Jump to content

Brak seksu - schemat aż do bólu?


Recommended Posts

Witam w ostatni dzień tego roku Bracia! 

Od początku, jestem z dziewczyna już 2,5 roku razem mieszkamy od przeszło roku. Generalnie każdy kto patrzy na nas z boku uznaje, ze mamy zajebisty związek. Dajemy sobie fajne prezenty, dużo czasu spędzamy razem , dogadujemy się i dużo podróżujemy po świecie. Sam nie sądziłem, ze uda mi się kiedykolwiek znaleźć taka dziewczynę. I wszystko spoko, seks był mega itd do pewnego momentu ...

 

Mianowicie już przeszło rok nie uprawialiśmy seksu, nie rozumiałem o co chodzi kompletnie(kobietopedia 2x przeczytana, wyprawa po samcze runo i stosunkowo dobry tez). Sprawdzałem jej telefon kilkakrotnie nic nie wskazywało na zdradę, nie okłamała mnie w niczym(i tak robi tez w stosunku do swoich najbliższych bo nieraz to zauważałem). Wszystko się zgadza wszystko jest cacy. W końcu nie wytrzymałem i zrobiłem o to aferę. 
 

Okazalo się, ze ona... pewnego razu poczuła się zgwalcona. Poczułem totalny mindfuck bo robiliśmy to w różnych sytuacjach gdzie się dało kiedy się dało nie było ŻADNYCH oporów. Zapytałem ja czy ja jeszcze się jej podobam stwierdziła, ze tak ze marzy o seksie ale ona nie jest w stanie „się zmusić”. 


Zacząłem dociekać skąd taka zmiana itd usłyszałem, ze jest po prostu świadoma problemu itd(kurwa co?) 

Powiedzialem jej ze jak ktoś komuś się ktoś podoba to nie robi żadnych problemów.  Okazało się ze razem z siostra zaczęły się napędzać jakimiś zjebanyni feministycznymi pogladami(typu gwałty w związkach jakieś nie golenie pach... no ja pierdole XD). 
 

Ona nie ma argumentu feministycznego przeciw mnie bo wie, ze szanuje ja jako kobietę a mimo to nie chce uprawiać seksu. Dostaje od niej co chwile jakieś fajne rzeczy, czuć miłość między nami tylko problemem jest seks. 
 

Czy ona tak świetnie udaje czy po prostu uroiła sobie problem? Dla mnie to jest koszmar bo już nie daje rady, ona się ładnie ubiera maluje itd a jesteśmy na etapie gdzie nie mogę ja już chwycić za cycka tak po prostu jak kiedyś...


p.s. Od niej przyjaciółki na mnie lecą wiec „dowód społeczny” jest. Jestem zadbany bardziej niż kiedykolwiek i dużo się zmieniłem na + wizualnie co tez od niej słyszę. Wiec o co tu chodzi? Bo ja już nie wiem zastanawiam się nad jakimś zmniejszeniem libido bo na prawdę to jest dla mnie koszmar...

 

 

pozdrawiam serdecznie 🙃

  • Haha 1
  • Confused 3
Link to post
Share on other sites
  • Replies 97
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Jedyną zmanipulowaną osobą jesteś tutaj ty sam, wierzący w jakieś brednie i dyrdymały pociskane jeleniom. Laska ma bekę z forum, to dobrze, śmiech to zdrowie. Teraz sobie wyobraź jaką bekę ma z c

Być może Twoja kobieta jest zwyczajnie przemęczona. Patrzysz tylko na siebie a Ona przeżywa piekło. Wiesz jak męczące potrafi być spanie do 10.00 i założenie kapci ? Czy próbowałeś powitać J

Jedynie 2,5 roku bycia razem, a już ponad rok bez seksu? Libido chcesz zmniejszać? WTF... Jedyna sensowna rada - zostaw ją. Po co Ci związek skoro jego podstawowa zaleta przestała istni

Przestałeś pociągać panią, bo ma Cię na miejscu, nie jesteś wyzwaniem i stałeś się misiem. Jakbym Ci powiedział co w łóżku robią feministki których miałem okazję spróbować, to byś się zarumienił...

 

To już ostatnia prosta twojego związku! Przygotuj się na to, byś zamiast potężnej katastrofy zaliczył tylko miękkie lądowanie. 
 

jedyną szansą dla Ciebie to pokazać jej, że jesteś samcem którego chcą kobiety. Następnym razem jak odmówi - ładnie się ubierasz, perfumujesz i wychodzisz.

Wracasz za 2 dni i zero skruchy. Jak zapyta gdzie byłeś i będzie darła mordę to dajesz jej taki cwaniacki uśmiech :) 

  • Like 6
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Pomyśl, że mogła Cię oskarżyć o gwałt, a nie zrobiła tego to już jakiś plus. Są dwie zasadnicze kwestie, które sprowadzają się do jednej:

a) ceni bardziej od Ciebie swój feministyczny kolektyw, utożsamia się z ich credo, więc "musiała paść ofiarom seksualnej napaści" jak każda z sióstr,

b) habituacja, motylki z brzuszka uciekły, nie ma na Ciebie ochoty i puszcza Ci jakiś poroniony tekst o gwałcie.

 

Czemu to sprowadza się do jednej kwestii? Bo jak jesteś samcem alfą, przewodnikiem w relacji to kobieta utożsamia się z Twoimi poglądami na świat. Napisałeś o "zjebanych poglądach" więc wnioskuje, że skrajnie lewacko-feministyczny obraz świata nie jest Ci bliski. Znam laski które żyły takimi wartościami jak Twoja, poznawały "chadów - foliarzy" i po kilku miesiącach udostępniały na mediach społecznościowych posty wyśmiewające feminizm i inne niebinarne pierdoły. Więc jak laska rzeczywiście przedkłada feministyczne treści nad Twoim i Waszym szczęśliwym pożyciem, wiedz, że jest źle.

  • Like 5
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
38 minut temu, Ali napisał:

Zapytałem ja czy ja jeszcze się jej podobam stwierdziła, ze tak ze marzy o seksie ale ona nie jest w stanie „się zmusić”.

Czyt. Marzy o seksie, ale nie może się zmusić do seksu z Tobą. 

Zamisiowałeś się, pewnie byłeś za dobry i Pani nie wie co czuje.

 

Bracia dobrze radzą z wywołaniem poczucia konkurencji. Skoro jej koleżanki czy tam ktoś robią do Ciebie maślane oczy, to weź któraś z nich na spacer, kawę, a swojej się nie tłumacz. Jesteś szykowany do roli beta-bankomatu, albo pani już macha ręką w poszukiwaniu następnej gałęzi.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

@Fury King  dobrze napisał a ja tylko wrzucę parafrazę ... 

 

Kobieta jest jak szklanka wody, postawisz obok kominka to zacznie się gotować... wystawisz na mróz to zamarznie . 

 

W tej relacji nie jesteś żadnym kominkiem, żadnym lodem. Fajnie, że przeczytałeś książki Marka, to teraz może ze zrozumieniem ? 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
39 minut temu, Ali napisał:

Witam w ostatni dzień tego roku Bracia! 
 ...

 

Mianowicie już przeszło rok nie uprawialiśmy seksu, nie rozumiałem o co chodzi kompletnie.

 

 

 

🙃

Kwestia czasu jak znajdzie sobie sama obiekt do ktorego bedzie czuc miete tak silna az sie lac bedzie po nogach.Feministyczne brednie to tylko wymowka dla swojego sumienia a ten gwalt jest po to by ci zamknac pysk .Nie reagowales na czas to teraz zbierasz plony.Juz po 2tyg. pownienes sie grzecznie zapytac czy okres promocyjny sie skonczyl w momencie  jak razem wbiliscie na nowy kwadrat .Mialem podobnie to tez schemat , pani poczula sie pewnie.Tak jak kolega wyzej napisal szykuj sie na the end z tej maki chleba juz nie bedzie. Nie popelniaj tych samych bledow w nowym zwiazku .Nie baw sie w sceny zazdrosci , to dziala tymczasowo a nie o to tu chodzi nieprawdaz ?

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Jedynie 2,5 roku bycia razem, a już ponad rok bez seksu?

Libido chcesz zmniejszać? WTF...

Jedyna sensowna rada - zostaw ją.

Po co Ci związek skoro jego podstawowa zaleta przestała istnieć? 

Być w związku i jechać na ręcznym? Absurd!

Jak to dobrze, że nie macie ślubu i dzieci...

 

 

 

Edited by johnnygoodboy
  • Like 16
Link to post
Share on other sites

Gdyby Pani nie była chora, to bym mc. nie wytrzymał. 

 

Seks to termometr w związku. 

Jak od roku pokazuje zero - trup. 

Kobiety mają milion wymówek żeby nie "dawać", ale jak pojawią się emocje.. iskra i dają, bez zawahania. 

 

Idź w długą. Pierdoły Tobie wkręca. 

 

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

Powodów może być wiele i wszystkie są jednoznacznie beznadziejne, a sama sytuacja jest tak absurdalna, że aż trudno uwierzyć, zakładając, że rzeczywiście jesteście młodzi.

 

1. Przestałeś podniecać panią do tego stopnia, że woli ciskać Ci farmazony o gwałtach, niż dać Ci się wydupczyć. Po 2,5 roku związku, bez ślubu i dzieci. To jakieś kuriozum. Jeśli już jest aż tak źle, to co będzie za parę lat?

 

2. Pani w ogóle nie ma żadnego libido. Udawała od początku, żeby Cię zdobyć. Gdy już Cię ma, to nie chce dalej tego robić (lub nie chce tego robić z TOBĄ) i pojawił się sposób, by się z tego wyplątać.

 

3. Pani ma zaburzenia psychiczne.

 

4. Pani ma tak niską inteligencję i jest tak podatna na manipulację, że naprawdę w to wierzy.

 

Żadna z tych opcji nie rokuje na cokolwiek wartościowego. To brzmi jak jakieś kosmiczne nieporozumienie.

 

Niech pani zapuści sobie bujne futro pod pachami i kręcone włosy wokół odbytu -byle z daleka od Ciebie. Taka moja rada. Innymi słowy, wypad, a nie jakieś kastrowanie się będziesz rozważał.

 

To taki przypadek, że ewakuowałbym się natychmiast, bo to albo poważne zaburzenia psychiczne, albo cynizm związkowy w rzadko spotykanym natężeniu.

 

 

Edited by Januszek852
  • Like 5
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
50 minut temu, Imiennik napisał:

Jesteś szykowany do roli beta-bankomatu, albo pani już macha ręką w poszukiwaniu następnej gałęzi.

Jak dla mnie to drugie. To nie etap "małżeński, stażowy". By sie dobrze sprzedać becie w tym etapie, damska wersja demo musi trwać przynajmniej do dnia ślubu.

 

Coś mi tu jeszcze nie pasuje, @Ali. Piszesz, że mieszkacie razem przeszło rok i przeszlo rok nie ma seksu. Statystycznie to bardzo rzadkie. W tym etapie "pierwszym mieszkalnym" partnerka raczej by z Ciebie nie schodziła.

 

Edited by Obliteraror
  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Powiedz jej że została zmanipulowana przez siostrę. Gwałt jest efektem zazdrości siostry o relacje między wami (siostra pewnie singielka lub w kiepskiej realizacji ma cię na celowniku). 

Jeżeli Ty ją gwałciłeś (bo wedle niektórych feminazi gwałt to seks z Twej inicjatywy jeśli obiekt gwałtu nie jest spasłą świnią )to spokojnie jej wytłumacz że skoro Twoja inicjatywa ma takie skutki to powinna sobie znaleźć partnera uzależnionego od gier czy porno dla którego będzie aseksualną współlokatorką. Albo powinna pójść do klasztoru. 

Ty pragniesz seksu. Z nią. Ale jeśli ona nie jest w stanie Ci go dać. I czuje się zagrożona gwałtem. To w trosce o nią uważasz że powinniście się rozstać. 

 

Się rozpłacze a potem pewnie stwierdzi że gwałt sobie uroiła i masz loda w ramach przeprosin. 

  • Like 3
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

 

To brzmi jak jakiś idiotyczny żart ja sam to widzę ale nie umiem tego pojąć i na nią nic nie działa. Chciała iść przez jakiś czas do psychologa temat ucichł wiec wyszedłem z inicjatywa ze możemy iść i znów nic.

 

Powiem tak wszystko jest jak dla mnie zbyt idealne moim zdaniem coś kręci ale nie jestem w stanie ani tego udowodnić ani nawet nie mogę przypuszczać bo wszystko ładnie się zgadza co robi zgodnie z tym co mówi. 

Jedno co może jakoś wpływać na nią to choroba hashimoto no ale aż tak? 
uwierzcie mi ze ta sytuacja mnie dobija. Codziennie zjeżdżam na ręcznym żeby nie mieć myśli o zdradzie to jest horror bo ja kocham ...

Edited by Ali
Za dużo szczegółów
Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Ali napisał:

Codziennie zjeżdżam na ręcznym żeby nie mieć myśli o zdradzie to jest horror bo ja kocham ...

Dla ciebie niestety nie ma ratunku. Musisz sam pierdol..c lbem o glebe aby nauki lepiej weszly w krew samcu alfa. 

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Ali napisał:

Drodzy Bracia w tym wszystkim jest ten szkopuł ze wszystkie koleżanki, od niej siostra i matka łącznie z nią maja mnie za „alfa”.

A Twój związek mają za idealny. Co z tego?

2 minuty temu, Ali napisał:

Bo wiedza ze to ja zawsze jak wszystko się pierdoli(było trochę takich sytuacji) to trzymam to za jaja

Ta, sprawę braku seksu już rok trzymasz za jaja.

3 minuty temu, Ali napisał:

Codziennie zjeżdżam na ręcznym żeby nie mieć myśli o zdradzie to jest horror bo ja kocham

Alfa już dawno by o tej miłości nie pamiętał, alfa waliłby inną zamiast Niemca po kasku.

 

 

Albo próbuj bajerować te koleżanki, albo skończ się męczyć. Jak kobieta jest oddana to nawet gorączka, dreszcze i ból głowy nie przeszkodzi jej w wypięciu dupki, takie są fakty. 

 

5 minut temu, Ali napisał:

Jedno co może jakoś wpływać na nią to choroba hashimoto no ale aż tak? 

 

6 minut temu, Ali napisał:

To brzmi jak jakiś idiotyczny żart ja sam to widzę ale nie umiem tego pojąć i na nią nic nie działa. Chciała iść przez jakiś czas do psychologa temat ucichł wiec wyszedłem z inicjatywa ze możemy iść i znów nic.

Ale po co Ty drążysz takie tematy, to do lekarza, to do endokrynologa. Na badania pójdzie hajsu więcej niż na divę azjatkę, a myszka dalej będzie pieprzyć o gwałcie i że by bardzo chciała ale nie może.

Związek to biznes, wszystko ma swoją cenę, tak to działa. Ty stałeś się darmowy, a ona bezcenna. Jak tego nie odwrócisz bądź się nie uda to pakuj mandżur, szkoda życia. Myśl o swoich problemach, nie jej.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

@Ali drogi Bracie, pora przejrzeć na oczy.

 

2 godziny temu, Ali napisał:

Generalnie każdy kto patrzy na nas z boku uznaje, ze mamy zajebisty związek. Dajemy sobie fajne prezenty, dużo czasu spędzamy razem , dogadujemy się i dużo podróżujemy po świecie. Sam nie sądziłem, ze uda mi się kiedykolwiek znaleźć taka dziewczynę.

Zapamiętaj sobie jedną, ważną rzecz - związek między kobietą a mężczyzną to przede wszystkim seks. Nie prezenty (sam możesz sobie kupić dowolny badziew), nie spędzanie czasu razem i podróże (te ważne skądinąd potrzeby możesz zaspokajać nawet z kolegami), a właśnie seks. Związek to w naszej kulturze forma samoograniczenia - nie uprawiasz seksu z innymi kobietami, bo masz go w domu. Jesz ciągle to samo danie podawane w różnych formach, ale do cholery je jesz, a nie się na nie jedynie patrzysz i kładziesz się głodny spać.

U Ciebie to po prostu jakaś forma przyjaźni pod jednym dachem. Biały związek, na który milcząco wyrażałeś zgodę przez niemal rok, kochany samcu alfa ;)

 

2 godziny temu, Ali napisał:

Sprawdzałem jej telefon kilkakrotnie nic nie wskazywało na zdradę, nie okłamała mnie w niczym(i tak robi tez w stosunku do swoich najbliższych bo nieraz to zauważałem). Wszystko się zgadza wszystko jest cacy.

Czy "samiec alfa" (skądinąd zabawne określenie) bawi się jak baba w grzebaniu swojej dziewczynie w telefonie czy komunikuje swoje potrzeby wprost?

Dlaczego uznajesz własne potrzeby za mało ważne? Dlaczego bałeś się swojej dziewczynie o nich powiedzieć i zdobyłeś się na to dopiero wtedy, gdy ciśnienie było za duże?

To ważne pytania Bratku - nie musisz tu na nie odpowiadać.

 

2 godziny temu, Ali napisał:

Zapytałem ja czy ja jeszcze się jej podobam stwierdziła, ze tak ze marzy o seksie ale ona nie jest w stanie „się zmusić”.

Po co zadajesz jej w ogóle takie pytania? "Podobam Ci się jeszcze, kochanie?". Samiec alfa? Really?

 

2 godziny temu, Ali napisał:

Okazało się ze razem z siostra zaczęły się napędzać jakimiś zjebanyni feministycznymi pogladami(typu gwałty w związkach jakieś nie golenie pach... no ja pierdole XD).

Nigdy nie nazwałabym "wspaniałą" dziewczyny, która tak łatwo poddaje się manipulacji. Pomyśl tak szczerze jak to rokuje na przyszłość - po ślubie gotowa będzie całkowicie zmienić front i powiedzieć np. że teraz jest zatwardziałą katoliczką i seks ma służyć wyłącznie prokreakcji. Słyszałem o takich cyrkach, nawet tu ktoś opisywał podobny przypadek.

 

2 godziny temu, Ali napisał:

a jesteśmy na etapie gdzie nie mogę ja już chwycić za cycka tak po prostu jak kiedyś...

To nawet chyba nie wymaga komentarza. Zaraz nawet patrzeć Ci nie pozwoli, bo "rozbierasz ją wzrokiem".

 

26 minut temu, Ali napisał:

Bo wiedza ze to ja zawsze jak wszystko się pierdoli(było trochę takich sytuacji) to trzymam to za jaja.

Nie trzymasz, bo przede wszystkim boisz się swojej partnerki. Przez rok będąc w związku masturbowałeś się, bo bałeś zakomunikować jej w otwarty sposób, że masz ochotę na seks i że ta cała sytuacja jest jakaś chora.

To pierwsze, co powinieneś był zrobić, a nie czytać książki i grzebać jej w telefonie.

 

29 minut temu, Ali napisał:

To brzmi jak jakiś idiotyczny żart ja sam to widzę ale nie umiem tego pojąć i na nią nic nie działa.

Wybacz szczerość stary, ale po to tu w sumie przyszedłeś - nie "nic" nie działa, tylko Ty na nią nie działasz.

 

30 minut temu, Ali napisał:

Chciała iść przez jakiś czas do psychologa temat ucichł wiec wyszedłem z inicjatywa ze możemy iść i znów nic.

Terapia dla par po 2,5 roku związku? Co będzie za 10, 20 czy 30 lat?

 

31 minut temu, Ali napisał:

Jedno co może jakoś wpływać na nią to choroba hashimoto no ale aż tak?

Tak, to z pewnością kwestia tarczycy. Żartuję.

Moja żona ma hashimoto, jesteśmy razem od ponad 9 lat i uprawialiśmy seks wczoraj wieczorem (jej inicjatywa) i dzisiaj rano (moja inicjatywa). A żadnym samcem alfa nie jestem.

 

Moja rada jak powyżej - nie doszukuj się przyczyny takiego stanu rzeczy, tylko po prostu ją zostaw. Zderz się z rzeczywistością, że nie jesteście żadną parą tylko dwójką znajomych mieszkających pod jednym dachem, którzy kupują sobie prezenty i mówią sobie miłe rzeczy. Możliwe, że postawienie sprawy na twardo coś w jej postawie zmieni, ale tak szczerze to wątpię. Jeśli tego nie zrobisz to czeka Cię dalsza realizacja poniższego scenariusza:

 

35 minut temu, Ali napisał:

Codziennie zjeżdżam na ręcznym żeby nie mieć myśli o zdradzie to jest horror bo ja kocham ...

Nie brzmi fajnie, przyznasz?

 

  • Like 7
Link to post
Share on other sites

Nie rozumiem dlaczego się ze mnie śmiejecie? Ja nie mówię ze jestem najwspanialszy na świecie etc tylko mówię o tym ze nie mam problemu ze swoją atrakcyjnością. Jedyny problem jaki mam to to ze dziewczyna która kocham i  z która chce być twierdzi ze czuła się zgwalcona gdzie w porównaniu do tego co wyprawialismy nie ma prawa używać tego określenia co jej samej tez powiedziałem i na to nie ma argumentu. 

Link to post
Share on other sites

Śmiech czy współczucie, chodzi o przekazanie ci jakiejś wiedzy.

Amerykańskie feministki posuwały się do takich twierdzeń, że każde (!) włożenie penisa do cipy to gwałt.

Jeśli jej sprzedano takie poglądy a ona je przyswoiła - masz pozamiatane.

Jeśli czujesz śmiech tutejszego towarzystwa to z tego powodu, że dałeś się tak zamieść pod dywan i nie protestujesz.

Ona ma prawo robić co chce, ale też musi w tym momencie uznać, że ty tak samo.

 

Związałeś się z kobietą po coś i na pewnych zasadach..

Ona coś z tego ma.

Nie daje ci tego czego potrzebujesz - nie dawaj jej tego co ona potrzebuje.

Tylko brutalne obudzenie uświadamia ludziom, że w życiu obowiązuje dotrzymywanie umów.

Tu umowę złamała ona.

Gdyby tak było w biznesie - siedziałbyś dalej w takiej spółce?

 

Jeśli nie zrobisz nic nie zobaczysz cipki latami, zwłaszcza że chyba nie przyszło ci do głowy pooglądanie innych.

Ale przecież ją kochasz więc zgodzisz się na wszystko czego ona chce, nawet gdybyś miał przez to przesrane życie.

Od pewnego momentu wiedziałem, że z tym kochaniem jest coś nie tak, że to gra do jednej bramki.

 

 

 

  • Like 5
Link to post
Share on other sites

Masz pod dachem bolszewika.

 

Obojętnie czy masz seks czy nie ( to jest tu naprawdę drugorzędną sprawa ) ale za takie rzeczy jak to :

 

2 godziny temu, Ali napisał:

Okazalo się, ze ona... pewnego razu poczuła się zgwalcona ( zesrana kurwa a nie zgwałcona -.-). 

 

Cytat

 nie jest w stanie „się zmusić”. 

 

Cytat

, ze jest po prostu świadoma problemu itd(kurwa co? Dobre pytanie

 

Cytat

.  Okazało się ze razem z siostra zaczęły się napędzać jakimiś zjebanyni feministycznymi pogladami(typu gwałty w związkach jakieś nie golenie pach... no ja pierdole XD). 

 

Ja też pierdole na samą myśl co ty tam jeszcze robisz....

🙃

 

Powinieneś uciekać gdzie pieprz rośnie.

 

 

Powtarzam : Masz pod dachem raczkującego bolszewika, który jeśli tylko w tym gównie zostaniesz kiedyś cię zniszczy bo ujebie sobie gwałt albo, że ją dyskryminujesz bo puściłeś ją pierwszą w drzwiach.

 

W tej chorej ideologi zawsze znajdzie się jakiś powód.

 

Swoją drogą twoja myszka musi mieć cię za niezłą beta-cipkę skoro dała ci szlaban na ruchanie na rok a ty dalej przy niej warujesz....

 

Nic z lektury tych książek nie wyciągnąłeś jak widać.

  • Like 6
Link to post
Share on other sites
  • Similar Content

    • By Pancernik
      Zarzucam ten temat z czystej ciekawości, (no i przyznaję trochę z nudów) bo chciałbym poznać Wasze zdanie w tej kwestii.
       
      Ostatnio moją uwagę przykuła kwestia (w sumie jest ich kilka, ale musiałem coś wybrać), wielokrotnie podkreślana przez co poniektórych użytkowników, którzy twierdzą, iż aby móc w wejść w jakikolwiek długoterminowy związek, należy liczyć się z tym, że jest to możliwe (biorąc pod uwagę czasy obecne) jedynie poprzez świadomą lub tą odrobinę mniej świadomą decyzję, jaką jest pogodzenie się z faktem, iż mężczyzna, prędzej czy później (z naciskiem na pierwsze) będzie traktowany, głownie jako dostawca zasobów i być może do tego zestawu, będzie trzeba dorzucić jeszcze pakiet jakichś emocji, jeżeli zasoby nie okażą się wystarczające, bądź ich kranik, będzie miał zbyt małą przepustowość (ach, wy nie chcące się dzielić sknery )
       
      Czy to oznacza, że w dzisiejszych realiach, nie ma już mowy o związku partnerskim, bądź związku, w którym ten balans jest w jakimś stopniu zachowany, gdzie wkład obydwu stron się w jakimś sensie równoważy?
       
      No i docelowe pytanie, co jest dla Was akceptowalne, a co jest już granicą po której przekroczeniu, uważacie, że zaczynacie być traktowani jako bankomat, czyli inaczej mówiąc jedna ze stron zaczyna na Was bezlitośnie żerować, no i jak to się ma do poszczególnych etapów związku, bo wydaje mi się, że każdy etap rządzi się swoimi prawami?
       
      Pytam, bo podejrzewam, że mimo iż pewnie dla większości z Was, owa granica będzie usytuowana w podobnym miejscu (choć mogę się mocno mylić), to jednak mogą występować jakieś diametralne odchylenia w jedną czy drugą stronę.
       
      Dawać panowie, sprawdźmy jakimi skąpcami jesteście (ja bym gąsce wszytko oddał, gdybym usłyszał od niej, żem ten wspaniały, jedyny i zawsze będzie mnie kochać )
    • By RENGERS
      Hejka byczki ! 
       
       Jedną z moich aktualnych kochanek jest skrajnie lewicowe  18 letnie dziewczę, bardzo charakterystyczne z wyglądu - pół ciała w tatuażach, kolczyki w sutkach, cipce, oraz kilka w uszach, fryzura krótka na feministkę, z twarzy bardzo ładna, pazurki to tipsy, ogólnie laska wygląda jak z jakiegoś wariatkowa - lubię to.
       
      Poznana na jednym z chodników w centrum, tego samego wieczora był uprawiany petting w parku, z kompletnie obcym gościem (ze mną) dnia następnego było krycie, natomiast do czego zmierzam...
       
      Opowiadaliśmy sobie o naszych seksualnych fantazjach, ja mam je bardzo rozbudowane, natomiast JEJ fantazją podstawową, nadrzędną  jest kopulacja z murzynami, nie jednym, nie dwoma, a  kilkoma murzynami.
       
      Marzy o tym, by spuszczali jej się na twarz, ciało, totalnie szmacili.
       
      Ta Pani wie o moich dosyć skrajnych prawicowych poglądach ( jestem zdecydowanie przeciwny prawu wyborczemu kobiet np.) mimo tego uwielbia mnie, uwielbia się ze mną pieprzyć, przyjmować do dzióbka spermę, brać wspólnie narkotyki.
       
      Zauważyłem że prawe  niesamowicie przyciąga lewe.
       
       Prawaczki mnie zazwyczaj nienawidzą ( są niesamowitą rzadkością w dzisiejszym świecie )  skrajne lewaczki kochają, o co kurna chodzi ? !!! 😆
       
       
      Zaproponowałem jej, jako, że znam paru silnych murzynów osobiście, są moimi znajomymi, lubimy się,  że za odpowiednią opłatą załatwię jej randkę i mieszkanie z czarnoskórym kolegą.
       
      W oczach pojawił się błysk, twarz rozpromieniała, poliki stały się czerwone, usta nabrzmiały, gdyż napłynęła do nich krew, wzgórek łonowy podniósł się do góry, z tego samego powodu.
       
      Spełnię marzenie tej młodej dziewczyny, która z radością zapłaci  mi 200,300 złotych, za zorganizowane spotkanie z murzynem, wspaniała kobieta ogółem !
       
       
      A propos jeszcze  historii o  kobietach, to moja koleżanka poznała miesiąc temu misia, bogatego, jeżdżącego dobrą furą  ( ale dupkę ma ten nowy mercedes benc ) misia, który po miesiącu znajomości zafundował jej najnowszy iphone 12 pro max za 5700 złotych polski, pod choinkę chyba.
       
      To jest gest !
       
       
      Znam ją dobrze,  ma charakterek i w sumie założyłem się z samym sobą o kwotę, którą jeszcze od tego biednego frajera wyciągnie  
       
       
       
      Z  okazji nadchodzącego nowego roku, życzę wam wszystkim tego:
       
       Nie bądźcie słabeuszami charakterologicznymi, tylko mocarzami, których kutas jest regularnie obciągany, ale nie zakochany ! 
       
      Kobieta służy do kochania ( ruchania) i żyje po to, by sprawiać nam mężczyznom przyjemność, dopiero wtedy jej egzystencja nabiera  większego znaczenia.
       
      Pamiętajcie o tym i udanego podrywu i życia !
       
      Niech 2021 będzie lepszy niż 2020 ( o to nie trudno, dla niektórych  )
    • By Paulo_Stones
      Cześć,
       
      Od dłuższego czasu staram się do kwestii damsko-męskich podchodzić profesjonalnie. Otóż ostatnio trafiłem na screen'a z jakiejś kobiecej grupy, gdzie panie wymieniały się doświadczeniami na temat tego ilu to już partnerów seksualnych miały oraz w jakim wieku osiągnęły taki "wynik". Powiem szczerze - wspomniana ankieta mnie po prostu rozbroiła. Niektóre kobiety/dziewczyny mogły się "pochwalić" kilkunastoma partnerami nie osiągnąwszy nawet 18 lat.
      Do meritum, zawsze jak zaczynam rozwijać jakąś relację z płcią przeciwną stawiam jasny warunek. Ten warunek to wykonanie pakietu badań pod kątem chorób przenoszonych drogą płciową (np. HIV, czy kiła). O ile ja nie widzę w tym nic złego, o tyle panie przywołują argumenty typu "Nie ufasz mi?", czy "Ale przecież ja jestem zdrowa". Tak, nie ufam i nie wierzę. Dodam, że ja ze swojej strony wykonałem takie testy i nie mam nic do ukrycia, w kwestii zdrowia, przed partnerką.
      Pytanie do was, podchodzicie do problemu podobnie, czy raczej nie jest dla was to istotne?
      To mój pierwszy temat, dlatego proszę o wyrozumiałość.
       
      Pozdrawiam,
      Paweł
    • By rafalfranco
      Taka sytuacja - ostatnio dowiedziałem się, że moja dawna znajoma (nazwijmy ją Roksana) z czasów szkolnych jest psychologiem, do której od dłuższego czasu chodzi moja partnerka (ona nie wie, że się znamy z Roksaną). Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że ta moja znajoma Roksana wiele rzeczy z sesji z moją dziewczyną mi wyśpiewała będąc pod wpływem alko. Pozostawiam na boku kwestie tego jak bardzo nieprofesjonalne posunięcie z jej strony. Natomiast to co mnie trochę zniesmaczyło to w zasadzie wszystkie szczegóły z naszego życia seksualnego - znajoma opowiedziała mi szczegółach jak wyglądał nasz ostatni seks, co zrobiłem źle, co zrobiłem dobrze, jaka pozycja, w ile doszedłem itp. Dowiedziałem się, że w zasadzie tak jest po każdej sesji - moja partnerka przekazuje Roksanie wszystkie intymne szczegóły, nazywa mnie po imieniu, gdzie pracuje, czym się zajmuję, gdzie mieszkam itp. - w zasadzie nawet gdyby pani Roksana mnie nie znała to znalezienie zidentyfikowanie i znalezienie nie byłoby żadnym problemem.
       
      I tutaj dochodzimy do sedna. Ja wiem, że to jest psycholog i psychologom się mówi wiele rzeczy, ale czy to nie jest przesada? Z tego co Roksana mówi, one znają się już jak dobre przyjaciółki i tak też wyglądają ich rozmowy - więc w pewien sposób czuję jakby wyjawiała wszystkie nasze intymne sekrety swojej przyjaciółce, a co jak co, ale ja o takich rzeczach z kumplami nigdy nie rozmawiam. 
       
      Ciekaw jestem waszego zdania - czy takie wyjawianie bardzo intymnych spraw nie powodują u was zniesmaczenia? Jak do tego byście podeszli? 
       
      Zapraszam do merytorycznej dyskusji.
    • By markospl
      Witam kolegów! 
       
      Ostatnio nachodzi mnie myśl czy jest w ogóle możliwe aby partnerka przestała grymasić na oral w moją stronę.
      Marudzi mi że to żadna przyjemność dla niej i takie tam frazesy. 
      Jesteśmy już razem około 2 lat czyli po 'haju' i mamy następujące fazy:
      - jest ok miesiąc/dwa/trzy
      - coraz słabiej
      - grymasy z jej strony i akcja z musu [czyt. żadna przyjemność]
      - afera z mojej strony 
       
      Obecnie jestem w ostatnim punkcie cyklu i mnie to trochę znudziło, zastanawiam się czy jakkolwiek chamsko by to nie brzmiało postawić sprawy jasno że jest to MUS w związku i "na zgodę" mocniej niż zwykle sobie poużywać, całkowicie zdominować i zobaczyć co z tego wyjdzie. Obstawiam jakieś smuty z jej strony na start po fakcie za nieodpowiednie traktowanie ale wydaje mi się że długoterminowo jest szansa że będzie bardziej potulna...?
       
      Co sądzicie? Jak można dalej to pokierować? 
       

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.