Jump to content

Recommended Posts

Post Gentleman

 

"Kobieta z dziećmi? Po przejściach? To taka sama Partnerka jak każda inna.

Często nawet dużo wrażliwsza i bardziej uczuciowa.......

 

Jeśli kiedykolwiek spotkasz taką KOBIETĘ na swojej drodze - chłoń, ucz się jak

najwięcej i doceniaj, że chce z Tobą spędzać czas. Kochaj, szanuj, wspieraj.

 

I po prostu bądź obok. Nie musisz się bać jej bagażu emocjonalnego - podejdź i

pomóż jej go nieść. Odwdzięczy się nieograniczoną miłością, ciepłem i niespotykaną

wręcz lojalnością (...)"

 

Komentarze:

 

Pani XXX

"Mężczyźni mają dziś problem żeby związać się z kobietą bez dzieci, a co dopiero

kobietą z dziećmi. Jakie bajki na noc odpowiadacie."

 

Pan YYY (2/10)

 

"Może jesteś w błędzie. Po pierwsze nie mierz wszystkich jedną miarą... A po drugie są jeszcze faceci,

którzy są w związku z kobietą, która ma dzieci. I przy okazji ja jestem od ponad roku z partnerką, która ma 3 dzieci :) "

 

 

Zostałem storpedowany, bo napisałem :

 

"YYY , robisz za bankomat. Powodzenia."

 

Pani ZZZ

" Przecież będąc z nią trzeba wspierać i dzieci, to oczywiste, normalne że się kupuje wszystko dla nich

i do domu, opłaca rachunki, jest odpowiedzialny, ona ma z nim poczucie bezpieczeństwa, on nie myśli o kasie, nie robi za bankomat,

przykre co mu napisałeś, nie mierz go może swoją miarą"

 

Pani AAA

" Nie wiem gdzie u ciebie leżą granice, ale właśnie ja przekroczyłeś. Czy tobie ktoś do portfela zagląda i cię rozlicza?

Widocznie musisz mieć leniwą partnerkę, która nie potrafi zarobić sama na siebie i ciągnie o ciebie, ale to twój problem to nie problem innych.

Nie mierz innych swoją miarą, bez względu ile dzieci mają, martw się o swoje bo widzę, że trochę ich masz" 

 

(AAA zlustrowała moje konto, mam syna i parę foto z jego kumplami i koleżankami)

 

BIAŁORYCERZ

 

" Pokazałeś swoje dno. Co wiesz o związku YYY że pierdolisz takie denne teksty??

A może to ty jesteś bankomatem dla swojej tylko nie wiesz ??"

 

"YYY nie dyskutuj z takimi bo tylko na to czekają. Dla mnie taki jak on to dno... oceniać ludzi po wpisie."

 

Może nie mam racji i też nie oceniam faceta. Niech sobie bierze kobietę nawet z piątką dzieci,

nie moja sprawa.

Wiem, że wbiłem kij w mrowisko, pisząc mu, że robi za bankomat.

Ale panie jak widać wyżej od razu bronią swoich interesów, a

białorycerstwo nie zginie.

 

Pozdrawiam Was Bracia.

 

  • Like 3
  • Haha 15
Link to post
Share on other sites
  • Replies 58
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Gdyby nie ci biali rycerze, to te kobiety umarłyby razem ze swoimi "bombelkami" z głodu. Takie one silne i niezależne, za cudzą, czytaj miasia-bankomata, kasę. Świata nie zbawisz, chyba nie liczyłeś,

Post Gentleman   "Kobieta z dziećmi? Po przejściach? To taka sama Partnerka jak każda inna. Często nawet dużo wrażliwsza i bardziej uczuciowa.......   Jeśli kiedykolwiek spotk

A może koleś lubi dzieci, a nie lubi seksu? Wtedy win-win   Z drugiej strony, co się chłopu dziwić. Pani pewnie omotała go tak, że skacze ze szczęścia. Znajomy rycerz tłumaczył to w tej spo

Nie można było się innych komentarzy spodziewać. 

 

Jeśli facet mówi, że łożenie na trójkę cudzych dzieci jemu pasuje i jest zadowolony to nie warto dyskutować. 

 

Kobiety jak to kobiety - one uważają, że jak nie akceptujesz jej trójki dzieci to nie jesteś dojrzałym mężczyzną. Ba, w ogóle nie jesteś mężczyzną. Bronią swoich interesów jak lwice. W końcu ona swoje geny już powieliła - teraz trzeba frajera do utrzymania i pomocy.

 

 

  • Like 4
  • Thanks 1
  • Haha 3
Link to post
Share on other sites

Zachowanie kobiet jest w pełni zrozumiałe. Wybrały wg własnego uznania, najlepszych do spłodzenia dzieci, teraz szukają najlepszych do ich utrzymania.

Jeśli dany facet rozumie jaka funkcja została mu powierzona i się z ta funkcją świadomie zgadza, to ok. Ale wielu za chwile będzie biegać po forach, że nie ma seksu, że pani go ciśnie i nie szanuje jako życiowego partnera. To niech się stuknie w głowę i nad sobą zastanowi.. 

  • Like 10
  • Sad 1
Link to post
Share on other sites

Wcale takie artykuły mnie nie dziwią. Spermiarstwo sięga zenitu. Znam nawet dość ostrego gościa, co jak powiedziałem mu, że chowanie cudzych dzieci to bohaterstwo ( oczywiście żartując i uśmiechając się) stwierdził, że ,,no bo jest". Honor umarł całkowicie. Jeszcze trójka cudzych dzieci...jprdl. Ciekawe co ten gościu w komentarzach, bialorycerz sobie myśli, że ktoś mu za swoją ,, bohaterską" postawę podziękuję 😂 Zwłaszcza partnerka za parę lat. Mam sąsiada dzbana, który 2 razy rozwodził się, ma 1 bachora, trochę schorowany, na którego płaci alimenty i kupuje mu leki i inne rzeczy. Mówił, że hajtał się nie będzie, ale wziął samotną mamusie z wypizdowa z 2 dzieci. On się buduję i zapierdala rzecz jasna. Lat ponad 40. Wiecie co, u niektórych program blue pill jest tak silny, że tłumaczenie im takich oczywistości, to jak walenie głową w mur, bezskuteczne

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, RealLife napisał:

Jeśli facet mówi, że łożenie na trójkę cudzych dzieci jemu pasuje i jest zadowolony to nie warto dyskutować. 

Warto dyskutować a przynajmniej przedstawić rozsądny punkt widzenia.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Maximus napisał:

Pan YYY (2/10)

 

"Może jesteś w błędzie. Po pierwsze nie mierz wszystkich jedną miarą... A po drugie są jeszcze faceci,

którzy są w związku z kobietą, która ma dzieci. I przy okazji ja jestem od ponad roku z partnerką, która ma 3 dzieci :) "

 

A może koleś lubi dzieci, a nie lubi seksu? Wtedy win-win :D

 

Z drugiej strony, co się chłopu dziwić. Pani pewnie omotała go tak, że skacze ze szczęścia. Znajomy rycerz tłumaczył to w tej sposób, że biorąc samotną matkę nie musisz się bawić w randki, oświadczyny, ślub, ciążę bo od razu masz rodzinę.

  • Like 2
  • Haha 11
  • Sad 1
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, RealLife napisał:

 Ba, w ogóle nie jesteś mężczyzną. Bronią swoich interesów jak lwice. W końcu ona swoje geny już powieliła - teraz trzeba frajera do utrzymania i pomocy.

 

 

Kobiece wpędzenie w poczucie winy. Dojrzały mężczyzna nie złapie się na te gadki natomiast biały rycerz(dojrzały mężczyzna w odczuciu kobiety dla jej korzyści) Lyknie coś takiego jak pelikan.

  • Like 4
Link to post
Share on other sites

Ee tam lepszy patenty już mają. Ostatnio do mnie pisała taka 22 lata ja 30:p także coś w tym jest ale... No właśnie zaczęły się podpytywania jak to z dziećmi itp coś zacząłem podejrzewać ale mówię zostawię sobie dla eksperymentu. Wystrzeliłem, że często jest dziecko z gościem który w dłuższej perspektywie nie rokuje a później się szuka kogoś kto utrzyma cyrk. Jak to wyszło od razu dostałem wiadomość na stronę a4. Oceniam ludzi a ona była zakochana itp później zaczął ja bić itp. Wiedząc, że jakie mam podejście do sm stwierdziła, że nie może ze mną rozmawiać bo się nie nadaje 😛 pewnie w sensie, że nie nadaje na tego co będzie utrzymywał spermę jakiegoś patola. Nie widziała kim jest ? No dajcie spokój. Uśmiech na usta i lecimy dalej. Co ma powiedzieć gość, który tego nie wie? Juz lepiej wyznawać zasady blackpilla niż żyć na standardowym programie, który nam wpojono od dzieciaka. A jakieś tam uświadamianie na siłe dajcie spokój z tym to nic nie da. Było sporo tematów jak ktoś chciał kogoś nawracać. Z reszta dla niektórych związek z atrakcyjną kobietą to tylko pozostaje samotna mama. Każdy ma swoje życie i tyle.

  • Like 9
Link to post
Share on other sites

Gdyby nie ci biali rycerze, to te kobiety umarłyby razem ze swoimi "bombelkami" z głodu. Takie one silne i niezależne, za cudzą, czytaj miasia-bankomata, kasę. Świata nie zbawisz, chyba nie liczyłeś, że gdzieś w matriksie za taki tekst zostaniesz poklapany po plecach. Jeżeli ktoś chce tak żyć i co gorsza nie widzi w tym żadnego problemu, to jego sprawa. 

 

Następnym razem gdy będziesz chciał w takiej dyskusji włożyć kij w mrowisko, w dodatku z przytupem, to obok napisania, że gość robi za bankomat, zapytaj może czy już próbował ingerować w wychowanie nieswojego dziecka skoro łoży na niego i na jego matkę kasę i czy usłyszał, że ma się nie wtrącać bo to nie jego dziecko i czy jest przygotowany na to, że jak dziecko podrośnie i zaczną się prawdziwie duże problemy, usłyszy od owego dziecka, które przez lata utrzymywał i starał mu się zapewnić wszystko co najlepsze, żeby spierdalał, bo nie jest ojcem.

  • Like 24
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites

Samotność... ohhhh od jakiegoś czasu uważam ją za największą kurwę jaka może spotkać mężczyznę.

 

Czysta socjologia, zakompleksiony pan który pewnie przez lata w małżeństwie był tłamszony przez swoją lubą nagle spotyka anioła z herubinkiem czy dwójką który go usidla komplementami, że jaki to on nie wspaniały, dobry, kochany. Myślicie, że dużo potrzeba żeby taki chłop wpadł w sidła, a zanim się obejrzy ma numerki na czole, numer pin na powiekach, ale żyje w jebanej bańce i więcej mu nie potrzeba.

 

 

 

  • Like 4
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, RealLife napisał:

Nie można było się innych komentarzy spodziewać. 

 

Jeśli facet mówi, że łożenie na trójkę cudzych dzieci jemu pasuje i jest zadowolony to nie warto dyskutować. 

 

Kobiety jak to kobiety - one uważają, że jak nie akceptujesz jej trójki dzieci to nie jesteś dojrzałym mężczyzną. Ba, w ogóle nie jesteś mężczyzną. Bronią swoich interesów jak lwice. W końcu ona swoje geny już powieliła - teraz trzeba frajera do utrzymania i pomocy.

 

 

Brutalne ale prawdziwe. 

One mają wytlumaczenie na wszystko.. 

I wszystkim zawsze nas obciążają. 

 

Przebieg? 

Misiu, jakie to ma znaczenie? Teraz jesteśmy my! Przeszłość nie ma znaczenia. 

 

Dzieci innego? 

No nie wyszło.. ale my możemy być szczęśliwi, żyć długo i szczęśliwie z gromadką moich i może twoich bombelków.. sielanka do końca naszych dni.

 

 

  • Like 1
  • Sad 1
Link to post
Share on other sites

Kiedyś myślałem nad tym, czy dobrze bym zrobił, gdybym 'nawracał' białorycerzy z najbliższego otoczenia na mężczyzn. Doszedłem do wniosku, że skoro ja tej choroby się pozbyłem to i oni mogą - samemu.

 

A wszelkie stronki na fb odnoszące się do relacji damsko-męskich to zbiornik z szambem, masa toksycznych pań i stulejarzy. 

 

Pociągnąć za spłuczkę i więcej do środka nie zaglądać.

  • Like 1
  • Haha 2
Link to post
Share on other sites

O ile w pełni zgadzam się z założeniem, że inwestowanie w cudze (dzieci, samochody, mieszkania, biznesy, niepotrzebne skreślić) 

jest równie mądre jak palenie w kominku 100 dolarowymi banknotami i w ostatecznym rozrachunku przyniesie identyczny efekt,

o tyle nie mogę zgodzić się z twierdzeniem, że tak to wymyśliła matka natura, one już to mają w genach i wszystkie są takie same. 

 

Jak wiemy, istnieją trzy rodzaje prawdy. Cała prawda, moja prawda oraz gówno prawda i do tej ostatniej kategorii należy zaliczyć 

pseudonaukowe wywody mające dowodzić, że kobiety ogólnie są zepsute i pod ich atrakcyjną powłoką zawsze jest tylko zgnilizna. 

Otóż nie zawsze i nie tylko, jednak wszystko zależy od tego, kto czego szuka i co znajduje, bo to czego szukasz ciebie znajdzie.

 

Miałem przyjemność, czasami wątpliwą, czasami mniej, poznać tyle kobiet w życiu, że połowy imion dziś już nawet nie pamiętam

i oczywiście że były wśród nich takie, które szukały przede wszystkim wygody, komfortu i bezwysiłkowego życia na krzywy ryj.

 

Były takie, które z różnych powodów, na skutek różnych okoliczności, znalazły się w takiej dupie, że szukały przede wszystkim 

ogarniętego chłopa, który je choć trochę odciąży w domowych obowiązkach, bo ich doba też ma 24 godziny, a roboty w pizdę.

 

Były takie, które na skutek innych okoliczności zostały bez dachu nad głową, koczowały z dzieciakiem u rodziców albo u siostry,

jedna mieszkała z dziećmi w mieszkaniu swojej teściowej, która wygoniła stamtąd własnego syna skurwiela i złamanego chuja,

a jej powiedziała, że może mieszkać dopóki czegoś nie znajdzie, ale pod warunkiem, że tego gnoja jej syna nie wpuści do środka.

I nie, żadna tam patologia, adwokacka rodzina, tyle że synalek się trafił jebnięty i coś mu się pomieszało w główce...

 

Były różne i przeróżne, ale były też i takie, które swoje sprawy miały poukładane i dopięte na tip top, zarabiały konkretne hajsy, 

dzieciaki były już odchowane i same mogły się zajmować sobą, a pani szukała jedynie miłego i sympatycznego towarzystwa

z opcją na związek w przyszłości, wspólne zamieszkanie u niej, bo pani posiada dom rodzinny i go nie zostawi ani nie sprzeda.

 

W życiu jest różnie i ludzi też spotyka się różnych, nie zawsze związek z madką oznacza jebanie do utraty tchu na cudze bachory.

 

 

  • Like 9
Link to post
Share on other sites

Mam znajomą (dalszą, żeby nie było) , którą znam od 11 lat. Ma 13 letnie dziecko i sama 36lat. Przez te wszystkie lata była sama, owszem związki były ale kilkumiesięczne. Zapewne panowie albo nie wiedzieli o dziecku albo tyle zajmowało im stwierdzenie, że laska ma strasznie ciężki charakter (fochy, kapryśna, księżniczkowata).

 

Od pół roku jest w związku z gościem młodszym od niej o 2 lata. Wyniosła się do niego z córką swoją , bo mieszkały u jej rodziców do tej pory. Po miesiącu córka wróciła do dziadków, bo jej się tam nudziło (inne miasto, brak koleżanek, małe mieszkanie).

 

Teraz sytuacja wygląda do tego stopnia patologicznie, że dziadkowie mieszkają z wnuczką, a córeczka mieszka u fagasa i pewnie urabia go dupą co noc, coraz bardziej, by się tylko nie rozmyślił.

Jest tak wjebana w sprawę, że zaczęła z nim morsować nawet (on morsuje od ładnych paru lat, ona amatorka). Byle tylko sam nie jeździł na morsowanie, bo tam duża lasek. Mówiła mi to, stąd wiem.

 

Na moje pytanie czemu dziecko nie jest z nią, odpowiada, że tak długo jak jest zdalna nauka to raz jest tu, raz tam i krąży między domami.

 

 

 

Obserwuję sytuację z boku i jestem ciekawy kiedy gościu przejrzy na oczy, bo z tego miejsca serdecznie mu współczuję. A do rodziców tej panny najchetniej bym napisał anonim, że wręcz umozliwają kurestwo i pomagają w tym. Żeby było jeszcze śmieszniej to jej tatuś jest w radzie parafialnej, a w kościele chodzi z taca.

 

Mówię wam, cyrk to mało powiedziane. Do tego stopnia samotne matki potrafią wypaczyć całe swoje otoczenie, by osiągnąć cel.

14 minut temu, cst9191 napisał:

Kiedyś myślałem nad tym, czy dobrze bym zrobił, gdybym 'nawracał' białorycerzy z najbliższego otoczenia na mężczyzn. Doszedłem do wniosku, że skoro ja tej choroby się pozbyłem to i oni mogą - samemu.

 

A wszelkie stronki na fb odnoszące się do relacji damsko-męskich to zbiornik z szambem, masa toksycznych pań i stulejarzy. 

 

Pociągnąć za spłuczkę i więcej do środka nie zaglądać.

Trafny wniosek. Niestety z własnego doświadczenia wiem, że nic tak nie uczy jak życie. Mi też wiele osób, wiele rad (dobrych jak się okazało) dawało i nie przyjąłem ich. Potem załowałem.

Dziś już wiem, gdzie leży barykada i jej nie przekroczę. Coś jak wsadzanie palca do wrzątku.

45 minut temu, horseman napisał:

 

A może koleś lubi dzieci, a nie lubi seksu? Wtedy win-win :D

 

Z drugiej strony, co się chłopu dziwić. Pani pewnie omotała go tak, że skacze ze szczęścia. Znajomy rycerz tłumaczył to w tej sposób, że biorąc samotną matkę nie musisz się bawić w randki, oświadczyny, ślub, ciążę bo od razu masz rodzinę.

 

Tyle, że nie swoją. To coś jak auto w leasingu. Jeździsz nim, płacisz co miesiąc ale w dowodzie wbity leasing, a nie ty.

Zawsze wolałem mieć wszystko własne, tyczy się to też dziecka.

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

W ostatniej fazie przed mgtow spotykałem się z samotnymi matkami (wyłącznie) i nigdy nie wydałem na dzieciaka. Raczej sporo pieniędzy poszło na alkohol. Jedna panienka sama mnie rozbierała i prosiła, żebym przyszedł do łóżka, więc to może wciągnąć. Niestety okres promocyjny dość krótki, bo akurat Pani szybko zapytała, co z nami dalej będzie, że ona tak dalej nie może (czytaj ruchać się po kątach) 😆 Wcześniej miałem jeszcze historię z dzieciatą Panią, która imprezowała od czwartku do niedzieli, a bombelka zostawiała z mamusiom. Kumpel mnie z nią zapoznał i od razu zaczęła się kleić. Myślę sobie kurwa, ale mam branie, coś tutaj jest nie tak. Pogadałem z ziomkiem, który nakręcił spotkanie i mówię mu, że wiem na czym stoję z kobietami, ale rzadko mi się zdarza, jeżeli w ogóle miłość do mnie od pierwszego wejrzenia, więc mów, co jest grane. Jebany od razu zdradził sekret z bombelkiem 😆 Odpuściłem sobie na tamten moment, bo mnie ten kumpel wkurwił zdradziecką postawą, a Panienka szybko przeskoczyła na kutasa mojego innego kumpla 😆 Waliła się z nim przez miesiąc, dzień w dzień i puścił ją z torbami, bo miał ode mnie info o bombelku. Mówiłem mu pamiętaj, tylko ruchanie, nie przywiązanie. Zrozumiał 😆 Niektórzy kolesie ogarniają, inni zupełnie nie rozumieją, co jest grane. Takiej samotnej matki z dzieckiem nie można żałować, bo ona miała tylu chłopów, że to nie do pojęcia umysłem dla przeciętnego kolesia. Od dyskoteki do dyskoteki nowy koleś. Poznałem masę parszywych kobiet fajnych z wyglądu, ale to taka pustka i syf, że głowa od samego myślenia mnie bolała. Absolutnie wszystkie miały coś za uszami, więc nie warto żałować 😆

 

Co do tematu to dobrze napisałeś i jednocześnie nie, bo nie wiesz, co za koleś. Panienki zawsze wpędzają w poczucie winy, bo tylko to potrafią. To jest jedyna strategia kobiet. Odbita 1:1 okazuje się też przy okazji idealnym rozwiązaniem na większość problemów. Wystarczyło napisać, co z ciebie za kobieta, która nie potrafi utrzymać własnych dzieci, tylko szuka nieznajomych, często ześwirowanych kolesi, którym nie wyszło z innymi kobietami? Dlaczego Pani naraża na niebezpieczeństwo własne dzieci? 😆 Ja w taki sposób rozmawiam z kobietami od dawna i zawsze mordy zamykają.

  • Like 9
  • Thanks 3
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
35 minut temu, cst9191 napisał:

Kiedyś myślałem nad tym, czy dobrze bym zrobił, gdybym 'nawracał' białorycerzy z najbliższego otoczenia na mężczyzn. Doszedłem do wniosku, że skoro ja tej choroby się pozbyłem to i oni mogą - samemu.

Trzeba nawracać, ale nie na siłę.

Paradoksalnie, to rosnące zepsucie sprawia, że więcej mężczyzn dostrzeże problem :D

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Strasznie wkurwiają mnie te lizodupy liczący na damską publikę i piszący pod nie te przekłamane teksty. Rzygam.

 

Samotne madki to samotne madki, samotne matki są tylko w przypadku śmierci, lub odejścia ojca dziecka - nie mniej jednak te pierwsze nie nadają się do związków, ponieważ nie potrafiły go utrzymać.

Kiedy jedna z takich madek z którą byłem wiele lat jeszcze zanim miała dziecko z innym chciała dziecka ze mną - nie zgodziłem się bo to był dla mnie kosmos... po latach jestem w stanie to zrozumieć, ale zostawiła go dla mnie, po to by następnie zostawić mnie :).

 

Najciekawsze jest to, że kiedy ją zapytałem czy mogłaby być ze mną gdybym to ja miał dziecko z inną - odpowiedziała że nie.

 

Nie oszukujmy się, w przypadku adoptowanych dzieci, dzieci z domów dziecka, dzieci z innych związków itd... istnieje naturalny mechanizm wyparcia nie swoich genów - to jest naturalne wśród zwierząt-ssaków. Nie masz praw i nie masz pewności że to dziecko cię kiedyś zaakceptuje - tym bardziej jak jego madka jest toksyczna.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Krugerrand napisał:

Gdyby nie ci biali rycerze, to te kobiety umarłyby razem ze swoimi "bombelkami" z głodu. Takie one silne i niezależne, za cudzą, czytaj miasia-bankomata, kasę. Świata nie zbawisz, chyba nie liczyłeś, że gdzieś w matriksie za taki tekst zostaniesz poklapany po plecach. Jeżeli ktoś chce tak żyć i co gorsza nie widzi w tym żadnego problemu, to jego sprawa. 

I to jest w tym wszystkim irytujące, laska znajdzie sobie jakiegoś frajera i ma powiedzmy za free: ciuchy, kosmetyki, żarcie, opłaty, samochodzik. Większość facetów sama zapierdala na swoje potrzeby ( w tym ja). Koleś wyrwany z matrixa już nie liczy na mistyczną pomoc kobiety w sprawach życiowych. To śmieszny żart. Jest bardzo, bardzo mało kobiet całkowicie niezależnych, ale każda i tak uważa, że taka jest. Domy mają pokupowane od misiów, albo wspólnie kupione, dzieciaki wyposażone głównie przez forsę męża. I potem słychać krzyki: Na wszystko sama zapracowałam! Jasne. Większość kobiet nawet świetnie zarabiających ( powyżej średniej krajowej) i tak dorobiły się majątków dzięki misiaczkom. Taka laska nie byłaby w stanie wyżywić dzieciaka, kupić mieszkania utrzymywać siebie i bachora bez wsparcia socjalnego, zwłaszcza, że kobiety z wyższych sfer mają wysokie standardy życia ( mają do tego prawo, nie neguję tego w żaden sposób). 

  • Like 4
Link to post
Share on other sites

Białorycerstwo to pomiot starych "dobrych" czasów gdy kobieta nie mogła studiować ani pracować a syn samotnej matki niemal na pewno był kurwim synem. 

Białorycerstwo to tradycja, element kultury. 

Kobieta jako matka dzieci jest gloryfikowana kulturowo i ekonomicznie. 

Brak niej i dzieci niejako sprawia że dorobek życia niknie. Wszak w razie braku spadkobierców, majątek trafia do państwa. 

Przez setki lat to właśnie potomstwo się liczyło, zaś stara panna i syn bez żony w wieku 30+ spędzał sen z powiek. 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
32 minutes ago, Libertyn said:

Białorycerstwo to pomiot starych "dobrych" czasów gdy kobieta nie mogła studiować ani pracować a syn samotnej matki niemal na pewno był kurwim synem. 

Białorycerstwo to tradycja, element kultury. 

Bzdura.

Nie jest to zadna tradycja/kultura, cokolwiek by to znaczylo.

Bez ciaglej pompy medialno-politycznej wkladajacej do glow mezczyzn obecne standardy takie zjawisko prawodopodobnie w ogole by nie istnialo.

Te "setki lat" wychowania mezczyzn sa tyle warte, ze... daj mi miesiac lub dwa do kontroli nad mainstreamem, to zobaczysz cuda jakie sie nie snily filozofom... 

 

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
44 minuty temu, Libertyn napisał:

Białorycerstwo to pomiot starych "dobrych" czasów gdy kobieta nie mogła studiować ani pracować

I Karol, nie nie Marks tylko Darwin, nie ma z tym nic wspólnego. 🙄

Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, MarkoBe napisał:

Na wszystko sama zapracowałam! Jasne. Większość kobiet nawet świetnie zarabiających ( powyżej średniej krajowej) i tak dorobiły się majątków dzięki misiaczkom.

 

Dodam do Twojej wyliczanki bardzo ważny czynnik jakim jest rozwód na drodze do osiągnięcia bardzo wysokiego statusu materialnego. Świeży przykład z przed dwóch lat to Pani Mackenzie, jeszcze do niedawna, Bezos, która w wyniku rozwodu z właścicielem Amazona stała się trzecią najbogatszą kobietą na świecie. Dodatkowo firma Amazon ze względu na rozwód będzie corocznie wypłacać jej dywidendę czego wcześniej nie robiła wobec nikogo inwestując nadwyżki finansowe w rozwój.

 

https://www.money.pl/gielda/jeff-bezos-rozwiodl-sie-z-zona-ta-stala-sie-trzecia-najbogatsza-kobieta-swiata-6367026112817281a.html

 

Co ciekawe według tego artykułu, panie wyprzedzające pod względem majątku ową dziewoję dorobiły się majątku poprzez nie pracę, a dziedziczenie:

 

Cytat

Na świecie w wielkości majątku wyprzedzają ją tylko dwie kobiety. Jest to Francuzka Francoise Bettencourt Meyers z odziedziczonym majątkiem o wartości 53 mld dol. (L'Oreal) oraz Alice Walton, jedyna córka założyciela Walmarta, Sama Waltona (45 mld dol.).

 

Oczywiście w artykule przejawia się temat przewodni białorycerstwa. Poprzez social media do Pani Mackenzie Bezos uderzają rycerzyki z propozycjami matrymonialnymi.

Edited by Krugerrand
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
28 minut temu, eknm2005 napisał:
Godzinę temu, Libertyn napisał:

Białorycerstwo to pomiot starych "dobrych" czasów gdy kobieta nie mogła studiować ani pracować a syn samotnej matki niemal na pewno był kurwim synem. 

Białorycerstwo to tradycja, element kultury. 

Bzdura.

Nie jest to zadna tradycja/kultura, cokolwiek by to znaczylo.

Bez ciaglej pompy medialno-politycznej wkladajacej do glow mezczyzn obecne standardy takie zjawisko prawodopodobnie w ogole by nie istnialo.

Te "setki lat" wychowania mezczyzn sa tyle warte, ze... daj mi miesiac lub dwa do kontroli nad mainstreamem, to zobaczysz cuda jakie sie nie snily filozofom... 


A to nie jest tak, że obydwoje macie rację ? 
Kiedyś białorycerstwo było elementem kultury, ale równocześnie więcej Pań zasługiwało na szacunek.
Teraz media kreują na siłę białorycerski matrix i mało która Pani zasługuje na szacunek.
Więc media wykorzystały zakorzenioną już we wszystkich tradycję, przeinaczyły ją na swoje potrzeby i tak to się kręci.


 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Kobiety pilnują swoich interesów nie ważne jest dla nich czas, energia, zdrowie mężczyzny tylko pieniądze, zapewnienie bytu, bezpieczeństwa

jej i potomstwu. Jak ktoś próbuje przedstawić prawdę o naturze kobiet ma przypisywane łatki i jest atakowany. Zawsze byli, są i będą biali rycerze, spermiarze, którzy za dostanie się do ciasteczka zrobią wszystko. O godności czy honorze nie ma co mówić bo tacy "mężczyźni" go nie mają. @Maximus Wbijanie kija w mrowisko gdzie jest masa kobiet i kukoldow nie jest dobrym pomysłem

i tak tych ludzi do niczego nie przekonasz. Jak chcesz podejmować takie tematy to tylko tu wśród swoich. 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.