problem. 

 

Poznajesz kobietę nie znasz jej dobrze więc czemu masz jej otwierać drzwi? Ktoś powie brak wychowania, ale dlaczego skoro nie znasz tej osoby i nawet nie wiesz czy jest ona warta szacunku. Bo tak wypada? Wypadają włosy, zęby takie mam zdanie. Chodź osobom starszym zawsze ustępuje np miejsce z racji wieku. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Otwieranie drzwi, powieszenie kobiecie odzieży wierzchniej nie ma nic wspólnego z szacunkiem, a z kulturą osobistą. Ja nie mam z tym problemu, bo potrafię przepuścić nawet starszego mężczyznę w drzwiach czy pomóc ubrać/powiesić kurtkę. Jeżeli uznam, że nie mam ochoty w danym momencie strugać dżentelmena to mam to gdzieś co sobie niewiasty o mnie pomyślą.

 Za tym całym szanowaniem kobiet stoją właśnie mężczyźni którzy mylą kulturę osobistą z szacunkiem.Kobiety później dostają pierdol.. 😉.

 

 A wisienką na torcie jest puszczanie kobiet w kolejkach do kasy. Raz w życiu z odpowiednim taktem i kulturą zapytała mnie pani bracia raz!!😉. Nigdy, nie puszczam żadnej kobiety ,jak widzę mlaskanie ,wypieki ,teksty mam tylko jogurt.Nigdy, bo w imie czego. A zawsze w kolejce ktoś ją przepuści. To później tak to wszystko wygląda.

Pozdro

 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiele razy dyskutowałem na temat tego cholernego szacunku wobec kobiet. Jest wielu facetów co wam wbiją nóż w plecy za brak szacunku wobec kobiet. Mam to samo zdanie - na szacunek trzeba sobie zasłużyć - nie ma się tego ot tak za nic.

 

Zawsze zbijałem argumenty białorycerstwa za "szacunkiem" wobec kobiet. I same kobiety zawsze przytaczały na koniec jeden ich argument ostateczny za szacunkiem. Mówiły:

 

To MY rodzimy. 

 

A ja na to - rodzenie to jest tak pospolita rzecz każda inna. Nawet najgorsza meliniara rodzi dzieci jedno za drugim. Codziennie miliony kobiet rodzą. Szacunek to należy się za to, żeby to dziecko utrzymać i zapracować na jego edukację i wychowanie - dostarczyć dziecku środków finansowych zapewnić mieszkanie - a tego to kobiety zazwyczaj nie potrafią. Za to jest szacunek - wielu facetów haruje po kilkanaście godzin dziennie, wyjeżdżają za granicę jadą na wojnę żeby dostarczyć środków do życia kobiecie - za to powinien być szacunek. I tak jest w normalnych kulturach - szanuje się tego kto dostarcza środki na utrzymanie, jedzenie, a także broni. To jest rola mężczyzny.

 

Lewactwo wywróciło wszystko do góry nogami - np alimenty, po co kobiecie facet, który coś wymaga. Składa pozew o rozwód - a państwo zadba żeby faceta okroić z jego pracy i majątku żeby babie się żyło dobrze z alimentów na dziecko i na byłą małżonkę - to jest wynaturzenie.  Dlatego mężczyzn się nie szanuje - bo i tak można ich okroić wbrew ich woli - oraz czerpać z ich pracy nic nie dając w zamian.

 

Dlatego rozsądny facet umie się zabezpieczyć przed rabunkiem majątku - wtedy kobiety będą go szanować i nienawidzić jednocześnie - gdyż nie da się go skroić z kasy i spantoflić.

 

 

 

 

  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja będę "oryginalny".  Przechodziłem już etap złości. Niedawno wyszedłem z etapu obojętności. A dzisiaj jestem na etapie, że mam z tego mega beke.

 

Panowie! One naprawde dużo sobą reprezentują jak na samice :D:D:D a jak tego nie widzicie to nie zasługujecie nawet ponieść torebkę i zapłacić w restauracji (byle drogiej).

 

A tera troche bardziej serio my mężczyźni popełniamy jeden krytyczny błąd: 

 

oceniamy kobiety według swojego systemu moralnego i (ola boga) oczekujemy, że one takim właśnie systemem jak nasz kierują sie w życiu

 

Jest to śmiertelny błąd większości z nas.

Pamiętaj one praktycznie wszystkie nie widzą nic złego w;

 

Machaniu pół-nagą dupą przed kamerą na teledysku choćby kogoś kto zamiast słowa "kobieta" używa "szmata,świnia,dziwka"(dla ciebie kurestwo dla niej modeling)

 

Kłamaniu (jeśli tylko ona nie jest okĺamywana oczywiście, to robi to dla wspólnego dobra)

 

Okazywaniu braku szacunku (o ile to ona okazuje to "ma gorszy dzień" ale jej trzeba ZAWSZE)

 

 

Itd. Itd. Itd to było tylko kilka przykładów i tak milion razy wałkowanych na forum więc nie chce mi się przytaczać więcej.

 

Życzę zdrówka wsztkim.

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, rarek2 napisał:

 

 

Zawsze zbijałem argumenty białorycerstwa za "szacunkiem" wobec kobiet. I same kobiety zawsze przytaczały na koniec jeden ich argument ostateczny za szacunkiem. Mówiły:

 

To MY rodzimy. 

 

A ja na to - rodzenie to jest tak pospolita rzecz każda inna. Nawet najgorsza meliniara rodzi dzieci jedno za drugim. Codziennie miliony kobiet rodzą.

 

Dokładnie, ja się pytam takiej kobiety.. oznacza to, że jeżeli miałabyś rodzić jeszcze raz to byś nie rodziła ?? I wtedy cisza..

Ponadto znam dziewczyny które poród przechodziły tak, że nie wiedziały kiedy dziecko z brzuszka wyszło bo tak luźno to szło. I tak się można licytować, kto jaki ból przeszedł, tak jak ja kilka operacji po przepuklinach wrzodach itp… poważny wypadek w drodze do pracy i lata przed sądami o odszkodowanie, podczas operacji gdzie ratowano mi , życie dziewczyna żeby kupić jedzenie wyjmowała  mi ze spodni pieniądze, a ja na w szpitalu, firma nie pracuje i widmo inwalidztwa przed oczami. Ale.. nie bo ona rodzi, .. pewnie tak przez całe życie rodzi raz na rok.. no to szacun :)

11 godzin temu, Król Jarosław I napisał:

 

A tera troche bardziej serio my mężczyźni popełniamy jeden krytyczny błąd: 

 

oceniamy kobiety według swojego systemu moralnego i (ola boga) oczekujemy, że one takim właśnie systemem jak nasz kierują sie w życiu

 

Jeżeli chodzi o ten wpis, to z całym szacunkiem do Ciebie kolego.. ale wydaje mi się, że się zniżyłeś do ichniego poziomu, dlatego jest Ci z tym dobrze. Reasumując to taka dziwna manipulacja.. nie chce słuchać gadania to ustąpię..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witaj Jarosławie pierwszy J.

Z Twojej wypowiedzi widzę, ze dałeś na  luz i przestałeś się przejmować tym o czym ja piszę. Postawiłeś też na różnicę między kulturą osobistą a szacunkiem i tu wg. mnie masz sporo racji lecz jedno z drugim się nie wyklucza.  Na pewno wygrywasz tą postawą w oczach kobiet ale czy nie to nie jest podkładem do shit-testu ? Gdzie na starcie pokazałeś że miejsce mężczyzny jest zbliżone do „darmowego” lokaja albo boja hotelowego ( z szacunkiem do nich – tym bardziej, że oni robią to dla pieniędzy) . A tak naprawdę to w moim poście chodziło też o to .. co dostajemy w zamian i czy kobieta wie co to jest szacunek. Bo odnoszę wrażenie, że kobieta myli pewne pojęcia, sama szacunku nie ma do znajomych do koleżanek w pracy do kasjerki, sprzedawczyni itp…  bo ona jest najważniejsza. Raz tylko kiedyś widziałem, jak koleżanka po zrobieniu magisterki zmieniła się w wielką panią. Piersiami i głową o chmury zawadzała jak szła przez miasto, wszyscy już byli niżej.. szacunek tylko jej się należał.. a ostatecznie poznała gościa w Kanadzie i wyjechała a ani jednego dnia w Polsce nie przepracowała.. biedna ta Kanada :)   A.. jeszcze dostałem jedną wiadomość przez GG widzę, że Ci się powodzi i masz to co chciałeś i kontakt się urwał :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, Bartxxfull napisał:

Witaj Jarosławie pierwszy J.

Z Twojej wypowiedzi widzę, ze dałeś na  luz i przestałeś się przejmować tym o czym ja piszę. Postawiłeś też na różnicę między kulturą osobistą a szacunkiem i tu wg. mnie masz sporo racji lecz jedno z drugim się nie wyklucza.  Na pewno wygrywasz tą postawą w oczach kobiet ale czy nie to nie jest podkładem do shit-testu ? Gdzie na starcie pokazałeś że miejsce mężczyzny jest zbliżone do „darmowego” lokaja albo boja hotelowego ( z szacunkiem do nich – tym bardziej, że oni robią to dla pieniędzy) . A tak naprawdę to w moim poście chodziło też o to .. co dostajemy w zamian i czy kobieta wie co to jest szacunek. Bo odnoszę wrażenie, że kobieta myli pewne pojęcia, sama szacunku nie ma do znajomych do koleżanek w pracy do kasjerki, sprzedawczyni itp…  bo ona jest najważniejsza. Raz tylko kiedyś widziałem, jak koleżanka po zrobieniu magisterki zmieniła się w wielką panią. Piersiami i głową o chmury zawadzała jak szła przez miasto, wszyscy już byli niżej.. szacunek tylko jej się należał.. a ostatecznie poznała gościa w Kanadzie i wyjechała a ani jednego dnia w Polsce nie przepracowała.. biedna ta Kanada :)   A.. jeszcze dostałem jedną wiadomość przez GG widzę, że Ci się powodzi i masz to co chciałeś i kontakt się urwał :) 

Yyy gdzie ja powiedziałem\zasugerowałem, że gość ma być lokajem? @Bartxxfull Pan mi wmawia jakiś bullshit xD

 

Ja po prostu pisze, że nie ma sensu szukać zasad moralnych gdzie ich nie ma (przypisywać do gówna ideologi). Można sie pośmiać a czas lepiej poświęcić na coś konstruktywnego.

Można trzymać ramy ale po chuj? Po co tak duży nakład energi poświęcać na coś trwałego jak kierunek wiania chorągiewki na wietrze?

 

Ps. Jak co to prostuje - ten tekst o noszeniu torebki i płaceniu to była ironia jeśli przyjacielu nie załapałeś.

 

nie liczcie na kobiecą moralność lepiej pograć w bierki :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam

 

Szacunek ....hymmm

 

Na zdradzeni.pl mówią ze jak kobieta okazuje brak szacunku to dużą szansa ze popłynęła na innym koniu.

 

Tutaj znowu mowa ze u nich to naturalnie -  jakoby szacunek dla męża nie istnieje.....

I bądź tu  mądry. Generalnie mógłbym mieć to w poważaniu i nie brać tego do siebie......... ale jak zona okazuje brak szacunku przy 9 letnim synu. No to mnie już zaczyna interesować co z  tym zrobić. Nie podoba mi się to. Jako tata staram się aby syn miał we mnie obraz mężczyzny .....a ona to niszczy. Co robię.............

 

Tłumacze mu czasami przy żonie nawet ze kobiety tak maja bo są emocjonalne i dużo mówią w nerwach a później nawet nie pamiętam co i po co te słowa były. Zabawne jest ze jeszcze nigdy nie zaprzeczyła :)

 

Mniej zabawne jest ze wkurza ja iż wszyscy wokół mnie uważaj mnie za idealnego męża względem czego ona często w gronie rodziny okazuje mi brak szacunku. W tedy nie zwracam na to uwagi bo po co schodzi do takich poziomów. Ona sobie gada ludzie i tak uważają co innego hahahha

 

Pytanie teraz czy chce się żyć z takim kimś ??? w tych  danych chwilach nie chce się. Pewnie każdy zapyta to po co jesteś z nią nadal....

 

Ponieważ z tego co widzę do okola to praktycznie 95% nie ma szacunku do swojego męża .....i tutaj nie ma znaczenia czy to jest po miesiącu czy też może mąż już od kilku lat w grobie. Ja natomiast bardzie cenie sobie szacunek od męskiego grona.

 

Pisząc dalej wydaje mi się ze jeżeli regularnie kobieta będzie miała o czym myśleć ...jak to mówicie mind fuck to i mnie będzie okazji tzw shit testów ( podczas których właśnie jednym z efektów jest brak szacunku)

 

Hymmm znaczy się świetnie być władca w własnym pałacu swojego życia 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie mam... Mój brak szacunku objawia się w przesadnym wyrażaniu przyjętych kulturowo gestów, np. w przepuszczaniu przodem z odpowiednim uśmieszkiem (typu wsadź swoją kobiecość w d..ę). Kobiet nie warto traktować podmiotowo, może z wyjątkiem matki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba jestem zbyt zmęczony żeby Was zrozumieć :).

I w tej dziedzinie trzeba stawiać grancie… Tylko, że..

Postawić granice , źle - bo nie dopuścisz kobiety w cale do siebie , nie postawisz granic to masz przechlapane .

Ale moja propozycja jest taka.. może trzeba je uczyć szacunku a nie tylko oczekiwać.. Skoro nie wiedzą co to jest, to może jakoś pokazać :).

Wypróbuję w domu :).. Tylko czy zrozumie co się do niej mówi ?? I znów będzie problem :(  i  wrócę na forum :)

 

Pewne jest jedno, że mają szacunek do swojej osoby..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ze stwierdzeniem, że mają szacunek do swojej osoby, to średnio jestem w stanie się zgodzić. Prosty przykład wspomnianej wiele razy podwójnej moralności. Jeśli masz szacunek do siebie, to trzymasz jakąś tam ramę i postępujesz (a przynajmniej starasz się postępować)  według niej, a one często postępują tak, jak w danym momencie jest im na rękę i wygodnie. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

To stwierdzenie było z ironią ... Bo przecież pisałem na początku:

2.       Jak można szanować kogoś, kto nie ma sam szacunku do siebie?

- uważam, że jeżeli kobieta nie dotrzymuje słowa, jeżeli sama wierzy w brednie, które wciska mężczyźnie to znaczy, że sama siebie oszukuje a co za tym idzie – nie ma szacunku też do siebie

5.       Szacunek kobiet wobec siebie… One same się nie szanują i to widać na każdym kroku… Zostaw 5 kobiet w jednym pomieszczeniu na 4 godziny, to powstanie między nimi walka i to nie o przywództwo tylko o to kto jest większą szmatą…

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba czas skończyć temat .. fali odpowiedzi i porad nie było.. ale i tak dobrze jak na początek i mój start na forum.

Pozdrawiam Chłopaki :).

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bartxxfull  

  Czytałem ten temat gdzieś we wtorek, może już go zamknąłeś ale wetknę swoje 3 grosze.

 

  Miałem rozkminy w tym temacie szacunku do kobiet i zaprzestałem ich bo tak jak Król Jarosław I napisał nie ma sensu z gówna filozofii robić. Ale zastanawiając się, czy my sami szanujemy siebie? Poruszyć tu trzeba temat programowania ludzi, nasi starzy tak nas nauczyli a ich nauczyli z kolei dziadkowie, wiadomo w sql te same bzdury, dalej media i cała reszta imprezy, zrobiono z nas biało rycerzy, podejrzewam że większość z nas przechodziła przez ten temat, ale gdyby tak wszyscy mężczyźni zajęli się sobą i rozwojem osobistym a nie, sadzeniem drzewa, budową domu, szukaniem "kochającej" wybranki, oraz założeniem rodziny tylko po to by kolejnym pokolenią wpoić te same bzdety, i po to by korpo miały zaciesz na mordeczkach, bo przecież nowi konsumenci. Każdy z nas gdy obudzi się z letargu widzi co nam zrobili, i widzi że kobieta to żadne szczęście a jedynie przyjemnostka jak np kawa, ja lubię sobie wypić kawę, tak samo lubię sobie podupczyć, ale pytanie czy jest to komu kolwiek potrzebne jako źródło szczęścia... Otóż uważam że nie, tak kręcę i kręcę o rzeczach które tu są wiadome, guru naszej sekty dba o to byśmy to zrozumieli. 

 

 Nie mniej jednak przez pytanie czy my siebie szanujemy mam na myśli, czy nie stawiamy sobie za niskich poprzeczek względem partnerki? Może zacznijmy od nich wymagać więcej, niż tylko subtelna kobieta, dobrze żeby była piękna, czuła chętna na seks, delikatny, ostry, na eksperymenty, no i co dalej... Może wymagajmy od nich tego czego wymaga się od nas, niech zdobywają statu społeczny, niech są mądre, niech leniwe dupiszcza chodzą na siłownie, balet czy gimnastykę i dbają o swoje często oblane tłuszczem ciała, niech są przedsiębiorcze, niech są kimś w kim można mieć oparcie. Lata kiedy facet musiał zapewniać bezpieczeństwo minęły już dawno, my odłożyliśmy nasze kamienne maczugi, do kamiennej szafy i przestaliśmy ich używać, może wymagajmy od nich wiele wiele więcej niż na ogół się wymaga, gdyby tak każdy facet zaczął odrzucać większość opcjonalnych loszek bo miałby wyższe wymagania a może je mieć i może jakieś 0,5% kobiet je spełni, jeśli w ogóle, gdyby każdy z facetów zajął się tym co mu sprawia faktycznie przyjemność a nie tym co nam wmówili że ma ją sprawiać to już kobiety nie były by na takiej pięknej pozycji, nauczyły się wygody i tego że miś zarobi, załatwi, zadba o ognisko domowe, i dostarczy środków by ta mogła sobie robić paznokietki i chodzić do fryzjera, może niech one zaczną ciężko zapierdalać tak jak my. " Ja jestem za pełnym równouprawnieniem kobiet" :Dzień Świra

  I zdaję sobie sprawę że może to grozić ludzkości wyginięciem, ale podejrzewam że jak każdy facet zajmie się tym co mu pisane to za parędziesiąt lat będziemy pewnie wstanie przedłużyć istnienie ludzkości bez kobiet, a te albo się ustosunkują i odłożą swoje gadzie mózgi i pozostawią je w skalnych garderobach albo ludzkość będzie egzystować z nimi jako tylko kimś kto jest tylko naparstkiem dodatkowej przyjemności jak ta kawa z rana, poruchać, romantycznie się poprzytulać, czy poćwiczyć nasze bycie alfa. Ja to trochę tak widzę, ale trochę wiem że to nie realne.

 

 Osobiście nie zamierzam bawić się w historie która kołem się toczy i nie zamierzam przedłużać rodu, wątpię że spotkam w swoim życiu kobietę na tyle inteligentną bym chciał przedłużyć z nią gatunek, założyć rodzinę i wychować z nią dzieci.
 

Edited by B3rs3rk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By wolnystrzelec
      Szanowni Panowie,
      zakładam temat ku przestrodze. Niech pomaga szczególnie młodym, żądnym cielesnych uniesień z gatunku tych nietypowych.

      Obserwuję w mediach społecznościowych różne osoby - od polityków przez działaczy społecznych, dziennikarzy, feministki, pisarzy, aż po osoby szukające "atencji" (cudzysłów, gdyż słowo to nie jest tu użyte we właściwym, lecz w popularnym ostatnio znaczeniu). Nie jest pewnie dla Was nowością, że istnieją na Instagramie konta młodych kobiet, które otrzymują masę pozytywnego feedbacku tylko dlatego, że są... młodymi kobietami. Nie mam na myśli tylko tych ponadprzeciętnie atrakcyjnych - chodzi o kobiety w ogóle. "Panie instagramowe" zapewne mogłyby wstawić zdjęcie z codziennej czynności w toalecie, a i tak zyskałyby aprobatę.
       
      Wiele takich osób podbija sobie "atencję" przez zadawanie pytań w tzw. instastory. Dla niewtajemniczonych: to obrazek lub film, który mogą zobaczyć obserwujący daną osobę przez dobę od dodania. Jeśli padnie pytanie, a osoba je zadająca udzieli odpowiedzi, odpowiedź ta pojawi się wraz z nowo dodanym zdjęciem w kolejnym instastory. Czyli na kolejnym obrazku. Będzie tam też treść zadanego pytania. Na nowym obrazku może być np. wyraz twarzy osoby odpowiadającej jako reakcja na zadane pytanie. Często "instagramowa pani" inicjuje zadawanie pytań tekstem w stylu "ale mi się nudzi, pytajcie".
       
      Jedna z obserwowanych przeze mnie "atencjuszek" dostaje co chwilę pytania z gatunku erotycznych. To dziewczyna o urodzie 6/10. Widzę masę próśb o sprzedaż bielizny, skarpet, propozycje płatnych spotkań itp. Sam również miałem kiedyś fake konta pań na podobnych portalach, w tym randkowych. Oczywiście było to samo. Skala męskiego upodlenia jest co najmniej alarmująca. Panowie pisali m.in. z prośbą o poniżanie ich i od razu oferowali za to zapłatę. Sami z siebie, nieproszeni, wysyłali zdjęcia swojego ciała przebranego w damskie ubrania w klimatach japońskiej mangi erotycznej. Byli gotowi zwracać się do wyimaginowanej kobiety per pani, a sami określali siebie mianem psów. Długo można wyliczać. Nie mam już tych kont, bo naprawdę przykro się na to patrzy. Dodam, iż nie inicjowałem rozmów i nie starałem się ich podtrzymywać. Mężczyźni poniżali się na absolutnie własne życzenie.
       
      Ciekawi mnie, jakie przykłady dobrowolnego upokorzenia się mężczyzny przed kobietą Wy mieliście okazję zobaczyć. O ile był ciąg dalszy, też warto go opisać, bo może (w co śmiem wątpić) zdarzyło się, iż relacja takiego mężczyzny z kobietą poszła w dobrym kierunku - nie wiem, dobrali się pod względem upodobań czy coś.
       
      Jedyna pointa, jaka mi się nasuwa po tych obserwacjach, brzmi: szanuj się, mężczyzno - kobieta nie zrobi tego za Ciebie.
    • By Jerzy
      Czołem bracia! Kolejny raz zainspirowała mnie do działania siostra @Androgeniczna, która twierdzi, że:
      Cytat pochodzi z tego wątku:
      Otóż nasza droga siostra nie tylko tak Twierdzi, ale jeszcze mówi, że tako rzecze statystyka. Co prawda żadnej statystyki nie potrafi podać, ale mniejsza o takie duperele. Aby poznać Wasze zdanie na ten temat uprzejmie proszę o wypełnienie ankiety. Zdaję sobie sprawę, że określenie 'szybko' jest płynne, dlatego niech każdy przyjmie taki okres znajomości, po którym seks uznałby, że był szybko. W cytowanym wątku jest to 1 miesiąc (czyli dla jednych szybko, dla innych nie), ale nie trzymajmy się tego. Jak dla kogoś szybko jest po tygodniu, niech odpowie tak, jakby chodziło o tydzień.
       
    • By honey_badger
      Witam,
        W moim pierwszym wpisie chciałbym pokrótce omówić moją sytuacje.
      Nie skupiam się w nim na relacjach z płcią przeciwną, lecz ogólnie z ludźmi, bo mam z tym problemy (Z kobietami jeszcze większe, ale to inna historia)
      Moje problemy zaczęły się, gdy poszedłem do gimnazjum, byłem tam gnojony i szykanowany, nie miałem spokoju, wszystkich i wszystkiego się bałem.
      Nie miałem kolegów którzy mogli by mi pomóc, a sam jakoś nie dawałem sobie rady. W domu udawałem że wszystko jest ok.
      W domu brakowało pieniędzy. Był czas, że rodzice wg nie mieli dochodów. Mój ojciec przez długi czas był pijakiem, jak byłem mały to pamiętam że bił matkę i łaził ojszczany.
      Moja matka za to bardzo kochająca o wszystko się bała, potrafiła zrobić super danie z byle czego więc nigdy nie chodziłem głodny, lecz na moje nieszczęście była nadopiekuńcza. 
      Eksmisja w 3 klasie,  trzeba było iść do nowej szkoły.
      Po tym epizodzie z ucznia ze średnią 6 i propozycją przejścia o rok wyżej (taki wybitny byłem, niestety nadopiekuńcza matka nie pozwoliła mimo że zdałem testy)
      Mieszkanie w ruderze (Nawet kanalizacji nie było), gdzie nawet nie śmiałbym nikogo zaprosić.
      Zawsze byłem we wszystkim ostatni, kojarzycie na pewno takie momenty, gdy:
      dostaje się pierwszy rower, komputer, rodzice dają na prawko, pożyczają Ci samochód lub nawet go dostajesz. wycieczki ja nigdy nic nie dostałem na wszystko musiałem później zarobić i kupić sobie sam.
      W szkole średniej już było lepiej, ale dalej byłem cipką.
      Co jest jeszcze chyba kluczowe to to, że nigdy nie byłem w jakiejś grupie rówieśników, zawsze byłem spoza grupy mimo, że obracałem się w różnych (No może jedynie na studiach).
      Jakoś w ciągu tych 31 lat udało mi się odbić od dna i żyć na średnim poziomie (Tylko, że ja generalnie musiałem się wybić, jakby to powiedzieć kilka klas wyżej).
      Myślałem, że jak w miarę powiększania mojego statusu majątkowego (nie jest duży, ale z tego co widzę to mi zawsze będzie mało) to pewność siebie podskoczy mi na maksa.
      Pretekstów do tego, że czułem się, jak gówno (zawsze gorszy) było mnóstwo, nie licząc tego co wypunktowałem również brak samodzielności, mieszkanie z rodzicami - to też zmieniłem.
      Jestem teraz jurnym byczkiem od 2 lat wynajmuje sobie mieszkanie i nawet nigdy na nim nie zaruchałem 😕
        Moim pierwszym problemem, z którym chce się uporać jest brak szacunku wobec mojej osoby chyba przez wszystkich.
      (Przepraszam, że przytoczę sytuacje pewnie bez ładu i składu ale cholernie ciężko opisać je szczegółowo)
      Jak wynajmuje np hydraulika albo coś załatwiam, to zawsze mnie ludzie w dupie mają i próbują wydymać na kasę. W pracy, zwykle robię to o co mnie ktoś poprosi ale z kolei jak ja o coś proszę to się muszę natłumaczyć, nagadać i tak niewiele to daje. Nawet ludzie na niższych stanowiskach, gdy im powiem, żeby zrobili coś co należy do ich obowiązków to też mają w dupie. Znajomi gdy rozmawiamy i żartujemy, gdy ja coś powiem to niekiedy, ktoś potrafi mi się wtrącić i powiedzieć "skończ pierdolić". Nikt się nigdy nie liczy z moim zdaniem w rozmowie, akurat pech taki, że prawie zawsze mam odmienne zdanie i zawsze to jestem ja kontra kilka osób.Ja niestety wtedy wymiękam. A co mnie najbardziej wkurwia to często jak gadam z jakąś grupą ludzi (tak też się dzieje, gdy rozmawiam z rodziną), to ktoś mi potrafi się wtrącić w zdanie albo wg nikt mnie nie słucha i ma wyjebane. A najgorsze jak z kimś rozmawiam podejdzie ktokolwiek i osoba, z którą rozmawiam już ma mnie w dupie i olewa a ja se mogę kurde gadać.   Przez te wszystkie lata nauczyłem sobie radzić sam i najprościej było by olać takie osoby.
      Najpewniej bym tak zrobił, ale kurwa zaczyna brakować tych osób . Ja nie wiem czy to ze mną jest coś nie tak.
      Dla mnie to jest ewidentny brak szacunku, nie mogę sobie na to pozwolić. Tylko jak radzić sobie w takich sytuacjach.
      Gdy ktoś na przykład zbije z tropu jakimś tekstem, albo się jest osaczonym przez kilka osób.
      Ja nie jestem dobrym mówcą, nie umiem za bardzo się kłócić (dlatego że zawsze się bałem postawić i chciałem się podporządkować).
      Co mam zrobić, żeby ludzie mnie szanowali i się ze mną liczyli ? 
       
    • By piratos
      Ostatnio niektóre moje myśli wędrują w kierunku szacunku wobec samego siebie i innych. Jednym z fundamentalnych składników takowych według mnie jest wdzięczność. Napiszę ze swojej perspektywy, bo trochę się w tym zaczynam gubić, a lubię być ze sobą wewnętrznie spójny. 
       
      Uważam, że jednym z fundamentów szacunku wobec kogoś jest wdzięczność za cokolwiek użytecznego/dobrego dostaje się od tej osoby. Można to okazywać w wieloraki sposób. Wyrażając wdzięczność najłatwiej wypowiedzieć prozaiczne słowo "dziękuję". Dalej można zaproponować rewanż za usługę/rzecz, albo zapłatę. 
       
      Z natury jestem człowiekiem który chętnie pomaga, ale.... I tu jest właśnie problem. Nie otrzymując oczekiwanej wdzięczności przestaję szanować osobę która otrzymała ode mnie jakąś przysługę, czuję się jak frajer☹️ Przestaję wtedy oferować jakiekolwielwiek usługi, albo pomoc, gdzie wiem że nie ma stosownej gratyfikacji. Dla mnie niewdzięczne osoby są dyskwalifikowane w dalszej relacji.
      Sam mogę tylko powiedzieć, że mi by było cholernie głupio, jeśli ktokolwiek czyniący dla mnie jakąś przysługę byłby nieusatysfakcjonowany przeze mnie.
       
      Przykład z dzisiaj(w sumie wczoraj:)): nie mogłem sobie poradzić z wymianą żarówki w reflektorze auta, więc podjechałem do warsztatu i poprosiłem pracownika o pomoc. Wymiana żarówki nie trwała nawet 5 minut. Zapytałem ile należy się za usługę. Odpowiedź: nie ma sprawy, to drobnostka. Moja odpowiedź: nie mogę cię tak zostawić i wcisnąłem facetowi 5 euro. 
       
      Co o tym myślicie?
    • By Ważniak
      Papa Smerf zawsze powtarza, że mamy wolność słowa, lecz należy uważać na swą mowę.
       
      Na pewno wiele razy, oglądając filmy, w których łapano złoczyńców, słyszeliście znaną regułkę z tytułu.
       
      W Internecie zawrzało, gdy niejaki Lil Xan also known as Diego zapytany w jednym z wywiadów o to, czy podoba mu się muzyka Tupaca Amaru Shakura (znanego również jako 2Pac i Makaveli) i na ile w skali od jeden do dziesięciu ją ocenia, odpowiedział, że muzyka Tupaca jest nudna i wystawił jego muzyce niechlubną notę dwóch oczek.
       
      Nie trzeba było długo czekać na - wg mnie bardzo ostrą i nieadekwatną do przewinienia - odpowiedź środowiska:
       
      Osobiście nie interesują mnie ci wytatuowani po czubek nosa, sepleniący, młodzi raperzy z frendzlami na głowie, ale uważam, że nie powinno się nikomu narzucać gustu. Nie obraził Tupaca, tylko powiedział, że jego muzyka jest nudna i mu się nie podoba. Z tego tytułu został gdzieś-tam w realu zaatakowany przez oburzonych wyznawców Tupaca (a może po prostu napalili się na zlinczowanie Lil Xana, bo akurat jest na niego nagonka - zadziałała psychologia tłumu), którego słucham od wielu lat po dziś dzień.
       
      Środowisko artystyczne również powinno przemilczeć sprawę lub w dydaktyczny sposób wyjaśnić mu poprzez DM, że powinien zachować takie opinie dla siebie, ponieważ Tupac jest ikoną rapu, i z szacunku do jego działalności muzycznej i pozamuzycznej powinien trzymać dziób na kłódkę.
       
      Inna moja teoria mówi, że mają ból dupy, bo oni wszyscy odeszli do cienia, a teraz prym wiodą takie szczurki i to one koszą największy hajs, więc gdy nadarzyła się okazja, żeby jednego z nich dojechać, to z niej skorzystali, a postać Tupaca jest tu jedynie wymówką.
       
      Gdyby to były lata 90., to nikt by się z nim nie pierdolił i chłopak za te słowa zostałby prawdopodobnie odjebany jakiegoś letniego, kalifornijskiego wieczoru.
       
      Co wy o tym sądzicie? Po której stronie barykady byście się widzieli? A może macie na to wyjebane?
       
      Komciujcie!
       
      Z wyrazami szacunku,
      Ważniak
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.