Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Polecane posty

Jako, że również interesuje mnie opinia pań, postanowiłem zejść z tym tematem wprost do Hadesu. Nie przedłużając - stereotypowo na jakich studiach można się spodziewać:

a) fajnych, spokojnych dziewczyn

b) ładnych dziewczyn

c) dwa w jednym :)

 

Uważam, że zawsze istnieje jakiś wzór czegoś i podejmowania decyzji w życiu. Niekoniecznie chodzi mi o konkretny kierunek co bardziej charakter studiów. Chociaż jeśli ktoś ma ciekawe obserwacje lub historie związane z różnymi kierunkami to bardzo chętnie miło widziane.

Przykładowo są studia o charakterze:

- społecznym (np. prawo, ekonomia, administracja, marketing, finanse itp.),

- artystycznym (np. grafika, rzeźba, malarstwo, fotografia itp.),

- humanistycznym (np. filologie, socjologia, filozofia, kulturoznawstwa itp.)

- medycznym (wszelkiej maści lekarze i specjaliści medyczni),

- technicznym (np. informatyka, elektronika i wszelkie inżynierie itp.),

- ścisłym (np. chemia, matematyka, fizyka itp.)

- przyrodniczym (np. leśnictwo, rolnictwo, weterynaria, inżynieria wodna itp.)

 

Osobiście myślę, że najfajniejsze dziewczyny idą na studia przyrodnicze. Lubią rośliny i zwierzęta, więc być może cechują się empatią. Natomiast na studia społeczne wydaje mi się, że często idą dziewczyny przebojowe - karierowiczki, przyszłe korposuczki i bizneswomen. Co do urody narazie obserwuje :) Jakby co jestem studentem i postanowiłem wykorzystać ostatni dzwonek aby coś ugrać. Póki co fajnie będzie luźno sobie podyskutować na temat własnych doświadczeń i różnych legend miejskich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chyba najbardziej roszczeniowe są na kierunku lekarskim. Na fizjoterapii bywały całkiem fajne. Poznałem też kilka z architektury czy tam projektowania wnętrz i mogę stwierdzić, że również przyjemne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja znam z architektury kilka, w tym byłą i mówię - trzymać się z daleka. Niespełnione artystki, które mają wizję jak budować świat, pier...lnięte z ego wywalonym w kosmos.

  • Dzięki 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Również studiuję, więc wypowiem się, bo znajomych kobiet mam dużo, na różnych uczelniach. Oceniam subiektywnie, więc mam nadzieję, że nikt się nie obrazi ;) Z tą urodą nie do końca potrafię pomóc, bo dla mnie każda kobieta, która widocznie dba o siebie, ma szansę komuś się spodobać :)

 

@Ksanti, lecę Twoimi kategoriami studiów:

 

- społeczne: kobiety pewne siebie, mocne osobowości; dbają o wygląd (makijaż, paznokcie zawsze zrobione) - niektóre z klasą, inne przesadzają (nie podobają mi się mocno rzucające się w oczy brwi permanentne u przyszłych prawniczek, w sumie to w ogóle mi się nie podobają),

 

artystyczne: kobiety o bardzo różnych osobowościach, ale łączy je wrażliwość, którą manifestują na różne sposoby - w twórczości, zachowaniu czy wyglądzie; są wśród nich skromne szare myszki, które emocje przelewają na płótno oraz dziewczyny z kolczykami w nosie i tęczowymi irokezami, podsumowując: do wyboru, do koloru

 

humanistyczne: sprawiają wrażenie oczytanych i wiedzących dużo na każdy temat; z jednej strony dobrze i można z nimi podyskutować w wielu kwestiach, z drugiej mnie to zawsze krępuję, że palnę coś głupiego, a dla przykładu moja przyjaciółka studiuje filozofię. Znamy się kilka lat, a ja nadal mam obawy :D

 

medycznym: koleżanki z lekarskiego na nie wyciagniesz na kawę, chyba że pod pretekstem wspólnego powtarzania anatomii ;) a poważnie, to jeśli zależy im na studiach, to rzeczywiście są pilne jak mało kto

 

- techniczne i ścisłe (pozwoliłam sobie połączyć): duży miszmasz wiedzy i urody; te tylko i wylacznie 'ładne' odpadają po jakimś czasie, zmieniają kierunki itd., te pilniejsze mają fantastyczne notatki i chociażby dlatego mają spore powodzenie :p ale trzeba przyznać, że za świeżo upieczonymi inzynierkami, to i ja się czasem obejrzę, niektóre są naprawdę śliczne

 

przyrodnicze: a tu się nie wypowiem, bo nie znam żadnej takiej pani :)

 

Fajne kobiety i ogólnie fajnych ludzi można spotkać w organizacjach studenckich i kołach naukowych. Przekrój jest ogromny, wiadomo że są też osoby, które udają że się udzielają żeby dostać darmowe wejście na imprezę, ale u mnie te struktury studenckie są bardzo rozbudowane, rzeczywiście działamy i poznałam wielu super ludzi, mam nadzieję że przyjaciół na całe życie, więc polecam. A żeby było smieszniej, sama jestem raczej nieśmiała, więc wiem, że każdy się odnajdzie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najlepsze są w bibliotece. :)

 

Na każdym kierunku są normalne, inteligentne dziewczyny tak samo jak na każdym są te roszczeniowe i wkurwiające.

 

Po co generalizować?

 

 

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, dobryziomek napisał:

Na każdym kierunku są normalne, inteligentne dziewczyny tak samo jak na każdym są te roszczeniowe i wkurwiające.

 

Tak samo z chłopakami ;) 

 

2 minuty temu, dobryziomek napisał:

Po co generalizować?

A to pytanie sama zadałabym całemu forum, jeśli chodzi o mądrości o kobietach :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Fit Daria napisał:

A to pytanie sama zadałabym całemu forum, jeśli chodzi o mądrości o kobietach :D

My nie generalizujemy tylko wymieniamy się doświadczeniami ;)

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że to zależy. Przede wszystkim od szczęścia i tego czy umie się polować na jednorożce. Uwielbiam grę Wiedzmin. Tam też jest jednorożec. W rzeczwysitości nigdy takiego nie spotkałem. Już jakiś czas jestem na forum, mam parę doświadczeń z mojego życia, troche już sie nauczyłem, obserwuję co się dzieje wokół mnie na świecie. Przyznam szczerze, że chyba za duże masz oczekiwania. Być może są takie, osobiście nie spotkałem. Są mniej lub bardziej sukowane, lub przyjazne, w zależności jaki mają w tym interes. 

 

Jeśli jest przeważająca ilość kobiet na roku a ty jesteś rodzynkiem, pewnie jest łatwiej, po prostu masz w czym wybierać i statystycznie rzecz biorąc masz po prostu większy wybór. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, PanDoktur napisał:

Chyba najbardziej roszczeniowe są na kierunku lekarskim.

O to tak jak możnaby się spodziewać. Podobne rzeczy słyszałem o prawniczkach.

Co do tego drugiego jest nawet taki popularny żart: "jak rozpoznać studenta prawa? Sam ci o tym powie" :D

 

2 godziny temu, PanDoktur napisał:

Na fizjoterapii bywały całkiem fajne. Poznałem też kilka z architektury czy tam projektowania wnętrz i mogę stwierdzić, że również przyjemne.

No właśnie zapomniałem o kategorii zwiazanej ze sportem. A o architekturze akurat znam negatywne stereotypy. W zasadzie podobne do prawa i kierunków lekarskich w sensie, że elyta narodu. Kurła sam kiedyś myślałem, żeby na to iść. Nawet się uczyłem rysować ale na szcżęście odpuściłem bo teraz już wiem mniej więcej co mnie cieszy. A aspiranci na architektów których poznałem kreowali się na wzniosłych artystów.

 

54 minuty temu, Tomko napisał:

Ja znam z architektury kilka, w tym byłą i mówię - trzymać się z daleka. Niespełnione artystki, które mają wizję jak budować świat, pier...lnięte z ego wywalonym w kosmos.

Haha, jak wyżej. Do tego dodam, że na architekture poszły moje dwie "koleżanki" z wczesnych lat szkolnych. W tym jedna z nich była moją miłością platoniczną. No nie wspominam ich zbyt miło. Ta platoniczna to dosyć ładna i niby ambitna ale poniekąd typowa "Grażyna". 

 

 

55 minut temu, alice napisał:

- społeczne: kobiety pewne siebie, mocne osobowości; dbają o wygląd (makijaż, paznokcie zawsze zrobione) - niektóre z klasą, inne przesadzają (nie podobają mi się mocno rzucające się w oczy brwi permanentne u przyszłych prawniczek, w sumie to w ogóle mi się nie podobają),

No właśnie obczaje jak te studentki prawa wyglądają 😛

Dla samego eksperymentu bo tak ogólnie to kompletnie nie mój target.

 

Generalnie twarde kobitki typu bizneswomen to są dobre do pewnych spraw (tak słyszałem :P

 

55 minut temu, alice napisał:

artystyczne: kobiety o bardzo różnych osobowościach, ale łączy je wrażliwość, którą manifestują na różne sposoby - w twórczości, zachowaniu czy wyglądzie; są wśród nich skromne szare myszki, które emocje przelewają na płótno oraz dziewczyny z kolczykami w nosie i tęczowymi irokezami, podsumowując: do wyboru, do koloru

Z artystycznych poznałem co najmniej 3, w tym jedna dała mi kosza w pubie :P No faktycznie nietypowe dziewczyny. Przyznam szczerze, że trochę mnie odstraszają takie z kolorowymi włosami i piercingami oraz tatuażami. Chociaż kipią nieraz seksualnością stąd... no różnie to bywa. Na zwiazek niestety też nie.

 

55 minut temu, alice napisał:

humanistyczne: sprawiają wrażenie oczytanych i wiedzących dużo na każdy temat; z jednej strony dobrze i można z nimi podyskutować w wielu kwestiach, z drugiej mnie to zawsze krępuję, że palnę coś głupiego, a dla przykładu moja przyjaciółka studiuje filozofię. Znamy się kilka lat, a ja nadal mam obawy :D

Miałem kontakt z dziewczynami z kilkoma z humanistyki. Niestety były bardzo przesiąknięte feminizmem i szału pod względem urody brak. Chociaż faktycznie głupie nie były. Jednak pamiętam poznałem na basenie taką jedną. Drobna dziewczyna, ładne nogi, ale niestety dostałem kosza :( Może to i dobrze bo mocna katoliczka i zegar biologiczny widać (po zdjęciach z dziećmi) szaleje. Ahh, co za rozczarowanie :P 

 

55 minut temu, alice napisał:

medycznym: koleżanki z lekarskiego na nie wyciagniesz na kawę, chyba że pod pretekstem wspólnego powtarzania anatomii ;) a poważnie, to jeśli zależy im na studiach, to rzeczywiście są pilne jak mało kto

Hmm ambitne.

 

55 minut temu, alice napisał:

- techniczne i ścisłe (pozwoliłam sobie połączyć): duży miszmasz wiedzy i urody; te tylko i wylacznie 'ładne' odpadają po jakimś czasie, zmieniają kierunki itd., te pilniejsze mają fantastyczne notatki i chociażby dlatego mają spore powodzenie 😛 ale trzeba przyznać, że za świeżo upieczonymi inzynierkami, to i ja się czasem obejrzę, niektóre są naprawdę śliczne

Tak sobie myślę, że ich dużą zaletą jest zaradność. Kiedy ma dobry zawód nie trzeba martwić się o finanse i stabilność zatrudnienia swojej partnerki. Moja jedna z eks była ścisłowcem do tego ładna. Co do reszty jakich widziałem to... no kurde ja mam chyba pecha i spotykam same dla mnie nieatrakcyjne laski 😛 A jak jakaś mi się już spodoba to dostałem kosza 2 razy.

 

55 minut temu, alice napisał:

przyrodnicze: a tu się nie wypowiem, bo nie znam żadnej takiej pani :)

Nie wiem skąd ale mam dobre zdanie. 

 

55 minut temu, alice napisał:

Fajne kobiety i ogólnie fajnych ludzi można spotkać w organizacjach studenckich i kołach naukowych.

No właśnie od tego roku zamierzam się pozapisywać gdzie tylko się da. Na obecnej uczelni mam ogromny kampus i wszystko pod nosem. Sporo ludzi i kół naukowych. Oczywiście w ramach rozsądku i zainteresowania. Na poprzedniej nie było tak kolorowo i wszystko porozrzucane po całym mieście. Dzisiaj obczajałem te organizacje i nawet coś mnie tknęło aby rozważyć opcje z Erazmusem. Konkretne kierunki Skandynawia lub okolice Alp. W końcu koleżanka @Mrowka przeżyła już swoją przygodę z pakistańskim księciem to może ja pójde w jej ślady i znajdę jakąś ebonową princesse na tym postępowym zachodzie :D

 

 

1 godzinę temu, dobryziomek napisał:

Najlepsze są w bibliotece. :)

Kiedy pisałem pracę dyplomową to nieco więcej spędzałem czasu właśnie w głównej bibliotece. Czasem obczaiłem i dosyć ładne dziewczyny się kręciły co jakiś czas. Jednak stwierdziłem, że nie bedę bawił się w PUA, chociaż w takim środowisku o wiele łatwiej niż na ulicy. W okolicach matur pewnie można spotkać jakieś maturzystki.

 

1 godzinę temu, dobryziomek napisał:

Na każdym kierunku są normalne, inteligentne dziewczyny tak samo jak na każdym są te roszczeniowe i wkurwiające.

Tak to prawda. Jednak spokojnie na każdym kierunku przeważa pewien określony typ dziewczyn. Zauważyłem, że jednak jest to reguła :) A stereotypy nie biorą się z powietrza tylko zapewne jest w tym ziarenko prawdy. Tak jak z informatykami. Nie każdy jest typowym gościem w okularach i flanelowej koszuli. Teraz chyba bardziej bluzy z kapturami są modne :P 

 

1 godzinę temu, dobryziomek napisał:

Po co generalizować?

No cóż generalizacja wsytępuje wszędzie. Bez tego nie dałoby się prawie na żaden temat rozmawiać. 

... +

1 godzinę temu, dobryziomek napisał:

My nie generalizujemy tylko wymieniamy się doświadczeniami ;)

Jak w tym temacie :)

 

 

55 minut temu, viko napisał:

Przyznam szczerze, że chyba za duże masz oczekiwania. Być może są takie, osobiście nie spotkałem. Są mniej lub bardziej sukowane, lub przyjazne, w zależności jaki mają w tym interes. 

Mój dotychczasowy problem polegał na tym, że miałem słaby dostep do dziewczyn. Przynajmniej takich w moim typie. Teraz się to nieco zmieni. Moja jedyna obawa to to, żeby właśnie spełniała oczekiwania. Mój ostatni związek był bardzo na poziomie. Oczywiście trochę zabrakło. Jednak uważam, że nie była jednorożcem. Skoro przypadkowo i kompletnie z dupy mogłem taką spotkać to myślę, że jeśli będe miał dużo nowych znajomych to siłą rzeczy do takich też będę musiał dotrzeć. A co do ramy to mam świadomość, że to niesustanna walka na całe życie.

 

55 minut temu, viko napisał:

Jeśli jest przeważająca ilość kobiet na roku a ty jesteś rodzynkiem, pewnie jest łatwiej, po prostu masz w czym wybierać i statystycznie rzecz biorąc masz po prostu większy wybór. 

Myślę, że z roku na rok tak właśnie będzie wygladała tendencja na studiach. Zmieniło się prawo związane z finansowaniem uczelni. Przez co obcięto liczbę miejsc na studia jakoś o prawie połowę. Przeważnie na studia idą laski (nie licząc technicznych). Co poskutkuje jeszcze większą liczbą dziewczyn względem chłopaków na kierunek. Co do własnego kierunku raczej nie będę na nim szukał. Podejrzewam, że trafią mi się jakieś karierowiczki :P To też motywacja dla której założyłem ten temat. A swoją drogą jak wiadomo dziewczyny nie chcą się zbyt chętnie wiązać z mężczyznami o niższym wykształceniu. Zapewne poskutkuje to zwiększeniem liczby singielek. Pół serio pół żartem, wszystko skalkulowane xD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Ksanti napisał:

Co do reszty jakich widziałem to... no kurde ja mam chyba pecha i spotykam same dla mnie nieatrakcyjne laski 😛

Tam bym zaczął szukać dziewicy :D .

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 hours ago, Tomko said:

Tam bym zaczął szukać dziewicy :D .

No tak :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Ksanti napisał:

Z artystycznych poznałem co najmniej 3, w tym jedna dała mi kosza w pubie :P No faktycznie nietypowe dziewczyny.

Faceci artyści też są dość oryginalni. Miałam okazję poznać jednego studenta ASP i było to najdziwniejsze spotkanie w moim życiu. Mimo, że sama studiuję kierunek artystyczny, tylko na uczelni technicznej (tak, są takie i są tam praktycznie same dziewczyny! :D), przepaść była niesamowita. Podobno wszystkie jego hetero koleżanki są zajęte, więc zaprasza je ze swoimi facetami i uczy ich malować, a dziewczyna zazwyczaj przyrządza im coś do jedzenia. Zawinęłam się jak powiedział, że ma okularach magnesy i jak wchodzi do łazienki, to go przyciąga do pralki 😂 Kosmos.

 

11 godzin temu, Ksanti napisał:

No właśnie od tego roku zamierzam się pozapisywać gdzie tylko się da. Na obecnej uczelni mam ogromny kampus i wszystko pod nosem. Sporo ludzi i kół naukowych. Oczywiście w ramach rozsądku i zainteresowania. Na poprzedniej nie było tak kolorowo i wszystko porozrzucane po całym mieście. Dzisiaj obczajałem te organizacje i nawet coś mnie tknęło aby rozważyć opcje z Erazmusem.

Ja do Erasmusa podchodzę raczej sceptycznie, jeśli chodzi o poznanie przyszłego partnera. Z opowieści osób wyjeżdżających i obserwacji przyjezdnych, widzę że nie bez przyczyny powstało powiedzenie "erasmus-orgazmus" :P Nie stronię od znajomości, nawet przez chwilę pomagałam się aklimatyzować studentom u nas i bardzo szybko padały różne propozycje. Mam jedną koleżankę, która poznała w ten sposób swojego męża, więc nie potępiam, ale osobiście nie mój klimat.

 

12 godzin temu, viko napisał:

Jeśli jest przeważająca ilość kobiet na roku a ty jesteś rodzynkiem, pewnie jest łatwiej, po prostu masz w czym wybierać i statystycznie rzecz biorąc masz po prostu większy wybór. 

To już zależy jaki to rodzynek. U mnie np. jest duża dysproporcja między kobietami i mężczyznami i nie jest to zdrowe, a na dłuższą metę nawet męczące, bo próbują na siłę zaznaczyć swoją obecność :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minute ago, alice said:

bo próbują na siłę zaznaczyć swoją obecność :)

Co to znaczy?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z tego co zaobserwowałem przedszkolanki są najbardziej takimi kobiecymi kobietami. Miały by nerwy do naszych dzieci więc jak najbardziej na plus lub ewentualnie te kobieciny od zwierząt też wydają się świetne.

Pozdrawiam.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Uwaga na kierunki ścisłe, techniczne.

 

Kobiety tamtejsze są niekobiece, takie babochłopy i nie mówię tu o powierzchowności tylko o psychice. Chcą rządzić, uważają się za lepsze, mądrzejsze. Czasami wybierają ten kierunek żeby być w centrum uwagi, mniejsza konkurencja.

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Gr4nt napisał:

Kobiety tamtejsze są niekobiece, takie babochłopy i nie mówię tu o powierzchowności tylko o psychice. Chcą rządzić, uważają się za lepsze, mądrzejsze.

Jeden z najbardziej irytujących typów kobiet 😆 tacy faceci tylko z cyckami i cipką.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No i jeszcze dodać trzeba, że kobieta taka idzie później do pracy gdzie jest pełno facetów, znowu jest jedna albo dwie w firmie a w koło pełno adoratorów. A jak wiemy prawowity partner nie ma szans w starciu z kolega z pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@viko Między innymi stwarzają poczucie, że powinnyśmy robić wszystko za nich, bo są wśród nas 😅

W liceum miałam mnie więcej po równo pań i panów i współpracowało się świetnie, a teraz obawiam się jak dostanę takiego rodzynka do pary, bo wiem że nie kiwnie palcem. A jeśli już chce się czegoś dowiedziec, to nie zapyta normalnie, tylko dzwoni po nocach, bo mu się należy. 

Jeśli to sposób na podryw, to słaby :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Tomko napisał:

Tam bym zaczął szukać dziewicy :D

Hehe masz poczucie humoru. Generalnie co do lasek ścisłych zauważyłem, że są nieco mniej emocjonalne. Tak z innej beczki przypomniało mi się, że jeśli chodzi o pola techniczne to do HR w firmach idą często ładne dziewczyny. Kto wie ile kutangów obsłużyły :P Kiedyś byłem na jednym warsztacie z IT to tam była bardzo ładna dziewczyna o ładnych nogach :P ale zapewne właśbie z działu HR.

 

 

24 minuty temu, alice napisał:

Faceci artyści też są dość oryginalni. Miałam okazję poznać jednego studenta ASP i było to najdziwniejsze spotkanie w moim życiu.

Akurat goście, których spotkałem byli w miarę ok. Jednak studenci dopiero pierwszego roku rzeźby :)

 

24 minuty temu, alice napisał:

Mimo, że sama studiuję kierunek artystyczny, tylko na uczelni technicznej (tak, są takie i są tam praktycznie same dziewczyny! :D),

Ooo a jakie są dziewczyny? ;)

 

24 minuty temu, alice napisał:

Zawinęłam się jak powiedział, że ma okularach magnesy i jak wchodzi do łazienki, to go przyciąga do pralki 😂 Kosmos.

Haha miszcz :D

 

24 minuty temu, alice napisał:

Ja do Erasmusa podchodzę raczej sceptycznie, jeśli chodzi o poznanie przyszłego partnera. Z opowieści osób wyjeżdżających i obserwacji przyjezdnych, widzę że nie bez przyczyny powstało powiedzenie "erasmus-orgazmus" :P 

Heh ja też. Jednak wydaje się to ciekawa przygoda. Z drugiej strony nie lubię zbyt bardzo imprezować. Poza tym gdyby do czegoś doszło to zapewne bym się przywiązał :P Po prostu ciekawi mnie czy te legendy to prawda. No i czy rzeczywiście tam tak łatwo idzie podryw czy jadą sami rozpustnicy xd

 

24 minuty temu, alice napisał:

Nie stronię od znajomości, nawet przez chwilę pomagałam się aklimatyzować studentom u nas i bardzo szybko padały różne propozycje.

No widzisz, dziewczyna musi po prostu być a już sama jest zaczepiana :D

 

25 minut temu, SzatanKrieger napisał:

Z tego co zaobserwowałem przedszkolanki są najbardziej takimi kobiecymi kobietami.

Aa dziewczyny po pedadogice. Znam taką jedną. Kiedyś do mnie zarywała jak byłem nastolatkiem ale ją olewałem :P Teraz wyrosła na bardzo ładną dziewczynę. Niestety chyba już nie dziewica (chociaż nie wiem). Z fb wiem, że udziela się w oazach i jest bardzo religijna. Może napiszę do niej po wakacjach ale nie wiem czy takie odnowienie kontaktu się uda. Jak to zrobić skutecznie.

 

25 minut temu, SzatanKrieger napisał:

kobieciny od zwierząt też wydają się świetne.

Pani weterynarz - lekarz i opiekunka w jednym :P To co mnie jednak odstrasza to to, że ma do czynienia z chorobami, futrem i drobnoustrojami od zwierząt. Tak mi się skojarzyło, że mnie pociągają gimnastyczki i joginki. Te rozciągniete ciało daje +10 do atrakcyjności. Na minus jest to, że chodzą boso i mogą mieć różne kontuzje 😛 O baletnicach to już w ogóle nie mówię. Ich nogi są połamane, opuchnięte i nie estetyczne.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Ksanti Mam poczucie humoru, ale widzę, że ty szukasz tylko dziewicy to potraktuj to jako złotą radę. Nie bez powodu założyłeś ten temat. Bo znalezienie dziewicy jakiej ty szukasz czyli ładnej, uczynnej, miłej, wykształconej, skromnej jest tak samo prawdopodobne jak wyhaczenie przez Grażynę przystojnego biznesmena z mieszkaniem i autem. Więc mówię ci gdzie szukać. Albo w wieku takim, że prokurator się tobą zainteresuje, albo na zabitej wsi dechami (weźmiesz do miasta i możesz się pożegnać ze związkiem) albo wśród dziewczyn z nieco mniejszym SMV. 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Każdy tutaj raczej napisze co innego, bo i nie ma raczej żadnej reguły. A na pewno nie jeśli chodzi o tak śmieszne w dzisiejszych czasach kryterium jakim jest pójście na studia. 

 

9 minut temu, Tomko napisał:

Bo znalezienie dziewicy jakiej ty szukasz czyli ładnej, uczynnej, miłej, wykształconej, skromnej jest tak samo prawdopodobne jak wyhaczenie przez Grażynę przystojnego biznesmena z mieszkaniem i autem

Próbowałem to tłumaczyć ale napisał mi Ksanti że on uważa że to nie są zbyt duże wymagania :)

 

 

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mój kumpel białorycerz też poszukiwał ładnej, zgrabnej, młodej dziewicy :) 
Był na tyle szlachetny, że gdy miał okazję uprawiać sex - odmówił, ponieważ on "szanuje kobiety" :) 
Na szczęście niedawno zmądrzał ;) 

 

  • Haha 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Tomko, @tytuschrypus

A wy lubicie brać na związek dziewczynę gorszą od eks? Mi się to nie uśmiecha. A jak wspominałem miałem wcześniej podobną do moich wymagań.

 

Póki mam różne okazje i możliwości to będę próbował. Nie mam jeszcze 30-stki. Nie wierzę w to, że miałem jednorożca. 

 

@Ragnar1777

W poszukiwaniu dziewicy nie ma nic białorycerskiego. Są to względy pragmatyczne i czysta kalkulacja zysków i strat (szczególnie tych emocjonalnych). Mi nie w głowie skakanie po kwiatkach bo uważam i czuje, iż to bez sensu. Iluzja bycia królem życia bo rucha się na potęge. Jeśli byłbyś potem w stanie związać się z prostytutką wtedy rozumiem i szanuje Twoje podejście. Ja natomiast uważam, że związek z dziewczyną po "przejściach" nie ma kompletnie żadnego sensu.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Ksanti Co znaczy "gorsza od ex"? Każda kobieta jest inna. Kolego też sobie myślę, że gdybym w wieku 16 lat w liceum nie był pi..ą to bym ze 3 plomby zerwał przynajmniej. Teraz dziewczyny nie stoją nawet obok tych co były wtedy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez TheFlorator
      Panowie
       
      Mam taką prośbę abyście poniżej zamieszczali krótkie  przykłady tekstów które wykorzystaliście podczas podrywu randek i które akurat "siadły".
      Jak wiadomo, ten sam tekst w zależności od zmiennego nastroju naszych pań może dać różne rezultaty ale nie o to chodzi.
      Moga być kontekstowe, sprośne, oklepane, standardowe, nudne, bystre, bystre jak woda w klozecie. Jakiekolwiek, Miejscie odwagę dzielić się wiedzą.
       
      Na forum nieraz widzę perełki, które później wylatują mi z głowy a tak moglibyśmy mieć wszystko w tym jednym temacie.
      Siedzisz na randce, odpalasz BS i szukasz przykładów.
       
      Zacznę ja.
       
      1) Kontekst: pobyt na wakacjach w Anglii.
       
      Ja: "mam spontaniczny pomysl, pojedzmy jutro pozwiedzać Londyn"
      Ona: "wow, ok super"
      Ja "ale nie bedziemy patrzec na zabytki, pokaze ci tylko Big Bena"
       
       
      Zacytuję też tekst autorstwa kolegi @Still
       
      2) Kontekst: Walentynki
      Ona: "co robisz w Walentynki?"
      Ja: "nie obchodzę ale mam inny zwyczaj"
      Ona: "ale jaki inny"
      Ja: "gram w Bierki"
      Ona " co, w Bieerki?"
      Ja: "tak, najpierw ja cię bierę, później ty mnie bierzesz"
    • Przez Silny88
      Witam szanowne grono.
      Od dłuższego czasu myśle o wyprowadzce z rodzinnego gniazdka i chciałbym się (rozeznać), dowiedzieć od braci, które miasto jest idealne dla młodego człowieka który chce pracować oraz studiować?
      Warszawa, Kraków, Gdańsk? Proszę o osobiste doświadczenia i rady.
    • Przez Ksanti
      W anonimowej ankiecie zadałem pytanie tak aby sprawdzić jaka jest ogólna tendencja wśród braci na forum. Do tego dobrze by było jakby każdy dodał uzasadnienie swojej odpowiedzi w postaci np. "taki wzrost pasuje do pozycji na pieska" albo "lubię jak kobieta nie jest krasnalem" itd
       
      Kolejne pytanie jest takie czy preferencja odnośnie pożądanego wzrostu u partnerki może się zmienić w zależności od tego czy dotyczy LTR, ONS, FwB, czy innego układu.
       
      Teraz kilka słów wyjaśnienia odnośnie tego czemu postanowiłem założyć taki temat.
      Osobiście miałem do czynienia (bliższe kontakty) z laskami w rozpiętości wzrostu mniej więcej 155 - 171cm. Z tego co zauważyłem niższe są spoko do jeźdźca dopasowanie wzrostem (no chyba, że ktoś lubi mieć głowę w piersiach to nie). Znowusz do misjonarza chyba lepsza wyższa z analogicznego lecz odwrotnego powodu. Wyższe mają też dłuższe nogi, stopy i generalnie przy tym są zazwyczaj szczupłe. Co przy prostych i zgrabnych nogach oraz regularnej sylwetce daje bardzo ładny efekt. Ostatnio jadąc autobusem zacząłem rozkminiać wzrost lasek. Weszła nieco wyższa ode mnie dziewczyna. Ubrana w taki nieco uliczno-skejtowy styl. Wiek mniej więcej studencki. Obcisłe dresy (spodnie), skarpetki podciągnięte do góry i jakieś czarne sneakery. Zwróciłem nią uwagę właśnie ze względu na wzrost i ubiór, no dobra z twarzy też dosyć fajna. Co do jej stroju uznałem go za tandetni i totalne bezguście. Jednak po tym dysonancie dostrzegłem jej długie, proste i zgrabne nogi (w tych obcisłych dresach). Uświadomiłem sobie, że wysoki wzrost w takiej sytuacji to wielki atut i że atrakcyjna dziewczyna nawet we worku na kartofle będzie dalej atrakcyjna. Za to inne niższe mają często problem z proporcjami. To albo za grube w tyłku, to nieregularne i krzywe nogi, to jabłko, to gruszka itd. 
       
      Pomijając aspekt seksualny, myślę, że o wiele ważniejszy w kontekscie tematu jest ten psychologiczny. Mianowicie jak odbieracie wyższe a jak niższe dziewczyny? Mam wrażenie, że w społeczeństwie jest coraz więcej takich koło 170 - 180cm wzrostu i więcej. Dawniej na ulicy widywałem raczej filigranowe i nieco niższe, teraz coraz wyższe. Nie wiem czy to ma jakąś korelacje ale najwięcej spotkałem przy uczelniach technicznych... Ukrainki chyba też nieco zawyżają średnią. O ile byłem młodszy to nawet mi odpowiadała taka dziewczyna niższa o głowę. Niby dopasowana w seksie (wymiary) - zwłaszcza na łyżeczkę czy jeźdźca. Taka drobna, małą kruszyna, nic tylko się zaopiekować, wziąć na kolanka itd. Jednak teraz mam wrażenie, że podobają mi się te wysokie. A niskie bardziej przypominają dzieci i nieporadne karzełki. Pamietam też, że jak miałem kilka niskich do randkowania to mnie wpieniało, że muszę się schylać do całowania i, że jak patrzę w dal to zamiast widzieć twarz samicy to widzę jej czubek głowy (oczywiście od góry). Kiedyś właśnie widziałem taką kobietę gdzie dosięgała mi do klatki piersiowej i wtedy to już w ogóle czułem jakieś takie zażenowanie ("tak jakby nie była na moim poziomie"). Analogicznie do wysokich czuję jakiś taki automatyczny respekt (pod warunkiem, że nie jest brzydka). Preferuje samice w butach na płaskiej podeszwie. W dodatku podłużne kształty sylwetki, czy to palce u dłoni czy stóp są moim zdaniem bardziej atrakcyjne. 
       
      Zastanawia mniej jak wygląda seks z wyższą i czy są jakieś inne doznania z tego tytułu. Czy trzeba inne pozycje stosować, co jest łatwiejsze a co trudniejsze.
       
      Tak czasem dochodzę do wniosku, ze może im wyższa samica tym lepsze geny?
      Moim zdaniem im samica dla kogoś jest bardziej atrakcyjna tym z natury jest się bardziej uległym wobec niej.
      Analogicznie jak samica jest nieaktrakcyjna albo niska to chce się ją dominować i traktuje z góry.
      Zauważyliście podobną korelacje?
       

       
      Neil Strauss wraz z żoną (ma 168cm) ale chodzi o porównanie wzrostu faceta do kobiety.
      Jako ciekawostka podobno wybaczyła mu kilka zdrad (jak twierdził był uzależniony od seksu)  

       

       
      Chyba trochę dziwnie to wygląda.

       

       
      Z drugiej strony atrakcyjny wygląd trochę zaciera ten niski wzrost.

       
       
      Zdjecia ciekawostki:
      Zastanawia mnie jakby wyglądał seks z taką gigantką  
      Założę się, że takiego średniego wzrostu będą dziewczyny w przyszłości tam za 100 - 200 lat.
      Sugerując się wysokością drzwi gościu musi mieć coś z 180cm a laska z 250cm (w szpilkach).

       

       
       

       

       
      Jakie macie doświadczenia z wysokimi samicami? Co było w nich fajne a co nie?
      Łapkujcie, subskrybujcie, i w ogóle to przyjmuje donejty  
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.