Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Rekomendowane odpowiedzi

pawel87    34

Kilka moich spostrzeżeń o znajomości z pewną MILF. Znamy się już kilka lat, jest moją koleżanką, chociaż zdarzyło nam się wylądować w łóżku. Na początku naszej znajomości owszem chciałem, żeby było między nami coś więcej niż zwykła znajomość ale ostatecznie skończyło się tylko na relacji kolega - koleżanka. Dużo o sobie nawzajem wiemy, ona była z facetem przez 5 lat, mieli już brać ślub, ale on dosłownie tuż przed ślubem skoczył sobie na bok, ona się o tym dowiedziała i podziękowała mu za współpracę, pewnie dlatego bała się wchodzić w nowe związki. Ona zresztą też wie sporo na mój temat, o moich relacjach z innymi kobietami, po prostu ze sobą rozmawiamy o takich rzeczach jak zwykli znajomi.

 

Około pół roku temu jednak moje podejście do kobiet po tym, jak o mało co nie wpakowałem się w być może potężne problemy wiążąc się z laską z dzieckiem z poprzedniego związku, która mieszkała z mamusią chcącą ze mnie powoli ale konsekwentnie zrobić przybranego tatusia dla jej dziecka. Od momentu jak z nią zerwałem kompletnie mi się odechciało jakichkolwiek związków. Kiedyś zazdrościłem kolegom czy koleżanką, że się zaręczają, biorą ślub itd. a dziś jest mi to obojętne - nie czuję już takiej presji jak kiedyś.

 

No dobra, ale miało być o tej koleżance MILF. Ostatnio dość często się spotykamy i ona wie dobrze, co się stało i że nie mam zamiaru wchodzić w jakiekolwiek związki. Ona zresztą też nie i powiedziała mi to wyraźnie. Ale pomimo tego zdarzyło nam się już lądować w łóżku i spędzać świetne noce ze sobą. Gdyby chciała coś podstępnie ugrać, nie wiem przespać się ze mną raz drugi, to pewnie by zaczęła coś tam napominać, że może byśmy spróbowali być razem czy coś w tym stylu. Dodam, że laska ma 37 lat (ja mam 30) i raczej takie numery jej nie w głowie - może po prostu podoba jej się nasza obecna relacja czyli friends with benefit ;)

Edytowane przez pawel87

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Maynard    63

taka sex koleżanka - żyć nie umierać :) zapytaj jej czy może by nie chciała od czasu do czasu więcej takich akcji :)

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
pawel87    34

Hehe jutro się znowu widzimy, oczywiście na spacerek i miłe spędzenie niedzieli a coś czuję, że skończy się to wiadomo czym :D

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
zuckerfrei    623

Opcje masz dwie:

- pasuje jej taki uklad

- urabia Cię - udaje ze jesteście/będziecie  FF, plan może mieć...

 

dymaj ale ostrożnie, nie zalewaj formy - resztę znajdziesz w innych topikach...

 

 

Dla pierwszego punktu, komuś może zacząć odbijać w spawie związku i słodkiego lofciania - bo tak nam dobrze razem....

Edytowane przez zuckerfrei

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Adolf    2513

@pawel87  Jak dla mnie jesteś kolejną ofiarą. One zawsze mają cel.

Puki co korzystaj, ale z zabezpieczeniem. Niedługo pojawią się roszczenia, bądź gotów.

  • Like 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
pawel87    34

Jest fajnie, jest bardzo fajnie, ale cały czas mam tą świadomość, że może to być element jakiejś gry z jej strony. Nie spotkałem się jeszcze, żeby kobieta po prostu lubiła seks i nie była to faktura z odroczonym terminem płatności - w postaci przebąkiwań o ślubie, dziecku itd. Chociaż z drugiej strony laska ma 37 lat, w tym wieku na dzieci to już za późno - zbyt duże ryzyko, że urodzi się z jakąś ciężką wadą genetyczną. Nie mówiła mi też nigdy typowych loszkowych tekstów, że jestem jej jedyny, cudowny i takie tam, prędzej ja parę lat temu jak się poznaliśmy, a ona traktowała to jako takie białorycerzykowanie, którym ewidentnie gardzi. Nie ukrywała też przede mną, że spotykała się z innymi - może w ten sposób chciała wybadać czy jestem zazdrosny ale nigdy nie byłem. Kto wie, czy to właśnie dzięki temu jest tak fajnie, bo wie że nie będę dążył do związku? Ale to by było zbyt piękne.

 

Oczywiście, zawsze jak do niej jadę to mam przy sobie gumowy sweterek, bo skąd mam wiedzieć czy nie ma innych kolegów od seksu i któryś z nich mógł jej sprzedać wenerę? Poza tym postawiłem sprawę jasno, że nie chcę dzieci i wpadki, czym specjalnie się nie zmartwiła.

Edytowane przez pawel87
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@pawel87 na badoo są 43, 45 letnie milfy piękne, które chcą MIEĆ DZIECI. 37 lat wg. Pań, to nie jest coś, co je powstrzymuje przed porodem, to już nie te czasy. One czują, że za kilka lat mogą się jeszcze rozmnożyć.

 

1. Nigdy nie zalewaj formy,

 

2. Kondomy wyrzucaj do toalety i na własnych oczach spłukuj,

 

3. Nigdy nie wierz w jej antykoncepcję/wycięcie jajników/wiek,

 

 

  • Like 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
SzachMat    31
5 godzin temu, pawel87 napisał:

Chociaż z drugiej strony laska ma 37 lat, w tym wieku na dzieci to już za późno - zbyt duże ryzyko, że urodzi się z jakąś ciężką wadą genetyczną

My to wiemy, Ty to wiesz ale loszki rozumują to inaczej dla nich jest to ostatni dzwonek. Jeśli w tym wieku nie ma jeszcze dzieciaka to może być zdesperowana i chce z ciebie uczynić "szczęśliwego tatusia". Uważaj na nią i rób to z głową tak abyś później tego nie żałował. 

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Przemek1991    322

Układ masz fajny, sam chętnie poznałbym taką panią do poruchania, ale...

 

Uważaj Bracie, bo na 100 % ona w tym jakiś cel. Latka uciekają, cyc będzie co raz bardziej obwisły a zmarszczki zalewały co raz większą powierzchnię jej twarzy, dlatego musisz być bardzo uważny podczas igraszek. Myślę, że o zabezpieczeniach nie musimy Ci wspominać, bo jesteś dużym chłopcem :D

 

Ja się spotykałem z 34 letnią rozwódką, to powiem szczerze, że seks był zajebisty, ale laska niesamowicie mi wyprała mózg przez ten okres znajomości, dlatego od tamtego czasu jeśli chodzi o starsze laski to takie max 2/3 lata :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ObiŁan    75

Przerabiałem.

Kolego. Jak jest seks, winko, kolacyjka a potem kazdy wraca do domu no to wygrałeś.

 Ale wątpie żeby tak było/będzie.

37 lat- bedzie chciała wychodzić razem, pokazywać się, ba nawet bedzie płacić. Ani razu nie padnie słowo związek, razem itd. a bedzie Ci zaciskać pętle coraz bardziej: wspólne fotki, poznanie twoich znajomych(a już nie chce mi sie przykładować).

 

Oznajmij jej dosadnie bez żadnych ceregieli i półsłówek, jak przed sądem, że interesuje cie tylko wspólna przyjemność ciała, sex. Żebyś później nie musiał się wykrecać na każdy jej sms czy uważać na mieście bo możesz ją spotkać i co by tu ODpogadać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
SennaRot    2224

W zasadzie Bracia najważniejsze kwestie poruszyli i opisali ja dodam tylko, że jej cel czy jego brak (mało prawdopodobne), nastawienie, wymagania mogą się zmienić po prostu z dnia na dzień więc autor tematu zbyt szybko wysuwa wnioski co do relacji. Obserwować i zastosować wszystkie rady Braci powyżej. 

 

Acha.... instynkt macierzyński to INSTYNKT jak jest załączony to wiek kobiety nie ma nic do rzeczy.

Edytowane przez SennaRot

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
pawel87    34

Update: jak się okazało, ta babka którą sobie radośnie pukałem (i zapewne nie tylko ja) okazało się, że... ma faceta z którym planuje ślub (info z raczej sprawdzonego źródła). Wiem, pewnie to nic dziwnego ale jakieś takie obrzydzenie mnie wzięło do niej i nie mam ochoty się z nią więcej spotykać. I weź teraz ufaj kobietom.

Edytowane przez pawel87

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Maynard    63

To chyba jakaś bardzo daleka koleżanka jak nie wiedziałeś , że ma faceta na poziomie planowania ślubu :D

Z drugiej strony mendy się dobrze maskują :P

no cóż życie,.... life is brutal and full of zasadzkas 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Metody    103

  Ale że kolega puka tylko dla pukania, wykorzystywanie, manipulowanie sytuacją , a potem jak za deleko zajdzie, to się ulatniam, to już wszystko jest w porządku ? Odsłońmy trochę tej hipokryzji.  Spójrzmy na to z szerszej perspektywy a zobaczymy, że jesteśmy tacy sami.  Węże Edenowego ogrodu. Tacy jesteśmy, bez wyjątki na płeć. Trochę uczciwości.

Edytowane przez Metody

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się tutaj

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×