Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Mordimer

Mężczyźni cierpią dłużej po rozstaniu.

Recommended Posts

Cytat

Jak się okazuje, mężczyźni częściej rozpamiętują zakończone związki: wspominają byłą partnerkę jako "najlepszą, jaką kiedykolwiek mieli" i zastanawiają się, co mogli zrobić lepiej, by uchronić relację przed rozpadem. Miewają sny, wyobrażają sobie alternatywne scenariusze i... marzą o powrocie.

 

Link do artykułu - https://www.focus.pl/artykul/zal-po-rozstaniu-z-badan-wynika-ze-mezczyzni-odczuwaja-go-dluzej

Dyskusja na wykop - https://www.wykop.pl/link/4752065/mezczyzni-cierpia-dluzej-po-rozstaniu/

 

To co starsi użytkownicy niejednokrotnie  opisywali w swoich historiach, mężczyzna okazuje większe przywiązanie do byłych/aktualnych partnerek - co jest oczywiście źródłem dalszych problemów. Kobieta jest w stanie przeskoczyć na inną gałąź momentalnie bez większych skrupułów, zapominając szybko o byłym partnerze.

W ściekach internetu  niestety takie tematy nie cieszą się uznaniem, ale pojawiają się już częściej.

Edited by Mordimer
  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Mordimer napisał:

Kobieta jest w stanie przeskoczyć na inną gałąź momentalnie bez większych skrupułów, zapominając szybko o byłym partnerze.

To co mówisz jest prawdą. Chociaż zmieniłbym delikatnie to zdanie. Bez większych skrupułów? Bez żadnych skrupułów.

 

Myszka w mgnieniu oka potrafi zracjonalizować dosłownie wszystko, na jej korzyść. Ten patałach, z którym wspaniałomyślnie byłam kilka lat, nie dał mi szczęścia. Cham i dziad, i sknera. Mój nowy janusz na pewno da mi szczęście i hyc na nową gałązkę. Nie, nie da. Ta niewiasta nie wie, że szczęście nie zależy od nikogo i niczego zewnętrznego. Biedna nieświadoma myszka, będzie szukać tego szczęścia outside bez końca. I nie znajdzie go.

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ponad rok czasu zajęło dojście do siebie, jednak wyszedłem silniejszy i mądrzejszy, dzisiaj mogę powiedzieć śmiało, że to było potrzebne mi.

  • Like 3
  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przed chwilą, Magician napisał:

Bez większych skrupułów? Bez żadnych skrupułów.

TOTALNA bzdura Pany!

 

Wcześniej jest faza przetrwalnika.

Skok w Hiper przestrzeń jest zawsze poparty starannymi przygotowaniami.

Często jest tyyyż na zakładkę.

 

W przypadku jeśli jest dziecko w relacji nasza pańcia dostaje po czasie tajemniczy ostrzał w "mózg `o trzepownicy" za pomocą tak zwanego "wrysowania".

 

 

  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Błąd w artykule. Powinno być:

 

Mężczyźni częściej rozpamiętują zakończone związki, z wyjątkiem tych co czytają forum braciasamcy.pl i słuchają audycji Radia Samiec.

 

 

 

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Byłybiałyrycerz napisał:

Ponad rok czasu zajęło dojście do siebie

W moim przypadku był to miesiąc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na pewno wiem po sobie, że każde kolejne rozstanie boli mniej, a tęsknota znika znacznie szybciej.

  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@PanDoktur Święta racja.

Pierwsze rozstanie, zwłaszcza, gdy jest się białorycerzem i do tego osobą nadwrażliwą, empatyczną jest okropne.

Poważnie, jest wtedy naprawdę bardzo, bardzo źle. Ta wiedza jest jak szczepionka na białorycerstwo.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pierwsze rozstanie po 3latach związku - bolało tydzień.

Drugie rozstanie po 6 miesiącach - pierwszy miesiąc to myślałem że od środka mnie rozerwie a pierwszy rok to dochodzenie do siebie, teraz mija 2lata i jest ok, ale i tak czasem ją wspominam - ah te borderki i świetny sex.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 17.01.2019 o 19:44, Mordimer napisał:

Jak się okazuje, mężczyźni częściej rozpamiętują zakończone związki: wspominają byłą partnerkę jako "najlepszą, jaką kiedykolwiek mieli" i zastanawiają się, co mogli zrobić lepiej, by uchronić relację przed rozpadem. Miewają sny, wyobrażają sobie alternatywne scenariusze i... marzą o powrocie.

To jest może pierwsza faza rozstania, bo jaja puchną, ale przerwa dla kumatego faceta daje mu wiele więcej.

 

Facet musi przemyśleć swoje zachowania, partnerki zachowania. Przerobić to wszystko i bardzo często wyciąga wnioski. 

 

W następnym związku stara się ich nie popełniać.

 

U kobiet to problem. One bez żadnych refleksji wchodzą w następną relację, zwalając wine tylko na faceta i powtarzają ciągle te same schematy.

 

To moje zdanie 😉 pewnie Bracia mają jeszcze inne spostrzeżenia.

 

Pozdrawiam

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Bronisław Dokładnie, Ja od 2lat z nikim nie jestem, wyciągnąłem masę wniosków i odnalazłem odpowiedzi na wiele pytań. Moja ex czy się zastanawiała ?, jedna przeskoczyła z gałęzi na gałąź od razu a druga, miesiąc po rozstaniu zaczęła się umawiać z kimś. Zero przemyśleń tylko pchanie się znowu z jednego bagna w drugie, Ja może i więcej cierpiałem od nich, jednak wyciągnąłem sporo wniosków i dzisiaj mam lepsze życie od nich.

Edited by Byłybiałyrycerz
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 minuty temu, Byłybiałyrycerz napisał:

Ja może i więcej cierpiałem od nich, jednak wyciągnąłem sporo wniosków i dzisiaj mam lepsze życie od nich.

One po prostu są tak egoistyczne, że facet jest im niezbędny do życia. Musi im dostarczać atrakcji. I to od zaraz, już.

 

A to zabawiać, bo same będą się nudziły, a to pochwalić się przed innymi, a to dla prezentów, dla wygody itd...

 

Są wyjątki 😉 

Edited by Bronisław

Share this post


Link to post
Share on other sites

To by się w sumie zgadzało dlaczego na starość zostają zrzędliwymi rapszlami. 

Edited by slavex
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Byłybiałyrycerz napisał:

jednak wyciągnąłem sporo wniosków i dzisiaj mam lepsze życie od nich

Mylisz się, jak my wszyscy! W ich oczach jesteśmy kurwiarzami. Traktujemy kobiety jak mięcho. Ale jak one rozchylaja uda, to robią to z uczucia. Z potrzeby zaspokojenia faceta. Jak one o nas dbają, jak one się poświęcają :D

 

Edited by Still
  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
On 1/18/2019 at 3:59 AM, Tornado said:

Często jest tyyyż na zakład.

Jaaaaa? Na zakładkę? Nigdyyyy! ;)

 

@slavex raszplami z drutu?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę, że każdy facet w wieku około 20+ lat powinien być przez kobietę zdradzony, wykorzystany po części finansowo, powinny przyprawione mu być rogi.

Wtedy kiedy jeszcze nie ma ślubu, kredytu, dzieci. Po to aby wyciągnął z tego naukę i w kolejny poważny związek być może małżeński wszedł z pełną świadomością plusów i minusów. Aby miał wiedzę czym to pachnie i jak się może skończyć jeśli będzie białorycerzył.

 

Cierpienie po rozstaniu zaprocentuje później.

Edited by Normalny
  • Like 5
  • Thanks 5
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Normalny pełna zgoda, jednak obserwuję zjawisko pt. Ona była suką, ona była zła i małolat robi te same błędy w nowej relacji. Także to co napisałeś razy 3. Trzeba oddzielić ziarno od plew. No i przecież jak śpiewała Majka:

!wszystkie dzieci nasze są!  

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, zuckerfrei napisał:

i małolat robi te same błędy w nowej relacji

Jak to Rzymianie mówili a jeden z naszych polityków powtarza - chcącemu nie dzieje się krzywda. Ktoś nie wyciągnął wniosków, nie przeanalizował, nie szukał odpowiedzi dlaczego się tak stało - trudno. Jego decyzje, jego  konsekwencje.

 

Może rozstania w młodym wieku są zbyt mało edukacyjne. Bo to tylko dziewczyna była.

Gorzej gdy tracisz żonę, dziecko, mieszkanie itd.

 

Ale tak. Są i tacy co dalej brną w ten schemat - tak jakby nie było innej drogi. Tak jak pewien koleś w mojej okolicy. On 35+ po rozwodzie z dzieckiem, ona to samo - no i on ciśnie na ślub bo jak twierdzi zagwarantuje mu to, że ona będzie tylko jego. Widać, że nie odrobił rozwodowej lekcji.

Edited by Normalny

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, Normalny napisał:

Gorzej gdy tracisz żonę, dziecko, mieszkanie itd

A ja wierzę w miłość 😍 i wierzę, że spotkam swoją księżniczke :D

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Still napisał:

A ja wierzę w miłość

Zapewne :D

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A tak poważnie. Wczoraj rozmawiałem z ex dziewczyną z dawnych lat. Standard jakich wiele. Miała bad boya, tera idzie w rozwód, bo facet mocno nie stabilnie finansowo, alkohol, inne dupy itp. I co słyszę....? Ona nie wierzy w miłość. Więc pytam w co wierzysz? Cisza.... Nagle padają słowa. Dama żałuję bardzo rozstania ale z powodu, że znowu źle wybrała w życiu :) Ba nawet nazwała siebie głupią i naiwna kobietą! 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmm... 

8 minut temu, Still napisał:

Ba nawet nazwała siebie głupią i naiwna kobietą! 

Pytanie, czy to doprowadzi do zmian w jej życiu. Pewnie niekoniecznie...

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Pazur2000 napisał:

Hmm... 

Pytanie, czy to doprowadzi do zmian w jej życiu. Pewnie niekoniecznie...

Jak nie jak tak :) Dziewczyna już obniża swoje wymagania co do facetów. A raczej robi dobry grunt pod interesy. Tz interesem jestem ja :)

Kiedyś still znienawidzony przez mamusie owej kobiety, dziś mama doradza córce aby kupiła sobie drugi nr, żeby ze mną rozmawiać przez telefon. 

Ba.... Tatuś jak się dowiedzial, że curunia była ze mną na kawie, stwierdził dlaczego nie mogłem wypić u nich w domu :D Tak sobie to wszystko obserwuje i śmieje się w duchu. Max miesiąc lub dwa a dostanę zaproszenie na niedzielny obiadek, do teściowej :D

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Still napisał:

Tz interesem jestem ja 

To zmienia postać rzeczy. Ona już wie co i jak. Hahaha ;)

Jedz obiady, pij kawę, no i pewnie jakaś kopulacja się trafi. Żyć nie umierać;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Similar Content

    • By Rodanek
      Pierwszy raz spotkałem się z takim określeniem . Nie bardzo wierze w tego typu "przyjaźnie" w pracy, owszem można komuś pomagać bezinteresownie, ale takie nastawienie to chyba jakaś patologia.
       
                                                                https://kobieta.wp.pl/ewelina-byla-pewna-ze-biurowego-meza-ma-pod-kontrola-na-imprezie-prawda-wyszla-na-jaw-6368847981954689a
    • By Bez-nazwy
      Cześć wszystkim!
    • By Mordimer
      żony, przepadek nie sądzę 😎
       
      Link wykop - https://www.wykop.pl/link/4836021/facet-wygrywa-273-mln-dol-od-razu-dostaje-telefon-od-bylej-zony/
       
      Zagadnienie  znane na tym forum, aczkolwiek zawsze przynoszące uśmiech dla tych których psychika ludzka i gadzi mózg kobiet nie stanowi  tajemnicy.
       
       
      Najlepszy pierwszy dowcip w komentarzach:
      Jest też Polska wersja.
      Mąż pyta żony - co byś zrobiła jakbym wygrał w Totka?
      Żona - wzięła połowę i odeszła.
      Mąż - to masz tu 16 złotych i sp##@!%@aj
    • By SzatanKrieger
      Witam.
       
      W zasadzie tak jak w temacie.
       
      Dlaczego mówicie, że chcecie mężczyznę inteligentnego a nie mądrego?
      Nigdy nie usłyszałem, żeby kobieta powiedziała "Chciałbym by mój mężczyzna był mądry".
      Wiem, że istnieje sapiosekualizm czyli podniecanie się inteligencją gościa natomiast nie słyszałem o podniecaniu się mądrością Panów wśród Pań.
       
      Proszę o wyjaśnienie głównie Panie, jeśli można.
      Dlaczego to inteligencja jest ważniejsza od mądrości
       
      Dla ciekawskich w ezoteryce mówi się, że to właśnie mądrość jest ważniejszą cechą niż inteligencja.
       
      Pozdrawiam.
    • By deleteduser28
      https://www.newsweek.pl/opinie/mezczyzni-ktorzy-sie-boja-jak-zostalam-ofiara-internetowego-hejtu/pyd9ybs
       
      Pani niedawno napisała artykuł na temat "toksycznej męskości", "męskich przywilejów" i podobnych tematów, mocno generalizując i przekłamując rzeczywistość, co spotkało się jak widać z dosyć mocnym odzewem.
       
      Autorka artykułu na początku tekstu standardowo przytacza jedynie ordynarną krytykę wymierzoną w jej kierunku, celowo pomijając jakiekolwiek wartościowe i wyważone uwagi, by wytworzyć wrażenie, że jej adwersarzami
      są jedynie osoby prymitywne, o słabej percepcji i z niezbyt pojemnym aparatem poznawczym, a [w domyśle] popierający tezy z pierwotnego tekstu, to "młodzi, wykształceni, z wielkich miast".  
      Dosyć prymitywna technika manipulacji, tutaj trochę zawoalowana, jednak wciąż widoczna.
       
      Z innych ordynarnych technik manipulacji, jest też nazywanie oponentów "chłopcami", a nie "mężczyznami", próba zaszczepienia wstydu i/lub poczucia winy.
      Dalej też jest dosyć standardowo, sofizmaty rozszerzenia, różne sposoby mające uwiarygodnić tekst pisany pod z góry założoną tezę.
       
      Zabawny wydaje się akapit, gdzie zostaje zadane pytanie retoryczne, czy feministka musi być sfrustrowana seksualnie [oczywiście zostało to wyśmiane jako krzywdzący stereotyp], a chwilę wcześniej
      autorka określa część osób identyfikujących się z konserwatywną prawicą jako inceli i miłośników teorii spiskowych. 🤣
       
      Co myślicie na ten temat?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.