Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
MoszeKortuxy

Katolicki portal: "Szczęście mężczyzn nie polega na własnym szczęściu, tylko na szczęściu jego żony, dzieci, rodziny."

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

http://www.fronda.pl/a/albo-byc-mezczyzna-albo-krolikiem-o-sw-jozefie-i-kryzysie-meskosci,104727.html

To koronny dowód tego, że katolicyzm to antymęska wiara. Za wzór męskości stawiają Józefa, który był rogaczem bo wychował nie swojego syna - Jezusa. Uważają, że mężczyzna nie powinien szukać szczęścia w sobie i tylko powinien uszczęśliwiać żonę i dzieci. Jeśli jesteście katolikami to polecam opuścić tą wiarę ;) 

 

Kościół Katolicki nie dawno wspierał akcję #MeToo o czym pisałem na forum:

KK promuje białorycerstwo w walce z kryzysem męskości :lol: Istny absurd :D Piszcie co sądzicie na ten temat ;) Zachęcam do dyskusji :D 

 

 

Albo być mężczyzną, albo... królikiem. O św. Józefie i kryzysie męskości

 

Święta Bożego Narodzenia to dobra okazja, aby zobaczyć co się dzieje w rodzinie i wśród znajomych. Ku swojemu zdziwieniu zorientowałem się, że w moim najbliższym otoczeniu przeważają związki królicze.

 

Jeśli ktoś nie miał do czynienia z hodowlą królików, to po krótce wyjaśniam: jak się królikowi chce to skacze na króliczycę. Cała operacja trawa dokładnie kilka sekund. Po czym królik zadowolony się oddala, by gryźć marchewki i gałązki, a króliczycę czeka trudny czas ciąży, a następnie wychowania potomstwa. Pan królik zupełnie w tym nie uczestniczy. Obecnie w ludzkich związkach króliczych w stosunku do samych królików różnica jest taka, że kobiety w odróżnieniu od królików dbają o antykoncepcję. Dziecko pojawia się więc rzadko, w wyniku niedopatrzenia lub też na odwrót jako rezultat chłodnej kalkulacji kobiety, która chce mieć potomstwo, nawet jeśli partner wprost i bez ogródek oświadcza, że dziećmi się zajmować nie będzie, ani na nie pieniędzy łożyć. Trzeba zauważyć, że relacje królicze nie dotyczą wyłącznie różnego rodzaju związków partnerskich, ale również od czasu do czasu małżeństw. Po prostu małżonek nie chce pracować, albo uważa, że to wyłącznie kobieta powinna łożyć na utrzymanie rodziny.

 

Wielu (w tym autor) ostrzega, że Europę zalewa islam, że nasza cywilizacja stoi przed widmem zagłady. Trzeba jednak zauważyć, że muzułmanie nas nie atakują, nie napadają z bronią w ręku (ilość zabitych podczas ataków terrorystycznych jest bliska tym, którzy się pośliznęli na skórce banana i skręcili kark), ani z nami nie walczą. Oni po prostu zajmują nasze miejsce. Przypomnijmy sobie te tysiące młodych mężczyzn, maszerujących przez Bałkany na północ. Czy ktoś z nich strzelał do nas lub przynajmniej rzucał kamieniami? Nie, to był i będzie naturalny dla przyrody ruch, migracja, kiedy to wymierającą populację zastępuje inna, zdrowsza. Przyroda nie lubi pustych miejsc. Jeśli cywilizacja choruje, wymiera, to zastąpi ją inna.

 

Czym jest choroba naszej cywilizacji? Na pewno to złożone zjawisko, ale bez wątpienia jego głównym elementem jest kryzys męskości, kryzys ojcostwa. Nie ma kandydatów na mężów, ani na ojców. Ponieważ od wielu lat mam do czynienia na co dzień z muzułmanami, to mogę zapewnić, że dla nich rodzina, dzieci, małżeństwo to rzecz podstawowa. To cel życia i jego radość. Muzułmanie uznają również i wcielają w życie zasadę, że to mężczyzna odpowiada za rodzinę, za jej utrzymanie i on nią powinien kierować. Tymczasem młodzi Europejczycy zupełnie nie rozumieją po co im rodzina i dzieci. Szczęścia szukają zupełnie gdzie indziej. Dlatego muzułmanie zastąpią naszych mężczyzn. Promowana na Zachodzie ideologia LGBT i gender, to nic innego jak z jednej strony zjawisko wypływające z kryzysu męskości, a równocześnie go nasilające.

 

Benedykt XVI był i jest bez wątpienia człowiekiem niezwykle przenikliwym i umiejącym dostrzec najgłębsze prądy kierujące naszym światem. Zupełnie nie interesowały go media, nie potrafił ślizgać się zgrabnie po powierzchni otaczającego nas świata, ani rzucać haseł, które mile łechczą uszy lewackich elit, lecz niestety niewiele mają wspólnego z zasadniczymi bolączkami naszych czasów. Jeśli za sto lat ktoś się zapyta, kto to był Jan Paweł II, to ludzie powiedzą, że do niego strzelał muzułmanin i że ten papież wprowadził tajemnice światła do różańca. A co pozostanie z pontyfikatu Benedykta XVI? Otóż to, że wprowadził on do Modlitwy Eucharystycznej wspomnienie św. Józefa. I nie było to przypadkowe.

 

Okres Bożego Narodzenia stawia nam nie tylko Maryję przed oczy (w Ewangelii wg św. Łukasza), ale również jej Małżonka (w Ewangelii św. Mateusza). Józef to mężczyzna nie tylko wsłuchany w głos Boga, ale również mężczyzna podejmujący decyzję i odpowiedzialność za swoją rodzinę. Mężczyzna, która walczy i ryzykuje dla rodziny, który wszystko dla niej poświęca. Jakże ryzykowna i wręcz szalona była jego decyzja, aby poślubić narzeczoną, która była już w ciąży! Potem, aby uniknąć problemów z władzami wędruje do Betlejem. Aby uchronić Dziecko rusza na emigrację do Egiptu, potem znowu wraca do ojczyzny i w ten sposób przygotowuje pole do działania dla Jezusa. Józef nic nie mówi, tylko rozważa, podejmuje zdecydowane decyzje, walczy o rodzinę i jej szczęście. Jest w tle, ale bez niego Maryja by sobie nie poradziła. Maryja jest na jego tle bardziej pasywna, wymaga opieki i pomocy. Józef działa i walczy.

 

Nie bez powodu Benedykt XVI patrząc na to co się dzieje w naszym świecie, szczególnie postchrześcijańskim, zwrócił nam uwagę na Józefa. Przetrwanie naszej cywilizacji zależy od tego, czy młodzi mężczyźni w Europie pójdą za Józefem, czy też zignorują przesłanie jakie niesie jego życie. Szczęście mężczyzn nie polega na własnym szczęściu, tylko na szczęściu jego żony, dzieci, rodziny. Wybór jest prosty: albo być mężczyzną, albo królikiem.

 

 

Edytowane przez MoszeKortuxy
  • Like 5
  • Haha 3
  • Smutny 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1. Rodzina to dzieci
2. Dzieci to nowi wychowankowie kościoła
3. Dzieci to więcej podatników
4. Rodzina to mniejsza szansa na ryzykowne życie i sporty ekstremalne

5. Rodzina to zapierdalanie po godzinach w celu lepszego życia, wakacji, aut, spełnianie potrzeb dzieci i żony
6. Rodzina to większa władza kobiety nad facetem a tym samym chodzenie do kościoła z całą rodziną, wrzucanie kasy do koszyka bo kobiety mocniej napierają na wizyty w kościele.
7. Rodzina to dochód dla kościoła.
 

  • Like 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Cytat

Katolicki portal: "Szczęście mężczyzn nie polega na własnym szczęściu, tylko na szczęściu jego żony*, dzieci**, rodziny***."

 

*tylko ślub kościelny

**tylko ochrzczonych/post-komunijnych/wybierzmowanych

***tylko wierzącej częsci

 

Bronią swoich interesów, szczując standardowo poczuciem winy. Do tego z tekstu bije pycha[#7_grzechów_głównych] i poczucie wyższości wobec niewierzących.

"Na plebanii jak zwykle swojskie klimaty, zamków stopiędziesiąt, trzymetrowe kraty".

 

Edit, to i ja coś zarzucę: 

 

 

Edytowane przez Dworzanin_Herzoga
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, MoszeKortuxy napisał:

Szczęście mężczyzn nie polega na własnym szczęściu, tylko na szczęściu jego żony, dzieci, rodziny. Wybór jest prosty: albo być mężczyzną, albo królikiem.

Niech zniosą celibat i staną się mężczyznami, bo póki co są królikami. Amen.

Moim skromnym zdaniem, używanie pojęcia "szczęście" jest tu jednym wielkim nieporozumieniem i to nie tylko ze względu na to, że ze szczęściem to ma niewiele wspólnego.

Ja tu widzę, przedstawiając to w prostych słowach, sugestię: "Zarabiaj i łóż na żonę, na dzieci. Musi być Was więcej. Kiedy już wykonasz swój obowiązek i to najlepiej po ślubie u nas, możesz odejść z tego świata. Nie jesteś potrzebny, Twoi potomkowie zajmą Twe miejsce".  

  • Like 2
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mogli od razu napisać, żeby połowę majątku przepisać na żonę, a drugą połowę na ambasady Watykanu i wtedy będzie będziesz goły i wesoły.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Autor zapomniał dodać że Europę zalewa islam, gdzie facet jest na pierwszym miejscu, a jego 4 żony w hierarchii stoją zaraz za kozą. Facet jest poniekąd związany z żoną, ale to głównie żona ma dbać by się mężowi nie znudzić. Przez lata w Europie/USA było podobnie, mąż był głową rodziny który brał odpowiedzialność i podejmował decyzję, a żona była mu posłuszna (choć nie w takim stopniu jak w islamie). W takim układzie facet jako głowa rodziny brał pewną odpowiedzialność za los jej członków, tak jak rząd/król powinien brać odpowiedzialność za los obywateli/poddanych. Jednakże w obecnej sytuacji gdzie kobiety mówią że chcą być traktowane na równi z facetami (a chcą być powyżej), facet po pierwsze nie widzi potrzeby brania odpowiedzialności za los, szczęście i błędy niezależnej osoby, po drugie nie ma już ani środków przymusu ani autorytetu, szczególnie jak odda połowę majątku żonie, to nikt w rodzinie nie liczy się z jego zdaniem. Dodatkowo mówią o królikach, co jest to żałosną próbą wymuszenie na facetach pewnego zachowania poprzez atakowanie ich ego. Niedźwiedzie i tygrysy też nie opiekują się swoim potomstwem. Równie dobrze mogli napisać "Albo być mężczyzną, albo... tygrysem", ale wtedy nie wykorzystywaliby kompleksów facetów. Podłe skurwysyny którzy chcą manipulować ludźmi za pomocą ich emocji.   

 

xSDkWXP.jpg

  • Like 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Największym "problemem" dla Kościoła są ludzie MYŚLĄCY.

A tacy CHOLERNIE nie lubią ograniczeń.

 

Wiara to ograniczenia (wynikające z dogmatów, nakazów itp)

Rodzina/dzieci to ograniczenia (zobowiązania)

 

W wojsku mówiło się, że

 

Cytat

No to wiecie że jest taka jedna zasada: jak wojsko nie ma co robić to się nudzi. A jak żołnierz na zajęciach dostanie porządnie w pizdeczkę, to nie ma czasu myśleć o jakichś tam buntach. Myśli tylko o tym, żeby się nażreć, wykasztanić i uwalić na wyro. No, to wszystko! I tak powinno być!

 

Wtłaczanie wiernym "jedynie słusznego sposobu życia", jednocześnie ośmieszając jakąkolwiek niezależność (zwłaszcza umysłową) to metoda na okiełznanie tłumu.

Nadmierne myślenie przerzedza szeregi wiernych, bo okazuje się, że Kościół to instytucja wewnętrznie sprzeczna i ukierunkowana wyłącznie na własny, wewnętrzny interes, gdzie wierni są tylko środkiem do celu, a nie celem samym w sobie.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szczęście polega na szczęściu swoim i innych. Prawdziwa miłość daje i nie oczekuje niczego w zamian. Samo dawanie jest już nagrodą, tak jak drzewo które daje owoce, nie patrzy na to czy spożywa je święty czy grzesznik. Tak samo Słońce oświetla i kwiaty i chwasty. To jest istota miłości - nie czyni różnic. 

 

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, Stary_Niedzwiedz napisał:

Nadmierne myślenie przerzedza szeregi wiernych, bo okazuje się, że Kościół to instytucja wewnętrznie sprzeczna i ukierunkowana wyłącznie na własny, wewnętrzny interes, gdzie wierni są tylko środkiem do celu, a nie celem samym w sobie.

 

Największym wrogiem kazdej władzy jest ludzka myśl. Samodzielna i wolna.

 

Ogromne wojska, bitne generały

Policje tajne, widne i dwu-płciowe

Przeciwko komuż tak się pojednały ?

Przeciwko kilku myślom, co nienowe.

 

C.K. Norwid.

 

  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bez własnego szczęścia nie będzie szczęśliwej rodziny i szczęśliwego związku, jak ktoś będzie stale tylko= się poświęcać dla szczęścia innych to nigdy nie będzie szczęśliwy a z nim jego bliscy, więc bądźmy szczęśliwi  żeby bliscy byli szczęśliwi z nami - takie masło maślane z tego wychodzi ale tak jest 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To wcale do końca nie jest takie oczywiste. Są ludzie, którzy dla siebie nic nie zrobią, a dla innych wyprują flaki - to też przyjemność, szczęście tylko bardziej wyrafinowane. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Metody to dalej jest uzależnienie swojego szczęścia od innych.

A co jeśli będzie wypruwał flaki, robił wszystko żeby ktoś inny był szczęśliwy a na koniec usłyszy, że "W sumie to nic ci nie zawdzięczam". Albo "Mogłeś postarać się bardziej".

Wcale nie tak rzadka sytuacja, zwłaszcza u dobrych facetów którzy poświęcają życie dla swojej rodziny.

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, MoszeKortuxy napisał:

KK promuje białorycerstwo w walce z kryzysem męskości :lol: Istny absurd:D

Drogi kolego, to nie absurd, to po prostu zimna kalkulacja interesów. 

Kościół zarabia na:
- ślubie
- poradach przedmałżeńskich, przygotowaniach do ślubu
- chrzciny, komunie, bierzmowanie.

No trochę tego jest i jeszcze by coś się znalazło. Dlatego tak promują białorycerstwo by mieć rzeszę klientów na swoje "tanie" usługi :rolleyes:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Pozytywny napisał:

"W sumie to nic ci nie zawdzięczam". Albo "Mogłeś postarać się bardziej".

To jest patrzenie z pozycji swojego EGO. RObisz coś dla pochwały, uznania, poklepania po plecach. To nie ma nic w miłością wspólnego. To jest jej zupełnie przeciwieństwo. Nie kochasz siebie, więc próbujesz tą miłość odnaleźć, dostać od innych. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja myślę, że jest to wmawianie od dziecka mężczyznom tego co jest zawarte w pierwszym poście.

Poświęcaj się dla innych bo tylko wtedy będziesz szczęśliwy.

 

 

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wypruwaj z siebie flaki, przyjdzie czas reelekcji i okaże się że jesteś w czarnej dxxxx 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Absurd absurdem absurd pogania. KK się stacza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Stary_Niedzwiedz napisał:

Myśli tylko o tym, żeby się nażreć, wykasztanić i uwalić na wyro

Czyli skierowanie ludzkiej świadomości do poziomu zwierzęcia.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak jest najlepiej - ludzie nieświadomi, zabobonni są łatwi i poddają się manipulacji, zawsze tak było i będzie, zawsze władza i kk dążyli do ogłupiania społeczeństwa 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

KK to obrzydliwa, niebezpieczna i mafijna instytucja. Pod pozorem miłości mordowali i ograbiali innych ludzi (w tym nasz kraj). Szacuję się że przez tą instytucję zginęło 80 milionów ludzi. Wtłacza ludziom do głowy istne głupoty i kłamstwa. W katolicyzmie jest popularny kult kobiety jako bogini. Mózg młodego chłopca jest programowany, że kobieta to bóstwo, ktoś lepszy. Dodatkowo, żeby hajs się zgadzał mężczyźni są wręcz zmuszani do ślubów (najlepiej kościelnych), pod pozorem miłości i szczęścia. A jak wiadomo chodzi tylko o dzieci. Im więcej tym lepiej, bo to są przyszli wyznawcy.

  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Katolicyzm kolejny raz pokazuje jak bardzo w tyle ma samo Słowo Boże, a ubóstwia swoją "tradycję" (faryzeizm nowożytny) :

1 genesis 3:16

Do kobiety zaś rzekł: Pomnożę dolegliwości brzemienności twojej, w bólach będziesz rodziła dzieci, mimo to ku mężowi twemu pociągać cię będą pragnienia twoje, on zaś będzie panował nad tobą.
Przysłów 31:1-31

Słowa króla Lemuela, ważkie orędzie, które ku skorygowaniu przekazała mu matka:+ Cóż mówię, synu mój, i cóż, synu mego łona,+ i cóż, synu mych ślubów?+ Nie oddawaj swej energii życiowej kobietom+ ani swych dróg temu, co prowadzi do zagłady królów

Tytusa 2:1-5

 Ty zaś głoś to, co jest zgodne ze zdrową nauką: 2 że starcy winni być ludźmi trzeźwymi, statecznymi, roztropnymi odznaczającymi się zdrową wiarą, miłością, cierpliwością. 3 Podobnie starsze kobiety winny być w zewnętrznym ułożeniu jak najskromniejsze, winny unikać plotek i oszczerstw, nie upijać się winem, a uczyć innych dobrego. 4 Niech pouczają młode kobiety, jak mają kochać mężów, dzieci, 5 jak mają być rozumne, czyste, gospodarne, dobre, poddane swym mężom - aby nie bluźniono słowu Bożemu.

(teraz gdy kobiety wynoszą się, bluźni sie otwarcie Biblii zauważcie..)

Izajasza 3
Ach, mój lud! Młokos go ciemięży 
i kobiety nim rządzą. 
Ludu mój! Przywódcy twoi cię zwodzą, 
i burzą drogę, którą kroczysz, 
1 genesis 3:17

Ponieważ usłuchałeś głosu żony swojej....

Katolicyzm przez swoje "sfaryzeizowanie" nawet chwali islam i akceptuje jako religię "abrahamową" mimo tego że jest w swoim "core" całkiem antychrystusowa.

 

Edytowane przez AdamPogadam
  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

KK służy utrzymaniu władzy i kontroli po to wprowadzili sobie takie coś jak spowiedź - sakrament pokuty będący usankcjonowaniem donosicielstwa, od innych wymagają życia w skromności na skraju ubóstwa a sami żyją ponad stan, KK w Polsce grzmi że w czasie zaborów był ostoją polskości i rości sobie prawo do wpływu na nasze życie i wychowanie naszych dzieci  - a tak naprawdę KK przyczynił się do rozbiorów - prawda przykra ale prawda - nie bez przyczyny Kościuszko wieszał biskupów i kardynałów  fakt mało wygodny dla KK w Polsce.

KK to najlepszy na świecie wywiad - kilerów też mają niezłych 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Katolicyzm to także w pewnym wymiarze jakby rak na chrześcijaństwie. Uzurpują sobie rzeczy, których sama Biblia im nie daje, tzw sukcesja apostolska papiestwa nie ma podstaw, wymysł polityczno-religijny. Przekręcili ewangelię (chodzi o treść dobrej nowiny) - zbawienie uzależniają od swojej instytucji i poddaństwa jej. Spór z niejakim Lutrem i jego podłoże pokazał, jak bardzo mają w nosie merytoryczne odniesienie do Pisma Św. Wcześniej także historia Husa itp Teraz watykan oficjalnie popiera globalistów lewicowych i projekt rządu światowego. 

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez SzatanKrieger
      Witam.
      Niestety nie mam dobrych wieści, nie wiem na ile jesteście dobrymi obserwatorami i jak mocno śledzicie to co się dzieję ale nie jest za dobrze.
       
      Coś złego - jakaś fala się zbliża małymi aczkolwiek stanowczymi krokami.
       
      Wenezuela się rozpada:
      https://businessinsider.com.pl/finanse/makroekonomia/inflacja-w-wenezueli-przekroczyla-40000-procent/d3s8zxr
      Brazylia - Kraj na krawędzi upadku
      https://samiecweb.pl/post/1193/oczy-wszystkich-powinny-zwrocic-sie-w-strone-brazylii-to-kolejny-kraj-na-krawedzi-kryzysu
      Argentya - znów zbankrutuje ?
      https://www.forbes.pl/gospodarka/czy-argentyna-zbankrutuje-przyczyny-i-mozliwe-skutki-krachu/1ldyzpy
      Meksyk - to już nie wspominam, ponieważ trzęsienia ziemi oraz bieda wykańczają ten kraj.
       
      Ameryka południowa jest w bardzo złym stanie.
       
      Teraz Afryka :
       
       
      Generalnie są pogromy białych ludzi, obwinia się ich o wszelkie nie powodzenia. Legalnym staje się mordowanie i przywłaszczenia mienia białych.
      Północna Afryka w tym Maroko, Albania itd forsują do Europy.
       
      Europa :
      Kryzys Deutsche banku
      https://rekinfinansow.pl/niemcy-sprzedali-deutsche-bank/
      Tysiące emigrantów, lewactwo, rozdawnictwo, sprowadzenie tysięcy bojowników.
      Starzenie się społeczeństwa, kontrola.
      Turcja na krawędzi kryzysu:
      http://forsal.pl/artykuly/1198150,turcja-na-krawedzi-kryzysu-co-zrobi-erdogan.html
      Portugalia, Hiszpania, Grecja - generalnie cała Europa jest cholernie zadłużona.
      Cała idea EU klęka.
       
       
      https://rekinfinansow.pl/swiatowy-kryzys-finansowy-poczatek/
       
      Najbogatsi przewidują kryzys w ciągu maksymalnie dwóch lat
      Jakież było moje zdziwienie, gdy przeczytałem w czerwcu 2018, że SpaceX odkłada w czasie wysłanie ludzi na księżyc… ze względu na to, że spodziewa się spadku ilości zamówień na loty w kosmos w 2019… aż o 40%. To może szokować, każdego kto myśli, że „okres prosperity” jaki jest dziś będzie jeszcze długo trwał.
      75% najbogatszych Amerykanów przewiduje kryzys w ciągu maksymalnie 2 najbliższych lat. W ankiecie z kwietnia 2018 dla JP Morgan 21% z tych respondentów oceniło, że recesja zacznie się w 2019 roku, a 50%, że maksymalnie w 2020. Jeśli najbogatsi mający tyle majątku co pozostałe 99% ludzi na Ziemi mają takie negatywne nastawienie, to trudno nie spodziewać się kryzysu.
      Bill Gates (twórca Microsoft, 2-gi najbogatszy człowiek na Ziemi) w lutym 2018 na pytanie, czy będzie kolejny kryzys finansowy odparł:
      Co ciekawe, Gates zasugerował, że Warren Buffet także podziela ten pogląd. Warren Buffet to 3-ci najbogatszy człowiek na Ziemi, właściciel m.in Coca-Cola i Wall Mart.
       
       
      Dużym Państwem, którego problemy już się ujawniły jest Turcja. Dodruk pustego pieniądza przez bank centralny Turcji doprowadził do inflacji w wysokości ponad 12% r/r. Nieoficjalna inflacja podobno jest jeszcze wyższa, niektórzy ekonomiści szacują ją na 40%. Gospodarka Turcji właśnie rozlatuje się na naszych oczach. Szybka normalizacja sytuacji ekonomicznej nie jest już możliwa moim zdaniem. Panikę ludzi trudno jest szybko opanować. Osobiście współczuję  Turkom utraty oszczędności życia.
       
      Przypominam, że Turcja kładzie 20 miliardów euro na to by imigranci nie przedostali się do Europy.
       
      Przygotuj się na ucieczkę przed załamującą się giełdą, spadkami cen nieruchomości, na upadek dużego partnera handlowego Wielkiej Brytanii oraz na największy kryzys bankowy w historii świata!
      15 września 2008 roku bank Lehman Brothers ogłosił bankructwo. Zobowiązania banku wyniosły ponad 600 mld dolarów co stanowiło największy przypadek bankructwa w historii. W ciągu kolejnych dwóch miesięcy amerykańska giełda załamała się o 40% powodując recesję na całym świecie.
      To było jednak nic w porównaniu z tym, co czeka nas już w roku 2018!
      Po roku 2009 kryzys zadłużeniowy w Grecji ciągnął się przez długi czas. Kraj ten nigdy nie wywiązał się ze swoich zobowiązań ani z pakietu ratunkowego. Spadek na greckim rynku nadal pozostaje na poziomie około 90% pomimo starań Międzynarodowego Funduszu Walutowego (IMF), Europejskiego Banku Centralnego (ECB) oraz Unii Europejskiej. Szacuje się niewypłacalność Grecji na kwotę 261 mld dolarów.
      To jest jednak nic w porównaniu z tym, co czeka nas już w roku 2018!
      4 lipca 1997 roku wierzyciele firmy Somprasong Land & Development głosowali za ogłoszeniem jej niewypłacalności – firma miała długi w wysokości 80 mln dolarów. W ciągu następnych dwóch dni ta niewielka jak na dzisiejsze czasy niewypłacalność tajskiego dewelopera, uruchomiła niewyobrażalny efekt domina, znany jako azjatycki kryzys finansowy. W rezultacie największy w historii spadek amerykańskiego indeksu Dow Jones wymusił zawieszenie handlu. Po podniesieniu stóp procentowych do 150% Rosja stała się niewypłacalna. Grupa G7 była zmuszona utworzyć plan ratunkowy dla Brazylii. Międzynarodowy Fundusz Walutowy IMP musiał ratować kilka państw przed bankructwem.
      To jest jednak nic w porównaniu z tym, co czeka nas już w roku 2018!
      Dzisiaj finansowy efekt domina dotyczący niewypłacalności będzie 30 tys. razy większy niż w przypadku Somprasong Land & Development!
      Czy potraficie sobie wyobrazić bankructwo dziesięć razy większe niż upadłość Grecji oraz cztery razy większe niż Lehman Brothers? Będzie to kryzys bankowy, który rozprzestrzeni się na całym świecie podobnie jak w roku 1997 oraz 2008 poprzez tzw. efekt domina.
      Podobnie jak poprzednio Wielka Brytania nie będzie na te wydarzenia odporna. Z powodu bankructwa Lehman Brothers po drugiej stronie Atlantyku, nasze akcje spadły o prawie 30%. Nasz system bankowy odmówił posłuszeństwa i konieczne było udzielenie pomocy wielu brytyjskim instytucjom finansowym.
      Kryzys w Grecji przez wiele lat powodował wstrząs na rynku UK pomimo ”działań ratunkowych” ze strony UE, IMF oraz ECB. Bez ich “starań” gospodarka światowa powróciłaby do sytuacji z roku 2008.
      Ale tym razem to inny – jeden z największych partnerów handlowych Wielkiej Brytanii mierzy się z bankructwem, nie niewielki kraj czy firma na drugim końcu świata. Będzie to bankructwo, które doprowadzi do znacznie gorszego międzynarodowego efektu domina, z którym nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia.  Nasza przyszłość ekonomiczna oraz finansowa zostanie bardzo dotknięta. Będzie to miało wpływ na nasze konta bankowe, akcje, nieruchomości, emerytury, gospodarstwa domowe, stanowiska pracy, oraz wszystkie pozostałe elementy naszego życia finansowego.
      Szczerze mówiąc to kryzys ten będzie takich rozmiarów, że nawet nikt nie jest w stanie dokładnie określić jaki będzie miał na nas wpływ. Znajdujemy się na niezbadanych wodach i do dyspozycji mamy jedynie wraki z przeszłości, na których możemy się uczyć. Mogę zatem jedynie powiedzieć, że będzie dużo gorzej, niż po bankructwie banku Lehman Brothers. I znacznie gorzej, niż w przypadku ekonomicznego chaosu spowodowanego kryzysem związanym z długiem publicznym Grecji. Skutki będą sięgać dużo dalej niż podczas azjatyckiego kryzysu finansowego.
      Poluzowanie polityki pieniężnej (QE – Quantitative Easing) odwróciło na jakiś czas konsekwencje ekonomiczne i finansowe bankructwa Lehman Brothers. Grecja również otrzymała znaczną pomoc. Natomiast pakiety ratunkowe IMF “rozwiązały” azjatycki kryzys finansowy. Wydaje mi się jednak, że tym razem ratunku nie będzie. Z kilku prostych przyczyn. W roku 2018 kryzys finansowy rozpocznie się w miejscu, którego uratować nie można. Problem jest zwyczajnie zbyt duży, aby sobie z nim poradzić.
      Zamiast ratunku, rozwiązaniem będzie musiało być ogłoszenie niewypłacalności. Niewypłacalności, która uruchomi kryzys większy, niż w przypadku Lehman Brothers, Grecji oraz tajskiego dewelopera.
      Mam też jednak dobre wieści. My – mali inwestorzy, posiadamy pewne narzędzia, aby uchronić się przed tym kryzysem, a nawet czerpać z niego korzyści. Jakie? Czytaj dalej.
      Złamanie europejskiego banku dla osiągnięcia zysków w stylu George’a Sorosa.
      W roku 1992 Diabelska Trójca przyszła po Wielką Brytanię (pod nazwą Diabelskiej Trójcy – Eng. Unholy Trinity, znana jest hipoteza w ekonomii mówiąca, że tych trzech rzeczy jednocześnie w jednym miejscu być nie może: 1- stały kurs waluty, 2 – wolny przepływ kapitału, 3 – niezależna polityka monetarna.

      W 1992r po wzroście stóp procentowych z powodu dzikiej polityki gospodarczej, brytyjski minister finansów Norman Lamont ostatecznie porzucił Mechanizm Kursów Walutowych (ERM). Wartość funta spadła o 17% a dzień ten stał się znany jako Czarna Środa (Black Wednesday). Owiany złą sławą kierownik ds. funduszy hedgingowych George Soros był na to przygotowany. Złamał bank centralny Anglii (Bank of England BoE) i … zarobił miliard dolarów. W międzyczasie Brytyjczycy popadli w recesję. Ceny domów spadły.
      W sumie to nie dziwi mnie fakt, ze Soros postanowił na tym skorzystać. Załamanie z 1992 roku było przecież jedynie powtórką kryzysu z lat 70-tych, kiedy to kariera Sorosa rozkwitła po raz pierwszy. Był on w stanie przewidzieć co miało się wydarzyć w roku 1992. I ponownie w roku 1997, kiedy to został wskazany przez premiera Malezji jako „nieuczciwy spekulant” z powodu czerpania zysków z azjatyckiego kryzysu finansowego.
      Dzisiaj ponownie mamy okazję zmierzyć się z taką samą sytuacją. Takie same zagrożenia. Takie same szanse. Diabelska Trójca powróciła! Dobrą wiadomością jest to, że sytuacja ta stawia przed nami takie same okazje, jakie miał Soros w latach 1972, 1992 oraz 1997.
      W 2018 roku Włochy zbankrutują, porzucą euro i spowodują uruchomienie największej paniki finansowej w historii.
      Podobnie jak szybko problemy banku Lehman Brothers oraz Tajlandii w 1997 roku rozprzestrzeniły się po całym świecie, tak samo kryzys długu publicznego Włoch szybko stanie się problemem globalnym. Wielka Brytania stanowi centrum finansowe dla Włoch, a strefa euro jest naszym największym partnerem handlowym. Będziemy zatem stanowić grupę dotkniętą w największym stopniu.
      W nadchodzących miesiącach ECB zamierza zaostrzyć warunki pieniężne poprzez porzucenie polityki QE i ewentualne podniesienie stóp procentowych. Jest to reakcja na ekonomiczny rozkwit i inflację w Europie północnej (w tym głównie  w Niemczech). Południowa Europa nadal jednak zmaga się z trudnościami. Oznacza to, że ECB nie będzie już dalej odkupować zobowiązań m.in. Włoch. A bez wsparcia ECB włoski rynek obligacji się załamie.
      Kto złamie się pierwszy?
      Wielka Brytania w dalszym ciągu będzie mogła drukować pieniądze i dewaluować funt, czego z resztą dokonała po głosowaniu w sprawie Brexitu. ECB ma natomiast związane ręce. Nie ma możliwości dewaluacji własnej waluty.
      W tym roku ze względu na inflację oczekuje się od głównych banków centralnych na całym świecie podniesienia stóp procentowych. ECB dokona likwidacji polityki QE prawdopodobnie już we wrześniu. To oznacza duże wyższe koszty finansowania m.in. dla Włoch. Kto polegnie pierwszy w sytuacji, gdy zadłużenie staje się coraz droższe? Pożyczkobiorcy wysokiego ryzyka, którzy zaciągnęli więcej pożyczek, niż mogli sobie na to pozwolić w oparciu o rosnące ceny domów? Być może firmy, które zbytnio się zadłużyły w dobrych czasach? Jak już wspomniałem, według mnie są to Włochy – włoskie gospodarstwa domowe, włoskie firmy, włoski rząd. Włochy stanowią najsłabsze ogniwo.
      Problemem jest to, że kraj ten jest zbyt duży, by upaść, ale też zbyt duży, by otrzymać pomoc. Niezbyt dobre połączenie dla strefy euro ani światowych rynków finansowych.
      „Kraj, który zbliża się do wyborów, posiadający wysokie poparcie partii populistycznej, z gospodarką posiadającą zbyt słabe wyniki, porównywalnie dużym obciążeniem w postaci kredytów, oraz słabym systemem bankowym, który w dalszym ciągu mierzy się z toksyczną spuścizną w postaci długu państwowego – wszystko to stanowi wiele elementów potrzebnych dla wystąpienia potencjalnego kolejnego kryzysu finansowego.” – Deutsche Bank.
      „Możemy zatem założyć, że jeśli Włochy staną się przyczyną kryzysu, będzie to prawdopodobnie groziło uruchomieniem kryzysu egzystencjalnego na całym obszarze gospodarczym.” – Deutsche Bank.
      Problem kredytów podwyższonego ryzyka we Włoszech.
      Nie tylko dług rządu stanowi problem. Niepokojący jest również problem Włoch związany z prywatnymi nieściągalnymi należnościami. Posiada on nawet swoją nazwę – Le Sofferenze – co oznacza „cierpienie”. Nawet w przypadku stóp procentowych bliskich zeru, ludzie nie mogą spłacić swoich długów. Bank BNP Paribas informuje:
      “Włoski system bankowy posiadał wskaźnik zagrożonych pożyczek na poziomie 16,4% w trzecim kwartale roku 2016. Jedynie systemy bankowe Grecji, Cypru oraz Portugalii posiadały wskaźniki wyższe, odpowiednio 47%, 47% oraz 20%. Ich aktywa reprezentują jednak jedynie, odpowiednio, 1,2%, 0,3% oraz 1,4% całkowitych aktywów bankowych całej strefy euro. Wartość dla włoskiego systemu bankowego wynosi 13%, czyniąc ją trzecią co do wielkości w strefie euro, po Francji (27%) oraz Niemczech (25%)”.
      Deutsche Bank szacuje, że problem zagrożonych pożyczek jest teraz nawet większy, sięgając 349 mld euro! To więcej, niż niewypłacalność Grecji. Jest prawie takiego samego rozmiaru, jak straty z tytułu hipotek o wysokim ryzyku w USA podczas kryzysu w 2008 roku. Oznacza to, że włoski system bankowy posiada ogromny problem i to już dzisiaj – w miarę jeszcze dobrych warunkach ekonomicznych.
      W jaki sposób rozpocznie się kryzys związany ze zobowiązaniami Włoch w 2018 roku?
      Przyczyną będzie konieczność zwiększenia stóp procentowych przez ECB z powodu inflacji, głównie w Niemczech. Również tegoroczne zaprzestanie wykupowania zobowiązań Włoch w ramach QE.
      W jakiej pozycji stawia to Wielką Brytanię? Masakra walutowa oraz implozja europejskiej gospodarki wywołałaby oczywiście spustoszenie zarówno w brytyjskich sektorach eksportowych jaki i usługach finansowych. Spadek funta uchronił nas przed upadkiem z powodu Brexitu ale kryzys europejski będzie miał odwrotny skutek – wartość funta znacznie wzrośnie. Pogorszy to warunki handlowe Brytyjczyków w momencie, gdy UK mierzy się z rozprzestrzeniającym się kryzysem bankowości.
      Należy pamiętać, że Wielka Brytania jest wyjątkowo narażona na zagraniczne kryzysy finansowe. Dlaczego? Z powodu swojego systemu finansowego. Można wyróżnić dwa powiązane ze sobą czynniki, które są dla mnie najbardziej niepokojące w przypadku sektora bankowości, jak i usług finansowych Wielkiej Brytanii:
      1) Jego rozmiar.
      Przemysł finansowy zatrudnia ponad 7% całej siły roboczej Wielkiej Brytanii (2,2 mln osób). Jest to największy sektor odprowadzający podatki (11,5% wpływów podatkowych). Jest to również największy eksporter, posiadający nadwyżkę handlową wynoszącą 72 miliardy funtów. Co jest najbardziej niepokojące to stopień, w jakim przemysł dotuje pozostałą część kraju. Usługi finansowe zlokalizowane są głównie w południowo-wschodniej i londyńskiej części kraju, które przypadkowo są jedynymi regionami, które generują nadwyżkę podatkową. W każdym z pozostałych regionów w Wielkiej Brytanii wydatki publiczne przewyższają wielkość generowanego wpływu z podatków. Przychody generowane przez sektor finansowy są zatem kluczowym elementem dobrej sytuacji ekonomicznej Wielkiej Brytanii.
      2) Sposób, w jaki jest on połączony.
      Podczas ostatnich kryzysów nie chodziło o to, że banki były „zbyt duże, by upaść”. Banki Wielkiej Brytanii były zbyt powiązane, aby upaść – była to złożona sieć kontaktów między nimi a pozostałymi międzynarodowymi instytucjami, które doprowadziły do kryzysu. Banki Wielkiej Brytanii stanowią ogromną część gospodarki UK ale i również stanowią istotne elementy wiążące globalny system finansowy. Banki te dzięki swojemu złożonemu systemowi połączeń posiadają zdolność do przenoszenia toksycznych problemów z jednej części świata finansowego do innej.
      Metafora tych połączeń – wyobraźmy sobie, że np. we Włoszech lub Hong Kongu wybucha epidemia jakiegoś wirusa. Ile czasu minie zanim ktoś będzie podróżował przez lotnisko Heathrow? Niewiele. Przełóżmy to teraz na system finansowy.
      To wszystko oznacza, że system finansowy Wielkiej Brytanii – jak wspomniałem powyżej, o kluczowym znaczeniu dla naszej gospodarki – jest wyjątkowo podatny na kryzys. Jeśli zagłębimy się w to, jak bardzo wrażliwy jest ten system, doznamy ogromnego szoku. Bo:
      – System finansowy Wielkiej Brytanii udziela ogromnej liczby pożyczek innym korporacjom finansowym. W roku 2014 wartość ta znajdowała się na poziomie 34% naszego całego PKB – pięć razy więcej, niż średnia w grupie G7.
      – Jest to, jak do tej pory, najbardziej rozwinięty sektor w porównaniu do naszej gospodarki spośród wszystkich krajów wchodzących w skład grupy G7. Aktywa bankowe stanowią 400% naszej całej gospodarki!
      – Jeśli chodzi o narażenie na dług konsumencki, zajmujemy drugie miejsce po Kanadzie. Przewiduje się wzrost długu konsumenckiego do 150% PKB w przyszłym roku.
      – Posiadamy najniższy wskaźnik „przydatnych pożyczek” (udzielanych “rzeczywistym” przedsiębiorstwom a nie innym instytucjom finansowym) w grupie G7.
      – Posiadamy najwyższy wskaźnik „aktywów obciążonych ryzykiem” spośród wszystkich krajów grupy G7 (stosunek bezpiecznych aktywów związanych z działalnością do bardziej ryzykownych aktywów niezwiązanych z podstawową działalnością).
      – Posiadamy najwyższy wskaźnik dźwigni finansowej (udzielania pożyczek) spośród wszystkich systemów bankowych grupy G7.
      Economics Foundation dokonała klasyfikacji każdego kraju na podstawie odporności. Wielka Brytania znajduje się na ostatnim miejscu! Kolejny najmniej odporny system stanowi nota bene system Włoch.
      Innymi słowy, system finansowy i bankowy Wielkiej Brytanii tworzy ogromną porcję naszej gospodarki, dotując pozostałą część kraju w postaci podatków, a jednocześnie jest najbardziej wrażliwym systemem finansowym na świecie.
      Należy zatem samodzielnie zabezpieczyć się przed kryzysem finansowym. Można to uczynić na różne sposoby. Skontaktuj się ze mną, żeby oszacować czy Twoje aktywa są zagrożone i jak ewentualnie je ochronić.
       
       
      PS Osobą zarządzającą funduszami, która prawdopodobnie zepchnie Georga Sorosa na drugi plan jest Ray Dalio. Ten gość w roku 2018 potroił swoje zakłady wobec włoskich firm do 3 mld dolarów! i podniósł swoje zakłady wobec firm europejskich do 22 mld dolarów! Dalio spodziewa się takiego samego kryzysu, jak ja.
      PS1 Inny ogromny problem to nasi “przyjaciele” zza oceanu – Stany Zjednoczone. Ich dług wynosi już ponad 20 bln dolarów a najwięksi wierzyciele USA czyli Chiny i Japonia, nie chcą Ameryce już więcej pożyczać. Wartość dolara spada, część świata przechodzi na petro-juana, a to jest ogromny cios dla największej (jeszcze) gospodarki świata. Moim zdaniem bez jakiegoś spektakularnego rozwiązania Stany po prostu upadną, lub przynajmniej utracą pozycję światowego lidera. Co mam na myśli pisząc “spektakularnego”? Nie wiem, być może wojna światowa, a być może coś innego, czego jeszcze wcześniej nie doświadczaliśmy. Ale zdecydowanie coś wisi w powietrzu…
       
      Co sądzicie o tym Panowie ?
    • Przez Strusprawa1
      Witam was. Myślę, że jest to dobre miejsce, aby założyć ten temat. 
      Jak zapewne już kiedyś pisałem, istnieje pewna grupa na fb, która pełni funkcję "manosfery" (nazwy bezpośrednio tu nie podam - na pw najwyżej). Jest to grupa prześmiewcza wywodząca się z grup pedo-libertarianskich (zresztą ja ten nurt tak nazywam). Dyskutuje się tam na tematy męskie, około-RedPill i tak dalej. Niestety ostatnio pewien gość zaczął tam drastycznie obniżać poziom. Wklejał ciągle linki z zachodnich red-pillowskich stron, żalił się, że żadna kobieta nie chce mu popuścić, skarżył się na "chadów" (samcy alfa - zwrot używany na zachodzie) i po prostu działa bardzo na nerwy społeczności. Bardzo dużo ludzi zaczęło przez niego odchodzić z grupy widząc na spam jaki robi. Ja także się dosyć zażenowałem. Wszelkie rady tam, aby zadbał o pieniądze, wygląd, pewność siebie, pozycję społeczną miały taką skuteczność jak przebicie grochu o ścianę. Nieważne co by mu napisać - on znalazłby wytłumaczenie. Czy to "pewność siebie jest genetyczna", czy to, że "nie mam kasy, bo zbieram na wyjazd do Krakowa", czy też "bycie chadem jest genetyczne" (fakt, ale czy należy płakać do ludzi przez to?). 
      Pisałem pod jego postami, że tak - "Masz rację, kobiety mają hipergamiczną naturę, patrzą na wygląd, ale swoim narzekaniem nie naprawisz swojego problemu. To, co robisz, jest bezcelowe." Stwierdziłem, że napiszę do niego prywatnie.

      Stwierdziłem, że polecę mu to forum, audycje. Poleciłem książkę. On "hehe, możesz mi kupić na urodziny za 2 miesiące xD".... A zresztą skopiuję to, a potem wyciągnę na koniec wnioski z tego. Warto, aby ten temat był dokładnie przedyskutowany, bo ma to ogromne znaczenie dla idei naszego forum i ogólnie tego o co walczymy.

       
      Dobra, to jest typowy przykład incela. Nieważne co gościowi by się doradziło - zaśmieca on fora, nie wnosi nic wartościowego, liczy na pocieszenie, na które i tak odpowie wymówką. 

      I w tym całym zamieszaniu można wysunąć konkluzję - jeśli mężczyzna, który nie jest pewny siebie, jest zdesperowany na sex z kobietami, nie jest po męsku wychowany (czyli płacze i narzeka, a nie patrzy na racjonalne rozwiązanie problemu), to lepiej, aby od tej wiedzy trzymał się z daleka. Czerwone tabletki nie zawsze leczą. Potrafią zjeść czas, stworzyć wymówkę do nie-działania, oraz cofnąć w rozwoju, jeśli jakikolwiek rozwój zachodził. 
       
      Trzeba zrozumieć elementarną rzeczywistość, że będąc szarą jednostką, przeciętnie wyglądającą (gość ten wygląda przeciętnie), przeciętnie zarabiającą nie wzbudzi się zainteresowania kobiet. 
      TAK, NIESPRAWIEDLIWE JEST TO, ŻE MAMY RÓŻNE GENY - CZASEM LEPSZE CZASEM GORSZE. Ale co osoba ma robić w tym przypadku? Ma narzekać po forach? Liczy przez to na coś? Czy można liczyć na to, że jak rzuci się piłeczkę do ziemi, to ona wypi*rdoli nagle w kosmos? Świat ten bazuje na stałych zasadach i cechą racjonalnego mężczyzny jest to, że akceptuje je i gra, poprzez rozum, bazując na nich. 

      Niestety wraz z rozprzestrzenianiem się idei, wraz z coraz szerszym dostępem zapewne będziemy mieć także na forum coraz więcej ludzi, którzy uważają, że coś im się należy za nic będąc nikim, oraz że narzekaniem, leżeniem, wegetacją i biernością cokolwiek zmienią. Żyjemy prawdopodobnie w najlepszych czasach, jeśli chodzi o łatwość osiągnięcia rzeczy wielkich. Pewnie zaprzeczycie mi, bo "żyjemy w biednym kraju". A czy kiedyś Polska była bogatsza niż teraz? Kiedy? 
      Znajdywanie wymówek, a nie rozwiązań to jest chyba najbardziej nie-męska cecha, z którą można się spotkać lub którą można mieć. Jeśli masz internet, masz rozum, masz ręcę i nogi, to masz potencjał. Prawdą jest, że nie każdy jest inteligentny, ale nie w tym rzecz. 

      Jeszcze dochodzi do tego inna sprawa - nie licząc męskiego charakteru i spojrzenia na świat, ale samych końcowych motywacji - dobra, jeśli na serio ma się ch*jowe geny, których własne potomstwo mogłoby się wstydzić i cierpieć za to, to czy warto w ogóle wiązać się z kobietą w takiej sytuacji? Czy nie można nauczyć się żyć bez seksu, przeładowywać energię seksualną w coś innego? W przyszłości ludzkość i tak czeka zagłada (ale to inny temat), więc prokreacja nie będzie trwać bez końca. Można tu się podłączyć pod różnych nihilistów i antynatalistów - esej "Ostatni Mesjasz" Petera Zapffe, książka "Better never to have been" (nie pamiętam autora), twórczość Lovecrafta, manifest Mainlandera (napisał go i się zabił..)... Mnóstwo tego jest, jak również mnóstwo istniało ludzi, którzy prowadzili szczęśliwe życie bez potomstwa i kobiety. 

      Jakie jest wasze zdanie na temat "toksycznej męskości" (która jest bądź co bądź wyżej przedstawiona), oraz definicją prawdziwej męskości? Co o tym sądzicie? 
    • Przez Mathew
      Witajcie Panowie Bracia,
      w tym temacie pokrótce przedstawię Wam kanał noszący nazwę Wojna Idei, na który natknąłem się stosunkowo niedawno, zachęcam również do przejrzenia sobie treści na nim zawartych, oraz do wyrażania swoich spostrzeżeń i opinii na temat ów kanału. Jak mówi nam tytuł tegoż tematu, a także opis samego kanału, dotyczy on głównie anglojęzycznych wywiadów, wykładów i wypowiedzi (często znanych lub/i wyedukowanych osób takich jak Jordan B. Peterson, Karen Straughan, Joe Rogan i innych, choć główne skrzypce gra tam pan Peterson), które zostały przetłumaczone przez autora kanału na język polski, dzięki czemu teraz każdy nasz rodak, który nie opanował języka wyspiarzy w wystarczającym stopniu, może przyswoić sobie ich treść, a to właśnie ona jest tutaj ważna  Ale również sam autor dzieli się z nami swoimi poglądami i spostrzeżeniami na różne tematy. Zaś o treści filmów (zarówno tych spolszczonych, pochodzących od zagranicznych twórców i osobistości, jak i tych stworzonych w pełni przez właściciela kanału) na tymże kanale można mówić godzinami, gdyż poruszają one tematy będące w centrum wielu dyskusji, które zresztą często są Braciom znane, chociażby z twórczości naszego Guru, pana Marka. Nie zabraknie więc wypowiedzi na temat:
      - związków damsko-męskich (także o friendzone)
      - wychowywania dzieci
      - psychologii (w tym o psychice kobiety i mężczyzny uwarunkowanej ewolucją)
      - kwestii męskości (związanej z nią agresji i toku rozumowania)
      - relacji międzyludzkich (i naszej postawy względem innych)
      - moralności
      - idei religii
      - polityki
      I wiele innych. Sądzę, że każdy z Braci, kto interesuje się tego typu tematami znajdzie tam coś dla siebie, lub już znalazł Jak można zauważyć wiele z tych tematów podobne są do tych, o których napisał/nagrał już pan Marek, jednak często są one przedstawiane nieco odmienny sposób, lub z innej perspektywy, a do tego dochodzi jeszcze różnorodność doświadczeń tych ludzi, dzięki czemu możemy spojrzeć na daną sprawę w nowym świetle. No i znajdziecie tam również takie perełki, jak niektóre z filmów pani Karen Straughan, która zresztą prowadzi swój własny, anglojęzyczny kanał.
       
      Mi osobiście najbardziej spodobał się wykład pana Jordana B. Petersona: "Dlaczego warto być niebezpiecznym":
       
      Oraz wypowiedzi pani Karen Straughan na temat feminizmu:
       
      A także na temat tak powszechnie znanego zjawiska, jakim jest friendzone:
       
      😈 Wreszcie mogę raz na zawsze zamknąć usta tym, którzy wzbraniają się rękami i nogami przed przyjęciem prawdy na temat kobiecej natury mówiąc mi "Co Ty możesz wiedzieć o tym, co kobieta czuje i jak myśli?!", lub "Żadna z kobiet się z tym nie zgodzi!" (żarcik oczywiście). 😈
       
      Link do kanału Wojna Idei: Click!
       
      Jaki jest Wasz ulubiony film z tego kanału? A może macie jakieś spostrzeżenia, czy opinie na jego temat, które chcecie przedstawić? Zapraszam do komentowania.

      Pozdrawiam, Mathew.
    • Przez Lapa
      Przeglądając niedawno "pejsbuka", skądinąd przypadkowo, natrafiłem na profile byłych kolegów z klasy i to co zastałem trochę mnie początkowo zszokowało. Po chwili jednak szok minął i ustąpił miejsca mieszanym uczuciom w postaci uśmiechu, zażenowania(?) i lekkiego smutku(?), współczucia(?).
      Kolega, nazwijmy go Zenek. Wyluzowany, często żartował. Z bardzo luźnym podejściem do życia. I co? 21 lat i się ożenił...
      Inny natomiast jest zaręczony.
       
      Wracając do podstawówki też jest podobnie. Jeden żonaty, drugi zaręczony (niegdyś dobry kolega).
      Zostając jeszcze w tym rejonie - bardzo bliska koleżanka z tychże czasów (stety lub niestety bez żadnych podtekstów, za młody wiek) ma dziecko z jakimś kolesiem. Nigdy się nad tym nie zastanawiałem, ale dobrze że tym kolesiem nie jestem ja.
       
      I przechodząc właśnie do meritum. Osobiście nie widzę potrzeby tudzież sensu wiązania się w takim młodym wieku, gdzie mało kto ma jeszcze uporządkowane życie finansowo-bytowe. Nie wspominając o mindsecie. Oczywiście nie uważam, że wszystkim obecnym w moim wywodzie to wyjdzie in minus, bo tak nie będzie. Natomiast in plus także wątpliwe.
      Wręcz uważam, że wiązanie się w takim wieku szkodzi dalszemu życiu, gdzie dopiero zaczyna się drogę w górę, a takie działanie ciągnie w dół, ogranicza. Jak nie szkodzi od razu to może dotkliwie złoić dupę w przyszłości i zjebać dalszy żywot.
      Chyba nadmiernie nie szafuję słowem "matrix", bo inaczej tego nie da się ująć. Jestem pragmatykiem i po prostu na tym etapie życia to się nie opyla pod każdym względem. Mam na myśli małżeństwo.
      No ale matrix mówi, że daje to mityczne "szczęście"... (lubię to słowo 😀)
      Komu daje temu daje. Jej na pewno daje... 😀
      Lepiej przeznaczyć to na samorozwój lub inne pożyteczne rzeczy, mimo że tzw. "twarde kucie" jest dla mnie trochę uciążliwe, natomiast wiem co może mi pozytywnego dać.
       
      Jednak każdy robi jak chce i nic nikomu do tego.
    • Przez Qaikwow
      Natrafiłem na bardzo ciekawy artykuł w internecie:
      http://www.ocalsiebie.pl/artykuly/co-niszczy-współczesnego-mężczyznę-r117/
       
      Zachęcam do przeczytania oraz dyskusji.
       
      Ja uważam, że internet przede wszystkim. To co mamy teraz, przytłacza treścią wrzucaną wprost do naszych głów. Obraz faceta jest wyidealizowany co powoduje, że nie można być szczęśliwym takim jakim się jest, bo panuje przeczucie, że czegoś Ci brakuje... Kobiety mogą natomiast przeszukiwać facetów jak dobre jabłko w warzywniaku.
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.