Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Deleteduser02

" Skarbie, powinniśmy mieć zasady i jak jesteś szczęśliwy w związku, to nie spotykasz się z koleżankami...itd. ", czyli jawna hipokryzja kobiety.

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Tak się wszyscy śmiejecie bo mu zazdrościcie myszki innej niż wszystkie i prawdziwej miłości, której nie zabije nawet niegrzeczne i bezczelne oczekiwanie, że kobieta przyjedzie do was, a nie wy do niej. 

 

Całe szczęście, że odblokowała. Ciekawe, ile razy na godzinę był messenger sprawdzany... 

Edytowane przez JurekB
  • Dzięki 1
  • Haha 9

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obawiam się, że jeśli autor faktycznie pojedzie po te swoje rzeczy to za nic w świecie nie oprze się kuszeniu cipką. To cholernie ważny moment dla faceta, bo jeśli uda mu się obronić przed najsilniejszą bronią kobiety to wtedy już jest z górki, bo wie że jej najsilniejszy argument na niego nie działa. @SearcherofPerfection Dlatego jeśli faktycznie masz zamiar do niej jechać po swoje manatki to radzę Ci przemaglować freda z 2 razy przed tą wizytą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Stulejman Wspaniały Ja to podziwiam Władze Forum, że jeszcze tego nie zamknęły bądź wrzuciły do Ściany Hańby. 

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiecie co taka głupia myśl mnie naszła. Może jego panna siedzi na podobnym tematycznie forum tylko dla bab i tam jej siostry radzą jak postąpić z krnąbrnym samcem hehe. I też nie mogą dojść do ładu jak to jest że facet nie trzyma się schematów, bo raz tak a raz inaczej reaguje. 

  • Haha 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Łabędź napisał:

Wiecie co taka głupia myśl mnie naszła. Może jego panna siedzi na podobnym tematycznie forum tylko dla bab i tam jej siostry radzą jak postąpić z krnąbrnym samcem hehe.

Nikt jej nie musi radzić , ona to wiedziała i przetestowała na tatusiu ,wujkach,kolegach przed skończeniem 15 roku życia. 

  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszyscy chcecie jak najlepiej ale prawda jest taka, że w 80% szkodzicie. Było rzeczywiście kilka osób, które mówiły prawdę ale WYDAJE mi się, że część osób tutaj ma ból dupy o to, że sam ma idealną dla niego laskę i ci ludzie mogą podświadomie/specjalnie źle doradzać. Przecież każdy ma inną wizje i jak on do cholery czytając to i wdrażając ma być spójny? Autorowi też się dziwię, że się pierdoli z tym wszystkim zamiast stanowczo postawić na jednym i trzymać się zdania, które od początku tej całej akcji na dobrą sprawę nie jest jego:) Przy tylu komentarzach i poradach od was jak myślicie kogo posłucha? Tego z którym się bardziej utożsamia. Zaczął na pełnej, olewając ją totalnie a już po pierwszych jej wiadomościach mógł po prostu nie odpisywać i wdrożyć u niej jakoś poczucie winy. I Ty autorze też się czepiasz, że kobieta cie blokuje na messengerze.. to jak przeczytałem to pierwsza myśl troll..Często wspominasz, że ci z nią dobrze czyli masz za dużo do stracenia, czyli jesteś hipokrytą bo tutaj piszesz, że się stosujesz ale podświadomie srasz ze strachu i sabotujesz się przed działaniem. Jak już zacząłeś to to skończ. Nie myśl sobie, że jak coś robisz to nie ma z tego konsekwencji. Dopóki się to nie skończy i nie pójdzie na twoje to w przyszłości się spodziewaj, że będzie odpierdalać częściej:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Siódmy Samiec napisał:

 Przecież każdy ma inną wizje i jak on do cholery czytając to i wdrażając ma być spójny? 

Ale tu nie ma za wiele wizji do wyboru : albo się szanuje albo nie i na to wszyscy mu zwracają uwagę choć może każdy w inny sposób to ujmując.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Bracia, coś weszło z tych porad, nie odpisuję i czekam do środy.

 

Zająłem się teraz pracą, poszedłem na siłownię, przy okazji kończę magisterkę, więc nie myślę teraz zbytnio jakoś o tej sytuacji.

Zająłem się swoimi sprawami, a to po prostu potraktowałem jako do wyjaśnienia, będzie co będzie. 

 

Dzięki za rady bracia,

Nie podbijam już tematu, napiszę Wam jak to się skończyło.

 

Pozdro! ;)

 

Edytowane przez SearcherofPerfection

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Siódmy Samiec 

Cytat

WYDAJE mi się, że część osób tutaj ma ból dupy o to, że sam ma idealną dla niego laskę i ci ludzie mogą podświadomie/specjalnie źle doradzać.

Kto dokładnie ma ból dupy? Jesteś nowy na forum, i ostro tutaj nas traktujesz, kolejny Janusz co wszystko wie lepiej?

  • Like 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cisza w temacie. Czuję, że większość łazi teraz po Kielcach i szuka tej idealnej samicy.

  • Like 2
  • Haha 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Siódmy Samiec napisał:

ale WYDAJE mi się, że część osób tutaj ma ból dupy o to, że sam ma idealną dla niego laskę

Chyba nie masz na tyle wiedzy, aby załapać, że laska ewidentnie się "podłożyła" robiąc z siebie jego ideał.

Prawie wszystkie tak robią, jeżeli chcą poderwać danego samca, a autor wspomniał, że to ONA dużo się natrudziła aby go zdobyć.

 

Popieram autora aby zamieszkał z nią, pomału dowie się ile zostanie z tego ideału po roku-dwóch wspólnego mieszkania.

Ostateczne zrzucenie "idealnej zasłony" nastąpi po zapłodnieniu lub zaobrączkowaniu.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

@Siódmy Samiec Zdaje się, że zalogowałeś się i udzieliłeś się na forum osób, które wbrew powszechnemu mitowi, iż kobiet nie można zrozumieć, doskonale rozumieją mechanizmy funkcjonowania tzw. płci pięknej i obawiam się, że nie jest to ból dupy albo zazdrość. Wielu z nas żyje bez kobiet i doskonale sobie z tym radzi właśnie dlatego, że mają wiedzę jak to wszystko działa i świadomie wybrała taką a nie inną (czytaj powszechną) drogę. Nasze rady bynajmniej nie wynikają z tego o czym piszesz.

Edytowane przez Krugerrand

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Bracia, ja Wam powiem, ze po tym jak zobaczylem jak to jest w zwiazku, bo mialem dluzszy związek, to wiedzialem, ze ona sie bedzie zmieniac i jest to kwestia czasu.

 

Pytanie tylko jak bardzo sie zmieni, bo z jedna sie nie da wytrzymac i zabiera i ogranicza Ci wszystko, a druga jest jaka jest (jako kobieta), ale cos od siebie daje.

 

Poprzednia nie dawala nic od siebie, ta inaczej, jest seks bez marudzenia, kiedy tylko chce, jest posiłek przygotowany kiedy chce, pyta sie co chcę i dlatego widze te różnice, bo u poprzedniej nawet na haju tego nie było, dlatego pewnie troche ta wyidealizowalem, ale wspolne mieszkanie ma na celu to, by odkryć wszystkie karty i zebym sam byl w stanie podjac decyzje, czy odpowiada mi zycie z taką kobietą czy nie.

 

Tak przy okazji to wczoraj napisala:" czesc, jak sie czuje i czy mam zamiar przyjechać do niej. Nic nie odpisywalem, wiec znowu szantaż. "Jak tyle masz do powiedzenia to ok". 

 

Czesto sie zastanawiam nad tym, dlaczego ludzie zeby byc w zwiazku, musza tak grac w takie jebane gierki: ja to, ona tamto, ja tamto, ona to. Czytalem Kobietopedie i znam te mechanizmy, ale kurwa bracia. 

 

Przeczytalem sobie jeszcze raz te odpowiedzi wszystkie, moje posty napisane w emocjach, jakie u mnie wywolala i to jak mną sterowala...to po prostu siedzę i nie wierzę.

Edytowane przez SearcherofPerfection

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ziomek, napiszę ci już konkretnie. Grać muszą tylko ludzie słabi. Jeśli masz ogarnięte pod garem to rozkurwiasz pierwszy test od kobitki i jest zamiecione. Im lepiej go rozbijesz tym ona bardziej ulegnie. Problemem jest to że większa część Braci, w tym i ja, znaleźliśmy się tu po kilku latach w związku i to jest dramat. Mam już wiedzę co i jak ale źle wszedłem w relacje od samego początku i pokazałem już tyle słabości że teraz nawet jak będę turbo kozakiem to albo będę miał co jakiś czas testy(i tak się dzieje) albo żoną też zagrywa po swojemu żeby tylko nie zostać sama a w głębi jej pojebanego mózgu i tak ma mnie za słabego. To mega wykańcza bo tracę na to w chuj energii. Ja wiem że teraz jak bym wszedł w relacje to było krótko. Z szacunkiem dla kobiety ale jak zaczyna jazdy to wyjazd bez żalu. Tylko jestem po ślubie 11 lat, mam córę i no kurwa moja odpowiedzialność mówi mi że szkoda by było....a to jest utopia. Dlatego mówię ci że jeśli nie jesteś trolem a tylko zagubionym chłopakiem, to idziesz moja drogą i skończysz jak ja a uwierz mi nie chciałbyś

  • Like 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
27 minut temu, SearcherofPerfection napisał:

Czesto sie zastanawiam nad tym, dlaczego ludzie zeby byc w zwiazku, musza tak grac w takie jebane gierki: ja to, ona tamto, ja tamto, ona to. Czytalem Kobietopedie i znam te mechanizmy, ale kurwa bracia. 

 

Przeczytalem sobie jeszcze raz te odpowiedzi wszystkie, moje posty napisane w emocjach, jakie u mnie wywolala i to jak mną sterowala...to po prostu siedzę i nie wierzę.

@SearcherofPerfection, tak nie jest tylko z kobietami z którymi jesteś w związku. Generalnie każdy człowiek z którym masz jakąś relację będzie cię testował i sprawdzał na ile może sobie pozwolić. Nieważne czy jest to kobieta, mężczyzna, szef, współpracownik, kolega, brat, klient. Dlatego tak ważna jest praca nad sobą, by ludzie nie włazili ci na głowę, nie naruszali twojego wewnętrznego spokoju.

Edytowane przez Heniek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, SearcherofPerfection napisał:

Tak przy okazji to wczoraj napisala:" czesc, jak sie czuje i czy mam zamiar przyjechać do niej. Nic nie odpisywalem, wiec znowu szantaż. "Jak tyle masz do powiedzenia to ok". 

 

Masz  potwierdzenie, że tylko Cię "straszy" rozstaniem ;)

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Stulejman Wspaniały napisał:

@Siódmy Samiec 

Kto dokładnie ma ból dupy? Jesteś nowy na forum, i ostro tutaj nas traktujesz, kolejny Janusz co wszystko wie lepiej?

Mając tylko 7 postów nie można ogarniać pewnych spraw w życiu? Napisałem z dużych liter WYDAJE, żeby właśnie nie było takiego spięcia i że jest to tylko moja opinia. I sprowadzenie mnie do typowego Janusza:) Bo przecież ktoś nowy nie ma prawa głosu, tak jakby liczba wiadomości odzwierciedlała nasze doświadczenie i prawdę jaką się posługujemy.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, SearcherofPerfection napisał:

Czesto sie zastanawiam nad tym, dlaczego ludzie zeby byc w zwiazku, musza tak grac w takie jebane gierki: ja to, ona tamto, ja tamto, ona to. Czytalem Kobietopedie i znam te mechanizmy, ale kurwa bracia. 

Po pierwsze i najważniejsze jest to relikt starych czasów, kobieta wybierała tylko silnego, żeby ona i jej dziecko przeżyły itp....

 

Po drugie takie trochę mniej ważne trzeba ustalić kto rozmawia z pozycji siły, a kto ciapkuje (zawsze w każdym środowisku ustala się hierarchie, jako że człowiek jest istotą społeczną), to pomaga w funkcjonowaniu.

 

Po trzecie jak już ogarniesz temat to nie będziesz grał tylko będziesz robił to naturalnie, nie dasz sb wejść na łeb, jak coś Ci się nie spodoba to będziesz opierdalał dziewczyne i ona się dwa razy zastanowi zanim coś zrobi, żebyś się tylko nie zdenerwował, będziesz sb lekko flirtował w rozmowie z koleżankami przy twojej myszce, i na końcu powiesz z szelmowskim uśmiechem na ustach, że przecież to tylko koleżanka itp. Ogólnie nie dasz się spantoflić i twoje zachowanie będzie z Tb spójne i naturalne. O to w tym wszystkim chodzi, po to jest to forum, po to jest rozwój (jescze po to żeby być niezależnym finansowo), to ma po prostu wyprostować złe wychowanie, które jest efektem II wojny światowej, gdzie ten wyż demograficzny wychowywały kobiety, nikt nie wpoił im tych podstawowych zasad, i mamy dzisiaj to co mamy (jak się spytasz dziadków lub poczytasz to myślisz, że ktoś się tak wtedy szczypał z kobietami? Wtedy wszystko dokładnie wiedzieli co robić, tylko ta wiedza się po prostu zatarła, a na forum jest przywrócona).

 

Na razie jesteś na etapie - "tak, tak wszystko rozumiem, rozwój, siła, męskość itp. to bardzo dobre rzeczy"

 

Tylko, że teraz tak naprawdę tego nie rozumiesz, boisz się utracić dostęp do cipki, idealizujesz swoją myszkę, i dajesz się poniżać i urabiać za cipkę. I teraz takie pytanko ode mnie - ona ma złotą cipkę, że jest inna niż wszystkie? Jak ma złotą to bierz w ciemno i nie puszczaj, chłopie wtedy jak jesteś obrotny to nawet jeszcze na tym zarobisz (obrotne kobiety tak potrafią, to czemu facet by nie mógł? Tymbardziej, że cipka jest złota. Nikt przecież nie ma złotej cipki toż to prawdziwa okazja). W przeciwnym razie, jeśli nie ma złotej cipki to nie jest inna niż wszystkie ;)

 

Twoje zachowanie obecnie przypomina mi jedną audycję Marka (nie pamiętam tylko, którą) gdzie mówił o spójnym zachowaniu i gdzie właśnie ktoś kto odkrył jakieś forum pua, i podczas zabaw z dziewczyną mówi do niej szybko, wystraszonym głosem - Ty kurwo (bo się naczytał, że dziewczyny tak lubią), po czym dostaje z liścia i laska się zawija, albowiem to zachowanie nie było z nim spójne.

 

Według mnie teraz masz 10 stron porad, a i tak to spierdolisz, ponieważ w tej sytuacji da się jedynie to ogarnąć po jakiejś nwm. "tragedii" typu zerwanie z kobietą, rozwód z żoną, jakiś kosz od dziewczyny. Dopiero po tych rzeczach ludzi się ogarniają (i to jeszcze nie wszyscy), nabierają dystansu do tego wszystkiego i wprowadzają rzeczywiste zmiany zachowania i sposobu bycia do swojego życia (no nawet się rymuje taki ze mnie poeta :P ).

 

  • Dzięki 1
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

9 minut temu, Siódmy Samiec napisał:

Mając tylko 7 postów nie można ogarniać pewnych spraw w życiu? Napisałem z dużych liter WYDAJE, żeby właśnie nie było takiego spięcia i że jest to tylko moja opinia. I sprowadzenie mnie do typowego Janusza:) Bo przecież ktoś nowy nie ma prawa głosu, tak jakby liczba wiadomości odzwierciedlała nasze doświadczenie i prawdę jaką się posługujemy.

Ale Panie najdroższy - przecież po tym co piszesz widać, że samiczka zjadła by Ciebie swoją krnąbrną cipką w kilka minut. Autor tutaj dostaje rady, sugestie, a nie w dupe ranna gotowy przepis na zajebisty związek, no nie? ;) 

 

My tutaj nie sprzedajemy przepisów na cudowne życie, to nie tak. :) Tutaj jest coś o wiele cenniejszego - wiedza, doświadczenia, mądrość wynoszona latami z relacji z kobietami... każdy z niej korzysta jak chce.

 

Jak autor zobaczy czym skutkuje jego zachowanie to będzie tak pocieszny, że będzie w to brnął dalej i zda sobie sprawę, że to jest prawidłowy kierunek ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, xawery982 napisał:

 

Ale Panie najdroższy - przecież po tym co piszesz widać, że samiczka zjadła by Ciebie swoją krnąbrną cipką w kilka minut. Autor tutaj dostaje rady, sugestie, a nie w dupe ranna gotowy przepis na zajebisty związek, no nie? ;) 

 

My tutaj nie sprzedajemy przepisów na cudowne życie, to nie tak. :) Tutaj jest coś o wiele cenniejszego - wiedza, doświadczenia, mądrość wynoszona latami z relacji z kobietami... każdy z niej korzysta jak chce.

 

Jak autor zobaczy czym skutkuje jego zachowanie to będzie tak pocieszny, że będzie w to brnął dalej i zda sobie sprawę, że to jest prawidłowy kierunek ;) 

W którym momencie pokazałem, że samiczka by mnie zjadła swoją cipką? Zgadzam się z tobą, że ludzie na tym forum mają sporo doświadczenia i wiedzy ale po co piszesz zaraz, że podporządkowałbym się pod samice? Napisałem jak MOŻE być, bo ile razy mi ktoś specjalnie źle doradzał a później się o tym przekonywałem jak było za późno. I nie są to tylko rady bo wcześniej niektórzy pisali dokładnie co koleś ma jej napisać, także jednak taki trochę przepis:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, Siódmy Samiec napisał:

(...) WYDAJE mi się, że część osób tutaj ma ból dupy o to, że sam ma idealną dla niego laskę i ci ludzie mogą podświadomie/specjalnie źle doradzać.

Ku*wa wydało się :( Już prawie się udało wirtualnie odbić mu laskę, cholera no, @Siódmy Samiec - nie umiesz się bawić.
Panowie - koniec imprezy.
Przyznać się, kto bije Niemca na myśl o lubej autora tego tematu :D

W końcu jego Myszka jest Myszniejsza od mojej Myszki i ogólnie to ideał "och ach", z którym bym żył pod warunkiem, że wszystkie ostre i niebezpieczne przedmioty pozostałyby poza zasięgiem moich rąk :)

Wybacz, rozweselił mnie po prostu początek Twojego postu bracie ;) Co do reszty Twojej wypowiedzi, większych zastrzeżeń nie mam, a nawet po części się zgodzę. Autor miał możliwość uciąć sprawę dość szybko i skutecznie, ale póki co poległ w tej walce. Za dużo wątpliwości, brak pełnego zdecydowania co do kierunku następnego działania.

Autorze tematu - to Twoje życie i cokolwiek zdecydujesz, tak się stanie. Pamiętaj jednak, żebyś nie żałował swoich decyzji w przyszłości.

Nic więcej od siebie do dodania nie mam. 
Pozdrawiam i życzę sukcesów.
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
47 minut temu, Siódmy Samiec napisał:

ktoś nowy nie ma prawa głosu, tak jakby liczba wiadomości odzwierciedlała nasze doświadczenie i prawdę jaką się posługujemy.

Nie chodzi o to, tylko o coś innego. Jesteś tu osobą nową i poniekąd sugerujesz, że co niektórzy mają ból dupy. Nikt tu nie ma bólu dupy, drogi userze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, chudybyk napisał:

Ziomek, napiszę ci już konkretnie. Grać muszą tylko ludzie słabi. Jeśli masz ogarnięte pod garem to rozkurwiasz pierwszy test od kobitki i jest zamiecione. Im lepiej go rozbijesz tym ona bardziej ulegnie. Problemem jest to że większa część Braci, w tym i ja, znaleźliśmy się tu po kilku latach w związku i to jest dramat. Mam już wiedzę co i jak ale źle wszedłem w relacje od samego początku i pokazałem już tyle słabości że teraz nawet jak będę turbo kozakiem to albo będę miał co jakiś czas testy(i tak się dzieje) albo żoną też zagrywa po swojemu żeby tylko nie zostać sama a w głębi jej pojebanego mózgu i tak ma mnie za słabego. To mega wykańcza bo tracę na to w chuj energii. Ja wiem że teraz jak bym wszedł w relacje to było krótko. Z szacunkiem dla kobiety ale jak zaczyna jazdy to wyjazd bez żalu. Tylko jestem po ślubie 11 lat, mam córę i no kurwa moja odpowiedzialność mówi mi że szkoda by było....a to jest utopia. Dlatego mówię ci że jeśli nie jesteś trolem a tylko zagubionym chłopakiem, to idziesz moja drogą i skończysz jak ja a uwierz mi nie chciałbyś

Kurde jak to czytam to wierzyć mi się nie chce że ktoś ma życie prawie lustrzanie podobne do mojego. Prawie wszystko co napisałeś pasuje do mojego związku. Dopiero od pół roku pracuje nad sobą i ciągle jeszcze muszę się pilnować i trzymać ramę. Mam nadzieję że moje nowe zachowania tak wejdą mi w nawyk że stanie się to stylem życia i naturalnym zachowaniem. 

Trzymaj się bracie.

Sorry odbiegłem od tematu postu, poniosły mnie emocje.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Któryś z braci napisal, kiedy powinienem to uciac i by bylo ok, ale mial racje w tym, ze poczulem alfe, ale nie przewidzialem, w co ona zagra. 

 

Teraz wiem, ze wszystko sie moze stac, więc patrze juz troche spokojniej. Czekam do srody, jesli ona nic nie napisze i nie wyrazi checi przyjazdu lub po prostu nie przyjedzie, to za bledy bede musial zaplacic, ale zdaje sobie sprawe z tego, ze takie jest życie.

 

Jeśli teraz bym odpuscil, to robilaby tak ze mna za kazdym razem, przestala szanowac i liczyc sie ze mną. Jesli teraz wyjdzie na moim, to jest szansa, ze na drugi raz sie zastanowi, a ja juz bede lepiej wiedzial jak sie zachowac.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
19 godzin temu, SearcherofPerfection napisał:

Odblokowala mnie na messengerze dzisiaj, nie pisze nic w dalszym ciagu do niej, jak cos moze mnie szukac w moim miescie i ten lód bedzie długotrwały.

Hehe chyba przez smsy ;) 

- A teraz klękaj do miecza! Złamałaś zasady, które sama wprowadziłaś a ja NIE POZWOLĘ na takie zachowania!
- Ale co ja takiego zrobiłam? Wyszłam z koleżanką, kolega przyszedł, nie mogłam odmówić, to tylko kolega!
- Milcz! Klękaj do miecza na grochu! Ssij po same bile!
- Chyba cię pojebało! Wiesz co? Jak tak ma wyglądać nasz związek, to ja wracam do siebie. Przyjedź po swoje rzeczy i zapomnij o mnie. 
- Ej no czekaj! Nie wychodź!
- Przesadziłeś, traktujesz mnie jak szmatę. Nie chcę cię więcej widzieć! Żegnam. 
- Czekaj! To dobra. Ja ci zrobię loda tylko nie odchodź...

Kolego na razie jesteś jak chorągiewka na wietrze. Gdzie zwieje to tam lecisz. Siądź na dupie i do walentynek się zastanów nad tym co robisz. A teraz przeczytaj wszystko jeszcze raz i napisz jakiś post z przemyśleniami. 

Edytowane przez Tomko
  • Like 3
  • Haha 9

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez Qaikwow
      Natrafiłem na bardzo ciekawy artykuł w internecie:
      http://www.ocalsiebie.pl/artykuly/co-niszczy-współczesnego-mężczyznę-r117/
       
      Zachęcam do przeczytania oraz dyskusji.
       
      Ja uważam, że internet przede wszystkim. To co mamy teraz, przytłacza treścią wrzucaną wprost do naszych głów. Obraz faceta jest wyidealizowany co powoduje, że nie można być szczęśliwym takim jakim się jest, bo panuje przeczucie, że czegoś Ci brakuje... Kobiety mogą natomiast przeszukiwać facetów jak dobre jabłko w warzywniaku.
    • Przez Mirage
      Witam
      To mój pierwszy post. Proszę o wyrozumiałość.
      Co tu dużo mówić. Facet skazany, bo sąd uwierzył kobiecie. Która ma problem alkoholowy, a także była już karana. Po drugiej strony barykady widać poczciwy chłopina (nie mylić z chłopem, co ma często wydźwię negatywny-nieslusznie) - listonosz. No ale, gdy kobieta płaczę, to nie kłamie prawda. Przerażające jest to, iż facetowi nawet nie przedstawiono żadnych dowodów jego winy. Jedynym dowodem było zeznanie kobiety. Słowo vs słowo. Wiemy już czyje słowo się liczy w sądzie prawda ? A może kobieta już gotowa przeskoczyć na nową gałąź? Albo po prostu zemsta, bo chciał odejść. Od takiego "ideału".
    • Przez Ciekawaa
      Cześć!
      Zacznę od tego, że jestem 20-kilku letnia kobieta i od dłuższego czasu ciekawi mnie jedna kwestia odnośnie relacji damsko-meskich.

      Sama nie wiem dlaczego, ale od zawsze jedyna relacja która mnie pociągala to mocno dominujący mężczyzna w każdej sferze życia - uległa ja. Ciekawa jestem, co o tym tak naprawdę myślą mężczyźni. Po krotce postaram się wyjaśnić, o co mi chodzi.

      Hierarchia 'w domu', w życiu codziennym. Mężczyzna jest tym kto jest wyżej, ma wymagania wobec swojej kobiety. Tradycyjny podział obowiązków domowych, kobieta powinna się o różne wyjścia, o to czy jest odpowiednio ubrana pytać mężczyzny. Od zawsze mnie to pociągalo - nie znoszę dla przykładu, jeśli facet próbuje sprzątać /gotować - od tego jestem ja, robię to dla mężczyzny którego szanuje i jestem z nim z przyjemnością. Uważam, że mężczyzna powinien być stanowczy, jasno mówić czego oczekuje, kobieta powinna to spełniać.

      Mężczyzna powinien zajmować się męskimi sprawami, ja kobiecymi. Jednak ta hierarchia powinna być wyraźnie widoczna. 

      Pewnie wielu z was będzie ciekawil aspekt seksu - tak, w seksie też uważam że to naturalne. To bardzo ważny element każdej damsko-meskiej relacji.

      Jestem bardzo ciekawa, jak wielu z was naprawdę czuje, że taka relacja to taka ich relacja marzeń. Co o czymś takim sądzicie, czy może macie zupełnie inne zdanie i w ogóle was to nie kręci?

      Aha, i dla tych którzy pomyla to co napisałam z dominacja tylko w seksie albo pomyślą że naczytalam się Greya - chodzi mi o coś zupełnie innego. Naturalna hierarchia, nie żadne gierki i nie tylko w seksie.

      Chętnie poznam wasze opinie i wdam się w dyskusję 
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.