Jump to content

Recommended Posts

Witam serdecznie,

 

Proszę o permanentne zbanowanie użytkownika @Analconda

Jegomość wnosi na forum toksyczne treści, powiela je niemal w każdym temacie i zniechęca wielu użytkowników do udzielania się tutaj. Jego treści są zwyczajnie toksycznie, a sam użytkownik @Analcondapowinien oddać się moim zdaniem na badania do jakiegoś specjalisty (ale to już nie moja sprawa). Jeżeli ktoś ma jeszcze wątpliwości z kim ma do czynienia proszę sobie wpisać jego nick w google, ja to zrobiłem wczoraj. Sorry, ale gość jest zwyczaj pierdolnięty i nadaje się do leczenia, a nie do udzielania w takim miejscu. 

Jak już wcześniej pisałem, jego treści mogą spowodować "zatkanie" się wielu ludziom w zwyczajnym funkcjonowaniu. Jego posty są sprzeczne z credo forum, które mówi o rozwijaniu świadomości i pomocy. 

 

 

Ps. Zastanawiałem się nad opcją ankiety, ale jednak uważam że nie ma ona sensu. Decyzja należy oczywiście do administracji forum, ale sądzę że nie jestem odosobniony w tym temacie.

 

 

  • Like 23
Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, TasmanianDevil napisał:

Jeżeli ktoś ma jeszcze wątpliwości z kim ma do czynienia proszę sobie wpisać jego nick w google

Wiesz kolego... nie tylko ja posługuję się takim nickiem. Nie będę się tłumaczył z tego co robią jacyś ludzie w internecie.

 

1 minutę temu, TasmanianDevil napisał:

Sorry, ale gość jest zwyczaj pierdolnięty i nadaje się do leczenia, a nie do udzielania w takim miejscu. 

Każdy kto ma inne zdanie niż Ty jest pierdolnięty?

 

2 minuty temu, TasmanianDevil napisał:

Jego posty są sprzeczne z credo forum, które mówi o rozwijaniu świadomości i pomocy. 

Brawo! Odkryłeś, że wśród 10 tyś osób można mieć różne poglądy.

 

 

Ogólnie zgadzam się ze znaczną większością treści prezentowanych na forum ale uważam, że tę wiedzę należy wykorzystać w inny sposób. Zresztą nie będę się tłumaczył.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
Teraz, Analconda napisał:

Wiesz kolego... nie tylko ja posługuję się takim nickiem. Nie będę się tłumaczył z tego co robią jacyś ludzie w internecie.

Jasna sprawa.

 

Czyli rozumiem, że kanał na youtube który odwiedziłem wpisując twój nick w google nie należy do ciebie? 

 

Mogę się mylić oczywiście, po prostu jak możesz to potwierdź proszę. 

Link to post
Share on other sites

Dobra chłopie, nie wiem czy ty do mnie, czy koło mnie. 

 

Nie ukrywam, iż mam nadzieję że w tym wątku wypowie się ktoś z moderacji. Co jakiś czas w tematach pojawia się wątek "zredukowania" @Analcondado pozycji użytkownika bezimiennego, natomiast nie ma dalszych informacji co dalej. Więc liczę, że to może być wątek w którym możemy podyskutować na temat szkodliwości kolegi. 

Link to post
Share on other sites

Ja jestem za tym, żeby Analconda został na forum, zawsze jest opcja ignore.

Nie zgadzam się ze wszystkim co pisze, ale go lubię.

To co pisze o chadach czy przegrywach to nauki blackpillowe i w większości fakty.

Jedyny problem to taki, że Analconda zrobił z nich filozofię życiową.

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Widzę, że nieźle niektórym szamba bije po głowie. @Analconda jest inny niż większość osób na forum ale to nie powód żeby się go pozbywać. Ja szanuje chłopaka za to, że zawsze mówi co myśli pomimo krytyki, sam się z nim nie zgadzam w wielu kwestiach ale gdyby nie było takich ludzi na forum a byliby wszyscy tacy sami albo nie daj Bóg mojego pokroju, byłoby niesamowicie nudno. Dlatego #teamanalconda ?

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Nikt nie pytał więc się wypowiem, co do omawianego użytkownika to nie czytam jego wypowiedzi bo od zbyt wielu wieje fanatyzmem i możliwe że jest w jakiś sposób zaburzony, natomiast nie mnie to oceniać. Forum to własność prywatna więc jeżeli administracja jak i sam właściciel nie uważają że użytkownik ten łamie jego zasady to nie nam to oceniać @TasmanianDevil

  • Like 1
  • Confused 1
Link to post
Share on other sites

W sumie nie moj cyrk. Ale gosc jest szkodliwy a nie specyficzny. Bo pierdoli strasznie. I nawet warna nie dostanie. W realnym swiecie nikt by tego nie chcial sluchac i by wyszedl na skonczonego kretyna.

 

Ten watek moze miec tytuł, "jak działa świat". :D

Edited by Pankoneser
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

To teraz będziemy banować każdą osobę o innych poglądach? Analconda pełni na forum bardzo ważną funkcję, a mianowicie pokazuje co myśleć i robić żeby być niezadowolonym z życia. Żeby być szczęśliwym wystarczy robić odwrotnie. No i często linkuje do ciekawych artykułów na potwierdzenie swoich tez więc ma ode mnie plusa.

  • Like 3
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

@Analconda Ma swój styl pisania i światopogląd. Po co to psuć, wielu próbowało, ale każdy poległ.

 

Podejrzewam, że wrócił by pod innym nickiem co było by bardziej "szkodliwe".

 

Jak nie chce czytać co pisze, to nie czytam, czasami się coś człowiek wspólnie pośmieje.

 

Wspiera całe uniwersum jak potrafi i według niego w "dobry" sposób. Napewno dał więcej wsparcia ode mnie, czy finansowo, czy samego Marka osobiście. 

 

 

Nie jestem adminem żeby decydować. Różni są tu ludzie, każdy pisze w mniej czy bardziej toksyczny sposób, tacy są ludzie. 

 

Pozdro i nie nakręcajmy się wzajemnie przeciw sobie, jak przesadzi znajdą się odpowiednie osoby, które go wyautują. 

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
9 minut temu, Quo Vadis? napisał:

Za co miałby dostać warna skoro nie łamie zasad?

Dopsz. Podam przyklad. Z reszta nie wiem nawet po co to robie.

 

Gosc mowi na kogos "malenstwo" albo "karzeł" i robi to z mega pogarda. Uwazasz, ze kobieta, ktora ma 1.60 zasluguje na takie okreslenie? A tymbardziej facet? Jakbym ja sie do Ciebie zwrocil na zywo per Ty krasnalu to bys to zaakceptowal? W pewnych sytuacjach dostałby w morde.

 

Chlop nie ma w ogole zadnego szacunku do ludzi. Ale jak komus takie rzeczy nie przeszkadzaja to ok. Mnie to np. wkurwia. Bo ja sie tak do ludzi nie odnosze.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem Analconda to naturalna przeciwwaga na osób żyjących w świecie Disney. Na forum są osoby, które piszą, że tylko osobowość ma znaczenie, a wygląd wcale nie ma i takie osoby są tolerowane, więc powinniśmy tez tolerować osoby, które piszą, że tylko wygląd się liczy. Nie będę rozstrzygał, czy jest szkodliwy, czy nie, ale na pewno nie jest bardziej szkodliwy niż osoby pokroju np. Libertyna. Ja w każdym razie jestem przeciwko zbanowaniu. Gdyby ten użytkownik został zbanowany na życzenie użytkowników, to kto byłby następny ?

  • Like 6
Link to post
Share on other sites
10 minutes ago, Pankoneser said:

Chlop nie ma w ogole zadnego szacunku do ludzi. Ale jak komus takie rzeczy nie przeszkadzaja to ok. Mnie to np. wkurwia. Bo ja sie tak do ludzi nie odnosze.

34 minutes ago, Pankoneser said:

W sumie nie moj cyrk. Ale gosc jest szkodliwy a nie specyficzny. Bo pierdoli strasznie.

Widzisz drzazgę w jego oku, a nie dostrzegasz belki w swoim.

Na ten moment to ty łamiesz regulamin, bo nawet nie używasz polskich znaków.

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
19 minut temu, Pankoneser napisał:

Gosc mowi na kogos "malenstwo" albo "karzeł" i robi to z mega pogarda.

Jaką pogardą?

Kiedyś na lawie Marek mówił o wzroście i także mówił o przypadku 160coś tak, że jak ktoś jest przewrażliwiony to by go to uraziło.

 

19 minut temu, Pankoneser napisał:

Uwazasz, ze kobieta, ktora ma 1.60 zasluguje na takie okreslenie? A tymbardziej facet?

Sam wódz mówi, że podobają mu się takie "karakany". I co z tego?

A ja mówię karlice - ale obraźliwe no bardzo!

Tak - tym bardziej facet. Dlatego, że Polki mają średnio 160 a Polacy więcej, nie chce mi się sprawdzić stawiam ze 175.

Więc tak - zresztą zaprzeczysz, że 160 to maleństwo?

 

Sam mając 180 mówię o sobie także maleństwo bo to jest ledwo styk wymagań kobiet. I co z tego kurde?

 

19 minut temu, Pankoneser napisał:

Chlop nie ma w ogole zadnego szacunku do ludzi. Ale jak komus takie rzeczy nie przeszkadzaja to ok. Mnie to np. wkurwia. Bo ja sie tak do ludzi nie odnosze.

Tak znaczy jak? Bo wydaje mi się, że widziałem jakieś Twoje wulgarne wypowiedzi.

A ja się staram i chyba jestem - dla każdego miły.

 

Fakt - jestem tu bardziej nielubiany niż lubiany.

Za podejście jakie mam - ja uważam że słuszne ale znacznie bardziej brutalne niż mówią inni - tego się nie lubi. Ludzie wolą być pocieszani a ja stawiam sprawy jasno.

Edited by Analconda
Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Lucid napisał:

Widzisz drzazgę w jego oku, a nie dostrzegasz belki w swoim.

Na ten moment to ty łamiesz regulamin, bo nawet nie używasz polskich znaków.

A ja nie powiedzialem nigdzie, ze jestem ideałem. I było to bardzo proste do rozkminienia (przewidywalne wręcz), ze ktos sie do mnie przypieprzy.

 

Klawiature mam w jezyku US. Zadowolony?

Link to post
Share on other sites
2 hours ago, TasmanianDevil said:

Witam serdecznie,

 

Proszę o permanentne zbanowanie użytkownika @Analconda

Jegomość wnosi na forum toksyczne treści, powiela je niemal w każdym temacie i zniechęca wielu użytkowników do udzielania się tutaj. Jego treści są zwyczajnie toksycznie, a sam użytkownik @Analcondapowinien oddać się moim zdaniem na badania do jakiegoś specjalisty (ale to już nie moja sprawa). Jeżeli ktoś ma jeszcze wątpliwości z kim ma do czynienia proszę sobie wpisać jego nick w google, ja to zrobiłem wczoraj. Sorry, ale gość jest zwyczaj pierdolnięty i nadaje się do leczenia, a nie do udzielania w takim miejscu. 

Kultura gęsto kipi z diabła.  Nie banujcie @Analconda

2 hours ago, TasmanianDevil said:

Tadeusz Rejtan - obrońca honoru Rzeczypospolitej - Studio Wschód

 

 

Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, TasmanianDevil napisał:

Jego treści są zwyczajnie toksycznie, a sam użytkownik @Analcondapowinien oddać się moim zdaniem na badania do jakiegoś specjalisty (ale to już nie moja sprawa).

@Analconda to zwyczajny młody koleś, który za swoje niepowodzenia obwinia losowe czynniki. Tu są to wzrost i kształt szczęki. Dla mnie śmieszne jak chłop przebrany za babę w kabarecie. Jest w takim wieku, że mógłby z łatwością wyjść z kurwidołka, mieć kumpli i obracać panny, a mając 25 lat śmiać się z tego kim jest dzisiaj. Cóź, Redpill nie wszystkim służy. 

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Similar Content

    • By Analconda
      Elunia Users,
       
      Z pozycji specjalisty - praktyka i teoretyka wypowiem się na temat fobii społecznej i tego jak należy lub można z tym walczyć.
      Jak zwykle u mnie - podstawa naukowa i własne doświadczenia. A ze względu na powagę tematu - wyjątkowo daruje sobie wstawki o chadach (korelacja między kształtem szczęki a fobią).
      "Sytuacją" będę tu określał wszystkie wizyty w urzędach, u lekarza, w sklepie, przyjęcia itd...
       
       
      Fobia społeczna – zaburzenie lękowe z grupy zaburzeń nerwicowych, często mylone z nadmierną nieśmiałością, w którym chory odczuwa lęk wobec wszystkich lub niektórych sytuacji społecznych. Lęk dotyczący kontaktów z innymi ludźmi powoduje znaczne ograniczenia życiowe u osób z tym zaburzeniem.
       
      Jako przyczyny tego zaburzenia podaje się czynniki genetyczne, psychologiczne, społeczno-kulturowe i neurobiologiczne. Najbardziej typowymi objawami fobii społecznej są uporczywy lęk (obawa przed nienormalnym zachowaniem się wśród ludzi, ośmieszeniem lub kompromitacją), czerwienienie się, drżenie rąk i mięśni, przyspieszone bicie serca, nadpotliwość, duszności. Prowadzi ona zwykle do znacznego wycofania z relacji społecznych.
       
      Osoby cierpiące na fobię społeczną:
      unikają wystąpień publicznych unikają jedzenia i picia w miejscach publicznych nie odzywają się w obecności innych unikają rozmów, zwłaszcza z osobami, które są dla nich autorytetem nie mogą pracować, gdy ktoś na nie patrzy prowadzą najczęściej samotniczy tryb życia  
      Wiele codziennych spraw (załatwienie czegokolwiek w urzędzie czy banku, wizyta u lekarza, zakupy w sklepie innym niż samoobsługowy, umówienie się z kimś) jest dla osób cierpiących na fobię społeczną prawdziwą torturą.
       
      W momencie, gdy człowiek dotknięty tym zaburzeniem jest narażony na ekspozycję społeczną, mogą u niego wystąpić następujące objawy somatyczne:
      czerwienienie się, przyspieszenie bicia serca, kołatanie serca, drżenie rąk i mięśni (np. łydek), nadmierna potliwość, duszność, nudności, szumienie w uszach, zaburzenia mowy (np. drżenie głosu), u niektórych osób: łzawienie, zawroty głowy.  
      MÓJ PRZYPADEK:
       
      Kilka przykładów ode mnie. Zwykłe czynności dla innych, dla mnie horror:
      Zależnie od konkretnej sytuacji pojawiają się różne objawy - najlepszy przykład to codziennie rzyganie przed szkołą. Przed napisaniem tematu byłem u dentysty - w poczekalni 2 młode kobiety, małe dziecko, starsza kobieta - efekt? Problemy z oddychaniem, drgawki w rękach i nogach wymieszany z niemiłosiernym wkur..em przez bawiącego się bachora. Praca - znany jestem z tego, że się właściwie wcale nie odzywam/łem. Rozmowa z kimś gdy inni słuchają - no to w pracy najczęściej. Unikam takich sytuacji i rzadko się zdarzają bo się jąkam czy coś. Wyjście do sklepu - do niedawna zajmowało to bardzo dużo czasu. Pół godziny, godzina aby wyjść do sklepu który jest minutę od domu. Sam pobyt w sklepie - horror a zwłaszcza stanie w kolejce. Momentalnie czerwona twarz, kłucie, szczypanie, pieczenie w całym ciele. Komunikacja miejska - spojrzenia ludzi wystarczą żebym się albo zrobił sztywny i czerwony albo nerwowo dygotał patrząc w okno przez 40min jazdy. Śmiech nieznajomych - większość takich przypadków to naśmiewanie się z wiadomo kogo. I WIELE więcej ale nie napisze - wystarczy już śmiechu.
      Tak - to jest śmieszne dla większości tutaj bo dla nich całkowicie normalna sytuacja dla flepów jest nie do przejścia.
       
      Po opuszczeniu sytuacji - natychmiastowa ulga, czasami euforia. Efekt - unikanie sytuacji wywołujących stres przez co ciężej z tego wyjść co kończy się kolejnymi problemami - wagary, pisma z urzędu, że czegoś się nie załatwiło, problemy w robocie i jeszcze większy stres kiedy musi dojść do jakiejś sytuacji.
       
       
      Niedawno do roboty wrócił mój kolega z którym nie widziałem się z pół roku. Pokazał innym pracownikom zdjęcia i filmy z party na którym była większość pracowników. Główna gwiazda przyjęcia - moja osoba.
      Alkohol wyeliminował wszystkie lęki(?).
      Jeden z obecnych wtedy pracowników powiedział "wtedy byłeś... byłeś..." ktoś przerwał czymś ale się domyśliłem o co chodzi i każdy o tym wiedział. Zachowywałem się normalnie w porównaniu do codziennego zachowania w robocie gdzie przez cały dzień potrafię się np tylko przywitać.
       
      I tu się sytuacja zmieniła. Piszę to w poniedziałek - to co wyżej miało miejsce może w poprzedni poniedziałek. Od tamtego czasu pare razy zaczynałem rozmowę, normalnie se beke robie tak samo jak podczas przyjęcia. Wszystko jest jak powinno. Żarty, śmiech, na luzie. Wcześniej coś próbowałem - po psychiatryku i terapii które jedynie trochę złagodziły stres w określonych sytuacjach (np. dużo ludzi, małe pomieszczenie) ale średnio mi wychodziło. Ciężko powiedzieć co się zmieniło, że z kolegami z roboty mogę spokojnie rozmawiać. Zresztą do sklepu od jakiegoś czasu też chodzę częściej - bo na luzie.
       
      Ale nadal jest pełno sytuacji bez zmian. Gdzie reakcje są odgórne i "moja opinia" czy moje "chce" nie ma znaczenia. Tak - zdarzały się (często) i zdarzają (sporadycznie) czynności których świadomie nie chce wykonywać a "wykonują się same". W dokładnie tym samym czasie, reakcje złożone (wiele czynności) i świadome "chce" się rozdzielają.
      Przykładowo - chcę iść prosto ale idzie grupa ludzi więc skręcam w lewo wiedząc, że zaraz będzie problem "wrócić na trasę" i nadal chciałbym iść prosto ale jak już skręciłem w lewo to potem w losowe miejsce cały czas chcąc  świadomie robić coś innego. Chyba ciężko wytłumaczyć bym wiedział, że dobrze to opisałem.
       
       
      RESZTA PRZYPADKÓW(?):
       
      Tu ciężko mi się wypowiedzieć - są takie przypadki na forum?
      To co opisuje to cechy introwertyków - najsłabszych jednostek w społeczeństwie.
      Wg mnie wszystko wynika ze świadomości bycia zerem i braku umiejętności / możliwości ukrycia tego w jakiś sposób.
      A o ukrywaniu będzie teraz:
       
       
      JAK SOBIE RADZIĆ:
       
      Nie piszę o leczeniu bo o tym jest na wikipedii - kto chce to doczyta.
      Żeby dostać leki to trzeba iść do lekarza, chodzić na terapie.
      Jak ktoś ma fobie społeczną to nie pójdzie do psychola.
       
       
      Jeśli ktoś nie chce być bezpośrednio narażony na sytuacje to musi przez nie przejść pośrednio, proste i logiczne. W praktyce - wykonalne i dodatkowo ułatwione przez plandemię.
      Maska i okulary to podstawa. Takie odbijające światło przez które nie widać oczu będą idealne. Dzięki temu siedząc w poczekalni u dentysty można się lekko rozejrzeć kto jest w pobliżu i co robi, czy się nie patrzy, nie śmieje itd...
      Ja dodatkowo staram się nosić czapkę i kaptur jeśli warunki na to pozwalają.
      Dodatkowo jakiekolwiek, jak najdroższe części garderoby i dodatki (zegarki, złoto) - zdecydowanie zwiększa pewność siebie, pomaga się wyluzować. Im trudniejsza jest sytuacja tym więcej tego będzie potrzeba. Mi osobiście powiedzmy w miarę drogi zegarek pozwolił bez dużego stresu wyjść do fryzjera i sklepu.
       
      Lifehack który odkryłem pare miesięcy temu - noszenie aparatu. Oprócz tego, że po prostu lubie robić zdjęcia to obiektyw ma dwie kluczowe cechy:
       
      Zwiększa mobilność - osoby z fobią społeczną będą wiedziały co się dzieje jak na skrzyżowaniu trzeba iść prosto a przypadkiem stanęło się na lewym przejściu. Dzięki temu można po prostu "cyknąć fote" (że niby stanęło się tam dla zdjęcia) a potem pójść tam gdzie się chce. Można udawać turystę który nie zna miasta. Bez problemu można zawrócić idąc wzdłuż chodnika gdy GPS w telefonie pokaże, że się pomylił. Nie trzeba stosować triku z telefonem (udawać, że się rozmawia z kimś kto czeka) który jest problematyczny bo trzeba rozmawiać w obecności innych (jeden z największych problemów dla mnie).
       
      Pozwala przejść / stanąć obok ludzi - czasem z jakiegoś powodu chce się stanąć obok jakichś ludzi czy przejść obok grupy normików czy jakichś kobiet. Obiektyw oddziela spojrzenia "fotografa" i osób postronnych. Ciężko wytłumaczyć. Mi bardzo pomaga.
       
      Spacery w losowe miejsca - dla mnie pojechanie do jakiegoś parku który jest blisko, innego sklepu, części miasta w której nie byłem to wielkie wydarzenie. Pomaga bardzo dużo i jest to przemyślane pod względem taktycznym: Nowe miejsce, dużo ludzi = narażenie się na stres. W kontrze do tego jest spora przestrzeń = można odejść od ludzi, stres opadnie. A jak nie można to nadal jest się częściowo niewidocznym dzięki okularom i masce. W wersji dla bogatszych (wydatek aż kilkaset zł) wizjer aparatu oddziela od ludzi jeszcze bardziej. To tak jakby się ich oglądało na YT. Fakt - niektórzy się spojrzą a wtedy bicie serca przyśpiesza. Na to sposobu jeszcze nie mam...
       
      Noże, kastety (wbudowane w rękawice są legalne) - tu chyba nie muszę nic tłumaczyć. Nóż w kieszeni zdecydowanie zmniejsza obawy przed konfrontacją z ludźmi. A gaz jest dla kobiet i rurkowców - tego nie noście.
       
       
       
       
      Chyba starczy chociaż wątek ledwo ruszony.
       
    • By Miraculo
      Kilka tygodni temu wpadłem na YT na ciekawego twórce contentu. Kevin Samuels, zawodowo zajmujący się konsultowaniem wizerunku ma kanał dobijający w momencie pisania tego postu do 400 tysięcy subskrybujących. Pomimo tego, że skupia się głównie na problemach czarnoskórej społeczności w Stanach wiele z tego co mówi jest uniwersalne. Jeden z jego filmów stał się tak zwanym viralem i ma ponad pół miliona odtworzeń. 
       
      Pomimo tego, że Kevin naciska mocno na parowanie się i instytucję małżeństwa, to podaje wiele red pillowych informacji, czasem nawet przemyci coś z black pilla. Dzwoniące do niego kobiety zazwyczaj pyta o następujące rzeczy :
      - wiek
      - wzrost
      - wagę
      - numer sukienki
       
      Dodatkowo każe im ocenić swoją twarz w skali 1 do 10, nie używając przy tym liczby 7 ( z tego względu, że większość kobiet właśnie taką liczbą sobie przypisuje)
      Wg niego materiał na żonę, to kobieta w rozmiarze 0 do 6. Wtedy taka kobieta ma status HVW. Czyli high value women.  8 i 10 tylko dla kobiety która ma już jakieś dzieci na koncie.
       
      Potępia posiadanie dzieci bez formalizacji związku. Jest przeciwny feminizmowi. Dodatkowo kręci bekę z "wyedukowanych" kobiet. Ma zestaw fajnych śmiesznych jingli. Wg niego kobiety mają być szczupłe. Mówi kobietom wprost, że muszą być kobiece, ulegające i miłe. Wyróżnia również różne zakresy wiekowe, to jest wiek do 27 lat, kiedy kobieta powinna znaleźć mężą. Wiek od 27 do 35 czyli tak zwaną "danger zone" gdzie mają na to ostatni dzwonek. Oraz "no man's land" gdzie kończą kobiety które są już przejrzałe i będzie im ciężko cokolwiek sensownego stworzyć. Mówi też kobietom, że nawet jak facet jest słaby w łóżku, to mają grać rolę tak, jakby był najlepszym kochankiem. 
       
      Wprowadził do języka takie określenia jak HVM. Czyli mężczyna o wysokim value. Co ciekawe kluczowym kryterium jest tutaj pracowitość (60h tygodniowo) i utrzymywanie zarobków na poziomie conajmniej 100 tysięcy dolarów rocznie przez okres 5lat.  Uważa również, że standardy kobiet są zdecydowanie zbyt wysokie względem tego co reprezentują. Z ciekawych kryteriów które podaje, jest między innymi to, że kobieta nie może oczekiwać, że mężczyzna będzie od niej wyższy niż 5cali, wg niego kobiecie o wzrości 5foot4 (162cm) - średni wzrost kobiet w USA, należy się partner o średnim wzrości, czyli 5foot9 (175). Jakkolwiek widełki idą w dół lub górę to reguła max 5 cali powinna być zachowana.  Akceptuje również "age gap" czyli naturalne jest dla niego, że facet jest 10 albo 15 lat starszy od swojej żony. Z lżejszych tematów, podaje, że wymagania kobiet względem wielkości członka partnera są z kosmosu i nie są jakkolwiek przystające do rzeczywistości. Żeby było ciekawie, sam neguje legendę wielkiego czarnego członka, mówiąc, że przez lata uprawiania sportów walki napatrzył się sporo na kolegów w szatni i większość murzynów jest przeciętna pod tym względem. 
       
      Finalnie, zwraca uwagę, że 80% pozwów rozwodowych wnoszą kobiety. Wspomina o hipergamii. Jest też dużo o tym, że małżeństwo to praca. 
       
      Wrzuciłem tutaj tylko to co zaobserwowałem po obejrzeniu kilku, z kilkudziesięciu filmów które wrzucił na YT. Podoba mi się fakt, że zwraca uwagę na niedorzeczność wymagań kobiet, jednocześnie mam mieszane uczucie co do stręczenia małżeństwa przy obecnej sytuacji prawnej i sądach rodzinnych.  Mimo wszystko gość powoli staje się mainstreamowy. Wg mnie jest dobrym "gatekeeperem", do mocniejszych produkcji red pillowych. No i fakt bycia czarnoskórym czyni go trudnym do zbanowania, myślę, że pomimo niektórych minusów jeśli chodzi o całokształt jestem na tak. Jaka jest wasza opinia?
    • By Garrett
      Może nie do końca dobry dział, ale myslę że warto o tym wiedzieć.
       
       
      Prawicowa, patriotyczna, wolnościowa i inne takie bla bla bla wRealu24 wyemituje jutro program o RedPill!
      No nie jest to mainstream - wiadomo, ale mają mnóstwo widzów, więc ciekawa sprawa. Oby tylko przeinaczyli czegoś. Mam nadzieje że gość zaproszony do studia bedzie kompetentny
    • By Ertywek
      Mam nadzieję że dobry dział - jeśli nie to przepraszam.
      Event w sosnowcu od 21 do 24 Sierpnia.
      Dominik Bos, szerzej znanym jako autor kanału "Awięc", który poprowadzi serię spotkań z prelekcjami.
      Część spotkań odbędzie się z udziałem Adama "Fangottena" Wawrzyńskiego,
      Pawła "Lakarnuma" Rosy i Kubą, szerzej znanym z prowadzenia kanału SztywnyPatyk,
      a także Dave'a z Ameryki!
      https://www.facebook.com/events/534871594126116/
       
      Moje pytanie brzmi: dlaczego wystąpią razem w Sosnowcu?
      Czy należą wszyscy do jednego partnera youtube? Jakiś VideoBrothers?
      Pozdrawiam, J.M.K.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.