Jump to content

Wyjazd partnerki z jej przyjacielem gejem za granicę


Recommended Posts

Cześć Panowie, to mój pierwszy post. 

Jestem w związku z kobietą ponad 8 miesięcy. Partnerka posiada przyjaciela geja od najmłodszych lat, pochodzą z jednej miejscowości, aktualnie mieszkają w innych miastach. Jest w porządku, nie mam nic do niego. Sporadycznie spotykają się na jakiś weekend, z czym nie mam problemu, ale ostatnio pojawił się plan, o którym mi zakomunikowała, że chciałaby razem z nim polecieć gdzieś na kilka dni za granicę. On jest bardzo aktywny turystycznie.

 

Mamy za sobą kilka podróży, plany są, by zwiedzić najwięcej ile się da we dwoje, ale pomysłu wyjazdu partnerki za granicę do obcego państwa beze mnie jakoś nie mogę przełknąć. Nie chodzi mi o jakieś chore obawy o zdradę i poznanie tam kogoś, tylko o sam fakt. Do tego dochodzi aspekt poczucia własnej wartości - nie uśmiecha mi się by ktoś pomyślał, że moja partnerka bawi się i zwiedza świat z kimś innym niż ja, a ja z tym nic nie robię... Rozmawialiśmy o tym, sama powiedziała mi, że byłoby jej bardzo przykro, gdybym chciał na taki wyjazd pojechać z kolegami bez niej, ale jakoś by to zniosła.

Na początku wydawało mi się, że mocno wyolbrzymiam i mój sprzeciw będzie odbierany jako trzymanie w złotej klatce, ale oboje zarabiamy bardzo dobrze, nie ma problemu z synchronizowaniem urlopów i zaplanowaniem tego wyjazdu wspólnie.

 

Uprzedzając, nasza relacja rozwija się bardzo dobrze, a też jest na zbyt wczesnym etapie by "odpoczywać od siebie", komunikujemy na bieżąco o swoich przemyśleniach i problemach. Mamy zaplanowany wkrótce wspólny wyjazd (ja z nią), latem chcemy wybrać się na dłuższy wypad.

 

Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

  • Haha 19
Link to comment
Share on other sites

We wszystkich przypadkach takich relacji (w sumie 3 poznałem na przestrzeni lat) panie były beznadziejnie zakochane w niedostępnym mężczyźnie. Gotowe "uleczyć" jego orientację na jedno skinienie. Jeśli porozmawiasz z homoseksualnymi mężczyznami mieli zwykle pojedyncze epizody właśnie z najlepszymi przyjaciółkami. Co ciekawe po takim incydencie zwykle pozostają w relacjach przyjacielskich. Pani robi maślane oczy, a facet jest przekonany, że są tylko przyjaciółmi, bo przecież tak się umówili. 

  • Like 12
  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

Sam sobie dopowiedz. Jeżeli tworzycie z laską związek i jesteś jej partnerem na ten etap życia. Czyli kto powinien być dla niej najważniejszy i z kim powinna chcieć spędzać jak najwięcej czasu?

Masz to?

To lecimy dalej.

8 miesięcy to wystarczająca ilość czasu aby skończyły się motylki. A po opisie sytuacji można sądzić, że się skończyły. Nie ma emocji, więc pani szuka sobie ich na zewnętrznej.

Gdybyś był jej najlepszym wyborem, nie pomyślałaby nawet żeby zostawić Cię na ileś dni i pojechać z innym facetem w świat.

A, że gej powiadasz… Czyli wyzwanie... A jeszcze przyjaciel z dzieciństwa, więc masa emocji z nim kojarzonych... 

Pamiętaj, że z gejem to nie zdrada. ;)

A tak na serio w kontekście RP. Jaką ramę ma facet, który pozwala kobiecie z którą jest pojechać w świat z innym mężczyzną?

Edited by Arghor
  • Like 18
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

@Piter_1982 odnośnie tego, to nie mam żadnych wątpliwości, nie ma w tym żadnej ukrytej orientacji, niezdecydowania czy czegoś w tym stylu.

@Arghor - on jest mega zniewieściały. Nie jest to ktoś w kategoriach wyzwanie. Poznałem go, jest całkiem w porządku, ale nie ma między nimi żadnych niejasnych sytuacji w żadną stronę.

Edited by borianPL
  • Confused 1
Link to comment
Share on other sites

  • Patton changed the title to Wyjazd partnerki z jej przyjacielem gejem za granicę

Typowy kobiecy schemat polany sosem podwójnych standardów. Ona ma przyjaciela geja i chciałaby z nim gdzieś się wybrać zagranicę na kilka dni i tu jest wszystko w porządku, ona nie widzi w tym nic złego. Natomiast w drugą stronę, gdybyś chciał na kilka dni wyjechać gdzieś z kolegami bez niej, to jej byłoby bardzo przykro z tego powodu. Oczywiście musi być wbijanie poczucia winy i gra kartą ofiary z jej strony. Zastanów się nad tym nowy forumowiczu, bo jak na mój złoty nos, to jesteś po tych ośmiu miesiącach nieźle już urabiany.

Edited by Krugerrand
  • Like 19
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, Krugerrand napisał(a):

Ona ma przyjaciela geja i chciałaby z nim gdzieś się wybrać zagranicę na kilka dni i tu jest wszystko w porządku, ona nie widzi w tym nic złego

 

5 minut temu, Krugerrand napisał(a):

wbijanie poczucia winy i gra kartą ofiary z jej

 

@borianPL nie masz jakiejś koleżanki less?🤔🤔😆

 

1 godzinę temu, borianPL napisał(a):

Nie chodzi mi o jakieś chore obawy o zdradę i poznanie tam kogoś, tylko o sam fakt. Do tego dochodzi aspekt poczucia własnej wartości - nie uśmiecha mi się by ktoś pomyślał, że moja partnerka bawi się i zwiedza świat z kimś innym niż ja, a ja z tym nic nie robię...

Niespecjalnie powinno Cię interesować co ktoś sobie pomyśli o tym. Bo nikt za Ciebie nie będzie płacił alimentów, chodził po wenerologach, itp

Z drugiej strony obecnie mamy taki " klimat", że byłbyś propsowany za pozwolenie partnerce na tripa z kolegą. Wszak nie jest Twoją własnością , potrzebuje przestrzeni itp 🤣🤣🤣.

  • Like 4
  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, borianPL napisał(a):

Mamy za sobą kilka podróży, plany są, by zwiedzić najwięcej ile się da we dwoje, ale pomysłu wyjazdu partnerki za granicę do obcego państwa beze mnie jakoś nie mogę przełknąć.

To stawiasz granice i ją egzekwujesz.

 

1 godzinę temu, borianPL napisał(a):

Rozmawialiśmy o tym, sama powiedziała mi, że byłoby jej bardzo przykro, gdybym chciał na taki wyjazd pojechać z kolegami bez niej, ale jakoś by to zniosła.

Oczywiście, że tak powie, bo... chce jechać. Zobacz jak to wygląda - wyraża zainteresowanie i zrozumienie Twoich emocji, ale jednocześnie jasno ukierunkowuje Cię na osiągnięcie swojego celu. Dopóki nie jest w takiej sytuacji - nie ma co wierzyć w słowa, bo powie to co chcesz usłyszeć.

 

1 godzinę temu, borianPL napisał(a):

Uprzedzając, nasza relacja rozwija się bardzo dobrze

Ewidentnie jesteś w błędzie. Gdyby było bardzo dobrze - nie szukałaby dodatkowych wrażeń bez Ciebie.

Edited by Alex76
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Dzięki Panowie za feedback. Nie zamierzam stosować metody lustra. W ostatniej rozmowie padły już teksty, że nie jesteśmy czyjąś własnością, każdy ma prawo do przestrzeni, ale mimo wszystko, nadal nie widzę opcji, by wyjeżdżała gdzieś beze mnie. Absolutnie nie chodzi tu o ewentualne moje kompleksy czy obawy związane z zazdrością, tylko o samą zasadę. 

@Alex76 - dodatkowe wrażenia beze mnie - ona mi tłumaczy to jako czas spędzony z tym jej przyjacielem, że bardzo rzadko się widzą (chociaż non stop utrzymują ze sobą kontakt na komunikatorach) i nie ma w tym nic złego. Co do tego jej przyjaciela, ja nie mam żadnych uwag czy wątpliwości co do jego rzeczywistych zamiarów (np. urobienie jej itp.).

  • Haha 3
Link to comment
Share on other sites

Teraz, borianPL napisał(a):

ona mi tłumaczy to jako czas spędzony z tym jej przyjacielem

Jeśli chce jechać (a widać, że chce) to użyje każdego możliwego argumentu, żeby na Ciebie wpłynąć. Każdego, łącznie z seksem.

 

1 minutę temu, borianPL napisał(a):

W ostatniej rozmowie padły już teksty, że nie jesteśmy czyjąś własnością,

Oczywiście, dlatego jeśli jej nie pasują pewne zasady ma prawo się rozstać lub Ty z tej relacji zrezygnować. 8 miesięcy i takie próby? Szybko i widać, że jeśli nie postawisz jasno sprawy to stracisz pozycję. 

 

2 minuty temu, borianPL napisał(a):

nie jesteśmy czyjąś własnością, każdy ma prawo do przestrzeni

Związek to relacja dwojga osób. To powyższe to forma manipulacji, nie próba zrozumienia sytuacji i znalezienie rozwiązania. Jeśli tak gra to nie szuka win-win, tylko chce postawić na swoje.

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

W jej odczuciu, znalezieniem rozwiązania jest to, że będziemy jeździć we dwoje, ale chciałaby też od czasu do czasu pojechać np. z nim i ja też tak mogę robić (chociaż nie odczuwam potrzeby wyjazdu z nikim innym niż partnerką, ew. większe grono w parach). Serio, rozbawiło mnie to i powiedziałem, że nie ma takiej opcji. Nie mówimy tu też o jakimś dłuższym wyjeździe na tydzień lub więcej tylko weekend, max 4 dni. 

  • Sad 1
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, borianPL napisał(a):

Uprzedzając, nasza relacja rozwija się bardzo dobrze, a też jest na zbyt wczesnym etapie by

Nie, nie rozwija się. Króciutko ona Cię nie szanuje, jesteś zapchaj dziurą, kobieta w związku jeżeli ma takie pomysły to nie jest w związku. A teraz zabieram się za czytanie. Napisz do niej że musisz odpocząć od tego. 

Godzinę temu, borianPL napisał(a):

chociaż nie odczuwam potrzeby wyjazdu z nikim innym niż partnerką, ew. większe grono w parach)

Sam sobie odpowiedziałeś na pytanie. 

1 godzinę temu, GriTo napisał(a):

przełykać

Panie @GriTo jest pan cham! I ja to szanuję. 

Edited by zuckerfrei
  • Like 1
  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

Ja się zastanawiam tylko jaki jest cel tego wyjazdu? Mamy XXI wiek skoro piszesz że spotykają się co jakiś czas na weekendy plus komunikatory to chyba zdążą się nagadać! Dla Mnie normalnym i logicznym jest że będąc w związku powinna chcieć zwiedzać świat tylko z Tobą i ostatecznie jeśli to już taki wielki przyjaciel to zaproponować by go zabrać z wami.

Wali mi to promocją na kilometr. I nie zdziwiłbym się jakby się okazało że "przyjaciel" będzie ją krył a ona w tym czasie będzie kręciła się na karuzeli kutasów z nigeryjskimi studentami prawa.

  • Like 9
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

10 minut temu, Bumber napisał(a):

"przyjaciel" będzie ją krył a ona w tym czasie będzie kręciła się na karuzeli kutasów z nigeryjskimi studentami prawa.

 

❤️

 

Wielopiętrowa rozkmina, nawet śmiechłem 😂

 

Jak można omotać kogoś do tego stopnia, że nawet po takich akcjach facet święcie przekonany że ich relacja "idzie w dobrym kierunku"?

Edited by Alejandro Sosa
  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

Szkoda że nie masz koleżanki lesbijki pod bokiem, Twoja panna by szału dostała na taką propozycję w drugą stronę. 

 

Tak jak wyżej już zostało napisane, myślę że ona może zechcieć go przekonać do zmiany orientacji. To dopiero by było wyzwanie, dozgonny szacun na dzielni i wśród samotnych matek XD w przypadku powodzenia.

 

Raz w życiu usłyszałem coś podobnego, było krótkie "nichuja" z mojej strony. Teraz żałuję bo została później moją żoną, a jeszcze później byłą żoną, mogłem ją wtedy puścić 🤣 fuck 🤦‍♂️

 

 

  • Like 2
  • Haha 7
Link to comment
Share on other sites

10 minut temu, Bumber napisał(a):

. I nie zdziwiłbym się jakby się okazało że "przyjaciel" będzie ją krył a ona w tym czasie będzie kręciła się na karuzeli kutasów z nigeryjskimi studentami prawa.

 

Inna opcja sytuacyjna jest taka, że panna zapomni OPowi wspomnieć, że w nimi pojedzie/ poleci partner tego przyjaciela, który nie jest zniewieściały jak w/w i również będzie potrzebował "odmiany". 😆

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2 hours ago, borianPL said:

Co do tego jej przyjaciela, ja nie mam żadnych uwag czy wątpliwości co do jego rzeczywistych zamiarów (np. urobienie jej itp.).

Nie o niego, i jego zamiary powinieneś się tutaj martwić tylko o to co planuje Twoja myszka skoro dostałeś grad argumentów i uzasadnień.

 

No chyba że jej wierzysz, to nie mam pytań 😅

Edited by SuperMario
  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

Co tutaj może pójść nie tak... Kolega gej może i nie będzie bolcował swojej kumpeli.

 

Ale może przymknie oko na kolegów nie będącymi gejami.

 

Jak chce utrzymywać kontakt z kolegą gejem, to tylko wtedy gdy ty jesteś w pobliżu.

 

Chyba że ty znajdziesz sobie przyjaciółkę lesbijkę i partnerka pozwoli wam wyjechać razem na wycieczkę 🙂

 

Wierzysz w takie cuda? Prędzej uwierzę w płaską ziemię niż w to że partnerka pozwoli ci z inną laską pojechać na wczasy.

  • Like 6
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.