Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
MichaelLevitt

Dziewczyny kolegów, a seks z nimi

Polecane posty

44 minuty temu, AdamPogadam napisał:

Ale teraz zrób coś, żeby je udupić :)

w sumie jak te Panie tak ochoczo dały dupki to zapewne nie był ich pierwszy raz ;) ich faceci musieli być ostro waleni po rogach, swoją drogą, to forum jest myślę po to, by nie być takim jak to H5 ujął "meskim klonem karynek"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Coś obrzydliwego, ogólnie odechciewa mi się związków poznając prawdę na ich temat z forum, TEGO forum.

Co do propozycji dziewcząt o powtórkę, albo musiałeś być dobry, albo zapomniały włączyć nagrywania Twoich przyszłych taśm grozy.

 

  • Like 4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Impreza. Ty jeden i jak napisałeś 11 lasek. Skoro tak to wszystkie jedenaście lasek się znają, są koleżankami więc praktycznie wszystko a nawet więcej wiedzą o sobie nawzajem. W takim układzie jak autor postu słusznie zauważył miały jakiś cel zapraszając Cię na babską imprezę. Lądujesz  z trzema w łóżku, co robi pozostałe 8? Acha.... poszły już sobie zostawiając Ciebie i trzy koleżanki już po alko?

 

Matematyka tutaj mi się nie zgadza. Jaki miały cel w tym wszystkim (zapraszając Cię tam) te wszystkie 11? ....... No może już za stary jestem.

 

I Ty myślisz, że to się nie wyda?  :D .... jeśli to prawda.

Edytowano przez SennaRot
  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Po rozłożeniu akcji na czynniki pierwsze też wychodzi mi, że ściema ale przyjmuje domniemanie prawdziwości. Zwłaszcza jak chodzi o młodzież 19 - 21 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@SennaRot 

 

Sytuacja wyglądała następująco: 

To wszystko się wydarzyło pod koniec imprezy, porobiły się wtedy  "tak jakby" małe grupki. 

 

Dosyć długo nie było dwóch dziewczyn, Jak wiadomo były to dwie kobiety moich kumpli. 

Koleżanka która mnie zaprosiła, szepnęła mi na ucho żeby poszedł za nią. A wtedy procenty zaczęły działać. 

Po wejściu do pokoju zrozumiałem, że będzie coś się działo. Te dwie dziewczyny zaczęły mnie wypytywać o to jakie mam plany na przyszłość, pytały też o moje hobby i takie życiowe tematy.

Odpowiedź dostały z dozą ironii i sarkazmu, bo na początku imprezy zostałem przefilowany przez nie, i nie widziałem sensu odpowiadać na te same pytania drugi raz w tak ciekawy sposób w jaki to zrobiłem na początku spotkania. 

 

Kiedy skończyłem opowiadać, to moja koleżanka przysunęła się do mnie i zaczęła mnie całować po szyj, a ja tylko na to czekałem, dlatego przeszedłem do akcji... całego akt nie będę opisywał.

Te dwie dziewczyny zaczęły mocno podkręcać atmosferę, i ochoczo patrzyły się na nas. Kiedy byłem już nagi wraz ze swoją koleżanką, one powiedziały do mnie.

 

-No to patrz teraz.

 

No i ja w szoku, też zaczęły się rozbierać.

Umówmy się, po alko moja koleżanka wydawała się Hot, ale one to już kosmos poza moją orbitą. Chciały mnie związać, ale ja im na to nie dałem zgody, jedna z dziewczyn mojego kolegi intensywnie mnie nakłaniała do tego, a ja "nie chętnie" zapytałem.

 

Czy mam wyjść ?

 

Poczuły się mocno oburzone. Mimo wszystko,  seks odbyła się po mojemu, to ja byłem reżyserem. Każda wykonywała jakąś funkcję podczas seksu.

Seks łącznie z grą wstępną trwał około 40min. 

Po zakończeniu aktu, trochę poleżeliśmy obok siebie, a następnie się ubraliśmy i dołączyliśmy do reszty. Dziewczyny zareagowały normalnie, spytały czy wszystko w porządku i co robiliśmy tam tak długo.

Koleżanka odpowiedziała, że uprawialiśmy miłość (oczywiście one to zrozumiały, jako bym to robił tylko z nią), a tamte dwie oglądały nas w akcji.

Ja nie zareagowałem,po prostu byłem w ekstazie, i chciałem jak najszybciej opuścić to zgrupowanie.

Najbrzydsza laska kiedy usłyszała o seksie, to klepnęła mnie w tyłek. Po około kwadransie postanowiłem wrócić do domu.

 

  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

1. Cały wpis to ściema, z jakich względów? Nie wiem. Daję na to 91%.

 

2. Jeśli wpis jest prawdą, jako szef forum jestem w niezręcznej sytuacji. Z jednej strony uważam rżnięcie kobiet swych znajomych/przyjaciół za coś absolutnie złego, z drugiej na forum istnieje wolność wypowiedzi. I nie wiem jak zareagować. Zerżnięciem lasek kolegów się brzydzę, ale jeśli zareaguję agresywnie, to nikt nigdy już tu tego ze strachu przed banem i ostracyzmem się nie wpisze z takimi przygodami. A forum ma być miejscem dla wszystkich, nawet dla takich zwierząt, co nie uszanują dziewczyny znajomego.

 

Więc milczę nie pasywnie, a z potrzeby dyplomatycznej aktywnie.

 

Ale powiem tak. Wiadomo że parę mężatek się nakłuło, ale nigdy nie widziałem ani nie znałem ich mężów. Gdybym któregoś chociażby zobaczył na fejsie, zrezygnowałbym. Były sytuacje, że widziałem mężczyzn w realu, których Panie chciały mi oddać swe łono - rezygnowałem. 

 

Nie jestem święty, ale jakieś zasady myślę że mam. Autor tego postu albo zmyśla, albo nie ma zasad. Jak z jakimś koleżką się spotykam, dopuszczam go do swojego kręgu znajomych, albo z nim czasem się napiję, nie zerżnę mu dziewczyny/żony choćby jajca mi spuchły jak dynie. Bo nie. Bo w życiu jest coś ważniejszego, niż upust spermy. W dziewczynę/żonę kolegi/znajomego nie trysnę. Bo nie. Bo nie jestem dziadem, i stać mnie na taxi i prostytutkę.

 

Bo nie jestem szmatą. Bo wiem że za wszystko co uczynię zapłacę. Bo bym się wstydził i czuł jak kurwa. Bo wiem że Bóg patrzy na mnie, i ocenia mnie po tym, jak się zachowałem, i chcę być w jego oczach w miarę prawilny, na ile się da. Bo wie że gdy umrę albo spadnie na mnie nieszczęście, swojej PRAWDY schwycę się jak tratwy ratunkowej.

 

Tak więc nie wypowiem się. Bo nie.

  • Like 22
  • Dzięki 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@MichaelLevitt 

 

Niby śledzisz forum, coś tam czytasz, a dajesz się bezlitośnie wykorzystywać babom do ich gierek w imię cipki. Zrobiłeś coś dokładnie odwrotnego do tego co tu promujemy. Czyli nie umiesz wyłączyć myślenia chujem. Czy każda laska na imprezie była zajęta? Mało wolnych pań?

 

Ruchanie jest spoko, ale na własnych zasadach, nie srając przy okazji gównem spierdolenia dookoła. Właśnie spierdoliłeś sytuacje 7 osobom. Żeby poruchac. Warto?

 

Moim zdaniem nie zasługujesz na ten awatar.

  • Like 4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zaprawdę powiadam Wam, oto magia cipki: zostajesz wydymany po całości choć przekonany jesteś że to ty dymasz.

 

Czy są to tylko Twoje rojenia czy prawda to najprawdziwsza (nie wiem co gorsze) to albo idziesz na terapię albo do kumpli ze słowami - "zachowałem się względem was jak ostatnia, złamana kanalia, nie zasługuję na waszą znajomość ani na cień zaufania, macie prawo mi pluć pod nogi mijając na ulicy".

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Byłem świadomy tego, że zostanę skrytykowany. Słusznie.

Dziwi mnie jedno, każdy się skupił na krytyce,i na podważaniu prawdziwości tego tematu.

Czego w sumie się nie dziwię, bo akcja z z rodem American Pie.

Dlatego nie od razu po całym zajściu nie dodawałem tematu, musiałem to przemyśleć.

Zamiast propozycji, co one mogą kombinować, Czego się strzec, lub na co uważać, To nie, dostałem tylko lincz. 

 

@Drizzt

Oczywiście, ale postaw się na moim miejscu. 

Ja jestem z tych, którzy przez lata pracowali na swoją atrakcyjność. Co innego jak zawsze miałeś dostęp do gorących lasek, masz wtedy inne podejście do tematu.

Jak zaczynałem pracować nad sobą, to jedyne laski które mogłem mieć to takie 4/10, a że wybrzydzam, to po prostu wtedy nie byłem aktywny.

Z biegiem czasu moja atrakcyjność wzrosła, i "odblokowałem" dostęp do Pań 5/10. I co jakiś czas był progres, i wzrastała ta moja wartość na rynku seksualnym. 

Cenie sobie ciężko pracę. A to może moja podświadomość chciała mi zrobić prezent, i się zgodziłem ?

Ja mam zasady. To one złamały zasady, decydując się na seks ze mną. Powyżej jest opisana ta cała sytuacja, akcja bardzo szybko się rozwinęła .

 

@Rnext Dałeś popis.

Można mnie nie lubić za to co zrobiłem, rozumiem.

Jednak nie wierzę w tą nienawiść, skoro laski  lubią rozkładać nogi, to lepiej jak zrobiłyby to ze mną niżeli z jakimś innym pajacem.

Nie zdziwiłbym się, gdyby już to zrobiły. 

A tak poza tym, i tak są już spalone, bo Czy nie zrobiłbym tego, Czy zrobił, to PRZYNAJMNIEJ JA, nie chciałbym być z taką laską. 

 

 

Edytowano przez MichaelLevitt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@MichaelLevitt 

 

Przez większość czasu miałem dostęp tylko do jednej gorącej laski, z która byłem 7 lat. Dopiero od 3 jestem wolnym strzelcem i korzystam z innych. Nie mam SMV pozwalającego na bzykanie panien 10/10 czy 9/10.

 

Ale dla mnie to jest krótka piłka, jak wiem, ze laska ma stałego partnera to niech spierdlala. Nie chce się przyczyniać do spierdolenia świata. Jasne, że zrobi ją ktoś inny. Ale mi nic do tego, jestem świadomą istotą i mam wybór. Jest tego tyle, że równie dobrze znajdę sobie wolną.

 

To że dupa rozkłada nogi to jej call. Czy sprawdzisz to już zależy od Ciebie. Wiec nie pisz, że to one są zjebane, bo Ty ostatecznie dokonałeś decyzji.

  • Like 5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To jak ze słodyczami - wiesz że tort przed tobą, ale decyzja jest też twoja co zrobisz. Oferujący tort też popełnia błąd, jak i ten co się na tort nabrał.

Edytowano przez AdamPogadam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@MichaelLevitt odjebałeś kumplom jedno z najgorszych świństw jakie można i bezczelnie racjonalizujesz i zrzucasz winę na kobiety. Wiesz kto zawinił? One (bo nikt ich tutaj nie wybiela) i Ty! Samice, bo postanowiły dać Ci dupy (w jakim celu cholera wie, może po prostu chciały upokorzyć swoich mężczyzn albo podbić sobie ego... albo wykorzystać Cię w chorej gierce, w której to Ty, poniesiesz konsekwencje, a one wyjdą bez szwanku), a Ty, bo podjąłeś decyzję, aby je przepukać pomimo świadomości, że to dziewczyny Twoich kumpli.

 

Najgorsze jest to, że wszystko zrobiłeś świadomie i z premedytacją, a teraz niczym nowoczesna i wyzwolona loszka, zrzucasz winę a to na kobiety, a to na alkohol, a najlepiej to na cały świat. Mało tego, zgrywasz wielkiego bohatera, jak by to był powód do dumy, że wyruchałeś dziewczyny swoich kumpli i jesteś wielce zdziwiony, że nikt Cię nie chce poklepać po pleckach. Przykro mi ale to, co zrobiłeś, to kawał że tak kolokwialnie rzeknę niezłego skurwysyństwa, które nie przystoi mężczyźnie z zasadami... których jak widać nie masz.

Edytowano przez HORACIOU5
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
35 minut temu, Drizzt napisał:

Wiec nie pisz, że to one są zjebane

Nic takiego nie pisałem, pisałem o złamaniu przez nie zasad. To tak jakby obywatel został pozbawiony obywatelstwa (wiem, w świetle prawa nie można być bez obywatelstwa. To tylko przykład) bezpaństwowiec, nie jest broniony przez żadne Państwo. 

Jeśli wiążesz się z kim, obowiązują Cię zasady, m.in bez zgody partnera, nie możesz mieć stosunku z innym/ną partnerem/ką.  

38 minut temu, Chrumkacz napisał:

Kurde a co, spodziewałeś się poklasku xD Sorry nie ta Brać ;)

 

Wielokrotnie pisałem, że przyjmuję krytykę do siebie i rozumiem wasze zażenowanie moim zachowanie. Mimo tego miałem ochoczą nadzieję, na jakąś pomoc, Czy też próbę rozwiązania tej zagadki/gierki w której teraz biorę udział. 

 

@HORACIOU5 Kiedy stawiam się na ich miejscu i myślę o tym co ja bym zrobił, gdyby usłyszał Coś takiego co mam im do powiedzenia.

Wykurzyłbym się.

Aczkolwiek, to kobietę bym obwiniał, bo to ona nie trzymała zasad. Gniew przełożyłbym na partnerkę"byłą" a nie na kolegę, który skorzystał z sytuacji w której został jeszcze wykorzystany. 

 

Pamiętajcie, ja nawet nie próbowałem świrować w żaden sposób do tych dziewczyn. Ja po prostu nie zaprzeczyłem w momencie kiedy zaczęły się rozbierać.

Chyba nie można uznać za zdradę tego, że dziewczyny moich kolegów oglądały mój seks z koleżanką, prawda? 

No akurat one się dołączyły, a już byłem nabuzowany testosteronem. A podkreślam, one były jeszcze lepsze od tej koleżanki .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jedna z niewielu sytuacji gdy zgadzam się z @HORACIOU5, nie wiem czy dla kogokolwiek coś znaczy :P Tak czy siak, sytuacja jest socjologicznie ciekawa i jestem ciekaw jak się rozwinie, ktoś dał Ci radę by je zdemaskować przy drugiej "randce", ale wygląda na to, że jest za późno. Z drugiej strony, odgrywać po tym wszystkim teatrzyk pt. "one mnei zmusiły, zobaczcie znowu to robią" to mega obciach, ale jak ktoś podchodzi do życia na zasadzie "życie to teatr a ludzie to aktorzy", to czemu nie, w swój perwersyjny sposób to nawet zabawne. Nie wiem(y) co to wszystko może oznaczać, masz +10 do pewności siebie, -10 do honoru, one +10 do spierdolenia i wzrasta poziom zagrożenia - nie wiemy jak to się rozwinie.

Na koneic co do prawdziwości tej historii - mi osobiście wydaje się nieprawdopodobna, jakbyś był modelem to ejszcze, ale tak to powątpiewam, niemniej życie pisze i bardziej zaskakujące scenariusze, więc czemu nie. A może jesteś jednym z tych cichych mitycznych trolli co ujawniają się z dziwnymi historiami po 300+ postach, mi ejszcze paru brakuje, poczekaj, też się ujawnię ;D

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@MichaelLevitt nie interesuje mnie Twoja dalsza loszkologiczna racjonalizacja. Znowu zrzucasz winę na kobietę a Ty co, mózgu nie masz, tylko steruje Tobą penis? Myśleć nie umiesz? A tak, zapomniałem, Ty nie masz zasad, więc nie rozumiesz o czym ja w ogóle piszę. Wiesz co ja bym zrobił na miejscu jednego z tych gości? Wyjebał i Ciebie i ją ze swojego życia, a oprócz tego w swoim najbliższym otoczeniu dał bym znać, jakie z niej i z Ciebie ziółko po to, żeby nikt się więcej na Tobie i na niej nie przejechał, bo nie chciał bym, żebyś wydymał też jakiegoś innego mojego kumpla. Wtedy przynajmniej inni by już wcześniej wiedzieli, że nie można ani jej ani Tobie zaufać.

 

I to było tyle ode mnie, bo dalej mi się już nie chce z Tobą gadać. Albo coś do Ciebie dotrze, albo nie. Po trzech stronach tego wątku i Twojego kobiecego racjonalizowania sprawy niestety obstawiam drugą opcję, bo Ty taki biedny i pokrzywdzony przez kobietki... no bo przecież Ty taki niewinny tylko nasrałeś na zaufanie kumpli. Zgrywaj bohatera dalej i wmawiaj sobie, że Ty nic złego nie zrobiłeś, może pewnego pięknego dnia uda Ci się przekonać podświadomość i swoje własne sumienie, że tak faktycznie było, bo przecież grunt to samookłamywanie siebie i uważanie za bohatera, który obnażył samice no nie?

Edytowano przez HORACIOU5
  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

HORACIOU5 - Zdaję sobie z tego sprawę, że już nie chcesz uczestniczyć w tym wątku, dlatego już Cię nie oznaczam.

Choć muszę odpowiedzieć, bo może kiedyś omyłkowo wejdziesz na ten temat i ponownie będziesz chciał się wyżyć na mnie.

 

Ja już wielokrotnie mówiłem w postach, o świadomości swojego błędu, był to błąd spowodowany błędem tych kobiet .

Ignorujesz totalnie to co ja piszę, i chcesz tylko podnieść swoje ego, bo przecież jesteś moderatorem forum.

Lubię Cię i szanuję za to co robisz dla naszego forum, z pewnością jesteś bardziej inteligentniejszy ode mnie, i tu nie ma co się spierać.

Zobligowany jestem jednak do skrytykowania twojego stanowiska, nie próbujesz postawić się w mojej sytuacji. 

Zobacz, koleżanka podbiła moje testosteron rozbierając się i świntuszyć, kiedy już byliśmy nadzy (oby dwie dziewczyny moich kumpli, mocno nas nakręcały) ona zaczęły też się rozbierać.

Nie wiedziałem co się dzieje, testo podskoczyło jeszcze bardziej jednocześnie będąc rekordowo podniecony,  w moim całym życiu. No umówmy się, kto by nie był ? 

Moje pytanie brzmi, Czy posądziłbyś swoją kobietę o zdradę, gdyby tylko przyglądała się twojemu kumplowi podczas stosunku? 

 

@Samiec92

Jesteś pierwszą osobą, która na prawdę czuje w jakiej jestem sytuacji. Dałbym Ci  "Lubię to" ale już dzienny limit wykorzystałem. 

Trochę się boję  ciąży, a gumka wyrzuciłem do kosza.... no i to zachowanie nie było godne BS. Już ktoś opowiadał takie historie, jak to dziewczyny próbowały się takim nasieniem zapłodnić. 

 

Edytowano przez MichaelLevitt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No cóż, lubię zgłębiać różne perspektywy bo z innych perspektyw się człowiek uczy, zbyt długo zamykałem się w swojej. Inteligencja jest bezużyteczna jak nie masz dużej ilości danych by nimi operować, to jak z wrzuceniem dobrego procka do starego laptopa (nie jestem dobry w tych technologicznych porównaniach :D ).

Odebrałeś przyjemną nawet lekcję życia tam w tej sypialni, po napisaniu tego tutaj już wiesz, że prawdopodobnie dobrze nie zrobiłeś, a jakieś zasady w życiu lepiej (a na pewno bezpieczniej) jednak mieć, tak samo z tą gumką - zjeb***. Przeżyłes ciekawe doświadczenie, doświadczenie, które powinno Cię utwierdzić w przekonaniu, że powinieneś pracować dalej nad samooceną i samokontrolą. Mogą przyjść z tego jakieś nieprzyjemne konsekwencje a mogą nie, czekam na dalszy bieg zdarzeń. Pomyśl sobie jednak - bo tłumaczysz nam, że one Cię nakręciły, że jaja puchły i "stało się" - pomyś, jakim czempionem byłbyś gdybyś w kulminacyjnym momencie (jakikolwiek by on nie był, ważne by erekcję było widać przez spodnie) wyszedł, grzecznie żegnając się z Paniami mówiąc, że "zostawiłeś włączone żelazko".

Czyż to nie byłoby piękne? :D

EDIT: Tak co do gumki to jeśli się zlałeś w jakąś panienkę to może całą ta szopka była by jedna z nich zaciążyła by jej chłopaka wjebać albo coś tym stylu. Może być nieciekawie jeśli "się stało".

Edytowano przez Samiec92

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
44 minuty temu, MichaelLevitt napisał:

Choć muszę odpowiedzieć, bo może kiedyś omyłkowo wejdziesz na ten temat i ponownie będziesz chciał się wyżyć na mnie.

 

Kolejna loszkologika tym razem polegająca na zrobieniu z siebie ofiary, bo "krytykujom mnje za to co zrobiłem i nie poklepali mnie po pleckach no". Jeżeli wytykanie Ci błędu oraz tego, że zjebałeś, co notorycznie usprawiedliwiasz i racjonalizujesz uważasz za wyżywanie się, to masz znacznie więcej pracy nad sobą, niż Ci się wydaje.

 

44 minuty temu, MichaelLevitt napisał:

Ignorujesz totalnie to co ja piszę, i chcesz tylko podnieść swoje ego, bo przecież jesteś moderatorem forum.

 

Ego to sobie Ty chciałeś podnieść poprzez przelecenia kobiet kumpli, a potem pochwalnie się jaki z Ciebie bohater.

 

44 minuty temu, MichaelLevitt napisał:

Zobligowany jestem jednak do skrytykowania twojego stanowiska, nie próbujesz postawić się w mojej sytuacji. 

 

Ty jakoś misiu kolorowy nie próbowałeś się postawić w sytuacji swoich kumpli, jak by się czuli Twoi znajomi, gdyby się dowiedzieli, że facet, którego darzyli zaufaniem, wyruchał ich kobiety. Poza tym przykro mi, ale nie chciał bym się postawić w Twojej sytuacji, bo czuł bym się paskudnie i po tym co odwaliłeś nie mógł bym spojrzeć w lustro.

 

44 minuty temu, MichaelLevitt napisał:

Nie wiedziałem co się dzieje, testo podskoczyło jeszcze bardziej jednocześnie będąc rekordowo podniecony,  w moim całym życiu. No umówmy się, kto by nie był ? 

 

Kolejna wymówka i odnoszenie się do ogółu, byle tylko usprawiedliwić i zracjonalizować siebie. Nic nowego.

 

44 minuty temu, MichaelLevitt napisał:

Moje pytanie brzmi, Czy posądziłbyś swoją kobietę o zdradę, gdyby tylko przyglądała się twojemu kumplowi podczas stosunku? 

 

Jaki to ma związek z tematem, skoro to Ty przepukałeś panienki kumpli i myślisz, że jest to powód do dumy? Odwracasz kota ogonem i próbujesz przenieść ciężar rozmowy na inny tor, żeby oddalić problem od siebie.

 

Zamiast zgrywać pokrzywdzonego przez kobiety i podłych mężczyzn krytykujących to, co zrobiłeś, to zacznij pracować nad sobą. Tyle ode mnie a co z tą radą zrobisz, zależy tylko od Ciebie.

Edytowano przez HORACIOU5
  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, HORACIOU5 napisał:

Ty jakoś misiu kolorowy nie próbowałeś się postawić w sytuacji swoich kumpli

Już pisałem misiu kolorowy, że wolałbym żeby to zrobił mój kumpel niż jakiś inny nie znany mi koleś.

I zdecydowanie wolał bym, żeby mi od razu o tym powiedział. Musze im o tym powiedzieć, ale oni bardziej widzą to w ten sposób co ty @HORACIOU5 .

A to nie klaruje się zbyt kolorowo dla mnie, bo mogę dostać w zęby. Czarne betki będą po osiedlu śmigały, bo to oni z tej kategorii ludzi.

Na pewno już takich sytuacji nie będę miał w życiu, ale nawet jeżeli coś takiego miałobym ponownie miejsce, to chyba podziękuję. Zważywszy na konsekwencje oraz przebiegłość samic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kilkanaście lasek, jeden bohater zaproszony na babski wieczór i zaciągnięty przez kilka lasek do łóżka ... nieziemski seks - cała historia jakby wzięta z taniego opowiadania erotycznego.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu, bezprym napisał:

Kiedyś w jakiejś książce przeczytałem ;-) "...kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamień...". Też mi się zdarzyło raz być nielojalnym, ale była nauczka. Czas swoje robi.

 

Mi się bardziej podoba: "Kto jest bez grzechu, w tego pierwszy rzucę kamieniem."

 

Co do tematu, dałeś się wykorzystać laskom i tyle. One już wiedzą w co grają, a Ty się teraz martw. Co do większych układów mi się nigdy, ani nikomu kogo znam takie coś się nie przydarzyło więc dlatego podejrzewam, że to jakaś gierka (zakładam, że autora wątku nie ponosi fantazja).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Normalny Może podświadomie wiedziały, że będę się chciał gdzieś na forum podzielić wrażeniami.

Skumały czaczę, że nikt mi w tę bajkę nie uwierzy. Całkiem możliwe, że jest to część gry.

W sumie, jak dzisiaj chłopakom powiem o całym zajściu, to na pewno będą myśleli że ich wkręcam.

 

@Piter_1982 Dla chłopaka który tylko może pomarzyć o laskach 9-10/10, samo stanie obok takiej laski wzbudza w nim niesamowite emocje. 

Tak im się wydaję, że łatwo jest się kontrolować w takich sytuacjach, ja nie potrafię. Może faktycznie horacjusz miał rację i muszę popracować na tym.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

  • Podobna zawartość

    • Przez Kilian
      Dzień Dobry, 
      z racji kończącego się lata, Tomasz Wasilewski napisał dziś na twiterze że dziś ostatni dzień gorącej pogody, zamierzam moją pannę zabrać gdzieś w plener. Czy są to faceci z Opola? Możecie polecić jakieś fajne miejsce? Pozdrawiam.
    • Przez SzatanKrieger
      Witajcie.
       
      Sytuacja z przed chwili...
       
      Mój sąsiad miał nie raz problemy za sprzedaż narkotyków - wiecie, policja i te sprawy.
      Jego syn poszedł w jego ślady, ponoć sprzedawał narkotyki nawet już w szkole (nie wiem czy już z tym skończył i nie wiem czy to prawda)
      Nie trudno zgadnąć, że kobiety uwielbiają bad boy, przecież oni są tacy męscy i świetni
      Piękna młoda dziewczyna dała się porwać no i poszła w tango z bad boyem. Kiedyś dziwiłem się, że on taki średniak a taką ładną dziewczynę wyrwał.
       
      Co tu dużo mówić - młoda dziewczyna jest zaginiona, nie odzywa się od ponad doby, rodzicie się pytali mojej mamy czy nie mamy czasem numeru do sąsiada. Matka z ojcem i siostrami jeżdżą w te i we wte, krzyczą wyzywają no ale niestety nikogo u moich sąsiadów akurat nie ma. Jest to bardzo dziwne, bo zawsze ktoś tam był o tej godzinie.
      Biedni rodzicie jeżdżą nerwowi i szukają wszędzie młodej dziewczyny, współczuję im  
       
      Tak się zastanawiam czy coś się jej stało, na przykład dziewczyna kitę odwaliła, jest w szpitalu, leży w rowie, została już zgwałcona w między czasie, czy sprzedana na części.
      Sąsiad pewno ma długi i miał kontakty z bandziorami więc wszystkiego bym się mógł spodziewać.
       
      A wy jak obstawiacie, stawi się jutro dziewczyna na pierwszy dzień w szkole ?  
      Żyje czy udusiła się wymiotami po narkotykach ? 🙂 
       
      Przestrzegam rodziców, byście zawracali uwagę z kim się wasze dzieci zadają. Historia zna nie jeden przypadek gdzie dziewczyna umarła bo brała narkotyki, nie bądźcie ślepi z kim wasze dzieci spędzają czas.
       
      Pozdrawiam.
       
    • Przez SzatanKrieger
      Samotne matki szukają seksu. Jakie są plusy łóżkowej przyjaźni?
      Współczesne samotne matki pracują, uczą się, prowadzą satysfakcjonujące życie towarzyskie. Skupiają się nie tylko na dzieciach, ale i na sobie – mają pasje, zainteresowania. To piękne zadbane kobiety, a nie zahukane matki – Polki. Czy czegoś może im brakować?
        1. Przyczyny samotnego macierzyństwa
      Czy samotnym matkom brakuje mężczyzny? Wiele z nich nie chce wchodzić w kolejny związek. Niektóre są po traumatycznych doświadczeniach. Relacje kończyły z poważnych powodów. Partnerzy zmagali się z nałogami, uzależnieniami behawioralnymi, zaburzeniami emocjonalnymi, notorycznie zdradzali. Niektóre dziewczyny zostały porzucone, czasem z dnia na dzień. Część przyznaje, że ojcowie dzieci nie kontaktują się z nimi od lat, nie płacą alimentów. Niektórzy mężczyźni stosowali przemoc lub nawet stosują do dzisiaj, zastraszając i awanturując się przy jakimkolwiek kontakcie. Walka w sądzie o majątek lub prawa opieki nad dziećmi czasem trwa całe lata, obnażając najgorsze oblicza pozwanych.
      2. Matki wolą zostać same
      Po złych doświadczeniach, wiele kobiet nie chce się już wiązać z mężczyzną. Boją się, że ktoś znowu okaże się wilkiem w owczej skórze. Martwią się, że ktoś może skrzywdzić je lub dzieci. Nie chcą mieszać dzieciom w głowie i sercu. Najmłodsi i tak często borykają się z problemami emocjonalnymiwskutek rozstania rodziców, wymagają współpracy z terapeutą, psychologiem.
      Wiele kobiet jest już przyzwyczajona do życia w pojedynkę. Na co dzień ze wszystkim sobie radzą, pracują, mają pieniądze, mieszkania. Nie wyobrażają sobie znowu dopasowywać się do kogoś, dzielić codzienne życie z innym człowiekiem.
      Z tych powodów wiele samotnych matek nie jest już zainteresowana życiem w związku.
      Przyznają jednak, że często doskwierają im niezaspokojone potrzeby seksualne.
      Dlatego wiele kobiet szuka kochanka, ”przyjaciela z korzyściami”.
      Zobacz też: Domy samotnej matki
      3. Kobiety szukają niezobowiązującego seksu
      Czasy się zmieniły i dziś już nikogo nie zniesmacza, że kobieta mówi otwarcie o swoich potrzebach seksualnych. Dziewczyny w grupach dla samotnych matek wymieniają adresy portali, na których można poznawać mężczyzn do niezobowiązującego seksu, podpowiadają sobie nawzajem, gdzie na żywo można spotkać interesującego mężczyznę do spotkań.
      - Kochanek to substytut chłopaka, męża, partnera. Wybór go jest równie trudny i czasochłonny co ”normalnego” partnera - często kryteria są te same. Ale taka forma znajomości ma więcej plusów niż zwykły związek - mówi 30-letnia Magdalena.
      Zobacz też: Prawa samotnej matki
      4. Plusy nieformalnych znajomości
      Magda: - Wie, że zawsze może być wymieniony, więc się stara. Nie ma presji, ciśnienia i zobowiązań, które są stresujące. Z kochankiem nie ma o co się pokłócić, bo każdy ma swoje życie.
      Agata zgadza się z koleżanką: - Kochanka nie trzeba prosić 20 razy, żeby w czymś pomógł w domu, zazwyczaj wystarczy tylko wspomnieć o problemie, a on chce się wykazać. To najwygodniejsza forma związku, pełna miło spędzonego czasu, szacunku i fajnego seksu, a to wszystko jest bez presji.
      Iza: - Mialam kiedyś związek bez zobowiazań i było to zaje...e! Seks perfect, kino, piwo, pizza, spacer itp. bez zobowiązań!
      Monika nie szuka związku, ale mówi, że chce mieć kogoś, z kim może spędzić czas, pogadać, "a jeśli przy tym jest dobrym kochankiem jest idealnie", przyznaje.
      Zobacz też: Macierzyństwo bez Photoshopa
      5. Wyższość kochanka nad związkiem
      Agnieszka podkreśla, że dotychczasowe doświadczenia zniechęciły ją do związku:
      - Dużo przeżyłam, dużo widziałam i moja walizka jest... moja... Nie mam ochoty nią nikogo obciążać, nie mam też ochoty przyjmować na klatę czyjejś.
      Dziewczyny czują się szczęśliwe i kompletne bez mężczyzny, w obecnym życiu nie mają miejsca na stały związek: - Jestem w takim wieku, że wiem, czego chcę i znam swoją wartość i swoje priorytety. Nie mam ochoty zmieniać swojego życia ani swoich przyzwyczajeń, hobby, przyjaciół, odruchów, schematów itp. Nie mam ochoty iść na kompromisy tylko dlatego, żeby ktoś chciał ze mną być. Nie potrzebuję tego. Nie mam potrzeby czuć się "czyjaś". Nie chcę dzielić z kimś życia pod jednym dachem. Nie chcę starć i gierek. Nie chcę słuchać słów krytyki, która prędzej czy później się pojawi. Nie chcę ryzykować uczuć i poczucia bezpieczeństwa mojego dziecka. Nic nie jest tego warte. A już nie mam najmniejszej ochoty, żeby ktokolwiek ingerował w sposób wychowaniamojego dziecka.
      Dorota jest realistką: - Niestety prawdopodobieństwo znalezienia osoby do związku, która by mnie nie wkurzała i akceptowała mnie i moje wartości jest na tyle niskie, że nie śmiałabym o tym marzyć. Ale też nie mam potrzeby o tym marzyć. Idealny facet to inteligentny, fajny kochanek.
      Tłumaczy, co ma na myśli: - Kochanek nie oznacza męskiej dziwki, z kochankiem można spędzać czas, oglądać filmy, chodzić na spacery, rozmawiać, uprawiać sport. Oczywiście uprawiać satysfakcjonujący seks również. Ale kochanek zawsze wychodzi. Wraca do siebie. Ma swoje życie i swoje sprawy. Nie żyje moim życiem Nie prowokuje kłótni, nie wypomina niedoskonałości. I przede wszystkim układ jest jasny i szczery. Dziś jest, jutro nie ma. Bez fochów i wyrzutów. Bez kłamstw i zdrad - bo nie ma takiej konieczności.
      Zobacz też: Macierzyństwo bez lukru
      6. Minusy przyjaźni z korzyściami
      Nie wszystkie samotne matki są orędowniczkami niezobowiązujących znajomości.
        Angelika: - Kochanka może mieć każdy, partnera niewielu. Dla mnie niestety jest to oznaka, że się w życiu nie powiodło i trzeba brać, co jest. Sama w każdym się zakochiwałam i próbowałam stworzyć związki.
      Dominika: - Ja też chciałabym mieć kogoś, po prostu - jak się trafi kochanek to też nie jest źle, ale gdyby miała wybierać? Hmmm... wolałabym mieć kogoś dla siebie na stałe...
      Dla niektórych kobiet niezobowiązujący romans jest to tylko substytut poważnej relacji, dopóki nie mają stałego związku.
      Czasem dziewczyny boją się, że zaangażują się emocjonalnie. Inne przyznają, że im się to zdarzyło, co gorsza - bez wzajemności. Mężczyźni łatwiej oddzielają strefę fizyczną od emocjonalnej.
      7. Samotne macierzyństwo daje siłę
      Jedno jest pewne: samotne matki doskonale sobie ze wszystkim radzą. Cenią się wysoko. Mają wymagania i nie zadowalają się byle kim. Z doświadczeń, nawet tych złych, wyciągają konstruktywne wnioski. Są odpowiedzialne za siebie i za dzieci, które chcą uczyć niezależności - także tej emocjonalnej.
      Dzisiejsza samotna matka nie potrzebuje mężczyzny, jako drugiej połówki, ponieważ sama czuje się kompletną całością. Szuka kogoś, kto będzie obok niej, jako równorzędny partner, towarzysz, kochanek. Nie czeka na zbawcę, który ją ocali i pomoże iść przez życie, ale też nie chce się opiekować niezaradnym lub uzależnionym mężczyzną. Niezależnie od tego, czy samotne matki decydują się na romans bez zobowiązań, na stały związek, czy życie singielki, są świadome siebie i swoich potrzeb.
      Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
      Autorka : Katarzyna Głuszak,   News został dodany przeze mnie na :
      https://samiecweb.pl/post/1023/samotne-matki-szukaja-seksu-jakie-sa-plusy-lozkowej-przyjazni
       
       
      Jestem ciekaw czy autorka tekstu też jest samotną matką.
      Obczajcie jaką propagandę sieją.
      Macie tu "tekst naukowy" - bierzcie i uczcie się  
       
      Pozdrawiam.
       
       
    • Przez dylugilu
      Witam, ostatnimi czasami bardzo dużo leciałem z masturbacją już w sumie do takiego stopnia, że się do tego zmuszałem a przy obecnej dziewczynie nawet nie chciał mi dobrze stanąć a o innych to już wgl nie wspomnę.
       
      Teraz pytanko do was, w sumie to troszkę pokopałem forum znalazłem takie coś jak NoFap challenge zainteresowałem się tematem, pooglądałem filmiki na YT zdecydowałem się zrobić przynajmniej 30 dniową przerwę od 1 Sierpnia, do czego zmierzam wczoraj uprawiałem seks minęło w sumie 4 dni a penis dużo bardziej twardy no i ewidentnie miałem na to parcie, jednak po wszystkim żałowałem czy jednak tego wyzwania nie zrobić w ten sposób żeby wykluczyć całkowicie seks, zabawy, orgazmy żeby uzyskać pełny efekt, mam na myśli to żeby uzyskać bardzo duży pociąg ogólnie do kobiet, żeby samymi myślami postawić penisa.
       
      Jak myślicie wyłączenie z życia masturbacji i zajęcie się w 100% seksem pomoże pompować dopaminę oraz przyzwyczai organizm do tego by dążył tylko do seksu (tak jak kiedyś tylko czekałem żeby się onanizować)? Czy lepiej zrobić 30-40 przerwy od tego wszystkiego? Dajcie znać może ktoś robił to wyzwanie, albo ma jakieś doświadczenia z tym związane jakieś pozytywne skutki czy nie. Śmiało można dołączać do wyzwania to nie takie proste jakby się wydawało nawet jak ma się seks na wyciągnięcie ręki. Pozdro!😎
    • Przez dylugilu
      Witam, jestem nowy na forum także nie wiem czy temat ulokowałem w dobry dział. 
       
      Mam pewien problem, otóż miałem partnerkę dosłownie mój ideał, byliśmy razem właściwie niecałe 4 lata wszystko co razem przeżyliśmy było pierwsze, w skrócie to od dzieciaka można powiedzieć do dorosłych ludzi bo kiedy się poznaliśmy ja miałem 17 ona 15 a po rozstaniu wiadomo ja szukałem pracy ona była w trakcie matur. Pierwsze 2 lata były bez zarzutu, ja miałem do niej pełne zaufanie a ona do mnie (ciężko było to zbudować bo zawsze byłem typem kobieciarza). Niestety czar prysł wystarczyło pare drobnych kłamstw w moją stronę i coś mi się poprzestawiało w głowie zaczęło się od olewania, zdrad, unikania, tratowania tylko jak rzecz jak, dużo kłótni, zakazów (ona wobec mnie też je zaczęła stosować więc robiłem tak samo) właściwie nasz ostatni rok związku opierał się na kłótniach i seksie. Co do mojej byłem kobiety nie mam nic do zarzucenia bardzo bardzo bardzo mnie kochała, czasami aż za bardzo była za mną głupia, groźby że jak ją zostawię to sie zabije itp itd. W okresie luty-kwiecień strasznie dała mi popalić swoim zachowaniem z jej strony dużo alkoholu, papierosy, imprezy (oczywiście mnie kłamała, że siedzi w domu się uczy do matury ja jej wierzyłem bo nigdy nie chodziła na imprezy) widać już było, że ma to wszystko w dupie próbowałem walczyć dostałem jeszcze większego kopa w dupę Oficjalnie to ona ze mną zerwała, coś tam jeszcze było prób z jej strony bo odpuściłem ale po 3 tyg dalszych kłamstw ja powiedziałem dość i zerwałem kontakt 15 maja 2016r, usunąłem ją z wszystkiego co było możliwe byle by nie mieć z nią kontaktu, bawiłem się imprezowałem, nawet poznałem dziewczynę w sierpniu, z którą jestem do dziś. Zakręciła mi w głowie, ale im dłużej z nią jestem tym badziej robię z niej moją ex bo jest do niej bardzo złudnie podobna i  z wyglądu i z charakteru... Z racji tego, że była dziewicą nie doszło szybko do seksu. 15 Wrzesień 2015r oczywiście jej urodziny tyle myśli napisać nie napisać, akurat siedziałem z ziomkami mówili olej, nie posłuchałem napisałem 4 dni później była już u mnie po długich namowach na początku spokojnie później trochę zaczęliśmy się przytulać aż wybuchło cała ta tęsknota złość najlepszy seks w moim życiu, w późniejszych dniach przespaliśmy się ze sobą 3-4 razy aż w grudniu stwierdziłem, że to jednak nie może tak trwać (pojawiająca się chora zazdrość i spiny z jej strony) ostatecznie zerwałem z nią ponownie kontakty po to by skupić się na obecnej dziewczynie. Powtórka z rozrywki obecna dziewczyna również mnie kłamała więc i mi odbiło, ostatnie miesiące są dla mnie jak jakaś kara tak strasznie tęsknie za moją byłą, śni mi się, chodzę przybity, masturbuje się oglądając jej zdjęcia wszystko po to by zaspokoić mój popęd, najbadziej w tym wszystkim cierpi moja dziewczyna która 100% zdaję sobie sprawę, że znowu myślę o ex, ale ja już tak dłużej nie potrafie. Powrót nie jest możliwy aktualnie ma chłopaka z którym jest ponad rok i mieszkają razem, nie miałem z nią kontaktu przez ponad 2 lata, nie spotkaliśmy się nawet na ulicy nic dosłownie nic. Nie wiem jak sobie z tym wszystkim radzić to uczucie to przyszło spowrotem tak nagle. Ja złudnie wszystko co sobie wyobrażam to właśnie z nią, nie mam wgl ochoty na seks bo chce jej. Gubię się w tym wszystkim i jestem nieszczęśliwy. Próbuje odżyć na nowo, wróciłem od miesiąca na siłownie, ograniczyłem wszelakie używki do minimum, a niektóre do zera, próbuje zająć się sobą ale to nie pomaga. Myślałem, żeby udać się do specjalisty który w końcu wpoi mi do głowy, że ona już nigdy nie wróci bo ja jednak mam nadzieje, że ona czasem też o mnie myśli i jak się znowu gdzieś spotkamy bo będzie jedno wielkie bum. Co jeszcze powinienem zrobić, może jest ktoś w stanie tutaj mi doradzić może ktoś ma podobną sytuacje, bo to wszystko nie jest normalne.. 
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.