Jump to content

Czasami nie warto odpisywać


Recommended Posts

Witajcie. To mój pierwszy wpis na forum.
Moją historię, postaram się streścić jak najbardziej mogę. 
W Brudnopisie, jak opisałem moją całą historię od Początku relacji do jej końca.  
Zajęła około czterech kartek a4.
 Jest tam zbyt wiele szczegółów. 
W skrócie.
Około dwóch lat temu kręciłem z pewną dziewczyną. Nie byliśmy razem. 
Dziewczyna w moich oczach była bardzo atrakcyjna, spodobała mi się.
Później się dowiedziałem, że jest DDA.
Relacja była bardzo toksyczna. Odwoływała spotkania godzinę przed wyznaczonym terminem.

Zawsze znajdowała jakąś wymówkę. Nie wywiązywała się z obietnic i dużo innych tego typu spraw... 
Mogłem odpuścić od razu, ale jestem bardzo uparty. Uznałem to za wyzwanie. 
Byłem 100% Rycerzem w śliniącej zbroi. 
To było przed poznaniem forum, które czytam od ponad roku. 


Podczas tej relacji pisał do niej chłopak. Pisał jeszcze wcześniej, zanim się pojawiłem. Opowiedziała mi o nim.
 Pewnego dnia Gdy leżeliśmy razem w łóżku zauważyłem, że cały czas do niej pisze. Zapytałem o niego.

Dostałem odpowiedź, która mnie usatysfakcjonowała - zapewniała mnie o braku uczucia do niego i chęci zakończenia z nim znajomości.
Mówiła mu wszystko: O tym, że spaliśmy razem w jednym łóżku (Sex'u nie było), całowaliśmy się, a on mimo wszystko nie dawał za wygraną, usłyszała od niego:  

  "Nie chce zrywać kontaktu. Nadal będę do Ciebie pisać." Nachodził ją w pracy.


Pewnego dnia, zapytała mnie czy będę miał coś przeciwko, jeżeli się z nim spotka.
 Zatkało mnie. Odpowiedziałem jej, że jest bezczelna i żeby dała mi spokój. 
Pisała do mnie przez cały dzień. Byłem twardy. Nie odpisywałem.

Na drugi dzień napisała mi: Dobrze, daje Ci spokój i życzę wszystkiego dobrego. Odpisałem Okej
Kontakt się urwał.
Po tej relacji było ciężko wrócić do normalnego funkcjonowania. Myśli co u niej, może się odezwać itp.           
 Moja pewność siebie bardzo zmalała. Naprawiałem to przez kolejny rok. Pomogły mi mocne treningi na siłowni, czytanie książek Marka. 
Odstawiłem alkohol, narkotyki, gdzie wcześniej każdy weekend kończyły się zakupem proszku za 300zł.


Przejdę do sedna. 
Nie mieliśmy kontaktu. 
Rok później napisała do mnie w urodziny.
Składaliśmy sobie życzenia urodzinowe, było to dla mnie normalne.


 Życzeń urodzinowych nie złożyła od razu. Zapytała, czy czuję się Staro.  
Zaczęła się rozmowa która trwała 5 dni. Na koniec każdego dnia żegnałem się z nią , aby zakończyć miło rozmowę i ponownie zerwać kontakt. 
Ona zadawała kolejne pytania. Rozmawialiśmy na wszystkie tematy.

Pokazywałem, że u mnie wszystko ok. Pochwaliłem się zamówionym samochodem i jak mi dobrze idzie.  Odpisywałem zlewająco kiedy miałem czas, po 5h. 
W czasie rozmowy pożaliła mi się, jak bardzo ją zabolało, gdy rok temu powiedziałem jej, że jest bezczelna. Nie odpisałem na to, po chwili zmieniła zupełnie temat.
(Mogłem zupełnie nie odpisywać.)


(Piąty dzień opiszę bardziej szczegółowo.)
W Piąty dzień, kiedy nie zakończyła rozmowy po moim pożegnaniu napisałem: Twój chłopak będzie na Ciebie zły, przez naszą rozmowę która trwa piąty dzień. 
Odpowiedziała mi, że nie ma 13 lat, żeby mieć chłopaka. Dodała: "Powiedziałam (Przypadkowe imię) "Tomkowi" (Ten chłopak, który do niej pisał, kiedy kręciliśmy.): Jeżeli chcesz być ze mną, musisz dać mi pierścionek i uklęknąć, wtedy będziemy razem. Pierścionka nie dostała. Odniosłem się do tego tak:
Głuptas, powinien na drugi dzień wrócić z pierścionkiem. Dodając uśmieszek. 

 

 Dostałem odpowiedź: Jest o Ciebie bardzo zazdrosny. Stwierdziła: Poszczenie kontaktów z kimś, bo ktoś jest przez to zły, jest niezdrowe. 
Odpowiedziałem jej, że go nie szanuje. Odpisała mi, że go szanuje, jest dla niego bardzo dobra. Odpowiedziałem, że gdyby go szanowała nie pisałaby ze mną 5 dzień wiedząc, że będzie na nią zły.

Wyjaśniłem jej, że ten chłopak nie jest pierwszej młodości i będzie chciał założyć rodzinę i czy mu to da ? Odpowiedziała mi, że lepszego kandydata na męża nie może sobie wymarzyć.

Zapewniała mnie jaki jest wspaniały i mu wszystko wynagradza... Szanuje go, on ją. Dbają o siebie. (Zabolało.)
(Gdzie jeszcze rok temu, chciała z nim zakończyć znajomość. Pewnie tylko mi tak mówiła.) 
Rozmawialiśmy dalej. Zaczęliśmy wspominać.

Wypytywała mnie o moją byłą dziewczynę z którą zakończyłem związek parę miesięcy temu. Nie wyciągnęła zbyt wiele.

W czasie rozmowy wynikło, że Kupiła "Tomkowi' wycieczkę na urodziny na którą lecą razem, dodając patrz jaka jestem dla niego dobra, a ty mówisz, że jestem zła.

Odpowiedziałem jakoś zlewająco, że jeszcze do samolotu nie wsiedli, może bardziej ucieszyłby się z innego prezentu.

(Zagotowałem się. Kiedyś Mi na niej bardzo zależało.)

Zapytałem ją,  czy ma jeszcze nasze wspólne zdjęcie.

Odpowiedziała mi, że tak, jest na półce. 
Poprosiłem o dowód - Wysłała zdjęcie.

Odpowiedziałem: Ładna parka.

Po chwili zapytałem: Myślisz, że udałoby nam się razem? Tak się zastanawiam jak patrzę na to zdjęcie.

Odpowiedziała mi: Myślę, że byś nie wytrzymał.

Odpowiedziałem: W porządku, akceptowałem i tak minimum.

Zapytała: We mnie akceptowałeś minimum?
Odpowiedziałem: To i tak było dużo.

Pożegnałem się i poszedłem wkur***y spać.

Odpisała mi Okej, Pożegnała się. 
Rozmowa się zakończyła. Kontakt nie wrócił.


Na drugi dzień Cisza. Później, minęliśmy się samochodami, zdziwiłem się, że jest w moim mieście bo mieszka 30km dalej.

Pewnie przyjechała na zakupy do większego miasta - racjonalnie do tego podchodząc. Mrugnąłem jej długimi i jednym gestem pomachałem skręcając w ulicę.

Nie widziałem odwzajemnienia. 


Powinienem nie wyświetlać wiadomości, nie odpisywać. To załatwiłoby wszystko. Mój błąd. 


Drodzy Bracia. Chciałbym zrozumieć o co jej chodziło.
1. Dlaczego przeciągała rozmowę? 
2. Jaki miała cel ?
 Nie jestem w stanie sobie tego wytłumaczy. 
 

Link to comment
Share on other sites

Nie ma co się zastanawiać. 

 

Z tego co piszesz, to z Tobą nie spała, to byłeś gdzieś na orbicie. I to tej dalszej. Zablokuj ją, szkoda życia. 

  • Like 10
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, Etnad napisał(a):


Około dwóch lat temu kręciłem z pewną dziewczyną. Nie byliśmy razem. 
Dziewczyna w moich oczach była bardzo atrakcyjna, spodobała mi się.
Później się dowiedziałem, że jest DDA.
Relacja była bardzo toksyczna. Odwoływała spotkania godzinę przed wyznaczonym terminem.

DDA to jedno. Lecenie w kulki to drugie. Ale no, mam znajomą która po umówieniu się nagle dowiadywała się że on nie może bo właśnie dostał diagnoze białaczki itd.

3 godziny temu, Etnad napisał(a):

Zawsze znajdowała jakąś wymówkę. Nie wywiązywała się z obietnic i dużo innych tego typu spraw... 

A Ty to tolerowałeś

3 godziny temu, Etnad napisał(a):


Mogłem odpuścić od razu, ale jestem bardzo uparty. Uznałem to za wyzwanie. 
Byłem 100% Rycerzem w śliniącej zbroi. 
To było przed poznaniem forum, które czytam od ponad roku. 

Ehh. Im bardziej mają nas w nosie tym bardziej nam zależy... Bo wyzwanie.

3 godziny temu, Etnad napisał(a):


Podczas tej relacji pisał do niej chłopak. Pisał jeszcze wcześniej, zanim się pojawiłem. Opowiedziała mi o nim.

Taka męska psiapsia

3 godziny temu, Etnad napisał(a):


 Pewnego dnia Gdy leżeliśmy razem w łóżku zauważyłem, że cały czas do niej pisze. Zapytałem o niego.

Dostałem odpowiedź, która mnie usatysfakcjonowała - zapewniała mnie o braku uczucia do niego i chęci zakończenia z nim znajomości.

Bo co miała powiedzieć?

3 godziny temu, Etnad napisał(a):


Mówiła mu wszystko: O tym, że spaliśmy razem w jednym łóżku (Sex'u nie było), całowaliśmy się, a on mimo wszystko nie dawał za wygraną, usłyszała od niego:  

  "Nie chce zrywać kontaktu. Nadal będę do Ciebie pisać." Nachodził ją w pracy.

Niby nic nie czuła ale realnie była  uzależniona od kontaktu z nim. Trochę szkoda że nie czytałeś jego wiadomości

3 godziny temu, Etnad napisał(a):


Pewnego dnia, zapytała mnie czy będę miał coś przeciwko, jeżeli się z nim spotka.
 Zatkało mnie. Odpowiedziałem jej, że jest bezczelna i żeby dała mi spokój. 
Pisała do mnie przez cały dzień. Byłem twardy. Nie odpisywałem.

Chciałeś być wyzwaniem?

3 godziny temu, Etnad napisał(a):

Na drugi dzień napisała mi: Dobrze, daje Ci spokój i życzę wszystkiego dobrego. Odpisałem Okej
Kontakt się urwał.

Spoko. Wygląda na to że to Tobie na tej relacji zależało a ona w zasadzie po prostu tą relacje tolerowała będąc mocno związana z nim

3 godziny temu, Etnad napisał(a):


Po tej relacji było ciężko wrócić do normalnego funkcjonowania. Myśli co u niej, może się odezwać itp.           

No, odezwie się i ? Myślisz że będzie błagała o powrót?

3 godziny temu, Etnad napisał(a):


 Moja pewność siebie bardzo zmalała. Naprawiałem to przez kolejny rok. Pomogły mi mocne treningi na siłowni, czytanie książek Marka. 

Aha

3 godziny temu, Etnad napisał(a):


Odstawiłem alkohol, narkotyki, gdzie wcześniej każdy weekend kończyły się zakupem proszku za 300zł.

Eeee. Zacząłeś ćpać po zerwaniu czy po zerwaniu rzuciłeś używki?

3 godziny temu, Etnad napisał(a):


Przejdę do sedna. 
Nie mieliśmy kontaktu. 
Rok później napisała do mnie w urodziny.
Składaliśmy sobie życzenia urodzinowe, było to dla mnie normalne.

 

3 godziny temu, Etnad napisał(a):


 Życzeń urodzinowych nie złożyła od razu. Zapytała, czy czuję się Staro.  

Szpila

3 godziny temu, Etnad napisał(a):


Zaczęła się rozmowa która trwała 5 dni. Na koniec każdego dnia żegnałem się z nią , aby zakończyć miło rozmowę i ponownie zerwać kontakt. 
Ona zadawała kolejne pytania. Rozmawialiśmy na wszystkie tematy.

Pokazywałem, że u mnie wszystko ok. Pochwaliłem się zamówionym samochodem i jak mi dobrze idzie.

Czy nie jesteś aby zbyt wylewny?

3 godziny temu, Etnad napisał(a):

 Odpisywałem zlewająco kiedy miałem czas, po 5h. 
W czasie rozmowy pożaliła mi się, jak bardzo ją zabolało, gdy rok temu powiedziałem jej, że jest bezczelna. Nie odpisałem na to, po chwili zmieniła zupełnie temat.
(Mogłem zupełnie nie odpisywać.)

Próba manipulacji, wzbudzenia poczucia winy..?

3 godziny temu, Etnad napisał(a):


(Piąty dzień opiszę bardziej szczegółowo.)
W Piąty dzień, kiedy nie zakończyła rozmowy po moim pożegnaniu napisałem: Twój chłopak będzie na Ciebie zły, przez naszą rozmowę która trwa piąty dzień. 

Projektujesz swoje odczucia na jego osobę

3 godziny temu, Etnad napisał(a):

 


Odpowiedziała mi, że nie ma 13 lat, żeby mieć chłopaka. Dodała: "Powiedziałam (Przypadkowe imię) "Tomkowi" (Ten chłopak, który do niej pisał, kiedy kręciliśmy.): Jeżeli chcesz być ze mną, musisz dać mi pierścionek i uklęknąć, wtedy będziemy razem. Pierścionka nie dostała. Odniosłem się do tego tak:
Głuptas, powinien na drugi dzień wrócić z pierścionkiem. Dodając uśmieszek. 

XD. A ona co? Co z siebie daje?  Wymaga oświadczyn do chodzenia.

3 godziny temu, Etnad napisał(a):

 Dostałem odpowiedź: Jest o Ciebie bardzo zazdrosny. Stwierdziła: Poszczenie kontaktów z kimś, bo ktoś jest przez to zły, jest niezdrowe. 

Racjonalizacja

3 godziny temu, Etnad napisał(a):


Odpowiedziałem jej, że go nie szanuje. Odpisała mi, że go szanuje, jest dla niego bardzo dobra. Odpowiedziałem, że gdyby go szanowała nie pisałaby ze mną 5 dzień wiedząc, że będzie na nią zły.

Racjonalizacja. Kobieta potrafi nawet w seksie z kochankiem głęboko wierzyć w to że szanuje męża i bardzo go kocha.

3 godziny temu, Etnad napisał(a):

Wyjaśniłem jej, że ten chłopak nie jest pierwszej młodości i będzie chciał założyć rodzinę i czy mu to da ? Odpowiedziała mi, że lepszego kandydata na męża nie może sobie wymarzyć.

Zapewniała mnie jaki jest wspaniały i mu wszystko wynagradza... Szanuje go, on ją. Dbają o siebie. (Zabolało.)

Pytanie jak jest realnie. 

3 godziny temu, Etnad napisał(a):


(Gdzie jeszcze rok temu, chciała z nim zakończyć znajomość. Pewnie tylko mi tak mówiła.) 

Zapewne tak było. Trawa u sąsiada zieleńsza. Tylko ona teraz jest u sąsiada i Ty nabierasz kolorytu

3 godziny temu, Etnad napisał(a):


Rozmawialiśmy dalej. Zaczęliśmy wspominać.

Wypytywała mnie o moją byłą dziewczynę z którą zakończyłem związek parę miesięcy temu. Nie wyciągnęła zbyt wiele.

W czasie rozmowy wynikło, że Kupiła "Tomkowi' wycieczkę na urodziny na którą lecą razem, dodając patrz jaka jestem dla niego dobra, a ty mówisz, że jestem zła.

Ah. Bo wycieczka zeruje nadwrężenie zaufania

3 godziny temu, Etnad napisał(a):

Odpowiedziałem jakoś zlewająco, że jeszcze do samolotu nie wsiedli, może bardziej ucieszyłby się z innego prezentu.

(Zagotowałem się. Kiedyś Mi na niej bardzo zależało.)

Wciąż tak jest

3 godziny temu, Etnad napisał(a):

Zapytałem ją,  czy ma jeszcze nasze wspólne zdjęcie.

Odpowiedziała mi, że tak, jest na półce. 

Dziwne.

3 godziny temu, Etnad napisał(a):


Poprosiłem o dowód - Wysłała zdjęcie.

Odpowiedziałem: Ładna parka.

Po chwili zapytałem: Myślisz, że udałoby nam się razem? Tak się zastanawiam jak patrzę na to zdjęcie.

Odpowiedziała mi: Myślę, że byś nie wytrzymał.

Myślę że ma racje. Byś był w związku półotwartym z jej kolegą

3 godziny temu, Etnad napisał(a):

Odpowiedziałem: W porządku, akceptowałem i tak minimum.

Zapytała: We mnie akceptowałeś minimum?
Odpowiedziałem: To i tak było dużo.

Pożegnałem się i poszedłem wkur***y spać.

Odpisała mi Okej, Pożegnała się. 
Rozmowa się zakończyła. Kontakt nie wrócił.

Nie ogarniam tego

3 godziny temu, Etnad napisał(a):


Na drugi dzień Cisza. Później, minęliśmy się samochodami, zdziwiłem się, że jest w moim mieście bo mieszka 30km dalej.

Pewnie przyjechała na zakupy do większego miasta - racjonalnie do tego podchodząc. Mrugnąłem jej długimi i jednym gestem pomachałem skręcając w ulicę.

Nie widziałem odwzajemnienia. 

Po co? Sprzeczne sygnały wysyłasz

3 godziny temu, Etnad napisał(a):


Powinienem nie wyświetlać wiadomości, nie odpisywać. To załatwiłoby wszystko. Mój błąd. 

Dokładnie

3 godziny temu, Etnad napisał(a):

 


Drodzy Bracia. Chciałbym zrozumieć o co jej chodziło.
1. Dlaczego przeciągała rozmowę? 

2. Jaki miała cel ?

 Nie jestem w stanie sobie tego wytłumaczy. 
 

A ja nie ogarniam dlaczego to ma takie znaczenie dla Ciebie.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Nie rozumiem tej części o spaniu w jednym łóżku i braku seksu.

 

Myślę że to mogło zadecydować o tym że zostałeś w tym mitycznym "friendzone" i poszła w końcu tamtego sprawdzić.

 

Całowanie się w łóżku i nieprzechodzenie do seksu to trochę brzmi jak udręka. W babskiej logice ona się mogła nawet urażona poczuć.

 

No chyba że mieliście po 17 lat i był to wasz debiut.

Edited by Tamerlan
  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

Mam wrażenie, że Ty kompletnie nie rozumiesz tej gry, ale dobrze od początku.

First thing first:

1) Zindetyfikuj z kim masz do czyniania. Po twoim tekście, mam wrażenie, że to jest emocjonalne dziecko, które wodzi Cię, grając kartą zazdrości. Nie dotrzymuje obietnic terminów itd.

2) Czego wymagasz od tej znajomości? Uznałeś to za wyzwanie i chciałeś wygrać w tym wyścigu ale wymiękłeś 

18 godzin temu, Etnad napisał(a):

Pewnego dnia, zapytała mnie czy będę miał coś przeciwko, jeżeli się z nim spotka.
 Zatkało mnie. Odpowiedziałem jej, że jest bezczelna i żeby dała mi spokój. 

To był prawie game over ale do odratowania. W tej sytuacji, nie robisz z tym nic. Mogłeś odpowiedzieć "Jasnę idź myślę, że będziecie się super bawić" i kompletnie zlewasz jej telefony przez pare dni. 

Nie ma co grać obrażonej księżniczki, nie ruchałeś jej ani nie jest twoja, wiec może robić co chcę.

Ja będąc na twoim miejscu dodałbym jeszcze "Jasne idź, nawet się dobrze składa, bo wpada moja znajoma z innego miasta i idziemy na drinka" to kompletnie rozpierdala jej móźg.

 

18 godzin temu, Etnad napisał(a):

Pisała do mnie przez cały dzień. Byłem twardy. Nie odpisywałem.

Na drugi dzień napisała mi: Dobrze, daje Ci spokój i życzę wszystkiego dobrego. Odpisałem Okej
Kontakt się urwał.

Twardy bo obraziłeś się, że twoja koleżankę?

Po co Ty w ogóle byłeś zazdrosny o tego gościa.

 

No dobra, ale jedziemy dalej.

18 godzin temu, Etnad napisał(a):

1. Dlaczego przeciągała rozmowę? 
2. Jaki miała cel ?

 

Cel był prosty - sprawdzić na ile jesteś na smyczy i czy nadal jesteś plackiem, który jest zazdrosny o jakiegoś randoma.

Reszta ściany tekstu, gdzie wdajesz się w rozmowy o tym typie to jest "ABC jak to spierdolić po całości" 

Jeżeli twoim celem jest zdobycie dziewczyny, przespanie się nią, whatever, to ostatnie co robisz to gadasz o jakimś natręcie, który do niej wypisuje. Ja bym to albo zbywał, nie reagował, albo podkręcał w stylu" no widzisz piszę do Ciebie bo pewnie ma mega słabość i chciałby Cię mieć. "pewnie patrzy na ciebie tak jakby chciał cię przeleciec" itp itd. jakieś randomowe seksualne gówna.

 

Reasumując - zjebałeś, dałeś się wodzić za nos i rozkminiasz czemu random dupa pisała, teraz nie piszę i nie mrugneła Ci długimi xD 

 

Link to comment
Share on other sites

12 godzin temu, Libertyn napisał(a):

DDA to jedno. Lecenie w kulki to drugie. Ale no, mam znajomą która po umówieniu się nagle dowiadywała się że on nie może bo właśnie dostał diagnoze białaczki itd.

A Ty to tolerowałeś

Ehh. Im bardziej mają nas w nosie tym bardziej nam zależy... Bo wyzwanie.

Taka męska psiapsia

Bo co miała powiedzieć?

Prawda. 

12 godzin temu, Libertyn napisał(a):

Niby nic nie czuła ale realnie była  uzależniona od kontaktu z nim. Trochę szkoda że nie czytałeś jego wiadomości

Chciałeś być wyzwaniem?

Chciałem dać sobie spokój. Uznałem, że nie traktuje mnie poważnie. 

12 godzin temu, Libertyn napisał(a):

Spoko. Wygląda na to że to Tobie na tej relacji zależało a ona w zasadzie po prostu tą relacje tolerowała będąc mocno związana z nim

No, odezwie się i ? Myślisz że będzie błagała o powrót?

Aha

Eeee. Zacząłeś ćpać po zerwaniu czy po zerwaniu rzuciłeś używki?

Ostawiłem alkohol i używki. 

12 godzin temu, Libertyn napisał(a):

Szpila

Czy nie jesteś aby zbyt wylewny?

Próba manipulacji, wzbudzenia poczucia winy..?

Projektujesz swoje odczucia na jego osobę

XD. A ona co? Co z siebie daje?  Wymaga oświadczyn do chodzenia.

Racjonalizacja

Racjonalizacja. Kobieta potrafi nawet w seksie z kochankiem głęboko wierzyć w to że szanuje męża i bardzo go kocha.

Pytanie jak jest realnie. 

Zapewne tak było. Trawa u sąsiada zieleńsza. Tylko ona teraz jest u sąsiada i Ty nabierasz kolorytu

Ah. Bo wycieczka zeruje nadwrężenie zaufania

Wciąż tak jest

Dziwne.

Myślę że ma racje. Byś był w związku półotwartym z jej kolegą

Nie ogarniam tego

Po co? Sprzeczne sygnały wysyłasz

Masz rację. Było to zupełnie niepotrzebne. 

12 godzin temu, Libertyn napisał(a):

Dokładnie

A ja nie ogarniam dlaczego to ma takie znaczenie dla Ciebie.

Trafnie Libertyn wszystko wypunktowałeś. Chciałem zrozumieć, jaki miała cel. 

Godzinę temu, calltoaction napisał(a):

Mam wrażenie, że Ty kompletnie nie rozumiesz tej gry, ale dobrze od początku.

Właśnie widzę. Muszę się jeszcze w dużym stopniu dedukować. 

Godzinę temu, calltoaction napisał(a):

First thing first:

1) Zindetyfikuj z kim masz do czyniania. Po twoim tekście, mam wrażenie, że to jest emocjonalne dziecko, które wodzi Cię, grając kartą zazdrości. Nie dotrzymuje obietnic terminów itd.

2) Czego wymagasz od tej znajomości? Uznałeś to za wyzwanie i chciałeś wygrać w tym wyścigu ale wymiękłeś 

To był prawie game over ale do odratowania. W tej sytuacji, nie robisz z tym nic. Mogłeś odpowiedzieć "Jasnę idź myślę, że będziecie się super bawić" i kompletnie zlewasz jej telefony przez pare dni. 

Myślałem nad taką opcją w tamtym momencie. Uznałem to za brak szacunku do mnie. Niby z nim nic nie chciała, a jednak zapytała czy może się z nim spotkać. 

Cenna rada. 

Godzinę temu, calltoaction napisał(a):

Nie ma co grać obrażonej księżniczki, nie ruchałeś jej ani nie jest twoja, wiec może robić co chcę.

Ja będąc na twoim miejscu dodałbym jeszcze "Jasne idź, nawet się dobrze składa, bo wpada moja znajoma z innego miasta i idziemy na drinka" to kompletnie rozpierdala jej móźg.

 

Twardy bo obraziłeś się, że twoja koleżankę?

Chciałem to już zakończyć. Trwało to wszystko za długo, a ja nie widziałem linii mety, tylko czułem się, jakbym wracał na start. 

Godzinę temu, calltoaction napisał(a):

Po co Ty w ogóle byłeś zazdrosny o tego gościa.

W tamtym momencie nie mogłem zrozumieć, dlaczego ona rozważa opcję na spotkanie się z nim. 

Godzinę temu, calltoaction napisał(a):

 

No dobra, ale jedziemy dalej.

 

Cel był prosty - sprawdzić na ile jesteś na smyczy i czy nadal jesteś plackiem, który jest zazdrosny o jakiegoś randoma.

Reszta ściany tekstu, gdzie wdajesz się w rozmowy o tym typie to jest "ABC jak to spierdolić po całości" 

Jeżeli twoim celem jest zdobycie dziewczyny, przespanie się nią, whatever, to ostatnie co robisz to gadasz o jakimś natręcie, który do niej wypisuje. Ja bym to albo zbywał, nie reagował, albo podkręcał w stylu" no widzisz piszę do Ciebie bo pewnie ma mega słabość i chciałby Cię mieć. "pewnie patrzy na ciebie tak jakby chciał cię przeleciec" itp itd. jakieś randomowe seksualne gówna.

 

Reasumując - zjebałeś, dałeś się wodzić za nos i rozkminiasz czemu random dupa pisała, teraz nie piszę i nie mrugneła Ci długimi xD 

 

Właśnie o takie rady mi chodziło. Zjebałem po całości, dobra lekcja czego nie robić. Dzięki Calltoaction. 

Link to comment
Share on other sites

Jest niewykluczone, że ona zaś się odezwie, żeby zbadać grunt, albo się okażę, że po prostu z tamtym gościem nie wyszło. Pamietaj, że jego obraz masz wygenerowany przez nią, więc tam dużo rzeczy możę się nie zgadzać, być nie prawdą, albo naciągnietą prawdą.

 

Jeżeli wróci do Ciebie(raczej jestem pewny, że tak) to wiesz co robić. Ja osobiście polecałbym w takim wypadku przekabliborować sytuację i jej opowiedzieć historie o pewnej dziewczynie, która zawraca Ci w głowie, albo o dziewczynach, bogatym życiu itd. Masz pewniaka, że ona oszaleje i będzie chodzić po ścianach próbując odkryć co w tobie jest takiego co widzą one, a nie ona. To trochę takie ABC switchowania przyjaciółki na kochankę/dziewczynę do związku

Link to comment
Share on other sites

Wystarczy trochę poczytać o związkach przemocowych, bo zdaje się takie ta panna powiela wzorce. Ciągła walka o potwierdzanie własnej wartości. Dlatego było was dwóch. Ty dałeś jej na początku kopniaka, no to tamten miał dać pierścień brylantowy i uklęknąć przed królewną, oddając jej zasłużony hołd. Odcinanie od całego świata od przeszłości i od rodziny. Tu już była jazda z była dziewczyną. Jest tego sporo w necie możesz poczytać, jak wyssie z ciebie całą energię i odetnie od całego świata.    

Link to comment
Share on other sites

W dniu 24.03.2024 o 01:36, Etnad napisał(a):

Nie jestem w stanie sobie tego wytłumaczy. 

A mnie by było szkoda czasu dawać atencje jakiejś ex zajętej rurze. No możesz pościemniać jak piszą wyżej Bracia i stuknąć byłą, ale jak Ty stukniesz i Tobie ktoś później możesz stuknąć. Ja bym się odciął i nie tracił energii na tą samą rurę dwa razy. 

Link to comment
Share on other sites

Nie rozumiem jednego. Jak mogłeś całować się z nią i leżeć w łóżku i tego nie wykorzystać ile ty chłopie masz lat ?

Typiara bada grunt chwaliłeś się jej to ona tobie też że obciąga i dobrze gotuje swojemu facetowi ( patrz co straciłeś ) zrobi jej dziecko założy rodzinę i będą żyli długo i szczęśliwe. Znajdź nową dupeczke bo tamten pociąg odjechał.

 

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Przede wszystkim witamy ciebie na naszym forum, tutaj znajdziesz pomoc, wsparcie, rozwiązania swoich problemów,

ale także wiedzę i informacje na nurtujące cię pytania.

 

Bardzo dobrze, że trafiłeś w to miejsce bo zostaną tobie otworzone szeroko oczy i dowiesz się co to jest kobieta,

jak działa, czego chce i jaką ma naturę.

 

Po przeczytaniu twojego posta stwierdzam, że jak na razie jesteś na początku swojej drogi z kobietami, tak naprawdę

nic o nich nie wiesz tyle tylko co rodzina, społeczeństwo, propaganda medialna, kościół, matrix Ci wmówił.

 

Oszukiwano ciebie od najmłodszych lat i wszystko to co przyjąłeś to stek kłamstw, bzdur i bredni, które rzekomo miały Ci pomóc😏

 

Prawda jest niestety brutalna mianowicie kobieta nie kocha mężczyzny tylko to co ten mężczyzna może dać, zapewnić, załatwić, zorganizować.

Mężczyzna dla kobiety to zasób/narzędzie do osiągnięcia jej prywatnych celów. Dziwnym trafem gdy mężczyzna osłabnie jak choroba czy utrata

pracy kobieta zmienia gałąź bo nie czuje stabilizacji i bezpieczeństwa.

 

W zdrowiu i chorobie w bogactwie czy biedzie jak to na ślubnym kobiercu sobie świergolą😆🤦‍♂️

To wszystko nieprawda bo kobieta kocha siłę pod każdym względem a słabością gardzi, nie szanuje.

 

Chłoń wiedzę, bądź otwarty na to czego się dowiesz i sprawdzaj w życiu.

Prześledź dokładnie dział świeżakownia bo twoja historia jest kalką innych, którzy przed tobą z takimi problemami sie borykali.

Zaopatrz się w książki Louann Brizendine "Mózg kobiety", Dawid Buss "Ewolucja pożądania" a przede wszystkim w "Kobietopedia"

autorstwa naszego dobroczyńcy i przyjaciela Marka właściciela również tego forum, które znajdziesz na stronie samczeruno.pl/sklep/

 

Szkoda czasu na zastanawianie się i kminienie jak zachowywała się, co powiedziała, co zrobiła kobieta w poszczególnych sytuacjach.

Ona nie była szczerze zainteresowana tobą, byłeś jedną z wielu opcji bo nie wiem czy wiesz kobiety obstawiają kilka koni na raz.

 

Kobiety zawsze na orbicie mają kilku absztyfikantów, testują, sprawdzają, robią gierki, jazdy a na końcu wybierają tego co się im nie poddaje

, ma wywalone na to co ona mówi, robi i jest gotowy odejść do innej jak będzie się źle zachowywała.

 

Miej godność, zasady, stawiaj granice kobietom, których nie mogą przekraczać, trzymaj ramę by kobieta za tobą podążała bo to ty masz być

w relacji liderem a nie petentem, który o wszystko pyta czy się prosi.

 

Na początek myślę, że podstawowe info jakie Ci wyłożyłem wystarczy byś zaczął zgłębiać informacje na temat kobiet, relacji, związków,

tej całej gry.

 

Na koniec pamiętaj - stawiaj siebie na pierwszym miejscu, nie czcij kobiet jak bożka, nie winduj na piedestał, nie gloryfikuj.

Natomiast wymagaj od kobiet bo masz do tego prawo.

 

Miłego korzystania z forum🙂

  

 

Tutaj taki bonus.

Marek zainspirowany twoim tematem nagrał audycje.

 

 

  • Like 6
  • Thanks 2
Link to comment
Share on other sites

  • Iceman84PL changed the title to Czasami nie warto odpisywać
W dniu 24.03.2024 o 01:36, Etnad napisał(a):

Drodzy Bracia. Chciałbym zrozumieć o co jej chodziło.
1. Dlaczego przeciągała rozmowę? 
2. Jaki miała cel ?

Taki sam jak Ty piszący z nią ;)

Link to comment
Share on other sites

36 minut temu, Iceman84PL napisał(a):

 

Prawda jest niestety brutalna mianowicie kobieta nie kocha mężczyzny tylko to co ten mężczyzna może dać, zapewnić, załatwić, zorganizować.

Mężczyzna dla kobiety to zasób/narzędzie do osiągnięcia jej prywatnych celów. Dziwnym trafem gdy mężczyzna osłabnie jak choroba czy utrata

pracy kobieta zmienia gałąź bo nie czuje stabilizacji i bezpieczeństwa.

 

Święta prawda, ja teraz jestem po wypadku dochodzę do siebie i wypisz wymaluj, moja mówi że kocha ale obserwować trzeba

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

O co jej chodziło. Nie wiem. Z was dwóch to Ty masz nie równo pod sufitem. 
 

 

Jak chce się pisać z byłymi to trzeba być na odpowiednim poziomie Ci jeszcze daleko.  

  • Like 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

42 minuty temu, Iceman84PL napisał(a):

Przede wszystkim witamy ciebie na naszym forum, tutaj znajdziesz pomoc, wsparcie, rozwiązania swoich problemów,

ale także wiedze i informacje na nurtujące ciebie pytania.

 

Bardzo dobrze, że trafiłeś w to miejsce bo zostaną tobie otworzone szeroko oczy i dowiesz się co to jest kobieta,

jak działa, czego chce i jaką ma naturę.

 

Po przeczytaniu twojego posta stwierdzam, że jak na razie jesteś na początku swojej drogi z kobietami, tak naprawdę

nic o nich nie wiesz tyle tylko co rodzina, społeczeństwo, propaganda medialna, kościół, matrix Ci wmówił.

 

Oszukiwano ciebie od najmłodszych lat i wszystko to co przyjąłeś to stek kłamstw, bzdur i bredni, które rzekomo miały Ci pomóc😏

 

Prawda jest niestety brutalna mianowicie kobieta nie kocha mężczyzny tylko to co ten mężczyzna może dać, zapewnić, załatwić, zorganizować.

Mężczyzna dla kobiety to zasób/narzędzie do osiągnięcia jej prywatnych celów. Dziwnym trafem gdy mężczyzna osłabnie jak choroba czy utrata

pracy kobieta zmienia gałąź bo nie czuje stabilizacji i bezpieczeństwa.

 

W zdrowiu i chorobie w bogactwie czy biedzie jak to na ślubnym kobiercu sobie świergolą😆🤦‍♂️

To wszystko nieprawda bo kobieta kocha siłę pod każdym względem a słabością gardzi, nie szanuje.

 

Chłoń wiedzę, bądź otwarty na to czego się dowiesz i sprawdzaj w życiu.

Prześledź dokładnie dział świeżakownia bo twoja historia jest kalka innych, którzy przed tobą z takimi problemami sie borykali.

Zaopatrz się w książki Louann Brizendine "Mózg kobiety", Dawid Buss "Ewolucja pożądania" a przede wszystkim w "Kobietopedia"

autorstwa naszego dobroczyńcy i przyjaciela Marka właściciela również tego forum, które znajdziesz na stronie samczeruno.pl/sklep/

 

Szkoda czasu na zastanawianie się i kminienie jak zachowywała się, co powiedziała, co zrobiła kobieta w poszczególnych sytuacjach.

Ona nie była szczerze zainteresowana tobą, byłeś jedną z wielu opcji bo nie wiem czy wiesz kobiety obstawiają kilka koni na raz.

 

Kobiety zawsze na orbicie mają kilku absztyfikantów, testują, sprawdzają, robią gierki, jazdy a na końcu wybierają tego co nie poddaje się

jej, ma wywalone co ona mówi, robi i jest gotowy odejść do innej jak będzie się źle zachowywała.

 

Miej godność, zasady, stawiaj granice kobietom, których nie mogą przekraczać, trzymaj ramę by kobieta za tobą podążała bo to ty masz być

w relacji liderem a nie petentem, który o wszystko pyta czy się prosi.

 

Na początek myślę, że podstawowe info jakie Ci wyłożyłem wystarczy byś zaczął zgłębiać informacje na temat kobiet, relacji, związków, tej całej

gry związkowej.

 

Na koniec pamiętaj stawiaj siebie na pierwszym miejscu, nie czcij kobiet jak bożka, nie stawiaj na piedestał, nie gloryfikuj.

Natomiast wymagaj od kobiet bo masz do tego prawo.

 

Miłego korzystania z forum🙂

  

 

Tutaj taki bonus.

Marek zainspirowany twoim tematem nagrał audycje.

 

 

Standardowe do porzygu. 

Jak moja była dowiedziała się, że zacząłem miewać stany depresyjne i wleciały prochy + kończyła mi się umowa w pracy bez chęci jej przedłużenia to usłyszałem klasyczne "nie czuję się bezpiecznie, ostatnio przestaliśmy się dogadywać". Sęk w tym, że miesiąc wcześniej padały z jej ust wywody miłosne w moja stronę i teksty, że nie wyobraża sobie żebyśmy nie byli do końca żywota razem. 

No i cyk, szybkie zerwanie z jej strony bez żadnych wyrzutów sumienia i dwa tygodnie później lata z nowym panem na mieście. No, ale akurat wtedy magicznym sposobem moje stany depresyjne zniknęły - ona była ich powodem. 

 

  • Like 6
Link to comment
Share on other sites

Jakoś przebrnąłem przez twój festiwal kukoldzctwa.  

 

Napisze krótko byłeś jej zabawką, króliczkiem do testów. Teraz masz być zazdrosny i wkurwiony ( co zresztą osiągnęła )  zarówno jak jej chłopak :))  bo ona pisze do innego. 

To jest zaburzona laska która bawi się emocjami a ty z nią piszesz 5 dni nie mając nic z tego i jeszcze jej machasz gdzieś na ulicy mając złudną nadzieje że nagle będziecie razem.

 

Serio chcesz mieć taką dziewczyne pierdolniętą laske co będąc w związku bajeruje z innymi typami? 

Link to comment
Share on other sites

Wiem że może boleć ale po co to rozkminiasz? 

Przecież powinieneś dziękować Bogu, losowi i wszystkim świętym że tak to się skończyło, czyli tylko odbiło się emocjonalnie. 

Używki odstaw, one tylko pogłębiają problem. 

A na baby lej wszystkie 😂 ja leje na każdą jedna tak samo i jestem przeszczęśliwym człowiekiem, a jestem w tak zwanym "związku". 

Babsko to tylko dodatek, można zmieniać jak rękawiczki. Są w życiu ważniejsze rzeczy od pi*zdy, np. pasja albo biznes.

Kiedyś to zrozumiesz, jak poczujesz wewnętrzne wyjebane na wszelakiej maści damy :)

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, smerf napisał(a):

Serio chcesz mieć taką dziewczyne pierdolniętą laske co będąc w związku bajeruje z innymi typami? 

Chciałbym, aby ktoś mi to wytłumaczył czemu dwaj Panowie wiedząc o sobie i o tej całej dramie dawno się nie zawinęli? 

Link to comment
Share on other sites

Teraz, ManOfGod napisał(a):

Chciałbym, aby ktoś mi to wytłumaczył czemu dwaj Panowie wiedząc o sobie i o tej całej dramie dawno się nie zawinęli? 

Bo do tanga trzeba dwojga, albo trojga takich samych łbów...

Link to comment
Share on other sites

W dniu 24.03.2024 o 01:36, Etnad napisał(a):

postaram się streścić jak najbardziej mogę. 

Dawniej był ARJ i ZIP.

JEDNA z wielu.

Powtarzalna.

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, ManOfGod napisał(a):

Chciałbym, aby ktoś mi to wytłumaczył czemu dwaj Panowie wiedząc o sobie i o tej całej dramie dawno się nie zawinęli? 

 

Jej chłopak myśli przynajmniej mam dupę i sex, a orbiter myśli że będzie miał chociaż seks z tego :) 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Jak chce z kimś pogadać to opuszczam mieszkanie opłacane przez niemieckiego podatnika, idę do Kiosk am Ecke i kupuje flache i paczkę fajek. Za pieniądze niemieckiego podatnika oczywiście. 

Sąsiad już czeka z zagrychą i zapojką. Też na koszt podatnika.

 

Gdy jesteś Tamponem Emocjonalnym to rozmowa idzie na twoj koszt. 

 

Ty płacisz, kto inny używa.

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, WsiunzSuchej napisał(a):

Nie rozumiem jednego. Jak mogłeś całować się z nią i leżeć w łóżku i tego nie wykorzystać ile ty chłopie masz lat ?

Typiara bada grunt chwaliłeś się jej to ona tobie też że obciąga i dobrze gotuje swojemu facetowi ( patrz co straciłeś ) zrobi jej dziecko założy rodzinę i będą żyli długo i szczęśliwe. Znajdź nową dupeczke bo tamten pociąg odjechał.

 

Dała mi jasny komunikat, gdy przeszedłem do działania, że sex odpada. Miałem wtedy 26lat. 

Luz, nie mam zamiaru gonić za pociągiem. 

8 godzin temu, Scorsky napisał(a):

 

Święta prawda, ja teraz jestem po wypadku dochodzę do siebie i wypisz wymaluj, moja mówi że kocha ale obserwować trzeba

Życzę szybkiego powrotu do zdrowia. :)  Trzymaj się ! 

Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.